Jump to content
Dogomania

edie21

Members
  • Posts

    266
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by edie21

  1. [quote name='Karma']Witam i serdecznie dziękuję za gratulacje. Przesłałam trochę zdjęć do arcy cierpliwej Marty i ona je prześle na dogomanię ,abyście też mogli poczuć tamtejszą atmosferę. Ula[/QUOTE] właśnie udało mi sie włączyć dogo.. skoro dopadły nas takie pożądki to warto może oddzelić jeszcze jeden wątek dotyczący samych zdjęć lub wyników, ogólnie myśląc wystaw. jeśli mi się uda, to go jakoś tam nazwę. jeśli się nie przyda to się go za jakiś czas usunie. proponuję podpisywać dane zdjęcia lub wyniki z odnośnikami miejsc. np: wystawa-data-miejsce, albo też pamiętnik: z dziecińswa lub uwiecznienie chwil narodzin, spacery czy wspólne spotkania.
  2. mam jeszcze jedno pytanie. czy pies który wyszedł w jednej rasie razem z moim arnim , o imieniu "[B]figaro[/B] jurajski zakątek" ma już championat? może ktoś mi podpowiedzieć? zanim to sprawdzę nawet w katalogu to tydzień minie.
  3. witam po wystawie wszystkich z dobrymi humorami oraz tych co ich z powrotem nie przywieźli. dzięki za zrobienie zdjęcia mojemu arniemu. dzięki że nie został pominięty w "naszym" archiwum tej wystawy. przepraszam też że nie przyszłam się przywitać ze wszystkimi ale upał a w jego następstwie zły humor i problemy towarzyszące mi tego dnia, nie pozwoliły mi na pogodne podejście i nie narzekanie na nic, może to i dobrze, po co wam taki mruk skoro wszyscy tak fajnie się bawiliście. z daleka było widać że miło spędziliście czas. troszkę wam zazdroszczę. mam nadzieję że następna wystawa uda mi się lepiej. oczywiście nie o wyniki tu chodzi.w końcu "jaki jest pies-każdy widzi".
  4. podejrzewam że o tej wystawie wszyscy i dużo mają do opowiedzenia a raczej do wykrzyczenia. czytając opinie i wypowiedzi oraz słuchając "kątem ucha" innych użytkowników wystawy mam wrażenie że cena wystawy nie idzie w parze z aranżacją czy oprawą. na coś te pieniądze idą ale nie zawsze na to co potrzeba. nie mówiąc o dziwnym nastawieniu do ludzkich problemów i dziwnych oskarżeń z racji wyjazdów z "całą rodziną". pytanie, dlaczego na wakacje pod kraków, na cały tydzień ( z domu pod warszawą) zabrałam wszystkie psy i dlaczego na czas wystawy ich do domu nie zawiozłam,powaliło mnie szybciej niż te ich wykupione słońce na placu.
  5. ja na co dzień lekko śledzę ten wątek. od siebie dodam tylko jedno. kasę wyrwali ale nie wywiązali się . sam wjazd na parking 30zł. do tego wiedzieli o moich zgłoszeniach psów od ponad 4miesięcy. nie potwierdzone zostało żadne bo nie było nikomu telefonu odebrac. coś zostało przyjęte ale zgłoszeni nie wysłali wogóle podejżewam. na ślepo jadę ponieważ jestem na wakacjach w okolicy ok 50 km od miejsca wystawy. sietnie. wakacje a przy okażji wystawa! nie opłacam wcześniej ponieważ nie wiem ile i za co? dalej. próbuję wejśc na teren ale z kąd wziąśc dowód wpłaty albo zgłoszenie,skoro go nikt nie wysłał? kupuję bilet. w biurze zaglądamy w katalog i o zgrozo,dostał się aż jeden pies! rewelacja! udało się! a co z resztą? zgłosiłam fakt nie zarejestrowania zgłoszonych psów a coś trzeba z nimi zrobic. długa przmowa z kierownictwem.potem u weta a za nim doszłam z powrotem do auta, już dowiedziałam się że mam opuścic parking jeszcze przed rozpoczęciem oceniania i bez zwrotu kasy!!!! dlaczego? dlatego że w tym momencie kiedy ja robiłam szum i szukałam zgłoszeń ktoś poszedł do mojego auta oskarża mnie o to, że handluje psami które są ponad 3 letnie i na wystawę ale są małe i to napewno są szczenięta. podsumowanie: 30 wjazd, 130 opłata za tego co przyjeli to 160 a do tego romantyczny weekend! każde gdzieś indziej. mój towarzysz 5godzin na słońcu w aucie. tułaczka po parku z psami przez cały ranek. cienia nie uświadczysz a te ludzie oskarżają mnie o męczenie zwierząt na słońcu w aucie! a wpuścic to absolutnie nie było komu. 160 zł za to że zmarnowałam wystawę, pies nie przygotowany bo jak i kiedy,skoro cały czas z kimś po autem trzeba się użerac a jeszcze mnie wyganiają.
  6. edie21

    Pielegnacja

    no tak. to wszystko prawda ale ja jednak uważam że sama wyczesuję swoje psy za mocno. stwierdzam ten fakt z całą pewnością. jeden z właścicieli podsunął mi swojego psa tylko dlatego że ja, właśnie w tym momencie czesałam swojego a w napływie ambicji nie zauważę czy to jeszcze mój psiak czy już następny. z resztą stwierdzono że ja i liniejący pies ( już po swoim sezonie na wystawianie) to duet bardzo żadki i ciężki do ponownego skompletowania . no i to że takiej okazji nie można od tak sobie przepuścic. radośc właściciela była niezmierna na widok już połowy psa a świadomośc że zaoszczędził jakieś trzy godziny swojego życia na rzecz koszenia trawnika lub sprzątania garażu za widnego ,nie opuści go jeszcze przez jakiś czas. no tak, sprzęt jest ważny ale wszyscy niemal używamy podobnych przyborów dostępnych na naszym rynku ale liczy się też wyczucie. mam szczotkę pudlówkę,która użyta na moim czarnym szpicu zostawiła by scheeperka. myślę że to chodzi o wyczucie. prawdą jest że z psa co chwila,sukcesywnie jakiś włos wypada ale ja mieszkając w bloku nie mogłam sobie pozwolic na fruwające wszędzie i z każdego zakamarka wydostające się kłaki, więc ich nie było. w tym celu co spacer szczotka w rękę , wszystkie śmieci,piach a za razem futro zostawało naprawdę w małych ilościach na szczotce i podłodze na wycieraczce. no dobra ale jeszcze sztuka fryzjerska. ja nie umiem i nie zrobię mojego czekolady na wzór pomeraniana bo to i tak inny pies ale jego matka dzisiaj to chodząca owłosiona niemal małpa. fakt. nie można się do niej dotknąc ponieważ to czego właściciele nie wyczesali zostaje wszędzie gdzie ona się pojawi. tak to jeszcze jedna moja refleksja. ale czy wam się nie wydaje że aby wyczesac psa do ostatniego "zdrowego" włosa należy go pozbawic prawie wszystkiego tego co się temu podda? zdrowy włos nie jest ani połamany ani zbyt szorstki więc nie uszkadza się od razu. to jest to wyczucie. trzeba to nieprawidłowe czesanie powtarzac i w taki sposób zniszczyc psu zdrowy włos. stopniowo i powoli. poprostu już sama doszłam do wniosku że to ja nie umiem czesac psa i wyczesując go w taki sposób,doprowadzam do tego że nie ma podszerstka a włos leży. z drugiej strony,jeśli tego nie robię to mogę te futro nawet jeśc. tyle go wszędzie lata. coś za coś.
  7. ja oczywiście się wybieram od samego początku. i jak zwykle zwalęsię całym stadem w liczbie 1. ale fajnie będzie zobaczyć mojego naturystę na tle innego psa ubranego w futro. jednak ja go chyba w dalszym ciągu za mocno wyczesuję. może i m tym razem uda się jakieś foto zmajsrować?
  8. filonku. co do mnie to sama do siebie nie gadasz to tylko ta dogomania sobie w kulki leci. w ciągu miesiąca może ze dwa razy się połączyłam. poprawkę chcę nanieść do stawki krakowskiej. LUGER patland to wilczy psiak jest. jego się bać nie trzeba. a w okolicy krakowskiej wystawy podeślę jeszcze kilka fotek maluchów.
  9. Mam już ponad 2 miesiące. Ważę nieco ponad 1,5kg. Tu dalej cicho ale nie do końca. słuchy niosą że jednak zjawił się jakiś piesek w takim samym lub podobnym umaszczeniu jakie ja noszę. Może pozwoli się zakusić i sam wpadnie tu przywitać się?
  10. witam po długiej przerwie. już sobie obejrzałam fotki tego nie do końca czekoladowego pieska. powiedzcie mi tylko czy dalej jestem sama bo to pomerek czy to jest już maluch? moja panna ewidentnie zapowiada się na nie taką mini. ma już 2 i pól miesiąca i swoje waży. ponad 1,5kg. czarna siostra nieco więcej.
  11. [quote name='filonek_bezogonek']Mnie ta Twoja sunia przypomina taka suczkę, która była kiedyś u Pani Bartosiewicz. Z Łodzi nie pamiętam szczegółów ale wydawało mi się, że ona jak najbardziej była w typie szpica małego (klein) a nie pomeraniana. Zdjęcia ( resztę wrzucę) jak się dostanę do mojego komputera na którym mam zapisane zdjęcia... być może jeszcze w tym tygodniu ale to nic pewnego.[/QUOTE] dzięki za opinię .sama też tak myślałam ale pewności po pewnej wystawie mi zbrakło. trochę "dołka" załatwiło resztę. w razie przekwalifikowania to ja z zasadzie nic nie tracę i nie zyskam. płakać nie mam zamiaru i nie myślę a i tak prowadzę małe czarne.
  12. [quote name='filonek_bezogonek']edie moim zdaniem to ona wyglądała na szpica małego a nie ma mini ale może mi sie wydawało. Możesz nam zdradzić tajemnice jak sie nazywa ta suczka i po jakich jest rodzicach ?[/QUOTE] metrykę ma po kolorowych pomerkach najbliższe pokolenia. a to jaki to pies,zdradzę dopiero jak się rozstrzygnie i ureguluje definitywnie moje prawo własności dotyczące tego psa. czy wszystkie fotki dostałaś? było ich kilkanaście a na końcu maluchy u mnie na kolanach.
  13. no ja to mam szczęście. co to się wyprawia? jak wcześniej pisałam o problemach z dogo to magi potwierdziła że faktycznie jest coś nie tak jak trzeba. ale teraz to ja już nic nie rozumiem. 16 maja są ostatnie posty a ja dopiero teraz mogę coś zrobić. podpowie mi ktoś coś jeszcze więcej na temat pracy dogo? przecież ja od ostatniego mojego postu dopiero teraz czytam strony, a to było duuuuuużo wcześniej niż posty innych osób. pytanie do pań,które były w łodzi na wystawie. czy pamiętacie to maleństwo,które biegało obok arniego towarzysko? mała czarna suczka jeszcze z siwym ogonem i portkami. czy ona kwalifikuje się na mini? wg.mnie to nie ale może wy coś podpowiecie. zadaje pytanie,ponieważ hodowczyni się oburza na pomysł przekwalifikowania jej na małą. czy ma rację. przypomnijcie sobie kobitki.
  14. jeśli wyszło coś z moich wypocin to już same sobie to zdekonspirujecie. poprostu kobitki muszą sobie same rozpoznać swoje psiury.
  15. filonku. nasłałam ci tego troszkę, nie wiem jak to twoja poczta przemieli ale robiłam to tak jak bym sobie wysyłała. o2 umie dużo przemielić. samych załączników może być do 100KB.
  16. filonku. spróbuję ci kilka foto przesłać na maila.
  17. kupiłaś psa rodowodowego ale czy na wystawy i do hodowli? po ustaleniu takich faktów,łatwiej o wyprostowanie sprawy. umowę się spisuje ale czy ktoś się boi czy nie świadczy o uczciwości i odpowiedzialności za "produkt" ja kupując jednego ze swoich psów, pełnowartościowego mam dziś problem ponieważ wyrósł nie pełnowartościowy. dostałam zwrot części wartości.ponad połowę. w innym przypadku ,kiedy pies wyrasta na coś innego niż założyłam ja, ale z winy moich nie dociągnięć, nie dopilnowania,po prostu nie mogę domagać się nic a pretensję nieć do samej siebie. jeśli nie mam pewności to kupuję psa dorosłego. dla mnie to żadna różnica a jeśli psiak spełnia wymagania,to jego cena warta jest tej pracy jaką hodowca w nią włożył. i tyle. uczciwość? tu nie ma takiej potrzeby, jaki pies jest,każdy widzi. jak się nie znamy na rasie to warto pierwszym razem nie mieć pretensji do hodowcy ale uczyć się na tym co jest. nawet skundlony jork czy nie dociągnięty rasowiec powinien być prowadzony w swoim życiu jak do wystawy. to naprawdę pomaga. a pro pos etyki, musimy o nią sami zadbać a nie oczekiwać. wtedy nie zginie.
  18. powiedzcie mi co się dzieje? od kilku dni wchodzą mi puste strony dogomani. albo lepiej, napis dogomania po prawej stronie i jakieś prawie nie czytelne "coś-ie". czy to jest powszechny problem czy to jest udręka tylko z winy mojego sprzętu? tyle fotek i wypowiedzi w tym czasie doszło a ja dopiero teraz mogę coś przeczytać czy napisać. był u mnie kolega przez jakieś kilka dni i miał chęć na bieżąco coś powstawiać i niestety nie doczekał się otwarcia stron i pojechał sobie. moje zdjęcie rewelacyjne tak jak wasze to nie są ale też wasze psiurki tam biegają,
  19. czy mam rozumieć że nie lubisz czytać książek czy ja mam ich tak nie pisać? niestety nie byłam w stanie zlokalizować w łodzi na wystawie osoby,która ma coś wspólnego z lapkami.
  20. a co powiecie o tym estońskim średniaku? kolorowy to kolorowy ale chyba jednak nie był tym do czego przyzwyczaiłam się w czechach. mój kolega,który był ze mną na wystawie zrobił mu zdjęcie ale nie wiem czy coś wyszło.
  21. do dzieci nie można mieć pretensji, już po raz kolejny tu to powtarzam. dzieci obsrewując świat, uczą się. podpatrywanie piesków czy kotków daje im możliwość zrozumienia zasad i sztuki tworzenia potem własnej rodziny. problemy robią się później,gdy dorastają a etap rozmów z rodzicami mają za sobą. moim zdaniem,10 latki,o której tu się zaczęło, nie ma co ruszać tylko pokazać jej,a nie tłumaczyć od razu coś do czego nie jest dojrzała,by to w ogóle zrozumieć na tym samym poziomie co my.
  22. hej! i tu zrobicie błąd! jak chcecie uświadomić kogoś zamykając się przed nim? to taki mały żuczek kiedyś wpadnie na forum z ciekawości i sobie poczyta. każda rozmowa i prawie każdy wątek opiera się na tych samych zasadach. aby się wtopić,zrozumieć i pojąć klimat ,będzie musiał połapać się o co chodzi po stylu rozmów. będzie musiał się zastanowić dlaczego wszystko jest takie trudne do zrozumienia. dlaczego nasze rozmowy są takie skrótowe. pomyśli sobie. połapie fakty i dalej jak wodospad zacznie myśleć tymi samymi kategoriami. a wtedy sam wszystko zrozumie. wpadłeś we wrony-kracz jak i one. tak .elita jest dobra ale na krótką metę. tłumaczenia nie pomogą ale zachęta. inaczej stworzy się elita a obok powstanie inna. a takich może być więcej. więc tak jak ja tu wpadam i mówię do was jak do swoich, tak samo inni tak mogą. ja jestem tego samego zdania co wy ale ktoś inny może nie mieć jeszcze własnego. tu też trzeba pracować. nie tępić tych co postępują źle ale propagować dobre zasady i dawać przykład. elita to nie odpowiednie słowo. to tworzy bariery. nie potrzebnie nastawia wrogo. nie należy potępiać tych innych ale szanować jeszcze bardziej tych,którzy postępują zgodnie z naszymi przekonaniami. tu pomaga tylko antyreklama istniejącego już towaru. po prostu należy głośno wypowiadać błędy tych ludzi i egzekwować poprawę. złe warunki podczas sprzedaży zgłaszać i domagać się interwencji. utrudniać proceder. robić jakieś problemy tym co drogo przepłacili za psiaki a zrobili to świadomie. mi sąsiedzi chcieli wmówić że kupiłam kradzionego psa. a tu policję niespodzianka spotyka, mam rodowody powystawiane na mnie i nawet chipy na wypadek gdyby któryś się zrobił nie czytelny. lecznicach rozwieszać uświadamiacze. jeśli znamy konkretne przypadki to powoływać się na nie oficjalnie,jako przykłady nie profesjonalizmu i nawet nie amatorszczyzny. ale jeśli są ludzie którzy lubią kundelki to wspaniale. powinni oni się zająć tymi co pod blokami biegają, te mają zupełnie za darmo. za stare? nic prostszego, tyle suk biega 2 razy do roku. na pewno da się jakiegoś maluszka wyciągnąć z pod balkonu. a na pewno sam po osiedlu zacznie biegać zanim pod samochód wpadnie.
  23. hej kochani! ja na koniec z prośbą w imieniu koleżanki,która nie posiada internetu. jej transport nie wypalił a teraz została na lodzie. potrzebuje ona się zabrać z kimś na wystawę do łodzi na sobotę. mieszka w środzie wlkp. koło wrześni pod poznaniem. dojechałaby do kogoś do poznania ale w nocy trudno o połączenie takie aby zjawić się na odpowiednią porę do osoby,która by ją zabrała. nie mówiąc już o łodzi. to jest trudniejsze w jej przypadku. dołoży się do paliwa. jeśli ktoś by pomógł to proszę o info na pw a ja zaaranżuję połączenie. przekażę info lub numery telefonów.
  24. dzięki za fotki foxa. widać jak chłopina przez to lato zmizerniał. aż szkoda że to lato musi nadejść. znowu przeżywam rozczarowanie z tego powodu. jak zwykle kupe futra na szczotce zostało i połowa nie dotrzymała się wystawy. ale mój pies tak lubi. najwyraźniej podoba mu się lnienie na 2 tygodnie niemal przed każdą wystawą. kawałek pieska z tego foxa jest w porównaniu z pomkami.
  25. nie. typ psa i klasyfikacja tak, ale nie rasa. pochodzenie szpica średniego,(który w tej rozmowie domyślnie jest szpicem niemieckim średnim,) jest czysto europejskie. niemcy,holandia.skandynawia. amerykański szpic nie pochodzi z europy i nie jest uznany przez fci jako rasa. ma trochę inny charakter, strukturę futra i predyspozycje jest bardziej żywiołowszym psem od tych z europy.. istotnie,jeśli istnieje ta odmiana w różnych rozmiarach, można było by nazwać ją średnią. ale czy tam średni znaczyłoby to samo czy coś mniejszego czy większego ,to nie wiem. konkretnie w rozmowie poruszono temat europejskiego szpica niemieckiego.
×
×
  • Create New...