Jump to content
Dogomania

evel

Members
  • Posts

    10326
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by evel

  1. Muszę zmienić tekst. Jak wrócę z Zu to się za to zabiorę. A ogłoszenia zamawiamy w pakiecie na bazarku, więc na razie czekamy na swoją kolejkę. Nie wierzę, że tak bezproblemowy pies jeszcze czeka :shake:
  2. Ja wciąż się nie mogę nadziwić, że Emila, która miała przecież delikatność ruskiego czołgu :evil_lol: jest teraz taka uważna i w ogóle :loveu: [url]http://i567.photobucket.com/albums/ss120/pennstaff/06%2003%202011/06032011-359.jpg[/url] stópki do zacałowania :loveu: [url]http://i567.photobucket.com/albums/ss120/pennstaff/06%2003%202011/06032011-258.jpg[/url] a ten (ta? ;)) już od małego wie, co to dobry chillout :evil_lol:
  3. Słodziutka jest ta beżowa panienka :loveu: Myślę, że Frotek chciałby ją zaadoptować na stałe :evil_lol:
  4. [quote name='zmierzchnica']Ja tak mówiłam o aussie z Lintanorie - jak będzie miot po Asti to zrobię wszyyyystko, żeby mieć szczyla... No i mam - Frotka :diabloti: Jak zarządzili w domu, że ten biały kudłacz zostaje naszym trzecim psem to naprawdę nie byłam zachwycona i wiele razy mu wypominałam, że miał być ozikiem a nie kundlem z pustym łbem :evil_lol: Ale wiesz.. Ja bym Ci tak Herę nawet za darmo...:diabloti: Mądry pies, sportowy taki.. Nawet 15 kg karmy dorzucę... Co Ty na to? :evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/QUOTE] Cóż, życie ;) Biedny Frotek, musi spełniać ozikowe zachcianki Pańci :evil_lol: A za propozycję dziękuję, następny mój pies będzie u mnie od maleńkiego szczylka, bo tak sobie wymyśliłam ;) ale to jeszcze dłuuuugo :(
  5. [quote name='mistwalker1006'] i musze sie z toba zgodzic w wiekszosci wypowiadaja sie osoby ktore nie maja stycznosci z naprawde szczekajacym psem[/QUOTE] Tak? Ja mam w domu od prawie roku szczekacza takiego, że przez pierwsze miesiące miałam nieustające bóle głowy... Pomogła systematyczna praca, przed zostawianiem psa samego w domu styranie psa praktycznie do stanu przedśmiertnego ;), zostawianie śmierdzieli, każdorazowe karcenie bezsensownego darcia mordy, odsyłanie na miejsce, przechodziliśmy też okres psikania zraszaczem do kwiatków :lol: No ale niestety, do tego potrzeba czasu i konsekwencji.
  6. Jeśli Cię to pocieszy - moja suka jest nieznośna, gdy ja nie zajmuję się nią osobiście dłużej niż dwa dni ;) Taki typ ;)
  7. Mnie to jakoś nie pociąga, znaczy wystawy i w ogóle, ale serdecznie gratuluję :):):)
  8. A weź... Ja bym chciała barrrrrrdzo, ale chcieć to sobie mogę ;) Może kiedyś doczekam jeszcze jakiegoś miotu po tym psie (swoją drogą, to MÓJ TYP, ten czarny diaboł :evil_lol: - łysy, fajny, zapierd... no, szybki pies :diabloti:) z jakąś fajną suką... Za jakieś 3 do 5 lat :splat: Komentarz mojego TŻta: przestań, i tak nas nie stać... :roll:
  9. Aaaaaaa! Będzie miot po Raiderze :placz: [URL]http://www.bordercollie.pl/index.php?mode=nowe_szczeniaki&strona=zapowiedzi#61[/URL] Widziałam go w akcji jako podrostka... Rrrranyyyy :mdleje:
  10. Niesamowite :)
  11. [quote name='malagos']Jejku, Marrick, to jako speca od wilczaków zapytam Cię, taki mały off - czy ta moja tymczasowiczka Wiki ma coś z wilczaka, łatwiej by ją było ogłaszać, jakby się dało podciągnąć pod rasę :) [URL]http://www.dogomania.pl/threads/203070-Ma%C5%82a-suczynka-z-pustostanu-na-wsi-przemi%C5%82a-i-%C5%9Bliczna-WIKI-u-mnie-w-bdt-%29?p=16390504#post16390504[/URL][/QUOTE] Ja nie Merrick, ale mała z wilczaka ma niewiele, zwłaszcza biorąc pod uwagę jej wielkość ;) Jest za to prześlicznym kundelkiem :) Nie pisałabym w ogłoszeniach, że to mix csv, bo jednak wilczaki to bardzo charakterystyczna rasa. Może zamiast tego pisać w ogłoszeniach jakieś takie hasła typu "mini wilk" czy coś w ten deseń? Zawsze to fajnie mieć miniaturowego wilka w domu :evil_lol:
  12. Jak będą fotki od muzzy'ego to mogę zrobić papierowe ogłoszenia w wordzie, można je kserować i rozwieszać na mieście ;) Czy biała dziewczynka się nadaje do domu z ogrodem czy tylko do mieszkania? Bo mogłabym porozwieszać ogłoszenia np. na Czechowie/Choinach, gdzie sporo ludzi mieszka w domkach.
  13. O matko, to nieciekawie... Ale kurczę, jak to się stało, że suka trafiła do jakiegoś taboreta? Przecież chyba miała fajnych właścicieli, o ile dobrze pamiętam :niewiem:
  14. Podpowiedzcie mi - jaki [U]typ[/U] obroży dla niesfornego labowego roczniaka? Pies tak naprawdę dopiero będzie się uczył chodzić luźno na smyczy, aczkolwiek na obecnym etapie właścicielka za nim lata jak chorągiewka :roll: Myślałam o półzacisku wyregulowanym tak, żeby jednak pies odczuwał czasem, że naprawdę nie może iść dalej; pies czasem staje dęba i wyłazi ze zwykłej obroży, na kolcach (źle używanych, ale pominę to na razie) lekko się uspokaja ale i tak potrafi wyrwać właścicielce smycz z ręki i polecieć sobie zapewnić rozrywkę na własną łapę... A może zostawić mu zwykłą obrożę, tylko poradzić właścicielom, żeby ją lepiej dopasowali, bo skoro on łeb wyciąga to może jednak za luźno jest? A może jeszcze co innego?
  15. Gryzaka do długiego memlania albo napchanego konga do psiego dzioba i nie zwracać uwagi. Niestety, psy szybko doceniają uroki bycia pieseczkiem mamusi ;) i co jakiś czas sprawdzają, na ile mogą sobie pozwolić, moja mała też mi czasem jęczy, ale kiedy widzi, że to nie daje rezultatu - odpuszcza. Czasem, jak już naprawdę przegina, odsyłam na miejsce.
  16. [quote name='Aklana']I tej tak zwanej agresji można się jednak bardziej spodziewać po rottwalierze niż po labradorze - choć zapewne są wyjątki.[/QUOTE] Niestety, te wyjątki zaczynają być zaskakująco powszechne - zdecydowana większość labradorów czy też "labów" w typie, które miałam okazję spotkać, miały tendencje do wykazywania zachowań agresywnych w stosunku do innych psów... oraz do ludzi. Wiem, że to kwestia spapranego wychowania oraz w większości przypadków pewnie pochodzenia, ale... Niemniej jednak każda rasa została wyhodowana w jakimś celu - dzisiaj zadaniem [B]odpowiedzialnego [/B]posiadacza psa jest zapewnienie własnemu psu zajęcia jak najbliższego do jego pierwotnego przeznaczenia albo znalezienie mu odpowiedniego substytutu tej naturalnej pracy. Dlatego np. owczarki pasą zwierzęta gospodarskie albo wyżywają się ;) w psich sportach, dlatego TTB tak licznie biorą udziały w zawodach np. WP i podobnych, dlatego do pilnowania wielkich terenów firmowych wybiera się kaukazy a nie pekińczyki, dlatego do gospodarstw, gdzie są myszy i szczury oprócz kotów chętnie wybiera się małe terriery. Co do "ras agresywnych" - owszem, są psy, które mają większe predyspozycje psychiczne i/lub fizyczne, by stać się psami potencjalnie bardziej niebezpiecznymi dla otoczenia niż przeciętny Kajtek, ale lista jest moim zdaniem śmiechu warta a jej egzekwowanie jeszcze bardziej. Do ograniczenia pogryzień przez psy nie wystarczy wprowadzić listy z wielkim hukiem, na której rasy wybrano chyba na chybił-trafił, tylko zmienić prawo odnośnie znakowania WSZYSTKICH psów i rejestracji ich w jednolitej bazie danych, po czym dowalić ogromne kary za ewentualne pogryzienia i egzekwować prawo - niby tak niewiele, a jak widać na razie nie do przeskoczenia. I edukacja, o której pisała Martens - oczywiście też jest bardzo ważna.
  17. [url]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Shina/CIMG7865.jpg?t=1299182170[/url] jaki wypłoszek :lol: Ile ona tu miała? :)
  18. Może brita light? Chyba jest w dobrej cenie... A dałoby radę przyuczyć Chibitkę do roweru?
  19. evel

    Barf

    Ja tam mam wszystkożercę, ale i tak mieszam papkę warzywną (czyli wsio starte w maszynce elektrycznej, potem porcjuję i mrożę) z jogurtem naturalnym, albo z kawałkami wątróbki (jak mi się chce to miksuję wątróbkę w blenderze), albo z jajeczkiem ;) W ogóle mój pies jak poczuje jajko dostaje jakiegoś napadu, gdyby mogła to by z miską osunęła ;)
  20. Zebra, naprawdę warto z psem pracować, choćby dla Twojego i jego własnego komfortu psychicznego. Wiem, co mówię - po prawie roku pracy moja suka wczoraj niespodziewanie odwołała się od znienawidzonej ONki, która nagle się wyłoniła zza nas - takie chwile są bezcenne, przyznam szczerze, że byłam z niej cholernie dumna :oops:
  21. To rzuca się z zębami czy nie robi krzywdy? Dostrzegam nieścisłość :razz:
  22. Słodziaczek malutki :) Jak przyjedziesz to może się jakoś ustawimy? Ham ma zakaz biegania intensywnego, Zu też, zrobimy sobie mini zlot psów-emerytów :evil_lol:
  23. Widzę pełen lans terrierzy :D No i dobrze, propaguj rasę, niech ludzie nie myślą, że z krótkonożnych szczotkowatych terrierów to tylko westie są :evil_lol:
  24. [quote name='sacred PIRANHA']nastepnym razem niech jedna osoba z ktora idziesz pojdzie po Zu a ty sie odwroc i walnij blondynie w czape pytając, czy nie zdazyła zauwazyc ze Misia ma ją w tyłku głeboko... nigdy nie zrozumiem dlaczego ludzie ktorych psy nie są łągodne lub odwoływalne puszczają je luzem...ja jak wychodze z Timkiem to nie podchodze do innych psów, nie sprawdzam czy tego akurat polubi czy zechce zjesc...po co mi to? wypracowalam sobie spokojne omijanie innych psow i tyle, moj pies nie musi sie bawic/wąchać innymi psami zeby byl szczesliwy, do zapewnienia atrakcji/ zajęcia na spacerze i obiketu do skupiania się na nim ma mnie do jasnej ....[/QUOTE] No chyba tak zrobię, bo jak można być tak bezmózgowym? Tylko muszę jej walnąć po cichu, żeby się Zu nie zorientowała :evil_lol: A tak serio - mam w swoim i pobliskim bloku dwa BARDZO agresywne psy, psa i sukę, duże mieszańce jakby w starym typie ON. Nie miałam z nimi do tej pory ani jednego spięcia... Czyżby dlatego, że psy są [B]zawsze[/B] pod kontrolą? :hmmmm: [quote name='panbazyl']no to macie niezłe przeboje na spacerach.... ja mam raczej sarny i zające a czasem jakieś kuraki. Choć jak wczoraj jechałam do Lublina - w pks, bo samochodu nie mamy - to mi sie mój małpiszon czarny przed przystankiem wytarzał w jakimś syfie.... ojej.... Poszłam więc szybko na następny przystanek - nie jest daleko na szczęście i po drodze w sklepie kupilam mydlo w plynie i chusteczki i śnieg był już gratis.... szorowanie psa mydłem, szorowanie sniegiem wycieranie i bluzgi w strone psa że nie miał kiedy się wyperfumować. Grunt że jak wsiadaliśmy do pks to pachniał jak perfumeria z nutą miodu :) ale był masakrycznie mokry a był to jedyny mozliwy pks do cywilizacji - bo ja mam ze 3 czy 4 jedynie na dobę.... A miał to być przyjemny wyjazd na szczepienie...[/QUOTE] Ano mamy czasem ;) A bażantów Ci u nas dostatek, sarny też się znajdą, ale głębiej, pod lasem, a tam nie chadzamy na razie, bo można utonąć ;) Ale tam to już suczydło tylko na lince - niestety, uważa za swój obowiązek przynieść do domu choć trochę dziczyzny ;) Haha, to żeście mieli wycieczkę :) A jak Was przyjmują w PKS? U mnie w zwykłym MPK się czasem prują, że pies nie ma kagańca, a siedzę z nim na kolanach od okna i od ludzi osłania go zazwyczaj jeszcze ktoś znajomy, bo nie jeżdżę z psem sama autobusem raczej... Jeśli jadę sama to pies ma zawsze kaganiec na ryju i robi za pitbulla, tylko niewyrośniętego :evil_lol:
  25. Monia, powiem Ci, że z przyjemnością oglądam zdjęcia Twoich szczupłych panienek :loveu: Czasem jak widzę w niektórych galeriach takie spaślaki (nie z choroby, a ze zwyczajnego zapasienia), że ledwo się to chybocze na nogach, to normalnie włos mi staje dęba na głowie :roll: ale ja jestem dziwna, może to dlatego :evil_lol: Czy Shinulec ma powyżej lupina plum coś tam? ;) Strasznie mi się podoba ta obroża, ale na szopa bym musiała ją sobie od razu przerabiać na zatrzask i skracać dość sporo ;)
×
×
  • Create New...