-
Posts
2854 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by hanek
-
[quote name='waldi481']Może jakas organizacja mogłaby partycypować w kosztach tego rezonansu?Taki koszt:shake:przeciez to jest granda... E Damy radę, będziemy robić allegro, uzbieramy! Na Karusię (Fundacja Pro Animals – Na Pomoc Zwierzętom: Karmen) potrzebne było 2000 zł i się udało, teraz też musi, choć trzeba się liczyć, że koszty mogą przekroczyć nawet 2000. Jutro spytamy w lecznicy ile dokładnie wynosi dotychczasowy rachunek.
-
Brena - Rottka wyciagnięta z OL, ma dom :)!!!
hanek replied to IKA & SONIA's topic in Już w nowym domu
Plakacik dla Breny: [url]http://proanimals.org/posters/poster_260.pdf[/url] -
Ada-jeje nie ma netu, więc ja napiszę. Nie mam dobrych wieści, niech to szlag:shake: Olek ma nieco więcej siły, zaczął się więcej ruszać, no i okazało się, że znosi go na lewą stronę, nie omija przeszkód tylko w nie wchodzi, a jak są wyższe to staje i nie wie co robić. Jego prawa źrenica nie reaguje. Wetka obstawia krwiak albo guza mózgu. Dokładna diagnoza wymaga użycia rezonansu magnetycznego, co jest możliwe obecnie tylko w Warszawie, a przybliżony koszt to 1500 zł. Nagrałam filmik w garażu u Ada-jeje, jak mi się uda wgrać na jakiś serwer to wam pokaże jak to wygląda...
-
[quote name='lunarmermaid']Dr.Krupę znam osobiście,zniżka pewnie by była.Tylko co zrobić z Guciem po kastracji,na łańcuch przeciez wtedy nie może wrócić. Pani,która dzwoniła chciała Gucia na zewnatrz,do kojca,bo na łańcuch nie pójdzie.On za bardzo chciałby przebywać z ludźmi,najlepszy byłby domek,gdzie mieszkałby razem z właścicielem.[/quote] Może ta staruszka się zgodzi go wziąć do domu choćby na 24 godziny po zabiegu? Lunarmermaid, a czy podjęłabyś się umówić Gucia i przewieźć na zabieg? Jeśli będziesz mogła, to zadzwonię do tej pani i spytam czy go weźmie do domu po kastracji.
-
[quote name='Bączek'] To zdjęcie Gucia jak był jeszcze zupełnie malutki. Z dodatkowych informacji to to że pies lubiał uciekać za suczkami i dlatego siedział na łańcuchu. Trzeba by go było wykastrować, dam na to kasę tylko nie w tym miesiącu (tzn nie w październiku, bo nie mam) [/quote] Ta babcia Hania proponowała że pokryje koszty kastracji, ale sama nie jest w stanie zorganizować wizyty u weta i zaprowadzić tam Gucia. Z tego co piszesz na jej rodzinę (tą z Krakowa co się ma do nich przeprowadzić) też nie ma co liczyć w tej kwestii. Tylko kto to zorganizuje? W Jaworznie jest dr Krupa, u niego chyba poprzez fundację Gucio mógłby liczyć na zniżkę za koszt kastracji.
-
[quote name='dorixx']a czy "właścicielka" tego pieska poniesie jakieś konsekwencje zaniedbania ?[/quote] Nawet jeżeli sąd uzna ją winną zaniedbania to i tak zapewne nie będzie miała pieniędzy żeby zapłacić ewentualną karę albo to oleje, a komornikowi się nie będzie chciało angażować o te kilkaset złotych. To jest bardzo biedna rodzina, ale z tych co zawsze im starcza na wódkę i papierosy, policja też nie była tam po raz pierwszy.
-
Skupiska muszych jaj pokrywały głównie prawy bok i okolice odbytu, bardzo trudno było je oderwać, miejscami tworzyły zbite skorupy [IMG]http://img169.imageshack.us/img169/3959/13405813.jpg[/IMG] [IMG]http://img42.imageshack.us/img42/7015/13231321.jpg[/IMG] Zdjęcia z dzisiejszego dnia (23 IX), te łyse placki to miejsca po wygolonej sierści - inaczej nie dało się usunąć jaj [IMG]http://img42.imageshack.us/img42/9249/30365943.jpg[/IMG] [IMG]http://img170.imageshack.us/img170/9733/30859932.jpg[/IMG] [IMG]http://img180.imageshack.us/img180/9585/74389061.jpg[/IMG]
-
[U]Wczoraj (22 września)[/U] po południu otrzymałyśmy [B]zgłoszenie[/B] [B]o piesku przywiązanym do płota, leżącym bez ruchu, oblezionym przez stado much.[/B] Na miejscu okazało się, że piesek jest tak [B]wychudzony i wycieńczony[/B], że nie ma siły opędzać się od nich. Przewracał się, nie był w stanie ustać na nogach. Właścicielka była pod wpływem alkoholu, zeznała, że [B]psiak przybłąkał się do nich dwa lata temu jako szczeniak[/B]. W południe podobno mu się pogorszyło, to go przywiązała u płota bo chciała sobie zrobić porządek w domu, a on jej przeszkadzał. Normalnie podobno spał w łóżku z jej kilkuletnim synkiem. Wzięłyśmy psa do weterynarza. [B]Na szczęście okazało się, że z jaj nie zdążyły się wykluć larwy i nie zaczęły go zjadać żywcem.[/B] Prócz tysięcy jaj miał też na sobie całe stada pcheł. Jaja były tak zbito osadzone w sierści, że miejscami trzeba było ją zgolić. Jak w końcu stanął na nogi żeby się wysikać, to trzymał się bardzo sztywno, a nogi mu się plątały. Dostał glukozę w kroplówce i jakieś zastrzyki. Został na noc w lecznicowym boksie. [U]Dziś[/U] (23 września) do południa wetka zaczęła podejrzewać u niego [B]problemy z prostatą[/B]. Jednak Oliwer (tak nazwała go właścicielka, mówimy na niego Olek) jest na razie zbyt słaby na zabieg. W południe pani Jola wzięła go do siebie do garażu, po popołudniu udało nam się zabrać go na króciutki spacer i wyczesać pchlakiem. [COLOR=Black][B]No i do teraz nie udało nam się znaleźć dla niego domu tymczasowego, wszyscy albo nie mają miejsca albo odmawiają - [COLOR=Black]b[/COLOR][/B][/COLOR][B][COLOR=Red][COLOR=Black]łagamy o pomoc...[/COLOR] [/COLOR][/B]Jest to dla nas bardzo przykra sytuacja, w hoteliku u Marty nie ma miejsca, zresztą na razie jest i tak zbyt chory żeby tam trafić... Czujemy bardzo dużą bezsilność, ponieważ nie mogłyśmy go zostawić bez pomocy, a teraz nie ma dla niego miejsca gdzie mógłby w spokoju wracać do zdrowia! [COLOR=Red]edit 24 IX: [/COLOR][B]mamy DT![/B] w sobotę 26 IX przewozimy Olusia do domu tymczasowego w Myślachowicach. Przez około 1,5 do 2 tygodni planowane są codzienne kroplówki i zastrzyki co daje koszt 25 zł/dzień. [B]Prostata jest bardzo powiększona, Oluś cierpi, ma kłopoty przy zmianie pozycji (wstawanie i kładzenie się sprawia mu trudność).[/B] [COLOR=Red] edit 25 IX:[/COLOR] doszły objawy neurologiczne (kłopoty z poruszaniem się, sztywna źrenica). Podejrzenie krwiaka lub guza mózgu. [COLOR=Red][B]edit 26 IX:[/B][/COLOR] Okazało się, że Oluś cierpi na ciężką neurologiczną postać nosówki. Został poddany eutanazji. [B] [*][/B] [CENTER][B]Fundacja Pro Animals – Na Pomoc Zwierzętom[/B] ul. Żeromskiego 6 32-500 Chrzanów PKO BP Oddz. I w Chrzanowie 24 1020 2384 0000 9502 0095 0717 [/CENTER] [B][U]Wpływy:[/U][/B] Magda S. z Lublina [bico] - 100 zł Alina K. z Wołomina [al-ka] - 50 zł Natalia K. z Łodzi [ewatonieja] - 43 zł JAVENA - 15 zł Magnesiatko - 20 zł Joanna T. z Krakowa - 50 zł JASZA - 10 zł IKA & SONIA z mamą - 100 zł Alicja B.-T. z Gdyni - 100 zł taks - 100 zł Razem: 588 zł [B][U]Wydatki:[/U][/B] Razem: 140 zł[B] 448 zł przenosimy na konto Kropcia: [/B][url]http://www.dogomania.pl/forum/f28/malenki-kropcio-poraniona-lapka-obolaly-brzuszek-czeka-na-dom-147917/[/url][B] [U]Bazarki:[/U][/B] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f99/kram-na-olka-do-4-10-09-a-147311/#post13028839[/URL] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f99/roznosci-dla-zjadanego-przez-muchy-olego-na-psy-z-fpr-zwp-do04-10-a-147374/#post13034878[/URL] [CENTER][COLOR=Green][B]Dziękujemy wszystkim za wsparcie![/B] [/COLOR][/CENTER] Tak zastałyśmy pieska (22 września): [IMG]http://img132.imageshack.us/img132/755/46396775.jpg[/IMG] Czuły dotyk troskliwej właścicielki... [IMG]http://img443.imageshack.us/img443/6473/28494999.jpg[/IMG] [IMG]http://img154.imageshack.us/img154/5742/13068120.jpg[/IMG] Był tak słaby, że co chwilę zasypiał [IMG]http://img169.imageshack.us/img169/9373/86499180.jpg[/IMG]