-
Posts
2854 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by hanek
-
No przyjechała taka pani z Imielina, ale nie zdecydowała się na Okruszka niestety. Najlepiej by było dla niego gdyby ciotka Ariadny zdecydowała się go zatrzymać na stałe, okropnie się do nich przywiązał, a i oni go rozpieścili, w ogóle nie zostaje sam. Jest jeszcze możliwość żeby go odesłać do tego przytuliska w Świnoujściu, ale nie wiem jak by to zniósł psychicznie. Mieszkałby tam w pomieszczeniach w domu i mógł biegać po całym terenie.
-
Jeśli wszystko pójdzie dobrze to państwo z Alwerni zabiorą dzisiaj 3 psy ze schronu. Labkę, którą zawiozą do siebie oraz mixa pekinczykoszpica i kundelka rudego - je mają odstawić do Chrzanowa, do Ady-jeje. Tylko że jak oni będą w Chrznowie z tymi bączkami, to Ada-jeje będzie ze mną w Oświęcimiu. Ulaa, czy mogliby je wrzucić do Twojego kojca na te góra kilka godzin? Nie bardzo mam inny pomysł gdzie je umieścić.
-
[quote name='Ulaa']Hanek, czy jest szansa że Ariadna nauczy się korzystać z kompa? Przecież ma i internet też, a Ty miałabyś mniej na głowie nie będąc jej kurierem.[/quote] E, ona nie ma internetu, niestety.
-
Co do kocurka6 to się muszę rozmówić z Ariadną. Bo już dwóm osobom go odmówiła, tak ciężko jej się z nim rozstać. A jak urośnie to mu będzie trudniej dom znaleźć. Musi dać odpowiedź czy go zatrzymuje na stałe. Pufek chory, nie ma sensu go ogłaszać, raczej zostanie u mojej babci (tylko tatę musimy przekonać, bo dla niego 3 koty to duża ilość). Krówcia to kotka która jest u Zielińskich.
-
Labrador i to suczka - wyciągnięta, od razu MA SUPER DOMEK :)
hanek replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
Państwo z Alwerni zadeklarowali, że sami mogą pojechać po sunię. Tylko trzeba tam rano zadzwonić i dopytać czy labradorka wciąż tam jest. -
Labrador i to suczka - wyciągnięta, od razu MA SUPER DOMEK :)
hanek replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
Suczkę przydałoby się zabrać ze schronu jak najszybciej, czyli jutro. Ulaa może jutro po nią pojechać i zawieźć do Alwerni, tylko trzeba tam rano zadzwonić żeby jej nie wydawali. Pani od Żabci jest w domu do 14, bo idzie na popołudnie do pracy, więc najlepiej by to było załatwić do południa. -
Labrador i to suczka - wyciągnięta, od razu MA SUPER DOMEK :)
hanek replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
IOWA, a skąd jesteś? -
Labrador i to suczka - wyciągnięta, od razu MA SUPER DOMEK :)
hanek replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
No to się Dt zaczną bić o sunię;) Dzisiaj rano napisała do mnie pani, która ma już pieska z naszej fundacji (jamniczkę Żabcię - Tosię [URL="http://proanimals.org/zwierze/75/zabcia/"]Fundacja Pro Animals – Na Pomoc Zwierzętom: Żabcia[/URL] ). Właśnie się ze mną skontaktowała, że mogłaby dać jej DT, a jak wszystko będzie ok to zatrzymać na stałe. Co czynimy? -
[quote name='malgos'] Hanek, jak zdrowie Pufka?[/quote] Pufek w zasadzie bez zmian, w czwartek kolejny zastrzyk z tym czymś czego nazwy nie pamiętam (zilexin?), a co ma pomóc na jego odporność. No i wciąż łyka te antybiotyki. Natalia, osoba, która chce adoptować kotkę (czy kota) musi wyrazić zgodę na to, że ją w odpowiednim czasie wysterylizuje (jak kot ma pół roku już można), co zresztą jest w umowie zaznaczone. Po cenach fundacyjnych, czyli 80 zł kotka.
-
[quote name='malgos']Jeżeli Ariadna wyraziła chęć wzięcia dwóch małych kotków w zamian za tamtą kotkę z Kątów, to może wzięłaby tamte bidulki z garażu?[/quote] Tak właśnie było zaplanowane, ale Ada-jeje musi się dogadać z gościem żeby przywiózł te koty do lecznicy razem z matką która zostanie na sterylkę. Tylko jeśli te kotki są zawirusowane to Ariadna ich nie weźmie, bo nie ma gdzie izolować, w takim razie będą musiały wrócić do garażu a gościu im będzie musiał podawać leki. Chyba, że my pojedziemy po te kotki, ale trzeba by zastac właściciela żeby przekazał kasę.
-
Labrador i to suczka - wyciągnięta, od razu MA SUPER DOMEK :)
hanek replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
Pani mówiła, że to był bardzo młody piesek, miał około miesiąca według niej. A zgubił się miesiąc temu, co nam daje 2 miesięcznego psa. -
Labrador i to suczka - wyciągnięta, od razu MA SUPER DOMEK :)
hanek replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
Był telefon z Jaworzna, ale pani się zgubiła bardzo młoda suczka, szczeniak. A ta jest dorosła. -
Kolejne ogłoszenia: [url=http://www.petworld.pl/ogloszenie/psy/oddamy-w-dobre-rece-mufinke/81]Oddamy w dobre ręce Mufinkę. - psy - ogłoszenia zwierzęta - Petworld.pl[/url] [url=http://www.zoonet.pl/Oferty/Ogloszenia_drobne/Kupie/Psy5/iID=1249/]Mufinka- szuka domu / Oferty :: ŚwiatPrzyrody.pl - zwierzęta przyroda fauna ssaki zdjęcia zwierząt filmy o zwierzętach dzikie zwierzęta[/url]
-
[quote name='Ulaa']to super, a co z ciążą?[/quote] Nie mam pojęcia, nic nie wiemy o tych ludziach. Skoro mieli niewykastrowaną parkę to musieli się z tym liczyć i pewnie sprzedadzą szczeniaki albo rozdadzą byle komu.
-
[quote name='Ada-jeje']Molly dodatkowo potrzebuje duzo przebywania na swiezym powietrzu zeby mogla zgubic nieprzyjemne zpachy. :evil_lol:[/quote] Ło matko;) Ale jej się udało!:multi:
-
Labrador i to suczka - wyciągnięta, od razu MA SUPER DOMEK :)
hanek replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
To że była znaleziona na Krakowskiej nie znaczy, że tam mieszka, przydałoby się powiesić w centrum Jaworzna też, no i w lecznicy jakiejś najbardziej popularnej. -
Wstawiłam na stronę kocięta z Balina. 2 kotki (o ile dobrze oceniłyśmy) i niewiadomoco bo uciekało, więc napisałam, że kotka. Nazywają się Mała kicia1, Mała kicia2 i Mala kicia3:roll: Jutro postaram się wrzucić dominikową z uszami dużymi. No i tą jasną, jeśli dom nie wypali. Jak na nie wołasz, Dominiko?
-
Wyobraźcie sobie, że właściciele się odnaleźli! Tzn. ich znajomi natknęli się na któreś z ogłoszeń i zadzwonili do pani Mariki. Zachowanie psów nie pozostawiało wątpliwości, że to ich właściciele. Okazało się, że husky wybrały się na giganta bo babcia nie domknęła furtki - stało się to jakiś tydzień przed ich znalezieniem przez p. Marikę.
-
Do mojej babci też od kilku lat przychodzi taki stary dzikus. Za nic nie daje do siebie podejść, mimo, że już kojarzy moich rodziców, którzy regularnie go karmią. Nawet w zimie nie wchodzi do domu dalej niż do sieni. Gdy dwa lata temu strasznie zachorował (ropa leciała mu z oczu, nosa, pyszczka) przetrzymywaliśmy go w pokoju na górze, jeździliśmy do weta, dostawał lekarstwa. Był tam chyba z miesiąc a i tak jak wyzdrowiał wybrał wolność.
-
No ale chyba nie oddałyście kotki byle komu?:roll: Była mowa, że musi iść do osoby doświadczonej w postępowaniu z kotami. Pytam bo ona leży mi na sercu, nie dość że taka chora to jeszcze maksymalnie zestresowana, chciałabym być spokojna o jej los.