Jump to content
Dogomania

hanek

Members
  • Posts

    2854
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by hanek

  1. A tu wątek porzuconej suczki i jej synka: [url]http://www.dogomania.pl/threads/177637-Pozostawione-na-pastwAE-losu-suczka-z-synkiem-przy-opuszczonym-domu-Szukamy-DT?p=13885304#post13885304[/url]
  2. 12 stycznia otrzymaliśmy zgłoszenie o małej suczce zamieszkującej samotnie posesję, zostawionej bez jedzenia po śmierci właścicielki. Okazało się, że psiaki są dwa - [B]kilkuletnia suczka i około półroczny szczeniak[/B]. [COLOR=Red]Ich właścicielka zmarła w grudniu zeszłego roku, a jej wnuczka zupełnie nie interesuje się losem psów[/COLOR] (jest alkoholiczką, w domu bywa bardzo rzadko). Od jednej z sąsiadek dokarmiającej pieski dowiedzieliśmy się, że to już drugi miot tej suczki, pierwszy w kartonie został porzucony na łąkach, sąsiedzi zgłosili to na policji i szczeniaki zabrał podobno olkuski hycel. Ten szczeniaczek pochodzi z letniego miotu, w którym było 5 szczeniaków. 3 ktoś podobno adoptował na jakieś działki, a los jednej suczki nie jest znany. [B]Sytuacja suczki i jej synka wygląda następująco:[/B] suczka non stop na łańcuchu, piesek biega luzem, czasem na noc jest zamykany w garażu przez pracownika sąsiadującego z posesją warsztatu samochodowego. Suczka i szczeniak są dokarmiane przez kilka osób. [COLOR=Red][B]Edit: Oba są już bezpieczne w DT, szukamy domków![/B] [/COLOR] Mamy tylko te kilka zdjęć, bo bateria padła. Suczka jest niewielka (do 10 kg tak na oko), wychudzona, szczekliwa i nieufna, ale pozwoliła do siebie podejść z jedzeniem. [IMG]http://img192.imageshack.us/img192/4464/bereska1.jpg[/IMG] Szczeniak bardzo żywy, bardzo ufny. Będzie nieduży, ma krótkie łapeczki. [IMG]http://img121.imageshack.us/img121/1935/bereska2.jpg[/IMG] [IMG]http://img192.imageshack.us/img192/699/bereska3.jpg[/IMG]
  3. Przedwczoraj poznałam Edmunda - bardzo kochany jest. Ufnie wykłada główkę do głaskania, tuli się delikatnie, jest spokojny, nie narzuca się swoim zachowaniem.
  4. Stzw, filmiki mogę umieścić na stronce, więc proszę przesłać! Suczkę też możemy ogłosić, ale musiałaby pani przesłać na maila jej fotki i opis charakteru, wtedy podamy pani numer telefonu przy ogłoszeniu.
  5. Pani Izo, dziękujemy za fotki! Ja też nie umiem teraz dodać normalnej wielkości zdjęć, ale podam linka do strony z fotkami, Lordzik wygląda teraz cudnie: http://proanimals.org/zwierze/164/lord/
  6. Poczciwek, strasznie kochany z mordki jest!
  7. Czy Jacek wciąż ma jeść tabletki? I przydałoby się go zaszczepić.
  8. Nowy plakat dla naszej łajzy białej: [url]http://proanimals.org/posters/poster_192.pdf[/url]
  9. Wyrok z dnia 25 marca 2009 roku stał się prawomocny i wykonalny z dniem 2 kwietnia 2009. Właściciele Foksia zostali oskarżeni o to, że w okresie co najmniej od sierpnia do września 2008 znęcali się nad nim poprzez zaniechanie opieki, niepodawanie pożywienia i wody, używanie uwięzi krępującej ruchy w postaci grubego łańcucha, długotrwałe ignorowani wyraźnych i widocznych oznak choroby, w tym brak zapewnienia jakiejkolwiek opieki weterynaryjnej czym doprowadzili zwierzę do wyniszczenia i odwodnienia organizmu i agonii w cierpieniach, które to objawy były przyczyną podjęcia decyzji o eutanazji zwierzęcia. Sąd uznał właścicieli psa winnych popełnienia wyżej wymienionych czynów i tym samym wyczerpania znamion przestępstwa z art. 35 ust 2 ustawy o ochronie zwierząt, czyli przestępstwa znęcania ze szczególnym okrucieństwem. Właściciele Foksia – małżeństwo Renata i Mirosław D., otrzymali karę grzywny w wysokości 1000 zł każdy, nałożono na obydwu obowiązek wpłaty 500 zł na rzecz Towarzystwa na Rzecz Ochrony Przyrody w Krakowie tytułem nawiązki oraz orzeczono wobec nich środek karny w postaci podania wyroku do publicznej wiadomości poprzez podanie treści wyroku na tablicy ogłoszeń sądu w Jaworznie przez okres 3 miesięcy. Właściciele musieli też wpłacić na rzecz Skarbu Państwa 70 zł tytułem wydatków oraz 100 zł tytułem opłaty.
  10. Felka zamieszkała w Chrzanowie, w bloku, w towarzystwie suczki kundelki. Nowy dom w Libiążu znalazła Fizia! Jest tam już ponad 2 tygodnie, właściciele są zadowoleni (są w kontakcie z panią Kazimierą), mam nadzieję, że nie zmienią zdania. Języczek nie mógł jednak zostać u Asi i znowu szuka domu - malgos, czy masz jakieś nowe wieści odnośnie pani, która chciała adoptować Polly i Języczka?
  11. Stzw, dziękujemy za Twoją anielską cierpliwość do Lorda. Masz jakieś nowe jego zdjęcia? Może jednak trafi się jakiś pasjonat onków...
  12. [quote name='kuba123']Sierpień 2009 Dziś odwiozłam sunię do schronu od ludzi, którzy już mieli jej dość ( po 6 latach).[/QUOTE] Czy taki czyn nie kwalifikuje się jako porzucenie - karalne z ustawy o ochronie zwierząt? Kuba123, a jak wezmą kolejnego psa i za kolejne 6 lat im się znudzi to powtórka z rozrywki? Niech mnie ktoś mądrzejszy oświeci, bo ja nie rozumiem o co tu chodzi. [quote name='kuba123'] po godzinie dowiaduję się ,że sąsiadka z mojego piętra zabrała go do domu. Jadę do weta, biorę tabletę na odrobaczenie i do domu Pies dostał na imię Misiu, leje ze strachu pod siebie na potęgę , przez pierwszy tydzień wychodził zjeść w nocy jak już wszyscy spali, tak się bał.Początkowo wszystko było ok. wychodzili z nim na spacery, był ciepło. potem nastała jesień i zaczęłam psa widywać samopas. Mąż podjął pracę, a żon wolała psa wypuścić na cały dzień niż ubrać małe dziecko i wyjść psem na smyczy. Moje rozmowy na niewiele się zdały , więc postanowiłam zabrać psa . Zgodzili się oboje, więc wczoraj pies wylądował w moim aucie. Miał trafić do schronu , ale Anecie zrobiło się go żal, więc wieczorem został zawieziony do kliniki na przegląd (full service) i dziś miał jechać na Maciejkowice [/QUOTE] Tutaj podobna sytuacja... A co to są Maciejkowice?
  13. IKA&SONIA - zmień tytuła :) Celt od tygodnia w nowym domu, udało się bez naszego pośrednictwa. Trafił do domku z innym psiakiem, pani Magda jest z nimi w kontakcie, gdyby im się relacje nie ułożyły to Celt wróci, ale nie zanosi się na to:loveu: P.S. A po ogłoszeniu Celta w naszej lokalnej gazecie mój telefon się rozdzwonił (3 różnych chętnych w ciągu kilku dni - to mega dużo jak na to jakim marnym popytem cieszą się nasze kundelki, o które potrafi nie być ani jednego telefonu przez pół roku), nawet po 4 rano jeden facet mnie nękał o niego!
  14. [quote name='Alicja'][FONT=Arial]nie nie orędownik FAA oddz. Częstochowa ...ale przydoopas :diabloti:[/FONT][/QUOTE] Alicja, nie zapędzasz się? Ktoś wyraża swoje zdanie na forum, a Ty od razu z obelgami wylatujesz? Może jednak mieszkańcy Częstochowy widzą sprawę inaczej? Mają do tego prawo.
  15. Lara - dziękujemy Ci bardzo za wstawienie suni na stronkę!
  16. Lara pyta czy Brena miała usuwane dodatkowe pazury w tylnych łapkach? Bo ma tam bandaże, ja nie pamiętam dlaczego.
  17. No tak, IKA&SONIA zawsze na posterunku:loveu:
  18. [quote name='Ada-jeje']Lara a przy okazji podnoszenia, :evil_lol: prosimy wstaw nasza Brene na strone beauceronów :lol:[/QUOTE] To jest __Lara, a nie Lara!
  19. Malawaszka, dzięki za cynk, wysłałam już do Lary prośbę.
  20. Zmieniłam na stronie. Ale marnie to widzę, ten zastój w adopcjach jest zatrważający.
  21. Zapominamy o Brenie :(
  22. Bardzo się cieszę:multi: To była długa droga do DOMU :)
  23. Bączek:loveu: Tam na zdjęciu to jego braciszek?
  24. A to dary dla kocich podopiecznych fundacji przekazane przez panią z alei Henryka w Chrzanowie. [B]Bardzo dziękujemy![/B] [IMG]http://img9.imageshack.us/img9/531/dscf6585.jpg[/IMG]
  25. Bezimienny kocurek, jeden z kilku (kilkunastu?) dzikich kotów przy zakładzie Żelatowa za Pogorzycami. 29 października zadzwonił tamtejszy pracownik, że od kilku dni widują kota z połamanymi nogami, potrąconego przez samochód, ale nie udało im się go złapać. Tego samego dnia, razem z tym panem i malgos złapaliśmy go, ale niestety okazało się, że jego obrażenia są ogromne. Prócz otwartego złamania prawej tylnej łapki, która była dodatkowo zmiażdżona, całkowicie do amputacji, doszło jeszcze poważne złamanie przedniej prawej. Co gorsza, rany były już bardzo zakażone co uniemożliwiało natychmiastową interwencję chirurgiczną. Po rtg i badaniu, wspólnie z panią doktor podjęłyśmy decyzję o eutanazji kocurka. Był młody, miał około dwa lata. [B]Śpij spokojnie, koteczku [*][/B] [IMG]http://img20.imageshack.us/img20/5167/dscf6587.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...