Jump to content
Dogomania

edie21

Members
  • Posts

    266
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by edie21

  1. edie21

    Katowice 2009

    trochę zaskoczyły mnie niektóre barwy, nie potrafiłabym ich wszystkich nazwać. nie wiem który, ale jeden jest tak dziwnie umaszczony, ani rudy ani biały ani wilczasto kremowy. zupełnie nie poznałabym się na ulicy że to może być pies wystawowy. trochę się zapentlam w tych swoich sprecyzowanych wymaganiach co do koloru. kiedyś szpica z krawatem lub jakąś plamą nie sprzedano by mi z celem wystawiania. no ale to może było kiedyś. może i tem psiak ma być miniaturą t trakcie wymiany futra a mi się wydaje że jest w typie małego.
  2. edie21

    Katowice 2009

    czy mnie komputer nie myli? zjawiło się to pół czekoladowego psa? widzaiałam jakiegoś w czarne laty i ciapki ma nogach ale byly dwa łaciate. prawda? ja nie wierzę swojemu komputerowi do końca w to co pokazuje na ekranie. czy wyrósł na małego czy zatrzymał się w mini? neutralko. kiedyś wstawiał ktoś foty na forum tuż po ich przybyciu. można by je wstawić na moim wątku z czekoladką? z opisem jakimś lub te co tu się znalało z opisem na której to wystawie?
  3. no nic. na tą czwilę sobie nie poradzę jeszcze
  4. no to pomału naprawiam błędy i powoli nadganiam zaległości.
  5. no trudno. tym razem nie wyszło
  6. to jest widmo JEMY i kocicy. bardzo się polubiły. okazują sobie dużo czułości. kotka nie tak jak pies ale za to w ogóle nie ma zamiaru jej wydrapywać oczu tylko domaga się pielęgnacji uszu.
  7. [IMG]http://images40.fotosik.pl/102/dd6397a95987d685med.jpg[/IMG]
  8. no i stał się. pierwsze urodziny czekoladki a jak do tej pory nie zjawił się inny kolorowy braciszek ani siostra. jak już obiecałam wstawię jakieś fotki jeszcze ale strasznie opornie idzie mi nauka na komputerze. napewno podszkolę się i na rocznice urodziń coś powinnam wstawić.
  9. przepraszam i poczuwam się do winy. jednak poczułam się też zlehceważonana tylko dlatego że nie chciałam wcale kupować psa. co szkodzi hodowli odpisać? po to podają kilka kontaktów by można było zdecydować się na jeden z nich,ten który pasuje. na tą chwilę wybrałam maila bo internet kosztuje np. 60 zł miesięcznie a telefonowanie tylko do samej rodziny czasem więcej. fakt. przyznaję się i nie wstydzę że na tą czwilę liczę się z groszem. wolę kupić jedzenie dla psów niż telefonować jeśli jest inna, tańsza w tym momencie dla mnie, forma kontaktu. zły moment dla mnie i dziwnie to wyszło. przepraszam. nie wpadło mi na myśl że ktoś kto ma internet być może na stałe, nie przeczytałby maila. napewno nie porównałam tej pani do siebie samej. poprostu wstyd mi przyznać że nie stać nie na pewne rzeczy tylko dlatego że psy hilsa jedzą. tu fakt że pani czekała na poważne oferty więc wykonanie telefonu w tej sprawie byłoby dla mnie tylko fanaberią. do tej pory używałam netu tylko w konieczności bo na kartach zdrapkach kolosalne sumy się traciło. jeszcze raz przepraszam. myślę że pochopna ocena ludzi to nie tylko moja tu i teraz wytknięta wada ale i pare osób ma ten sam problem. przepraszam jeszcze raz
  10. ruszcie kobity wyobrażnię . jak musiałby wyglądać szczeniak czarnego 6 czy7 tygodniowego szpica w toważystwie równie czarnych lub szylkretowych persów? kiedyś takie coś zrobię.
  11. udało mi się obejżeć i widzę doskonałe cechy charakteru u psa na kołkach. nie jest to ani drastyczne ani makabryczne ale prowadzące do celu. absolutnie nie pokazuje tam żadnej męczarni psa! ta meoda pozwala wyłonić najbardziej zrównoważone egzemplaże. przecież to też powinno być ważne. ta metoda pokazuje że pies się nie boi i jest pewny. krzywda mu się nie dzieje i on się przed tym wcale nie broni! to ważne by ufał właścicielowi. tak .to wymaga nauki ale pies nie posiadający takich predyspozycji nie pokazał by tego co ten. ringówka była na tyle lużno by psiak sobie krzywdy nie zrobił. my patrząc na takie praktyki wychodzimy z założenia że są złe a jednocześnie myślimy że pies wyrasta z tego kręcenia i starszy spokojniej stoi w miejscu. fakt. sama bym się tego nie podjęła bo za małą mam wiedzę i wprawe. ja to może mogła bym psu krzywdę zrobić ale ktoś kto to robił, wie doskonale w co się bawi i wyszło mu to. prawda że te maluchy się kręcą jak robaki ale za mało mi młodych małych sztuk, które tak samo jak mój wilczy szpic, popatrzą, zastanowią się zamin coś zrobią. trochę brakuje mi tego ale jeszcze się uczę i kiedyś będę miała takie opanowane. maluchy i przedewszystkim dobrze wychowane psiaki jak ten większy. zrównoważenie wylewności i powściągliwośći czy też żywiołowości i dystansu psa zależy w dużej mierze od nas ale opanowanie pies ma swoje, my tylko możemy dopuścić do tego by pies je stracił. te kołki pokazują że piesek opanowany i skupiony był. to dobrze. inteligentny pies sam sobie krzywdy nie zrobi ale sam tu napewno by nie wszedł. poprostu widać że w ogóle nie chce z tamtąd zejść bo tak mu tam dobrze.
  12. może nie tylko chodzi o zapamiętanie ale bardziej o naukę skupiania uwagi na właścicielu. aha! skoro nic innego nie robię to przy okazji nie dzieje mi się krzywda to fajnie! a jeszcze jak mnianciu w pysia dostanę to już bosko! to jest tak jak w tym etapie rozwoju pszychcznego szczenięcia, które wymaga dyktowania jemu całego życia. ale trzeba trafić a odpowiedni moment. to wtedy działa. metoda zaś jest złota jeśli się potrafi to z kołka na dywan przenieść.
  13. ja nie jestem w stanie tego nawet odtwożyć ponieważ zamiast filmiku to jakiś przyjaciel ma prośbę a ja nie wiem co z tym zrobić.
  14. podobna do wszystkich innych ale to moje zdanie bo ja to tak tylko po klasyce jadę. wiesz,czarne to czarne,rude to rude a białe to białe tylko pomarańczowe to rude. a tak przy okazji zmiany futra to widuję takie coś podobne do twojej panny tyle że młodszą ok.miesiąca. ale interesuje mnie to czy twoja do okoła oczu jest też ciemniejsza i przyrudzona? tak jak by się mocno zapłakała. pytam czy to norma i wszystkie rude tak mają? ja do tej pory myślę że to domena tylko tych piesków z problememi "ocznymi"? duże oczka małe główki a przy okazji skóra powiek naciągnięta aż tak że się do środka wywija razem z rzęsami i drażni oko. nie mam porównania ze swoimi bo te zawsze czarne,nawet jak by im do oczu smoły nalał to by nic nie było widać po tym ich płaczu. może koło oczu wszystkie rude tak się wybarwiają?
  15. loguję się anie widać efktu zalogowania. nie mogę się zalagować nawet po kilka razy. to znaczy okno logowania jest widoczne w dalszym ciągu. a z drugiej strony to udaje mi się coś kilka razy wstawić. dzięki asiaku za tłumaczenie. tezaz to jest śmieszny obrazek
  16. a co właściwie jest napisane na tm obrazku z kotami?
  17. po raz pierwszy odzywam się do ciebie na forum. nie byłam w stanie wszystkiego przeczytać i obejżeć bo tego jest strasznie dużo. wymiękłam. rośnie ci pannica. a takie oczka to normalne u takich matutków jak te. moje pieski te co są wyższe nie mają tego problemu. mniejsze już tak. szczenięta wyrosły a problem zmalał. w przypadku moich to piasek ze ścieżek, pyłki i trawa. kurz z ulicy i takie tam. wilczy szpic ,a za razem i więkrzy nigdy problemu nie miał, te małe zaś to zależnie od wysokości trawy i wilgotnoći podłoża. nawet z pod butów na tej wysokości oczu,wszystko wpada. w sezonie wystaw musiałam po każdym spacerku oczka przecierać i osuszać bo nie obeszło by się bez pożądnego zapalenia spojówek,spowodowanego przez brud z ulicy. jeśli ta strategia nie podziała to wtedy poszukaj przyczyny w budowie czaszki i oczodołu oraz przetoki nosowej. ale w polsce i przy tych miniaturowych rasach to już żeśmy przywykli do tego. mój arny tego nie ma ale jest więksiejszy no i głowę ma solidną. jego większa czarna córa, ma taką samą budowę głowy i też nie płacze. ot takie sobie moje przemyślenia. ten twój psiak ma naprawdę więcej zdjęć niż my wszyscy razem wzięci. powodzenia. niech je tyle ile trzeba zeby była zdrowa,solidna i mądra. z drugiej strony jak ty sobie radzisz z nauką na łakocie? tu wet trochę racji miał z tym głaskaniem po głowie, bo przecież jak ci taki wyrostek pół kotlecika zarombie z tależa,to już ma dobry obiadek na cały dzień. odnośnie białego...to mieszkałam tam sezonowo z psami przez kilka zim. w lesie, bardziej pod granicą. ty jesteś drugą osobą ze szpicem, która tam poznałam.do 2006 nie było tam nikogo z takim psem.więc nie wiem czy to co wet zareklamował,jest właściwie szpicem. tak że forsuj sobie karierę. pokazuj się z nią jak najczęsciej i opowiadaj o rodowodach. życzę ci aby to odniosło jakiś dobry skutek.
  18. masz tu rację. ogłoszenie było jawne a ja nie pamiętałam takich rzeczy i absolutnie nie o to chodziło by pokazywać palcem. jeśli ktoś czuje się urażony to przepraszam. mój problem polegał raczej na tym ,że nie było żadnej odezwy ze strony tej hodowli. co do maili ,to wysyłam je czasem po kilka razy i czasem wraca info że nie zostało doręczone, bo nie, lub za duże czy potraktowane jako spam. takie podejżenie. nikt się nie odezwał bo nie opłacało mu się to. wniosek taki wyciągnęłam,ponieważ na samym wstępie napisałam, że nie miałam zamiaru kupować psa. oraz to że zaintrygował mnie nie czytelny kolor na moim komputerze. po prostu chciałam zaspokoić ciekawość, i tak też napisałam. no nic, nie ona pierwsza. ci co mają coś na sumieniu jeszcze nigdy nic mi nie odpisali. najbardziej rozbawiła mnie pani,która zaproponowała mi kiedyś kupno psa z metryką taką jaką zechcę, chodzi tu o kolor czarny. jak wiadomo, czerni w mini jest mało, więc za nie znaczną dopłatą 1000zł,owa pani wyda mi pieska wielkości niemal takiej jak moje oraz ewidentnie w typie moich,z metryczką, a z wpisem pomeranian. no i oczywiście z zastrzerzeniem aby broń boże, przypadkiem nie przekwalifikować na swoje miejsce. oświećcie mnie proszę ponieważ tego już nie wiem. czy w metrykach w ogóle wpisuje się słowo pomeranian? czy niemiecki miniaturowy? ja takich nie mam więc nie mam pojęcia zielonego jak to jest. i do puki nie mam psa takich parametrów,to nie odkryję tego sama.
  19. ktoś z krakowa wystawił fotografię czegoś co podobne jest to czekoladowego pudla i na przedbiegu psuje aurę "mojej modzie". nie umiem wstawiać zdjęć ale widzieliście też że niejednokrotnie pieski mają krawaty i tak dalej. ładne jest też zachowanie innej hodowli, która też nie odpisała na mojego e-maila. w dziale pomer...wystawiony jest za 2800zł piesek ale nie wiem jaki ma kolor. jawnie się przedstawiłam i zapytałam czy to co widzę to jest czekolada czy tylko mój komputer tak to widzi. pytałam czy jest to orange czy brąz. u mnie to wygląda tak: mama jest bardzo jasno kremowa a szczenię ciemny czy czerwony orange. proste pytanie. trudna odpowiedź. nawet miska mojego psa w rzeczywistości jest fioletowa a widać ją jako niebieską. czy nawet kubraczek koloru pomarańczowego u mnie widać na żółto. hodowle boją się przeszpiegów? jakich? demaskowania? czego? może tego że ktoś się dowie że krycie jest fikcyjne albo szczenie podłożone.
  20. to pierwsze wielkie i czarne,jest siostrą czekoladki JOJO. 1- JEMA Wbrew Pozorom 2-rodzice,jak byli piękni i młodzi : I-TAKA Mumuru i flagowy ARNY Sladka Opavia. 3 i dalej- JEMA i JOJO 7-z rodzicami widać też wilczego Felixa
  21. będę oszczędna w napastowaniu ciebie kotku filemonku. dzięki. fajnie że coś doszło. to pierwsze takie wielkie, to jest siostra czekolady JOJO. 1- JEMA Wbrew Pozorom. 2-rodzice jak byli piękni i młodzi: I-TAKA Mumuru i Arny Sladka Opavia 3 i dalej: JEMA i JOJO
  22. niedawno gdzieś wyczytałam że jest miot takich ssów jednak nie mam pewności czy godny polecenia ponieważ ogloszenie było na stronach netu a nie bardzo pamię tam gdzie, jeśli zaś idzie o polecaną godność to delikwent słowem nie bąknął czy te psy ma rasowe czy tylko suka stała obok takiego( dosłownie tuż przed takim). ale jak znajde namiar to się odezwę.
  23. chylę czoła ponieważ wy macie możliwość czerpać wiedzę dostępną w innych językach. ja niestety długo czytam po czesku i do tego po kilka razy bo samo czytanie sprawia trudność dla kogoś kto sam nie jest pewny własnego języka. nie wspominając o innych,ruskim,który jest znany starszym i angielski czy niemiecki,których nie mogę się nauczyć już od lat szkolnych.może są jakieś polskie wydania starsze,których już nie ma w sprzedaży? ja takich nie pamiętam lub nie znam wcale. widziałam tylko jedną książeczkę poświęconą szpicom niemieckim,do tego grubą na całe 40 stron. pierwszą książką, w której widziałam szpica,była książka poświęcona hodowli zwierząt gospodarskich. pies tu sprawował rolę zwierza wiejskiego jako stróża sadów czy zwierząt. przedstawiony raczej jako pies na łańcuchu. ale za to bardzo ładnie i profesjonalnie miał zaprojektowaną budę. teraz się takich nie spotyka. no nic, nie marudzę, może znajdzie się jeszcze jakieś polskie informacje pisane.
  24. no to i ja! szalona małolata też się dołączę. pużno to pużno ale się nie wyłamuję. składam też życzenia.... właściwie to nie...nic ci nie życze... sama wiesz czego sobie życzysz. bo potem jeszcze powiesz że jakieś skompiradło ze mnie. no i że tylko życzę ci zdrowia,szczęścia pomyślności, a ty chciała byś na ten przykład sukcesów lub pieniędzy. wieć pożyczę ci tylko tego co sama sobie zechcesz. wiesz. pożyczę. jak mi trzeba będzie, to napewno mi oddasz. ale poważnie: 100 lat!!!!!
  25. czy pan szemraj to już nie przesadza z przyjmowaniem zaproszeń do sędziowania szpiców? wydaje mi się czy on prawie 75% ciekawych wystaw obstawił już w zeszłym roku. no ale to moje zdanie. jak na tą chwilę mam tylko 3 aktywne wystawowo psy więc już jego oceny ma każdy w kolekcji. suka to po 2 razy. włacicieli niemieckich szpiców nie ma aż tylu by jeszcze mieli po co tam jeździc. ale to moje zdanie
×
×
  • Create New...