Jump to content
Dogomania

EwKo77

Members
  • Posts

    179
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by EwKo77

  1. Poldek dycho ;) Szczerze, to nawet nie wiem, czy już wychodzi we wdzianku. Jutro albo w sobotę wpadnę do rodziców, to dopytam. Komp mi szwankuje, nawet nie wiem, czy dokończę pisać tego posta :angryy: Kilka zdjątek Diablęcia nizej (sorry za jakość - pstrykane z komórki): [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/f80bd8d4ae8cc06a.html"][IMG]http://images33.fotosik.pl/63/f80bd8d4ae8cc06am.jpg[/IMG][/URL] - śpioch [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/74dea03a4f870ee5.html"][IMG]http://images31.fotosik.pl/64/74dea03a4f870ee5m.jpg[/IMG][/URL] - pomyślmy...wskoczę tuuu... potem tylko biurko, drukarka, papierki, skok na szafkę i jestem na parapecie :diabloti: [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/f16dbea65a291e25.html"][IMG]http://images34.fotosik.pl/63/f16dbea65a291e25m.jpg[/IMG][/URL] - Cześć! Podskakujesz? :mad: [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/c318693014557e59.html][IMG]http://images24.fotosik.pl/119/c318693014557e59m.jpg[/IMG][/URL] - gdzie jest Wally? :cool3: [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/ce3e143db5540430.html"][IMG]http://images34.fotosik.pl/63/ce3e143db5540430m.jpg[/IMG][/URL] - No! Siurki, lecieć, lecieć! Nie obijac się, bo zimno! Trza do domu szybko wracać! [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/27ae8c2edb561172.html"][IMG]http://images30.fotosik.pl/119/27ae8c2edb561172m.jpg[/IMG][/URL] - lalala czarne oczy, bla bla bla czarne oczy - ich nie przeoczysz :p bla bla bla :evil_lol:
  2. tiaa... Są z pewnoscią odpowiedniejsi kandydaci :( Nie wiem, czy rwanie się do adopcji psa, kiedy jest się tzw. singlem, jest rozsądne :shake: Przyznaję, Julka to mój ideał jamola :(
  3. Gadu, gadu... a ja, kierowana niekłamaną i nieukrywaną zazdrością o jamola, zaczynam myśleć nad psiorem "dla siebie" :diabloti: czarna, podpalana, maciupka, roczna, kociolubna jamnicza sunia Julka... jak tak myślę, to kwestia spacerów, tzn. popołudniowego wyprowadzania, to nawet nie takie znowu wielki halooo... w syt. ekstremalnej (jakaś konferencja czy szkolenie) jamola podrzuciłoby się do rodziców - Tofik miałby kumpelkę :razz: Help? :crazyeye: edit, żeby nie było całkowicie OT: Diablatko zaczyna rozumieć, że nikt nie zamierza go nigdzie w czasie spaceru zostawić i to duże, biegnace za nim, byłoby nieźle przerażone/wkurzone/zdeterminowane, gdyby tak się niechcący psinka z obróżki wymksnęła :razz: Powoli też dociera do łepetynki, że zabawką w sumie można się podzielić, z bólem co prawda, ale jest to możliwe, podobnie nie trzeba warczeć na kogoś, kto przechodzi koło łóżka ludzia, przy którym się właśnie śpi ... Czyżby postęp? ;) Mama miała problem z gotowaniem obiadu - szef kuchni siedział pod piecem i poganiał :diabloti: Jak widać, rodzinka stopniowo acz systematycznie owijana wokół pazurka.
  4. O matkoicórko! Jakie śliczności! :loveu:
  5. [quote name='agatabr']Ah dziekujemy, dziekujemy. Postaram sie wkleic jakies zdjatka od Taty dla Synka ;)[/quote] zobaczymy, jak Tofik moze wyglądać :razz: Czekamy z niecierpliwością :p
  6. Ewolucja pewnej wieży: stan pierwotny i pożądany [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/945f3bb24c3f9f31.html"][IMG]http://images28.fotosik.pl/117/945f3bb24c3f9f31m.jpg[/IMG][/URL] wystarczyła chwila nieuwagi i jeden nadpobudliwy jamnik :diabloti: [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/f5757a351e62e06d.html"][IMG]http://images32.fotosik.pl/55/f5757a351e62e06dm.jpg[/IMG][/URL] Wybaczcie odchylenie od pionu :oops: To rude wewnatrz to prawe udko niejakiego El Diablo zwanego ostatnio Toffikiem ;) Pies jest niezmordowany, przejął się rolą i dba o poprawę kondycji fizycznej domowników. I nawet zadyszki nie dostaje :roll:
  7. A tu co za pospolite ruszenie?! :question: ;) [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/e58d574ca6070e37.html"][IMG]http://images32.fotosik.pl/53/e58d574ca6070e37m.jpg[/IMG][/URL] - facet, widzisz te ząbki? Widzisz?! To nie przeginaj! [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/13f5601394024c7d.html"][IMG]http://images33.fotosik.pl/54/13f5601394024c7dm.jpg[/IMG][/URL] - źle rzepa pod paszką zapiąłeś, weź to chociaż popraw! :motz: Tak wyglądam normalnie!Przystojniak, co? :razz: [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/49d8b2dd9b9291b9.html"][IMG]http://images33.fotosik.pl/52/49d8b2dd9b9291b9m.jpg[/IMG][/URL] W czasie przymierzania golfu w sklepie, w momencie, kiedy Tojfel poczuł pętelkę na ogonie, klapnął na glebę i szorował zadkiem po posadzce :evil_lol: Łosiek jeden. Teraz założenie wdzianka nie sprawia żadnych problemów, tzn. zachowałam wszystkie palce :cool3: Diablątko, jak na stróża domowego ogniska i szefa ochrony w jednym małym wcieleniu przystało, sprawdza BARDZO DOKŁADNIE zawartość toreb, plecaków, siatek, reklamówek, butów - no dokładnie wszystkiego, co zostanie wniesione do domu. A ze za darmo to i pies ponoć nie szczeka, to za wzorowe wypełnianie obowiązków Tojfelek sam sie nagrodził - gwizdnął z torby batonik i za skarby swiata nie chciał oddać :diabloti: Podstępem go wzięli :lol: Na balkon wstępu nie ma, bo istnieją obawy, że ze swoim temperamentem moze wypaść tą szczeliną u dołu, wiec se psinka biedna poszukała innego okna na świat. Dosłownie:mad:. Młodszy brat w swoim pokoju, pod oknem, ma organy - takie konkretne, koscielne. Wysokość Tojfelkowi akurat pasowała, wiec wskoczył na górę i przyglądał się światu, smarując tyłkiem po sprzęcie wartym ... no, mniejsza z tym... drogim w każdym razie :diabloti: Aha, i bardzo lubi obserwować z bliska zycie swoich pierzastych kolegów (kanarki ojca). Powiedziałabym nawet, ze im blizej, tym bardziej lubi :cool3: Ptaszydła tej radości jakoś nie podzielają... Apetycik dopisuje: rąbie kurczaka z ryżem i marchewą jak odkurzacz, zagryza suchym; na spacerach woli trzymać się domu, widać, że niepokoi go oddalanie się od nowej budy, pilnie wsłuc-h-u-je * się w dźwięki - szczególnie wszelkie dzwonki (zasuwa wtedy pod drzwi, podobnie reaguje na odgłos zapalarki, kiedy włącza się gaz:p) i odgłosy samochodów. Prowokuje do zabaw: przynosi butelkę, lewka czy świnkę - pacynkę, kładzie się obok człowieka, trzyma zabawkę w zębach, błagalnie piszczy i tak charakterystycznie syczy przez nos; jeśli to nie działa, zaczyna warczeć - takie gulgotanie w gardle słychać :diabloti: Jeśli nie chce sie go głaskać, to tak długo będzie szturchał, aż postawi na swoim (albo znajdzie innego jelenia :lol: ). Póki co, szczerze powiedziawszy, nie wierzymy facetowi: czasem tak spojrzy, że nie wiadomo, czy sie rzuci do gardła czy nie, jakby mówił: :lmaa: ! Słowem, trwa rozpoznanie przeciwnika :cool3: Pozdrowienia od synka dla tatusia :lol: * wygwiazdkowało mi, ze niby wulgarnie się odezwałam :lol:
  8. Felek? :razz: El Ninio raczej. Kombinowałam może że "toy" - zabawka? że niby taki malutki i w ogóle... Niemieckiego sięw liceum planowo, z premedytacją nie uczyłam :oops: . Wysiadłam nerwowo przy tych der- die-dasach i koniec. A on tu nie Zabaweczka, tylko Diabeł :crazyeye::diabloti: Tyż piknie :loveu:
  9. [I]To ja, Tojfel :p [/I] [I]U mnie wszystko w porządku, pomalutku przejmuję władzę :mad:[/I] [I]Dziś był ciężki dzień: najpierw musiałem na podwórku pokazać, kto tu teraz rządzi. Żadna łaciata drobnica się ze mną spoufalać nie będzie![/I]:stop: [I]Już wiem, gdzie śpię:[/I] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/493a7f0341c5c617.html"][IMG]http://images27.fotosik.pl/116/493a7f0341c5c617m.jpg[/IMG][/URL] [I]Fajnie, nie?[/I] :cool3: [I]Zabrali mnie dzis do weterynarza: obmacał mnie dokumentnie i gadał coś, że niby dobrze zakonserwowanym zabytkiem jestem :shake: Sorry, no że niby ja? Zabytkiem? :stupid: Ale nie powiem, fajnie było: kupa kumpli w poczekalni,wszyscy więksi ode mnie - nie bardzo było gdzie zwiać, to udawałam, że ich lubię. Koty mnie obsyczały :roll: - wieeeeelkie mi haaaalooo: pies se wsadzi nos do transportera, żeby wszystko dokładnie obadać, a te od razu wielkie fochy i syki! Phi! Nie wytrzymałem dopiero na sam koniec: usiadłem grzecznie na krześle, jak na porządnego jamnika przystało, patrzę - a tu ze ściany jakiś matoł się na mnie gapi, gapi i ani, skubany, nie mrugnie! Nooo! Wyobrażacie sobie?! Obszczekałem, żeby se nie myślał. Pan coś mówił, że głupi jestem, bo ten pies to na jakimś plakacie był namalowany czy coś... [/I] [I]Plakat nie plakat - nie będzie mi taki jeden z drugim sie gapił i już! :obrazic:[/I] [I]W samym gabinecie też było fajnie: obwachałem każdy kąt, posprawdzałem wszystkie fotele (wygodne!), sam się zważyłem, taaak! Ja sam! Ważę 7,4 kg :cool3: Kawał chłopa, co? A niby taki malutki jestem[/I] :lol: [I]W domu śpię, bawię się:[/I] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/286e01d0bd10f302.html"][IMG]http://images32.fotosik.pl/52/286e01d0bd10f302m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/eb5ef978b7e22cde.html"][IMG]http://images32.fotosik.pl/52/eb5ef978b7e22cdem.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/e94e6f8e2b00a988.html"][IMG]http://images23.fotosik.pl/116/e94e6f8e2b00a988m.jpg[/IMG][/URL] [I]Taaa... palastikowe butelki to jest to! :cool3: [/I] [I]Kupili mi jakiś golf na mrozy, ale wygladam jak ostatni palant, to sie nie będę pokazywał publicznie[/I] :diabloti: [I]A własnie, nowi państwo kombinowali coś z imieniem, że niby Tojfel to tak dziwnie i w ogóle nie bardzo... Ale dziś ktoś im z niemieckiego przetłumaczył, co to znaczy, i chyba już tym Tojflem pozostanę[/I] :diabloti: [I]W grę wchodziło jeszcze: Śmigiełkowdoopce[/I] ...[I]Indiańskie siakieś czy cóś?[/I] :roll: [CENTER][SIZE=4][COLOR=red][B]W każdym razie w imieniu swoim i nowych dużych chciałbym podziękować wszystkim, którzy ocalili moje życie, zapewnili dach nad głową, miskę żarełka i opiekę weta, pospłacali moje długi, przerzucili taki kawał drogi z Lublina[/B] :loveu: [/COLOR][/SIZE] [SIZE=4][COLOR=red][B]DZIĘKUJEMY![/B][/COLOR][/SIZE][/CENTER] [LEFT][COLOR=black]Jest problem: Tojfel miał być psem taty, a jest psem mojego brata :evil_lol: Tego, który mówił, że po Walkerze żadnego sierściucha w domu, a już na pewno w łóżku, nie będzie! :lol:[/COLOR][/LEFT] [LEFT]Sorry za jakość zdjęć, wina aparatu i ruchliwości modela :eviltong:[/LEFT]
  10. [quote name='mariee']:evil_lol: Jajeczne rozmowy hihhihi:evil_lol:[/quote] - raczej wydmuszkowe :diabloti: W domu trwa sesja zdjęciowa: poza zamieszczonymi już na forum fotkami, wczoraj zdołałam uwiecznić tylko jamniczy kuper w różnych pozach. Właściciel rzeczonego odwłoku nie miał czasu na pozowanie :p
  11. Dobrze wiedzieć, u mnie same ciachnięte baby :oops:
  12. Na Kazika się zamierzałam, i owszem, ale mnie ubiegnięto :lol: Linki do wątków Tojfla i Kazika podesłałam ojcu (przyznaję się niniejszym do roli głównego podżegacza :diabloti: ), sama psa mieć nie mogę, to niech chociaż w rodzinie coś psiopodobnego jest, a co! :razz:. Mały jest uroczy :p Dokładnie obwąchał moją torbę, niemal wszedł do środka. Kiedy już się trochę uspokoił, wpakował mi sie na kolana i powoli zasypiał :loveu: Sen przerwał zapach gotowanego kurczaczka - JJM (Jego Jamnicza Mość) pocwałował do kuchni, spałaszował michę żarełka i ... wrócił na kolana :diabloti: Problem był tylko z wyjsciem: mały ubzdurał sobie, że on też idzie na dwór i koniec! Na spacerze ponoć lgnął do dzieci :p I po kim on ma takie uszy? Toż one jak jakieś wojskowe sonary chodza we wszystkich kierunkach :evil_lol: [SIZE=1]Taka refleksja: wiecie co, jamnik z dyndającymi pustymi woreczkami po orzeszkach wygląda idiotycznie :oops:Sorry :lol: [/SIZE] [SIZE=1]Żeby nie było: "nogami i ręcami" podpisuję się pod kastracją i sterylizacją zwierzaków.[/SIZE] [SIZE=1]Poprzednik Tojfla był co prawda pełnojajeczny, ale nie zrobił użytku z przyrodzenia.[/SIZE]
  13. Wieża? Nie. Moich kotów :diabloti: Wdarł się ;) Wpadł w odwiedziny wczoraj w drodze do domu i obwąchałwszystko, jeszcze trochę i by drzwi do kuchni, w której koty były zamknięte, staranował :mad: Przy nim, to nasz poprzedni jamol gigantem był :crazyeye: a miał standardowe 10 kilosków...
  14. O matkoicórko! On jest troche większy od moich kotów :lol: I ma mięciutkie futerko, i jamniczo zawadiacki wyraz pychola :p Tojfel wpadł się pokazać :lol: Czy wet, w miejsce wyciętych orzeszków, nie zabudował mu jakiegoś śmigiełka albo i dwóch :-o Nie klapnie na doopencji - zanim zaskoczyłam, o co chodzi, siedział już w wiklinowej wieży, na 2! pięterku :crazyeye: Auć! Mój kręgosłup! :mad: Żywe sreberko :diabloti: [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/47b57bc0da8e86b6.html"][IMG]http://images32.fotosik.pl/50/47b57bc0da8e86b6m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/b229d32a93136827.html"][IMG]http://images29.fotosik.pl/115/b229d32a93136827m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/2cfbaf02faa38e62.html"][IMG]http://images33.fotosik.pl/50/2cfbaf02faa38e62m.jpg[/IMG][/URL] edit: Tojfel śpi w łóżku brata, który wczoraj zaledwie zapowiadał, ze żaden sierściuch w jego wyrku leżeć nie będzie
  15. Jakby się zastanowić - przerąbane: wloką biedaka przez pół Polski, dookoła same nowe twarze, znajomych brak :crazyeye: Ja bym się wkurzyła :mad::p
  16. Kolejny komunikat z trasy: wyjeżdżają z Olkusza, gdzie zatrzymali się na moment u znajomego, który pilotował ich do Krakowa. Wypicie kawy zajęło ponoć 3 minuty, w tym czasie Tojfel pogonił koty, pozrzucał garnki, poskakał gdzie sie dało, pozwiedzał dom i chciał jeszcze :crazyeye: Pchła Szachrajka? :diabloti: Za jakieś dwie godzinki mały zawinie do portu. Droga taka se :/
  17. Hmm... Właśnie dzwonił tata: jadą do domu. Tojfel zwiedził samochód i śpi ojcu na kolanach :razz: Fotek dziś nie będzie, bo aparat jest u mnie, ale jutro po pracy wpadnę [I]obfocić [/I]obcego :p Ponoć to maleństwo jest :lol:
  18. [quote name='qarina_77']Na wątku sa zdjęcia kota moich rodziców. Tojfel spotkał się z nim w ten weekend i było buzi buzi bez przerwy:loveu:, także nie sądze żeby z kotkami był jakiś problem:lol: Co do łóżka, to u nas Tojfel nauczył się spać na "swojej" kanapie owinięty kocem:cool3: Warczenie w tej sytuacji trochę osłabło:diabloti: ale nie przeszło. Wyjściem może być aby oboje rodziców kładli się spac w tym samym momencie, wtedy nie warczy. Albo nauczenie go spania na swoim miejscu co nam się w miarę udało. Trzeba mu dac troszkę czasu i jak sie przyzwyczai i będzie czuł się bezpiecznie to jest to super pies. Po tym weekendzie jak byliśmy u rodziców mój tata powiedział że on go nie odda :evil_lol: tak go polubił, zresztą wszyscy go polubili :loveu:[/quote] - mały rodzinną imprezę zaliczył ;) Światowiec :p Dają radę, grunt, zeby psina wiedziała, ze jest członkiem rodziny, ale nie szefem :diabloti: A jak się tata będzie chciał z małym władzą dzielić, to będzie musiał się pogodzić ze spaniem na podłodze :cool3: (ustrzeli mna, jak wróci do domu i to przeczyta :diabloti:) Reszta rodziny sobie poradzi ;) . Ojciec akurat jest u mnie, w drodze powrotnej dostanie w garść jamnicze posłanko, które na moim pawlaczu czekało na nowego śpiocha :razz: Kupił już jakieś psie dropsy, coby jamola skorumpować :razz:
  19. :diabloti: Tak [I]se[/I] myślę: Tojfel w łóżku akceptuje jedną osobę (no chyba że niziołkowi przeszło ;) ). Mama kładzie się zawsze pierwsza, więc ... ojciec będzie spał na podłodze? :p Karimatę pod choinkę dostanie :razz: Co do babskiego gangu, sprawa jest prosta: moje futra jakos specjalnie nie są żądne krwi i władzy, krzywda się psu nie stanie, ale jedno jest pewne - u mnie rządzą moje futra :diabloti: Ze zdjęć zamieszczonych gdzieś w watku wynika zresztą, że sam Tojfel nie traktuje kotów jako przekąski, więc chyba się dogadają :mad: ;) Tu już wszystko na przyjęcie nowego domownika gotowe :p
  20. W pewnym sensie ;) Kociaki mieszkaja ze mną, Tojfel zamieszka z moimi rodzicami. Dzieli nas ile? Z 500 metrów? Przyjdzie w odwiedziny, zastanie babski gang :diabloti:
  21. Tośmy [I]se[/I] pogadały :lol: Miski - porcelanowe takie, kotom chrupki na nich podaję ;) Walker zawsze oblatywał michy, wypijał wodę i dopiero wtedy czuł się jak u siebie :razz:, stąd mi się skojarzyło.
  22. Suche w ząbki kłuje? :razz: Przynajmniej moje dziewczyny mogą być spokojne o swoje miski :lol:
  23. O matkoicórko! Dogo działa :-o Mariee, jak mówiłam na PW, koszta zwiazane z jamolem oczywiście pokryję: czekam tylko na kwotę i konto. Nie widzę powodów, dla których koszty szczepienia "naszego" :razz: psa miałby ponosić kto inny - psich bied na forum dostatek, niestety... Poprzednik Tojfla na mrozie "mdlał" :diabloti: Przewracał się kołami do góry i odmawiał współpracy: trzeba było gada brać na ręce i w dłoniach stópki ogrzewać :cool3: I dziwnym trafem cały zapas uchodził z pęcherza już za drugim, trzecim podniesieniem nogi (no i racja, po co wiadomości kumplom zostawiać, jak pogoda lekturze nie sprzyja :cool1:) Karino, kiedy ten transport by się mógł nadarzyć ?:cool3: Po zapas psich dropsów by się skoczyło, tak na powitanie ;) Tojfel ma jakieś preferencje żywnosciowe (poza TŻ-ami :diabloti:) czy młóci wszystko? Żeby biedakowi permanentnej rewolucji nie zgotować; nowe miejsce, nowi ludzi, niech chociaż żarcie znajomo wygląda :p
  24. :sweetCyb: Dziękujemy za zaufanie :p
  25. Taa... Kłapouszek niskorosły :diabloti: :razz: Na drugim zdjęciu moja ulubiona pozycja jamniczych uszu, tzw. jamnik myślący :p
×
×
  • Create New...