Jump to content
Dogomania

hanek

Members
  • Posts

    2854
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by hanek

  1. [quote name='Ada-jeje']Mamucik sokntaktuje sie z toba zeby dograc termin.[/quote] Dobrze, chętnie się tym zajmę. Może uda się to zgrać z tą wolontariuszką co przychodzi do pani Kasi.
  2. [quote name='Ada-jeje'](...)na przyszlosc Ika jezeli ktoras z nas poprosi Cie o zrobienie fotek na Twoim terenie(...)[/quote] ...to nie jestem pewna czy Kasia się zgodzi. Brawo, Ulaa, za zniechęcanie ludzi do pomocy.
  3. [quote name='Ulaa']To jest oburzające!!!!!!!!! Na Wodnej miały być do wydania 2 szczeniaki, a nie 2 szczeniaki + młody pies + suka do sterylizacji!!!!!!!! Inaczej się kobieta ze mną umawiała i jestem ciekawa kto zdecydował o takim stadzie psów do adopcji i o sterylce suki, choć baba mówiła, że sami pokryją i że ma dom dla suki! A o żadnym młodym psie nie wspominała!!! Jeśli na każdym kroku każdy będzie robił jelenia z fundacji, to zrobi się już totalny śmietnik!!! Potem się nie dziwcie, że mam "stale pretensje" jeśli wychodzą takie sytuacje :angryy: Miałam zamiar zadzwonić i wrzeszczeć na babkę, że okłamała i wcisnęła tyle psów i sterylkę, ale może niech weźmie za to odpowiedzialność osoba, która podjęła w/w decyzję, skoro uznała, że to właściwe rozwiązanie. Wszystko odbyło się za moimi plecami i nie zamierzam więcej maczać w tym palców.[/quote] Ulaa, ale pomieszałaś wszystko. Zamiast się oburzać mogłaś się najpierw dokładniej dowiedzieć. Do adopcji są suczka i jej dwa szczeniaki (2 i 7 miesięczny). U faceta zostaje 2 letni piesek. Co do sterylki suki to babka powiedziała, że koszty pokryje facet, a facet powiedział, że nawet na raty nie da rady, zresztą podobno widać po nim, że żyje w ubóstwie. Mialyśmy się dowiedzieć czy Fundacja jest w stanie pokryć jej koszty. Nikt nie podjął jeszcze takiej decyzji, zresztą już Ci to tłumaczyłam, więc po co się jeszcze rzucasz? Tak się kończy jak kilka osób zajmuje się jedną sprawą, potem są same nieporozumienia i niejasności. Ulaa, skoro prosiłaś kogoś żeby się dalej zajął sprawą to mogłaś to pilotować do końca i dowiedzieć się dokładnie jak to wygląda, a nie wyjeżdżać nagle z takim oburzeniem jakby wszyscy chcieli źle. I jeszcze ten tekst o "robieniu czegoś za Twoimi plecami". No proszę Cię, teoria spiskowa? Fotki na stronie są od rana. Ulaa, jeżeli chcesz żeby wszystko było jak należy, to załóż wątek. Bo znowu coś nie tak zrobimy.
  4. Wydałam Dżekusia, wyruszył w drogę do nowego domu z nową panią:) Umowiłam się z nią, że w przyszłym tygodniu postaramy się zrobić wizytę poadopcyjną, wtedy damy Dżekusiową książeczkę zdrowia, bo zapomniałam jej wziąć. Umowę podpisałyśmy. Co do leczenia Dżekiego, to antybiotyku już nie bierze. Gdyby mu się wróciło to będzie leczony u dr Krupy (bo dom jest w Jaworznie). Z tego co pani mówiła, to ma taką naturę uciekiniera. Spacer raz dziennie poza posesją mu nie wystarcza, uciekł w nocy (drapał w drzwi więc go puścili na ogród) wspinając się po siatce ogrodzeniowej. Jest to jedyna droga ucieczki, zresztą kilka razy już tego próbował. Państwo byli z nim umówieni na kastrację, ale uciekł i termin stał się nieaktualny. Jakiś czas temu im uciekł, po dwóch tygodniach wrócił (mimo że uciekl z adresówką to wrócił w całkiem innej obroży i nikt ich nie zawiadomił). Nawet gdyby się znalazł (co jest bardzo prawdopodobne, bo pani nawet dziś odebrala telefon, że był widziany calkiem niedaleko od ich domu) to państwo i tak wcześniej planowali przygarnąć drugiego psa. Państwo mają w domu kota Persa, którego odebrali ludziom, u których przebywał w złych warunkach. Domek z ogrodem, Dżeki oczywiście będzie mieszkał w domu, nie ma mowy o kojcach czy innych budach. Przepraszam, że tak chaotycznie napisałam. Mam nadzieję, że Dżekiemu będzie dobrze, ale będę spokojna już całkiem jak jeszcze pojedziemy na wizytę i zobaczymy szczęśliwego Dżekusia.
  5. Dodałam bączka na stronę, może ktoś się ulituje...
  6. Dobrze, że przypominasz, ja miałam zamiar wypytać dokładnie o to jak zaginął im ten pies, ale o dzieciach i starszych ludziach niedomykających bramki bym nie pomyślała. Umówieni jesteśmy na 12.
  7. O Dżekiego do pani? Dziwne, bo przy Dżekim zawsze mój albo Iki numer telefonu był. Na pewno o Dżekusia jej chodziło? I czy to jej zaginął ten husky? Jeśli tak to co będzie jak ona weźmie Dżekusia a husky się znajdzie?
  8. Termin kastracji kotki z Młoszowej, która umknęła hyclowi, w czwartek 13 XI po 16 (wet Maciej będzie operował). Państwo zapłacą połowę ceny, no i zajmą się sami dowozem.
  9. A ja jeszcze przypominam o tym zgłoszeniu: [url]http://www.dogomania.pl/forum/11031609-post1785.html[/url] Czy to jest w Chrzanowie?
  10. [quote name='malgos']Napiszę jutro, bo dziś już boli mnie ręka od rzucania piłeczki :lol::lol::lol:[/quote] Odynek:loveu: Tylko koteczka z chorą łapką nie wiem gdzie poszła, resztę już mam:p
  11. Malgos, napisz jeszcze proszę dokładnie gdzie który kotek poszedł (chodzi mi o miasto/miejscowość). Trzeba na stronce uaktualnić:)
  12. [email]fundacja@proanimals.org[/email]
  13. Ok, przekazałam tym państwu, na wszelki wypadek podałam im numer telefonu do pani. A jak to się odbywa dokładnie? Te koty są sterylizowane na Mydlanej po cenach takich jak fundacyjne, czy zabieg można gdziekolwiek przeprowadzić?
  14. Plakat Dżekiego z nowym numerem telefonu: [URL]http://proanimals.org/posters/poster_74.pdf[/URL] Dżeki ma nowe ogłoszenia na kilku stronach (kupiepsa, dwukropek, mojpupil, eoferty), ale bardzo bym chciała żeby się po niego zgłosił jakiś fajny dom z najbliższej okolicy!
  15. Ale czy Młoszowa jako podległa pod gminę Trzebinia też się łapie?
  16. Dzwoniła pani z Młoszowej w sprawie dochodzącej kotki, w sierpniu się okociła w krzakach (dokładniej w tujach). Na szczęście był tylko jeden maluszek, też kicia, więc pani dzwoniła z pytaniem/prośbą o pomoc w wysterylizowaniu jej (ale to i tak trzeba poczekac jeszcze kilka miesięcy, bo za młoda). Starszej chciała dawać tabletki, ale odradziłam. Czy jako bezdomnym kotkom z Młoszowej przysługuje im zwrot kosztów sterylizacji z urzędu miasta w Trzebini? Jej mąż zrobił dla tych kotków ocieplaną budę, więc dokarmiane i wysterylizowane mogą tam sobie spokojnie żyć. Po sterylce mogą w garażu w ciepłym miejscu przechować kicię.
  17. Ponawiam pytanie co z kotami od Twoich sąsiadów, Ulaa. Jeśli oni z nimi nie pójdą to ktoś z nas musi, przecież nie mogą zostać z tymi pchłami, robakami i świerzbem! Kotek śmietnikowy z kocim katarem (z DT u mojej babci) dzisiaj był na kontroli, wciąż ma dostawać antybiotyki, kolejna wizyta we wtorek. Ale już lepiej z jego oczkami.
  18. Czyli tekst do ogłoszeń można brać z allegro. Ulaa, znowu zły link do strony jest tam.
  19. [quote name='Ulaa']A poza tym coś konkretnego?[/quote] Nie będę na forum pisała wszystkich moich żalów i pretensji bo to nieeleganckie. Skoro nie działa powiedziane wprost to nie zadziała napisane tutaj.
  20. [quote name='kasiaNDM']Czy sprawdzicie wcześniej dom ? Co z kastracją ?[/quote] To oczywiste, że konieczna jest wizyta przedadopcyjna. Jeśli zgłosi się sensowny dom z daleka (tzn daleko od naszych okolic), to będziemy prosić o pomoc innych wolontariuszy. Przed wydaniem będzie wykastrowany, Ada-jeje poda dokładny termin zabiegu jak już go ustali.
  21. [quote name='kasiaNDM'] Sklećcie tekst do ogłoszeń i kontakt ;)[/quote] [url=http://proanimals.org/zwierze/99/odyn/]Fundacja Pro Animals – Na Pomoc Zwierzętom: Odyn[/url] Może bez tego zdania o siurach;) Reszta danych podana.
  22. [IMG]http://proanimals.org/pet_img/735.jpg[/IMG] [IMG]http://proanimals.org/pet_img/736.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...