-
Posts
2854 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by hanek
-
Niezwykły AMSTAFF z GRECJI chip + paszport!!! Ma dobry dom, dziękujemy!!
hanek replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ada-jeje']Hanek umowilam sie na dowoz Odyna w sobote, czy moglabys jechac ze mna, bo jutro panu pasuje po poludniu, a dla mnie tez latwiej jechac w dzien jak nie znam drogi. Zas jutro mozemy jechac po odbior Mikrusa.[/quote] Czyli w sobotę do Myślenic? Oki, mogę jechać, a czy dałoby się wyjechać tak o 9 rano? -
Aha, oki, zadzwonię do nich jak tylko mi pani przekaże.
-
[FONT=Lucida Sans Unicode][SIZE=3][FONT=Tahoma]Ostatnio spotkałam w lecznicy panią, którą znam bo wzięła kiedyś na DT szczeniaka, którego facet przyniósł do lecznicy po znalezieniu w lesie i znalazła mu dom, no i jeszcze kojarzę ją stąd, że jak jej zginał kot to prosiła o umieszczenie jego zdjęcia w systemie ogłoszeń. Otóż. Przeprowadziła się do nowego mieszkania i pytała czy fundacja może pomoc ze sterylkami bo ma jakąś niezrównoważoną sąsiadkę, która mnoży koty. Miała z nią porozmawiać, przekonać do sterylizacji, zająć się ewentualnym dowozem kotków do lecznicy.[/FONT][I] "Witam serdecznie, ja odnośnie tych kotków na (...), wiec byłam u tej babki i muszę powiedziec, że darla się w niebogłosy, wyzywała mnie od nienormalnych i że mam sp.... od drzwi.(...) Ale wracając do tej baby, był u niej ktos więc skorzystałam z okazji i zapukałam, ten chłopak twierdzi, że to nie są ich koty tylko jeden czarny kocur ale nie zyczy sobie by go kastrowac (ale mniejsza o kocura w sumie) oznacza to, że kotki nalezałoby wyłapac na własną rekę, ja ich wyłapac nie potrafię a czy ta baba je wyda uwazam za mało prawdopodobne. Ja moge brać jednego po drugim i chodzic do weta, przetrzymac kilka dni ale wiecej nie mogę zrobic, to już i tak dużo jak dla mnie biorąc pod uwagę, że mam dwa i remont generalny, bardzo proszę o pani zdanie na ten temat i jak to można rozwiązac. A i jest jeszcze jedna kwestia, mam dziwne podejrzenie, ta baba mieszka tu już lata i o dziwo kotów jest mało, bardzo mało! jak do niej pukałam i zapytałam o kotki to się darła, że to ja je wyrzuciłam do smietnika, może zabrzmi to dziwnie ale nie wiem czy o na coś z nimi nie robi, wczoraj słyszałam straszny krzyk kota jakby go mordowali a potem wyszła i myła jakies dziwne miski na polu deszczówką. Jak mówie dla mnie to jest zbyt straszne by się tym zając, oststniego kota odchorowałam i skonczyłam na silnych lekach tak mnie to dołuje, dla własnej ochrony muszę tutaj zdac się na osoby, które są w tej kwesti bardziej odporne i silne psychicznie. Czekam na odpowiedz i pozdrawiam (...)" [/I] No i co z tym zrobimy? Czy w ogóle się będzie dało?[/SIZE][/FONT]
-
[quote name='muro']YYYYY....:shake: no cóz... bywa i tak, czy on nie wyje pozostawiony sam?[/quote] Dzisiaj akurat byłam w gabinecie w lecznicy, jak jedna z wetek go przyprowadziła ze spacerku i zamknęła w tym pomieszczeniu z klatkami. Chwilę po jej wyjściu szczekał, ale szybko się uspokoił.
-
Niestety. Przed chwilą dzwonił ten pan. Córka nie dała się przekonać do niego, chcą suczkę.
-
[URL="http://proanimals.org/zwierze/108/okruszek/"]Fundacja Pro Animals – Na Pomoc Zwierzętom: Okruszek[/URL] Znaleziony 10 listopada na chrzanowskim rynku. Malutki, [B]kilkukilogramowy, brązowy kundelek[/B]. [B]Staruszek z dużymi uszkami.[/B] Kulał, więc przyjechała po niego lecznica. Postawili go na nogi, trzymają u siebie w klatce i ... [B]jeśli nie znajdzie się dla niego żadne miejsce, odwiozą go do schroniska. [/B]W poniedziałek całe miasto zostało obwieszone plakatami z jego zdjęciem, ale właściciel się nie zgłosił. Nie mam wielkich nadziei zakładając ten wątek. Piesek jest bardzo przestraszony całą sytuacją, podczas wyprowadzania na spacerek po trawce wokół lecznicy cały się trząsł i kłapał ząbkami. Możliwe, że ma chorą prostatę, bo dziwnie się poruszał, w każdym razie lecznica zapewni mu darmowe szczepienia, czyszczenie ząbków i wszelką pomoc medyczną. Tylko co mu po niej. Edit: 14 listopada Okruszek został wykastrowany, doktor wyczyścił mu też ząbki. Do poniedziałku zostanie w lecznicy. [IMG]http://proanimals.org/pet_img/794.jpg[/IMG] [IMG]http://proanimals.org/pet_img/793.jpg[/IMG] [IMG]http://proanimals.org/pet_img/795.jpg[/IMG]
-
Niezwykły AMSTAFF z GRECJI chip + paszport!!! Ma dobry dom, dziękujemy!!
hanek replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
Nawet jeśli ciocia Ariadny się zgodzi na DT to ja nie jestem pewna czy można im powierzyć opiekę nad takim silnym psem. Boję się, że nie poradzą sobie, jak np. Odynek pociągnie do jakiegoś psa. Ona jest po operacji piersi, nie ma siły w rękach (prawie nie wyprowadzała nawet takich malizn jak Żabcia i Dżekuś), a wujka Ariadny ostatnio prawie nie ma w domu, a jak jest, to często, hm, Ada-jeje i Ulaa wiedzą co. Czy są jakieś inne pomysły? -
Jest dom dla małej/średniej suczki (pan zadzwonił z ogłoszenia Rudaski z Przełomu). To starsi ludzie, mają jeszcze kota. Mieszkać by miała suczka w domu, podwórko ogrodzone. Mamy kilka suczek "na zbyciu", ale chyba najlepiej by było sprawdzić dom najpierw, albo jechać już z wybraną jakąś i jakby było ok to zostawić. To w Płazie jest.
-
[quote name='Ulaa']Wariatka z klanu nawiedzonych bab, którym wydaje się, że pomagają zwierzętom, podobno przez 3 tygodnie oswajała pieska, a potem wydała go do schronu-mordowni. [/quote] Jedna z nich kiedyś do mnie dzwoniła, chciała pomocy przy odwozie psa do schroniska. I na nic się zdały tłumaczenia, że to najgorsze co może psu zrobić. Może to właśnie ta debilka. Rozmowa należała do bardzo nieprzyjemnych, do kobiety w ogóle nie docierało jaką pomoc jesteśmy w stanie zaoferować. Miało być tylko tak, jak ona chce. Bo jak nie będziemy jej słuchać to poskarży na nas w urzędzie miasta. Brak możliwości porozumienia z takimi impertynenckimi i chamskimi ludźmi sprawia, że tracą na tym zwierzęta, którym oni niby chcą pomóc.
-
Niezwykły AMSTAFF z GRECJI chip + paszport!!! Ma dobry dom, dziękujemy!!
hanek replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ulaa'] Hanek a tam na stronce brakuje jeszcze takiej fajnej fotki z dzieciństwam na której wygląda jak króliko-chomik :evil_lol:[/quote] Dodałam jeszcze kilka, ale doprawdy nie wiem czy jest wśród nich fotka, o której mówisz! -
Mamucik, dziękuję za odpowiedzi i oferowaną pomoc! Czy Kapibarę umieścić na stronie do adopcji?
-
[quote name='malgos']Byliśmy dzisiaj w odwiedzinach u czarnej koteczki z łapką :) Wspaniali własciciele, ludzie kochający zwierzęta. Mają jeszcze drugą kotkę i dwa psy, w tym jeden staruszek wzięty ze schroniska. Nowy, piękny dom, świetne warunki. Gdy przyszliśmy wylegiwala się na kanapie w salonie. Szczęściara :lol:[/quote] A macie może fotki? Bo się fan koteczki upomina na stronce;)
-
Niezwykły AMSTAFF z GRECJI chip + paszport!!! Ma dobry dom, dziękujemy!!
hanek replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
Oczywiście, tylko że te zdjęcia są mocno nieaktualne;) Czekamy na dzisiejsze, jestem bardzo ciekawa jak wyrosła Bieluszka! -
Niezwykły AMSTAFF z GRECJI chip + paszport!!! Ma dobry dom, dziękujemy!!
hanek replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
Tu możecie zobaczyć jak wyglądał kiedyś Falkonik, z którym zamieszkał Odyn: [url=http://proanimals.org/zwierze/106/bieluszka_falkon/]Fundacja Pro Animals – Na Pomoc Zwierzętom: Bieluszka Falkon[/url] Ulaa, prześlij mi jeszcze fotki falkonikowe nowe, dodamy:) -
Zaczyna być problem ze stronką ogłoszeniową [URL="http://proanimals.org/ogloszenia/"]Ogłoszenia Pro Animals[/URL] Ona jest po to, żeby ludzie mogli dodawać ogłoszenia o zaginionych/znalezionych zwierzętach. A ostatnio coraz częściej pojawiają się tam ogłoszenia psów do adopcji, np [URL="http://proanimals.org/adverts/advert.php?advert=56"]Ogłoszenia Pro Animals[/URL] Ja nie mam serca ich usuwać, ale one jednak, hm, "bałaganią". To nie jest miejsce na tego typu ogłoszenia. Co robić z nimi? Wywalać? Zostawić?
-
Nikt od nas się tym nie zajmował, więc jeżeli Ci państwo tego nie załatwili sami, to nie jest wysterylizowana.
-
No i w końcu przedstawiam śmietnikowego Pufka: [url=http://proanimals.org/zwierze/105/pufek/]Fundacja Pro Animals – Na Pomoc Zwierzętom: Pufek[/url] Mam pytanie. Czy jak się uda złapać dzikiego kota w celu sterylki/kastracji, to on może od razu być dostarczony do lecznicy (jeśli byłby złapany w tym samym dniu kiedy termin sterylki) i tak od razu zabiegowany? W sensie czy to nie będzie dla niego za duży stres? I ile czasu po zabiegu można takiego dzikuska wypuścić z powrotem na pole? Przeraziła mnie wizja kolejnych kociąt na śmietnikach koło wieżowca:shake:
-
[quote name='Ulaa']Szczególnie, że chyba można było się wku*** kiedy prosi się kogoś o pomoc z fotkami A NIE PRZEJĘCIE CAŁEJ SPRAWY, tymczasem okazuje się, że kto inny zmienia ustalenia nawet bez jakiegokolwiek porozumienia ze mną.[/quote] A nie mogłaś najpierw sama się porozumieć skoro coś Ci nie pasowało, zamiast pisać ten okropny post na forum? Może wtedy bys wiedziała, że nic nie zostało ustalone. Ustalone zostało dopiero po telefonie Ady-jeje do tej kobiety. [quote name='Ulaa']Jak zwykle winę ponosi rewelacyjny system wymiany informacji w fundacji :evil_lol:Fajnie, że wszystko załatwione, dziękuję i przepraszam, jeśli kogoś uraziłam.[/quote] Wadliwy system wymiany informacji w fundacji nie jest po to żeby go akceptować, bo wygodnie jest potem zrzucić na niego winę. Trzeba nad nim pracować i starać się porozumiewać tak, żeby nie było podobnych, nieprzyjemnych sytuacji. Oprócz telefonu jest jeszcze mail. Sory, że tak ciągnę ten temat ale bardzo mnie ta sytuacja wzburzyła. Musimy szanować siebie nawzajem. I osoby, które nam pomagają.
-
A, nacieszcie oczy, malgos przysłała nowe fotki rudego kiciusia: [url=http://proanimals.org/zwierze/104/rudy_kocurek/]Fundacja Pro Animals – Na Pomoc Zwierzętom: Rudy kocurek[/url]