Jump to content
Dogomania

Beatrx

Members
  • Posts

    4822
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by Beatrx

  1. [quote name='xxxx52']Wiesz z tymi genami do strozowania masz racje ,bo najwiecej tych genow ma ,nie nasz owczarek niemiecki ,ale nasz papillon[/QUOTE] bo ON nie jest psem do stróżowania tylko do współpracy z człowiekiem.
  2. można psa próbować uczyć stróżowania, ale jeśli nie ma tego w genach to stróż będzie z niego żaden;) to, ze sam nie przejawia chęci stróżowania nie znaczy jeszcze, że stróżował nie będzie jak się w nim odpowiednio pewne popędy pobudzi, ale musi mieć je w sobie, żeby było co pobudzać.
  3. [quote name='xxxx52']Jak moi rodzice wyjezdzaja ja sie przeprowadzam do rodzicow na 2 tygodnie z moimi psami i sie psami rodzicow zajmuje.tak czynimi od 20 min lat.Gdy ja wyjezdzam zawoze psy do rodzicow,albo jade z psami na wakcje,albo moja sasiadka z ktora od lat spacerujemy w godzinych 9 rano i 17 po poludniu zabirze moje psy do siebie do domu,tam sa 3 inne i wspolnie zyja pod sasiadki dachem i czekaja na moj powrot.[/QUOTE] nie każdy może zostawić psy z rodzicami, dziećmi czy sąsiadką. nie zawsze można zabrać psa na wyjazd ze sobą, czasem lepiej dla samego psa będzie zostać na miejscu. i dlatego powstały hotele dla psów.
  4. zacznij od dzisiaj;) to do nowego roku już będziesz miał siad i waruj:cool3:
  5. Beatrx

    nieufny pies

    za każdym razem jak babcia się pojawia to niech spokojnym ruchem rzuca super smakołyk OBOK psa. niech to będzie np. kawałek suszonej kiełbaski czy parówki. na psa nie patrzy, nie mówi nic do niego, nie zwraca na niego najmniejszej uwagi, po prostu lekkim ruchem (tak, żeby go nie przestraszyć) rzuca żarełko obok. ale na tyle blisko, żeby psiak widział, że coś tam upadło. psisko sobie skojarzy pojawienie się babci z żarciem i zamiast agresji będzie oczekiwanie na żarcie;) w ciągu dnia też od czasu do czasu niech mu coś rzuci, ale też niech nie zwraca na niego uwagi tylko po prostu jak się pojawia to niech przy psie ląduje coś dobrego. naucz go komendy zamykającej jadaczkę;) jak psisko zaczyna się drzeć to nagle powiedz dość głośno "ciiiiiiiiii", tak zeby pies zwrócił na Ciebie uwagę. jak zrobisz to z zaskoczenia to psisko zainteresuje się Tobą i przestanie szczekać. wtedy go pochwal i nagródź. jak będziesz miał już tę komendę wypracowaną to poproś o pomoc kogoś z domowników, niech ten ktoś pójdzie i naciśnie dzwonek raz, krótko. Ty w tym czasie ćwicz z psem komendy np, siadanie i warowanie na zmianę. miej psa na smyczy, żeby uniemożliwić mu pobiegnięcie do przedpokoju. po naciśnięciu dzwonka, jak pies się pobudzi to natychmiast powiedz głośno i ostro "NIE" (albo inne słowo, którego używacie do skarcenia), potem daj mu komendę np. do siadania i jak siądzie to pochwal i nagródź. jak już krótki dzwonek będzie dla psa tłem to osoba pomagająca może przytrzymać dzwonek trochę dłużej, ale schemat dalej jest ten sam. jak nie masz kogoś do pomocy to ta opcja z nagraniem dźwięku jest dobra, bo możesz sam sobie poradzić;) a komenda "ciiii" jest po to, jak pies zacznie szczekać jak ktoś "z zewnątrz" zadzwoni.
  6. wychowanie szczeniaka zaczynasz od pierwszych jego dni w Twoim domu. 4 miesięczny szczyl da radę spokojnie się nauczyć chodzenia na smyczy, siadania, warowania, stania, przychodzenia na wołanie. oczywiście nie będą te komendy wykonywane na poziomie takim, jaki prezentują psy szkolone długi czas, ale podstawy już psisko powinno znać. jak nauczysz szczyla od małego, ze praca z człowiekiem jest fajna, to będziesz miał potem łatwiej;) póki co jedynie nagradzaj psisko i dawaj mu komendy do wykonania wtedy, kiedy na 100% wiesz, że je wykona.
  7. [quote name='PaulinaBemol']Ale robienie z psa człowieka do niczego dobrego nie prowadzi. Mi się tam wydaje że pies jest szczęśliwszy jako pies...:roll:[/QUOTE] tylko, że mówienie "mój pies jest członkiem mojej rodziny" to nie robienie z psa człowieka;) tak samo jak męża nie traktuje się jak syna, a syna jak męża tak i psa nie powinno się traktować jak syna czy męża, tylko właśnie jak psa. ot, każdy ma swoje miejsce w rodzinie i tyle.
  8. [quote name='Lotty']Dokładnie. Mało tego. Pewnie niektórzy hodowcy zaraz mnie " zjedzą", ale nie wyobrażam sobie wypożyczenia psa do innego kraju tylko po to, aby zdobył tamtejszy championat lub pokrył parę suk. Pies to nie książka, rower, łódka czy inny przedmiot żeby go wypożyczać.[/QUOTE] a co jeśli pies dobrze znosi rozłąkę z właścicielem czy takie wyjazdy?
  9. rozwalają mnie tłumaczenia ludzi, że piesek odbiegnie za sarenką "tylko" na 100metrów, a potem sam wraca i problemu dla nich nie ma. bo piesek kanapowiec to i tak nie dogoni. a tego, ze sarence coś się stanie uciekając przed takim kanapowcem to już nikt nie przewidzi.
  10. tylko dla mnie pogonienie sarny zaczyna się już od samego startu, nieważne czy po starcie pies przemieści się 2 metry czy 200. a jak ktoś psa nie opanuje na tych 2-3 metrach to i owszem, smycz obowiązkowo.
  11. [quote name='a_niusia']w lesie pieski powinny chodzic na smyczach...szczegolnie zas te, ktore lubia sobie cos pogonic. a co jesli np sarenka to jeszcze maly koziolek, ktory sie potknie, a pies sie na nia wtedy rzuci? to tez niczyja wina?[/QUOTE] to, ze pies jest na smyczy nie znaczy, ze nie może zacząć pogoni. no chyba, ze ktoś jako smyczy używa 60cm pejczyka, wtedy będzie ciężko. a jak ktoś ma 2 metrową smycz to na niej spokojnie pies wystartuje żeby pogonić. i już go z tej pogoni można odwołać, zamiast czekać aż smycz się skończy i pies szarpnie do przodu. psa trzeba trzymać w lesie blisko siebie, zwłaszcza jak w koło są krzaki w których taki koziołek może siedzieć i nie ma opcji, zeby pies się na takiego koziołka rzucił. a jeśli ktoś puszcza psa daleko, tak że nie widzi co jest za krzakami to winny za pogryzienia kogokolwiek jest właściciel.
  12. [quote name='a_niusia'] co jesli sarna bedzie bardzo mloda i slabsza od psa lub tez stara i schorowana i zejdzie po kilku metrach na zawal?[/QUOTE] niezależnie od tego, czy pies goni sarnę czy nie to ta sarna ucieka. nawet przed człowiekiem ucieka, nie musi być z tym człowiekiem pies. i jeśli ktoś zatrzyma psa po 2-3 metrach od startu to nijak nie będzie winą tego kogoś, ze sarence się zmarło. no chyba, ze winą obarczamy za samo wejście do lasu.
  13. nie chodzi o to, żeby z pogoni prąd zawrócił tylko żeby go z rytmu wybić i wtedy przywołać. a jak przywołanie leży to OE można sobie co najwyżej na ścianie powiesić.
  14. [quote name='asiak_kasia'] Spaniel nigdy do konca swojego zycia nie był w 100% pewnym psem (pomimo przerobienia wszelkich możliwości od OE po gwizdki, nic nie dawało pewności[/QUOTE] w jaki sposób używaliście OE? jak to wszystko wyglądało?
  15. [QUOTE=a_niusia;20189872 jest mu za to w stanie skutecznie obrzydzic, a przede wszystkim uniemozliwic start.[/QUOTE] no tak, ale Tobie jest potrzebne to, żeby Ci suki za sarną w ogóle nie podejmowały pogoni, a np. mi wystarczy, że psisko z pogoni się odwoła. bo to, ze on sobie czasem węszy jak czuje zapach saren mi w niczym nie przeszkadza i niech sobie węszy do woli.
  16. nie forsuj mu łapy, z która nie wiadomo co się dzieje. najpierw ją zbadaj. i nie przesadzaj, ze dwóch dorosłych facetów nie jest w stanie utrzymać w miejscu spaniela... a co do kastracji: a nie zapłaczesz się, jak stanie na tym, ze jednego psa trzeba będzie oddać? albo jak Twój zostanie tak dotkliwie pogryziony przez tamtego, ze trzeba będzie go uśpić? pies psu nierówny, więc to że poprzednie psy nie były kastrowane i się godziły ze sobą nie znaczy, ze i te się pogodzą.
  17. a czemu kastracja nie wchodzi w grę? przy okazji kastracji można by zbadać łapę u młodszego psa, skoro ona boli aż tak, ze on gryzie swoich właścicieli.
  18. [quote name='zmierzchnica'] [B]Beatrx[/B] - jakiej rasy masz psa? Jak uzyskałaś to, że pies się słucha przy zwierzynie? Co to znaczy przykry bodziec, OE, walnięcie smyczą po pysku, kolczatka?[/QUOTE] owczarek niemiecki. akurat u mnie wystarczyło wyrobienie sobie polecenia "stój", bezwzględnego w każdej sytuacji. nie zaczynałam od treningów przy zwierzynie, bo to by sensu nie miało. najpierw nauczyłam go, co to w ogóle jest stój. jak już to wiedział to przenosiłam to dalej i dalej, przy coraz większych rozproszeniach, aż w końcu przy zwierzynie. odpowiednio krzyknięte "stój" przebijało się do jego łepetyny i zatrzymywało go w miejscu. do tego dzień w dzień, spacer spacer ćwiczenia ogólnego posłuszeństwa i efekt następujący: dwa dni temu idąc przez nasz las 20metrów od nas 3 sarny się spłoszyły, mój jedynie zrobił "stójkę" wgapiony w nie (ja z resztą też stanęłam i się gapiłam), a potem powiedziałam po prostu chodź i poszliśmy dalej w swoją stronę. kolce czy bicie psa jak dla mnie jest bez sensu w takiej sytuacji, bo musisz mieć psa na smyczy. lepsza jest OE i gdyby u mojego wypracowanie ogólnego posłuszeństwa nie pomogło to i po takie urządzenie bym sięgnęła. ona obrzydza psu pogoń, a nie jest to jakaś olbrzymia dawka prądu i nie ma co się jej bać. pod warunkiem, ze ot dobry sprzęt a nie ten z allegro za 200zł i jest używana pod okiem szkoleniowca.
  19. [quote name='zmierzchnica'] Ja osobiście nie wierzę w to, że pies, któremu zdarzyło się radośnie pogonić sarnę, może stać się 100% pewny. [/QUOTE] w wieku szczylowatym, jak i ja byłam "młoda i głupia" i puszczałam pieska samopas po lesie mój pies pogonił sarnę. w tym momencie ma 5,5 roku i jestem w 100% pewna, że mi za sarną czy inną zwierzyną nie zwieje. mimo, iż pogoni zasmakował. niektóre psy instynkt mają tak silny, że pomysł gonienia zwierzyny można im wybić z głowy tylko przykrymi dla nich bodźcami, zwłaszcza jeśli nie były od małego uczone pewnych zachowań (czy same uczyły się zachowań przeciwnych do oczekiwanych).
  20. [quote name='GAJOS']Czy pies w czasie mrozów wyjdzie na 120 sekund, czy 150 sekund, do grobu go nie wpędzi. Nie przesadzajmy, że 30 sekund to aż taka wielka różnica, tyle co przejście na drugą stronę ulicy i spowrotem (w momencie gdy psu najbardziej SIĘ CHCE wracać do domu.) Ale OK, ja wyraziłem swoje zdanie, Ty swoje i OK. Nie wgłębiajmy się w temat bo de-facto odbiegamy od tematu.[/QUOTE] tylko to przeciągnięcie psa na drugą stronę ulicy tylko po to, żeby on ciągnął ich do domu z tej drugiej strony i tak nic nie da.
  21. [quote name='GAJOS']Bez przesady... Chodzi tylko o to, żeby pokazać psu, że to nie od niego zależy kiedy wracamy do domu i jaką drogą, tyle. Pies ewidentnie robi co mu się żywnie podoba, i właścicelka ponosi tego konsekwencje. .[/QUOTE] to można to zrobić teraz, jak są roztopy a nie przy -15 jak szczyl jest przemarznięty, bo to droga do choroby, ewentualnie obrzydzenia psu chodzenia po dworze.
  22. [quote name='byska_1997']no ale niestety nigdzie tego nie zglosze jestem nieletnia, zreszta to by i tak nic nie dalo,[/QUOTE] to ile masz lat nie ma nic do rzeczy, anonimowo można to zgłosić. wystarczy chcieć. a jak Ty bierzesz szczeniaka z pseudo i płaczesz nad losem tych psów twierdząc, że zgłoszenie tego i tak nic nie da to naprawdę brak mi słów...
  23. krótka korekta na obroży razem z ostrym NIE (chyba, że psica zareaguje na samo NIE). potem komenda "równaj", czy jakaś inna której chcesz używać na chodzenie przy nodze, naprowadzenie psicy smakołykiem na miejsce, pochwała i danie smakołyku. częsta zmiana kierunku, w który idziecie tak żeby psica musiała się Ciebie pilnować, dawanie jej komend co parę kroków np. pięć kroków i siad, dziesięć kroków i waruj, trzy kroki i stój. generalnie jak ją zajmiesz to nie będzie czasu i chęci na agresję i ekscytację "bo piesek";) a jeśli już jej się zdarzy agresja to korekta i danie komendy do wykonania np. na chodzenie przy nodze, odciągnięcie uwagi poprzez piśnięcie (wtedy psica na Ciebie spojrzy) i bieg w drugą stronę (wtedy poleci za Tobą), jak masz dobrze wyrobione komendy to danie jej np. waruj, do czasu aż się nie uspokoi. możesz tez z nią ćwiczyć siadanie/warowanie przy psach szczekających zza płota.
  24. mój mnie wyprzedza, a jak idziemy na 5 metrowej flexi to i pięć metrów przede mną jest:cool3: to nie chodzi o to, zeby ona Cię nie wyprzedzała, to nie ma najmniejszego znaczenia. chodzi o to, zeby pies szedł tak jak nam pasuje, czyli idziemy chodnikiem pełnym ludzi to piesek przy nodze, idziemy tam gdzie jest pusto to piesek może mieć więcej luzu i dłuższą smycz. byle nie ciągnął. a onek nie tyle potrzebuje zabawy, co pracy. zabawa jest okej, ale niech będzie nagrodą za wykonane komendy, niech zabawą będzie przeciąganie przyniesionego aportu, niech zabawą będzie bezkrwawe polowanie, niech zabawą będzie wykonywanie komend. wtedy będziesz miał posłusznego psa i grzecznego psa;)
  25. [quote name='Prinson'] Oco jej chodzi? [SIZE=4][/SIZE][/QUOTE] ona po prostu nie wie, o co chodzi Tobie;) nie wie, że ma iść przy nodze, nie nauczyłeś jej tego. zostaje skarcona jak próbuje wyprzedzać, ale skoro wyprzedza dalej to znaczy, ze nie ogarnia za co było skarcenie. nagradzaj i chwal to co robi dobrze, karć to co złe. pies musi wiedzieć, co jest okej, a co nie i to Twoja rola zeby jej to w sposób czytelny dla niej przekazać.
×
×
  • Create New...