Jump to content
Dogomania

hanek

Members
  • Posts

    2854
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by hanek

  1. Ale jak załatwiona? Jest bezpieczna? Może się w spokoju kurować?
  2. Dzwoniła kobita o młodego psa (sukę lub psa) do kojca. Ma dzieci małe. Chce podjechać i obejrzeć. Mamy jakiegoś takiego psa ukrytego zgłoszonego szukającego domu? Chyba w Zagórzu zgłaszali jakiegoś?
  3. Czy Molly trafiła do nowego domu? A jeśli tak, to czy się przyjęła? Macie jakieś wieści?
  4. Był dziś telefon o Mufinkę z Przełomu, ale znowu ją chcieli do kojca.
  5. I jak sprawa kotki? Ada-jeje, wymyliła coś pani?
  6. Armia zabrała się do pracy! Na pierwszy ogień poszła Mufinka (będę doklejać w miarę nadsyłania nowych ogłoszeń przez kolejne mamucikowe rekrutki): [url=http://www.adopcjapsa.pl/adopcja-psa-pies-szuka-domu,ogloszenie,2180,Lw==.html]Młodziutka suczka (9 m-cy) szuka domu! / bliżej nieokreślona ;) / Adopcja psa. Ogłoszenia: psy do adopcji, szukam psa, oddam psa[/url]
  7. Uaktualniłam plakat o info że to suka i ulicy na której została znaleziona. Do pobrania: [url]http://proanimals.org/hanek/labek.pdf[/url] Czy ktoś z Jaworzna pojawił się już na tym wątku?
  8. Według informacji pani z recepcji, koszty badań i pobytu Opałka w klinice wyniosły 184 zł. Nie wiem jak z kosztami w naszej lecznicy, ale jako że był to pies z wypadku chyba pokryje je urząd miasta. Wciąż nie mogę uwierzyć, że mu się nie udało. Wydawał się taki silny - pełen woli życia.
  9. Przed południem zadzwonił dr Derkowski, miał już komplet badań Opałka. Okazało się, że ma 4 urazy, począwszy od najmniej poważnego: złamanie miednicy, kilkuodłamowe ale bez dużych przemieszczeń; wieloodłamowe złamanie podudzia, prawdopodobnie ze zmiażdżeniem; przepuklina pourazowa, do której wpadały jelita i pęcherz; no i pęknięty wzdłuż trzon kręgu lędźwiowego. Doktor powiedział, że w tej sytuacji są dwa wyjścia: eutanazja albo operacja. Co do operacji, to potrzebne by były dwie. Pierwsza, najpoważniejsza, kilkugodzinna operacja to przepuklina i kręgosłup, a jak wszystko by dobrze poszło to za kilka dni operacja podudzia. Mówił o eutanazji, ponieważ te 4 urazy to bardzo dużo jak na jednego, niemłodego psa i ryzyko niepowodzenia jest duże, ewentualne leczenie też długie, a z tym wiążą się duże koszty. Spytałam, czy jest w takim razie sens go operować, czy są szanse, jakieś. Powiedział, że gdyby nie widział szans to by się nie podejmował operacji i w ogóle jej nie proponował jako jednego z wyjść. Więc uzgodniliśmy, że trzeba spróbować. Miał dzwonić gdyby się coś okazało podczas operacji (np poważne obrażenia w jamie brzusznej). Niestety, Opałek odszedł niedługo po wprowadzeniu go w stan narkozy. Reanimacja nic nie dała... Nie wiem ile wyniosą koszty badań, nie mogę się dodzwonić do Arki. Zapewne będą mniejsze niż zebrana kwota. Nie mam w tym momencie głowy żeby o tym myśleć:shake: Jedyne pocieszenie to to, że zrobiliśmy wszystko co w naszej mocy żeby mu pomóc. I że nie zostawiliśmy go samego na pastwę losu.
  10. Szkoda, że córka tej zmarłej pani nie może się zaopiekować kotką. Czy może ale nie chce? Jak ona mówiła? Koteczka nie miałaby takich problemów, bo ją zna. A tak, to nie dość, że jest chora to jeszcze wystraszona.:shake:
  11. Jest problem z kotką z Kątów. Mimo, że Ariadna jej wręcz podstawia kuwetę, to biedna kicia już 3 łóżka zasikała i zasrała. I jeszcze w nocy, do 4 rano, płacze:shake: No i stało się to czego się można było spodziewać, Ariadna przeprasza, ale mówi, że dłużej nie może. Że w zamian za nią weźmie dwa małe kotki, ale z nią sobie nie radzi. Macie jakieś pomysły co robić?
  12. Opałek wciąż nie był operowany, ponieważ wciąż go diagnozują. I jeszcze nie skończyli, mają mieć gotowe wszystkie badania jutro. Ale nie jest dobrze. Okazało się, że oprócz przepukliny i tego okropnego złamania jest jeszcze problem ze stawem biodrowym i pęknięty ostatni krąg lędźwiowy, czyli praktycznie złamany kręgosłup. Nie wiem co będzie. Lekarz się wyraził, że coraz to gorsze rzeczy mu znajdują i że nie jest pewien co robić. I że my też mamy się zastanowić. Ale pełny obraz będziemy znali dopiero jutro.
  13. Kotka z Kątów miała mieć dzisiaj sterylizację. Ale okazało się, że jest silnie przeziębiona i najpierw trzeba ją wyleczyć. Dostała kroplówkę i zastrzyki, jutro kolejna wizyta.
  14. Okruszek sam sobie wyciągnął szwy po operacji, tak więc oszczędził wetom roboty w poniedziałek :) A dzisiaj będzie wielka kąpiel. No i nikt nie dzwonił z poprzedniego ogłoszenia w Przełomie o niego, żadnego zainteresowania.
  15. Tutaj jest plakat, do pobrania, wydrukowania i rozwieszenia choć w kilku najbardziej uczęszczanych miejscach w Jaworznie, w lecznicach: [url]http://proanimals.org/hanek/labek.pdf[/url]
  16. Krówek z powrotem ma termin amputacji paluszka na środę na 12:00 ;)
  17. Co z numerami telefonów na plakatach? Czyj podawać?
  18. Termin udało się przesunąć jedynie o dwa dni - na poniedziałek o 12:00.
  19. Tylko czy pisać na plakacie, gdzie on się znajduje teraz?
  20. Żadnego nie miałam jeszcze telefonu z Przełomu.
  21. Jeżeli to naprawdę jest adresatka to BRAK SŁÓW! Zrobię mu plakat, od razu [URL="http://www.dogomania.pl/forum/members/70954.html"]anitaaa i bartis[/URL] będzie miała przykładowy i będzie wiedziała jak robić kolejne.
  22. Przecież pisałam, że już gotowe pisma są. Wydruk psa też już jest, ale mało na nim widać. Ale a nuż.
  23. [quote name='Ada-jeje']To ja jade z Ula do Krakowa, i tam go zostawimy, Ula zalozy mu jeszcze dzisiaj watek.[/quote] No to dobrze, że się dogadałyście co do jazdy. A ja pozostanę w niebłogiej nieświadomości dlaczego okazałam się niegodna by odbierać moje telefony, odpowiedzieć na mojego smsa, PW, czy też posta. A chciałam tylko wiedzieć co z jutrzejszym dniem i było to dla mnie, z pewnych względów, dość pilne.
  24. Czy w takim razie mogłabym uzyskać informację CO jest dograne?
  25. Czy pies, którego dzisiaj przywiozłyśmy do lecznicy jest psem fundacyjnym czy mam się nim zajmować jako prywatna osoba? Bo porozumieć się nijak nie mogę?
×
×
  • Create New...