Jump to content
Dogomania

Karmi

Members
  • Posts

    1988
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Karmi

  1. [quote name='ewatonieja'][URL]http://www.rp.pl/artykul/548146.html[/URL][/QUOTE] Uprzedziłaś mnie...;) [URL]http://www.dogomania.pl/threads/194220-Stra%C5%BC-dla-Zwierz%C4%85t-popiera-cyrk-z-udzia%C5%82em-zwierz%C4%85t[/URL]
  2. [quote name='Syllepsis']Proponuję zrobić cyrk z udziałem straży. [/QUOTE] Mówisz i masz: [URL]http://www.rp.pl/artykul/548146-Obronca-zwierzat-o-smutnej-przeszlosci-.html[/URL] Chyba powinnam zmienic tytuł wątku.... ,,Cyrk z udziałem Straży dla Zwierząt" byłby bardziej adekwatny. Dzięki kochaniutka za pomysł.
  3. [I]Z notatnika inspektora: sprawdzamy warunki w cyrku[/I] [I]Inspektorzy Okręgu Mazowieckiego Straży dla Zwierząt nie stwierdzili żadnych uchybień. I chociaż [U]pojawiają się głosy, aby wycofać zwierzęta z przedstawień, to cóż to byłby za cyrk bez słonia na arenie z kolorową piłka na końcu trąby?[/U][/I] autor Komendant Okręgu Mazowieckiego SdZ Włodzimierz Doroszkiewicz: [URL]http://www.mmwarszawa.pl/9969/2010/10/5/straz-dla-zwierzat-skontrolowala-cyrk-zalewski?districtChanged=true[/URL]
  4. [quote name='brownbomber']Dziadek,dziadkiem,a tu macie wypowiedzi hodowców,którzy sami mówią otwarcie,ze psy kopiowali i dają namiary na lekarzy wykonujących takie"zabiegi" [URL]http://www.mopomania.pl/viewtopic.php?f=25&t=785[/URL][/QUOTE] Stare dzieje... To wpis sprzed kilku lat. Nie wiedziec czemu dziś hodowcy nie są już tak wylewni. ;) Przykład 1: weterynarz i hodowca w jednym. Stary znajomy Mars orędownik kopiowania udziela na różnych forach porad prawnych twierdzac, ze kopiowanie jest zabiegiem legalnym. Zapytany o konkrety znika. [URL]http://www.foksiswiat**********/inne,11/obcinanie-ogonow-u-foksow,292.html[/URL] [SIZE=1](Forum Świat Foksterierów Strona główna -> Inne-> Obcinanie ogonów u foksów) [/SIZE] Przykład 2: weterynarz, hodowca i sędzia w jednej osobie. W przypadku takiego ,,zbiegu okolicznosci" ;) kupujący zapewne nawet na torturach publicznie nie wyjawi kto kopiował. [URL]http://www.dogomania.pl/threads/83526-Fotogaleria-Gordona-Rapera-Lotosa-i-Mi%C5%9Bki?p=15452749#post15452749[/URL] Naród kopistów jakiś taki zamknięty w sobie się zrobił. Nie chce się ,,uzewnętrzniac". :razz:
  5. [quote name='Syllepsis']Jest okazja podjąć polemikę, pokazać swoje badania, zakasać naukowców z Uniwersytetu Victorii. Możesz zyskać światową sławę. Skusisz się?[/QUOTE] Polacy nie gęsi. Też swoich odkrywców mają. dr nauk wet.Tomasz Borkowski, publikacja w kwartalniku ZKwP "PIES", Nr 3, 2002, s.14 [I]P[/I][I]sy ras bogato owłosionych takich jak yorkshire terier, bobteil czy PON miały ogony skracane aby zapobiec brudzeniu się kałem i moczem i zbijaniu w kołtuny włosów okolicy ogona. Stan taki sprzyjał odparzeniom skóry, urazom na skutek drażnienia ciałami obcymi tkwiącymi w kłębowisku włosów i dotkliwym zakażeniom okolicznych tkanek. Nawet troskliwa toaleta okolicy ogona u psów długowłosych nie zapobiega tym problemom w takim stopniu jak jego skrócenie.[/I] [URL]http://www.klubmolosa.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=9[/URL]
  6. [quote name='ariss']dobrze ktoś wcześniej napisał, sterylizacja i kastracja w takim razie też są łamaniem prawa, bo nie mają nic wspólnego z ratowaniem życia! Karmi jak chcesz się uzewnętrzniać w tej kwestii na dogo jest osobny wątek.[/QUOTE] To musiał byc jakiś prawnik amator. Nie wierz przebierańcom bo [I]ignorantia iuris nocet[/I]. [URL]http://www.elblag.policja.gov.pl/?m=1&i=6860[/URL] Jeśli nadal masz wątpliwości co do legalności zabiegów ograniczających populację (sterylizacja i kastracja) to proponuję prosty eksperyment. Podam publicznie namiary na mojego weta, który wykonał taki zabieg mojemu kocurowi. Jednak coś za coś. Mam nadzieję, ze Doginka pochwali się kto ciachał jej psa... :razz:
  7. [quote name='Doginka']O gustach się nie dyskutuje, bo to prowadzi tylko do waśni, a ja nie zamierzam się z nikim kłócić;-):lol: Jedni lubią naturszczyki, inni kopiowane, jeszcze inni pół na pół, a ja uważam, że najważniejsze jest serce włożone w wychowanie malucha i później w dorosłego już psa;-)[/QUOTE] Zgadzam się z tym twierdzeniem. Nie warto dyskutowac o naszym gustach. Nie warto licytowac się wielkością serca, które mamy dla psów. Nie warto kłócic sie o kopiowanie. Warto zaczac respektowac prawo. [URL]http://lex.pl/czasopisma/prokurator/spt_3-4_09.html[/URL] [B]„PROKURATOR”, nr 3 - 4 / 2009 r.[/B] Kwartalnik Stowarzyszenia Prokuratorów Rzeczypospolitej Polskiej [B]Sylwia Rogala-Walczyńska, "Prawnokarna ochrona zwierząt"[/B] [I][B]"Na marginesie prowadzonych rozważań warto przez chwilę zatrzymac się przy problematyce procederu obcinania (kopiowania) uszu i ogonów psom.[/B] Należy przypomniec, iż ustawodawca zakazując znęcania się nad zwierzętami wyróżnił w art. 6 ust. 2 u.o.z. m.in. umyślne zranienie lub okaleczenie zwierzęcia, niestanowiące dozwolonego prawem zabiegu (art.6 ust. 2 pkt. 1) oraz dokonywanie na zwierzętach zabiegów i operacji chirurgicznych przez osoby nie posiadające uprawnień bądź niezgodne z zasadami sztuki lekarsko-weterynaryjnej, bez zachowania koniecznej ostrożności i oględności oraz w sposób sprawiający ból, któremu można było zapobiec (art. 6 ust. 2 pkt. ) Przepis art. 27 ust. 1 u.o.z. formułuje dwa podstawowe warunki dotyczące wszelkich zabiegów lekarsko – weterynaryjnych przeprowadzanych na zwierzętach, a mianowicie: wymagania dotyczące celu, którym może byc tylko: a) ratowanie życia lub zdrowia zwierzęcia, b ) konieczne ograniczenia populacji oraz wymagania dotyczące osoby prowadzącej zabieg, która może byc wyłącznie osoba uprawniona. Natomiast ust. 2 art. 27 obejmuje trojakiego rodzaju zabiegi wykonywane na zwierzętach: lekarsko-weterynaryjne; zootechniczne; inne wynikające z technologii produkcji. A zatem ustanowione w tym przepisie wymagania obejmują, od strony osób wykonujących zabiegi, posiadanie kwalifikacji określonych w odrębnych przepisach i od strony sposobu wykonywania zabiegów zachowania koniecznej ostrożności, zapewniając ograniczenie cierpień i stresu zwierzęcia. Zabiegi lekarsko – weterynaryjne wykonywane na zwierzętach w sytuacji niespełniania, któregokolwiek z wymienionych warunków uznawane są za zranienie lub okaleczenie zwierzęcia, które nie stanowią zgodnego z prawem zabiegu. „Naruszenie nakazów i zakazów ujętych w art. 27 zostało uznane za wykroczenie, za które przewidziano karę aresztu lub grzywny,a także (fakultatywnie) nawiązkę w wysokości 1000 zł na cele związane z ochroną zwierząt. Analizując powyższe przepisy należy dodac, że art. 27 nie przedstawia w sposób jednoznaczny definicji zabiegów lekarsko – weterynaryjnych, zootechnicznych oraz innych zabiegów wynikających z technologii produkcji, jak również nie rozstrzyga w kategoryczny sposób problematyki obcinania (kopiowania) ogonów i uszu psom. [B]Z uwagi na to stwierdzić trzeba, że kopiowanie uszu psom, skracanie im ogonów czy też pozbawienie możliwości wydawania głosu oraz usuwanie pazurów i zębów itp., co prawda ma charakter zabiegów chirurgicznych, jednakże są to zabiegi niezgodne z prawemi karalne na podstawie przepisów ustawy o ochronie zwierząt, ponieważ nie mają nic wspólnego z ratowaniem zdrowia lub życia zwierzęcia. [/B]Ich celem są jedynie względy estetyczne i interes finansowy właścicieli oraz lekarzy weterynarii."[/I]
  8. Cyno, tym razem 2011, ale motyw przewodni identyczny jak w roku 2010. [url]http://klubpsa.republika.pl/[/url] [B] [SIZE=2]Zjawiska dyskryminacji i nierównego traktowania, nieuczciwa konkurencja oraz zachowania monopolistyczne w środowiskach kynologicznych w Polsce i na świecie"[/SIZE][/B] [url]http://klubpsa.republika.pl/artykul.htm[/url]
  9. [quote name='Pocahontas']ja byłam pod wrażeniem posła Olejniczaka.siedział przy budzie bite dwie godziny z łańcuchem na szyi.rozmawiał z ludźmi,pozował do zdjęć,głaskał psy(w tym mojego).[/QUOTE] Pan Olejniczak w pogoni za stołkiem prezydenckim w W-wie wie stara się wszelkimi sposobami (i tematami) zrobic wrażenie na wyborcach. I jak widac robi to w niektórych przypadkach skutecznie. :evil_lol: [I]Jeśli dziś choć jeden łańcuch zostanie zdjęty z szyi psa będę bardzo szczęśliwy. Nigdy nie wahałem się i nie waham się podnieść ręki za poprawą warunków, zmianą prawa w tym obszarze - zarówno na forum polskim jak i europejskim. Mam świadomość, że najpierw trzeba zmienić mentalność wielu polityków, żeby udoskonalić prawo. Jak słucham niektórych wypowiedzi to zastanawiam się czasem czy zwierzęta nie są mądrzejsze" - powiedział PAP Life Wojciech Olejniczak. "Dziś zmieniamy mentalność" - dodał. [/I] [URL]http://www.pap.pl/palio/html.run?_Instance=cms_www.pap.pl&_PageID=1&s=depesza&dz=rozmaitosci&dep=25008&data=depeszadepesza&_CheckSum=159296438[/URL] Czy oprócz siedzenia, głaskania,pozowania czyli dobrego wrażenia pan poseł zrobił coś dla zwierząt? Kto ma ochotę może sobie sprawdzic: [URL]http://www.sejm.gov.pl/poslowie/posel6/267.htm[/URL] [URL]http://www.wojciecholejniczak.pl/[/URL] Masz w podpisie link do Straży dla Zwierząt. To stowarzyszenie przygotowało projekt zmian w ustawie o ochronie zwierząt. Nie ma w nim ani słowa o łańcuchach chocby bliższego sprecyzowania jakie warunki powinna spełniac uwieź na której zwierze jest przetrzymywane. Może adresatem Twojej wypowiedzi powinna byc ta organizacja? :razz:
  10. Może tu :razz: [url]http://www.fakt.pl/Komorowski-z-martwym-zwierzakiem-FOTO,artykuly,82406,1.html[/url]
  11. [quote name='Coyote Ugly FCI']mialm raczej na mysli swiatowę w Paryzu ?[/QUOTE] To Twoje standardowe pytanie odnośnie światówek organizowanych w krajach gdzie obowiązuje zakaz kopiowania (ostatnio dotyczyło Danii). Odpowiedź też będzie standardowa...;) A potem światówka 2012: 18 - 20 maj Salzburg - Austria :razz:
  12. [quote name='Collie']Ja bym zbierała , ale gdyby postawili kosze , a nie będę iść z kupą w woreczku godzinę i szukać kosza , jak już u mnie na osiedlu postawili to tylko koło placu zabaw . Byłam na wyjeździe w Gdyni , a tam, nie dość , że kosze to jeszcze darmowe woreczki na kupę psa .[/QUOTE] W godzinę to możesz przejśc cały Rzeszów. :evil_lol: Złej baletnicy....:razz:
  13. [quote name='Visenna']Co Ty, za przeproszeniem, pierniczysz:crazyeye: [B]To ze Yorki (w ogole male psy) szczekają na inne jest specyfiką rasową i wynika z gabarytow- mały pies woli pokazac szczekaniem jaki on jest straszny niż wdac się w walkę z duzym psem, to chyba normalne i nie mozna maluchow za to winic? A w ogole akurat moje dwa szczekają na inne psy tylko gdy są ignorowane i robią to w celu stricte zabawowym[/B]. Yorki sie rzucają do gradel/nogawek?:crazyeye: tak sie sklada ze z racji bycia wlascicielem Yorkow znam ich masę, u siebie na osiedlu co najmniej 10, w domu w Szczecinie ze dwa razy tyle i jeden, powtarzam: JEDEN tylko jest agresywny, ale do innych psow tylko. Ale to stary samiec- nie sądzę zeby jego agresywnosc miala coś wspolnego z przynależnoscia rasową. Co do ulozonosci - w okolo siebie na spacerach widze rozne psy, rasowe, kundle, male, duze...i osmiele się stwierdzic ze moje Yorki sa lepiej ulozone niz wiekszosc z nich, a nie byly ukladane WCALE :lol: no chyba ze za ukladanie rozumiemy uczenie dawania lapki. York to taki sam pies jak kazden inny, niczym sie od innych nie rozni, niczym! Spotykalam juz dobermany zachowujące się dokladnie tak, jak opisujesz niby to "yorcze" zachowanie...a zachowuj się wobec bulterierow tak jak sie ludzie zachowują wobec Yorkow (czyli uparcie glaskaj tam gdzie pies nie lubi, piszcz nad nim, bierz na ręce, porywaj do gory bez uprzedzenia, majtaj nim trzymając pod przednie lapki, przewracaj na grzbiet korzystając z tego ze nie ma sily protestowac itp) to zobaczymy czy ow bulterier nie bedzie szczekliwy, agresywny czy co tam jeszcze zarzucasz Yorkom. To nie psy takie sa- to ludzie je takimi robia. Nie wierzysz? Zapraszam do mnie, poznasz Lokiego-Yorka ktory w zachowaniu niczym sie nie rozni od owczarka na przyklad. No moze tylko tym ze boi sie glosnych dzwiekow, jak np cos spadnie...a nie sory, znajomy owczarek tez się tego boi:roll:[/QUOTE] Mam pytanie: jak powinnam się zachowac będąc właścicielką dwóch owczarków spotykając yorki? Z Twojej wypowiedzi wynika, że ignorowanie i spokojne przejście obok odpada bo ONE mogą się zdenerwowac. Chyba źle wychowuję moje psy...:lol:
  14. [quote name='misia93']Jak już pisałam co do tego odszkodowania, owszem chcę psa rasowego, sąsiad chciał mi go kupić tylko że od tego czasu zdążyłam przemyśleć różne sprawy! Poza tym rozmawiałam z rodzicami i też przemyśleli swoją poprzednią decyzję! Żadnych pieniędzy od sąsiada nie bierzemy! żeby było jasne! tłumaczyłam to już więc nie wiem czemu dalej mi to wypominacie!? A dokładnie wypominasz Karmi? [/QUOTE]To proste: sąsiad dąży do ugody.Nie widzę nic nagannego w przyjęciu rekompensaty od tego człowieka (wprost przeciwnie!) ale w granicach zdrowego rozsądku.;) [QUOTE]Weterynarz podał tak dużą dawkę, nie mogłam wejść do gabinetu, mama tam była i z tego co wiem Misia nie chciała zasnąć a potrzebna była szybka pomoc. Teraz żałuję że pojechałam z nią do najbliższego weta, zszył psinkę a przecież nie można chyba szyć ran??!! Wiadomo, taka dawka narkozy, dużo straconej krwi i wiek (10 lat) też mają na to jakiś wpływ. Tylko udowodnisz mi Karmi że to nie przez pogryzienie umarła moja Misi? no właśnie wątpię, teraz mogę się zastanawiać czy to przez wiek, czy przez narkozę czy pogryzienie i tak nic to zastanawianie nie zmieni w moim życiu! Ciekaw co byś zrobiła na moim miejscu jak ten pies trzyma w pysku moją Misię, to był dla mnie ogromny szok![/QUOTE]Nic nie muszę udowadniac. Nie jesteśmy w sądzie. Podaję jedynie w wątpliwośc czy do śmierci psa nie przyczynił się weterynarz przedawkowując 3-krotnie środek usypiający. [QUOTE]To też już mówiłam ale się powtórzę: wiem o tym dobrze że wina leży po mojej stronie jak i sąsiada tylko zrozum że jest pewna różnica pomiędzy Misią a psem sąsiada Tarą! (nie chcę tutaj robić jakiejś nagonki na SBT bo lubię tą rasę i nie wieżę że te psy są groźne, groźni to są ich właściciele). Nie szukaj takich szczegółów że Misia biegała luzem, tak biegała tylko że Twój pies nie biega po lesie luzem? Czy po parku?, pewnie mi powiesz że jest wychowany! Moja Misia też była i nie było z nią problemów żeby uciekała! Wiem że obydwa psy były luzem tylko mój był pod kontrolą, ich nie, mój pies nie jest agresywny, ich tak widzisz różnicę?[/QUOTE]W prawie oczywistym jest to, co wynika z przepisu, a nie to, co się komuś jako oczywiste wydaje.To, że Twój pies był bez smyczy nie jest szczegółem. Jest podstawą oceny sytuacji. Poczytaj przepisy lokalne obowiązujące u Ciebie. Gdyby Twój pies był odpowiednio zabezpieczony mogłabyś inaczej rozmawiac z sąsiadem. W sytuacji gdy dwa psy spotykają się na terenie publicznym bo ,,przypadkowo" wyszły zza ogrodzenia i dochodzi do pogryzienia szanse na dochodzenie sprawiedliwości są równe zeru. Przykro mi z powodu śmierci psa. Przykro mi, że za właścicieli zawsze karę ponoszą psy. Staram się zrozumiec Twoje emocje ale jak czytam takie teksty to, wybacz brakuje mi słów.... [I]A to było tak że ciocia przyjechała, nie domknęli do końca bramki, Misia nie ucieka więc się nie przejmowaliśmy a poza tym to nikt nie zauważył. Przechodziła starsza kobieta, Misia oczywiście alarm i stało się... Otworzyła sobie bramkę pyszczkiem i ujada na drodze, kobiecina biedna przestraszona krzyczy: "weźcie tego psa! on mnie pogryzie!" a Misia doskakuje, odskakuje... No po prostu rewelacja. Na szczęście tata ją zdążył złapać bo ja byłam w domu i nic takiego się nie stało. Mimo to powiem Wa że jestem dumna z mojego psa ;) HeHe ^^ Wiem jestem okropna...[/I] [I]A co! Duży pies ma łatwo bo nie musi udowadniać jaki on to silny i niebezpieczny a małego pieska to wszyscy biorą na żarty! "a jaki kurdupel mały". Tylko że jak temu "kurduplowi" powiem "bierz go" to on nie zawaha się ani chwili i kilka znajomych się o tym przekonało (nie, Misia ich nie pogryzła ale trochę powarczała)... Teraz przynajmniej mają przede mną respekt, gdy tylko przyjdę z Misią to słyszę z daleka: "weź ją na smycz!" ;) Mały a jaki groźny![/I] [URL]http://psiesny.blox.pl/html/1310721,262146,169.html?8[/URL] ps. Moje psy nie biegają luzem po lesie. Nie biegają też luzem po parku. Owszem,myślę, ze są wychowane. Systematycznie szkolone. Odwoływalne. Ale nie chcę aby były postrachem zwierzyny leśnej czy parkowych staruszek.
  15. [quote name='misia93']przepraszam za przekleństwa. tak, tak jak pisze na moim blogu... Misia jak co dzień wybiegła żeby przywitać mamę, która wracała z pracy i w tym momencie Tara wybiegła więc liczę się z tym że oba psy były bez smyczy poza ogrodem. To co mówił sąsiad jest prawdą, chce mi kupić psa tylko że wtedy jak pisałam tą notkę to trochę się sytuacja zmieniła. Od razu po wypadku przepraszał, tłumaczył... Następnego dnia usłyszałam od niego te słowa: "To było jej 2 śniadanie" szybko zorientował się co powiedział (nie był trzeźwy do końca) i oferował nam pieniądze, wiadomo szok, gniew, brak psa wszyscy byli zdezorientowani i powiedzieli że skorzystają z tej propozycji lecz minęło kilka dni, nabraliśmy dystansu do tej sprawy i jedyne pieniądze jakie dostaliśmy to za tabletki i zastrzyki przy operacji (koło 200 zł). Jak mówię od tego czasu dużo się zmieniło i przemyślałam sobie to wszystko on jest nieobliczalny i jeśli zgodziła bym się na psa od niego to potem mógł by się odgrażać że to jego pies a takich problemów bym nie zniosła! Nie dziwcie mi się że chcę psa z hodowli! Wiem co przeszłam z Misią (ona była znajdą) nie chcę tego powtarzać, choroby, lekarstwa... Nie jestem przygotowana do odwiedzenia schroniska. Jak na razie psa nie planuję i nie wiem do końca, na pewno kiedyś będę chciała na razie nie. Przeczekam ten rok do następnych wakacji zobaczymy co będzie ewentualnie wtedy mogę myśleć o psie.[/QUOTE] Nie dziwi mnie fakt, ze chcesz psa rasowego. Zaskakuje mnie to co piszesz na blogu. Chciałabyś aby rasowca zafundował Ci sąsiad. Fakty są takie, że 1.Twój pies nie był psem rasowym ( to istotne: wartośc psa-> wysokośc odszkodowania). 2. Sąsiad pokrył koszty leczenia 3. Wygląda na to, ze przyczyniłaś się do wypadku w równym stopniu co sąsiad. Mam również wątpliwości czy bezpośrednią przyczyną śmierci psa było pogryzienie? Piszesz na forum ,,PP" tak: [B]26[/B]-07-2010 13:36 [I]Misia dalej w narkozie. [B]Weterynarz podał jej dużą dawkę bo nie chciała zasnąć, waży 5 kg a dostała jak dla 15 kilogramowego psa więc powiedział że to może trochę potrwać.[/B] Strasznie się o nią boję, na początku nie dopuszczałam myśli do siebie że to jest prawda! Wyszukałam już w internecie najlepsze kliniki weterynaryjne i przede wszystkim całodobowe więc miejmy nadzieję że wszystko będzie dobrze. W środę do kontroli...[/I] [I][B]27[/B]-07-2010, 06:19 mam smutną wiadomość. Wszyscy w domu mieliśmy nadzieję że Misia wybudzi się ze śpiączki i wszystko będzie ok... Niestety zaczęła nierówno oddychać, wyszłam w tym momencie na górę bo nie miałam siły jej oglądać w takim stanie, chciałam ją zapamiętać jak najlepiej. Ciocia potem mi powiedziała że odeszła. (..[/I].) [URL]http://klub.pies.pl/orca/topic/Pies-pogryz%C5%82-mojego-psa-.htm[/URL]
  16. [quote name='Szamanka'][B][COLOR=DarkGreen][B]misia93[/B], jesteś na forum publicznym, gdzie obowiązują zasady dobrego wychowania i netykiety. Daruj sobie epitety, którymi określiłaś właściciela psa, bo to zupełnie nie na miejscu. Zwłaszcza na forum, gdzie przedział wiekowy użytkowników jest baaardzo szeroki.[/COLOR][/B] Mnie w tej historii najbardziej zaintrygowało to zdanie: "Wina częściowo leży też po naszej stronie bo sunia biegała luzem po okolicy koło domu (pod kontrolą moją i mamy!)". Biegała luzem po okolicy domu? Pod kontrolą? A czy ta wasza okolica jest ogrodzona?[/QUOTE] Częściowa odpowiedź tu: [URL]http://psiesny.blox.pl/html[/URL] ,[I],[U]Wczoraj Misia jak codziennie wyleciała na drogę żeby powitać moją mamę,[/U] która przyjechała z pracy. [U]Do sąsiada wszedł znajomy (pijany) i wypuścił Tarę[/U], ta skoczyła na Misię, wszystko działo się tak szybko, wrzeszczałam na sąsiada: 'zabiję Cię i tego Twojego psa ty dupku!' potem szybko do weta."[/I] A mnie dziwi to: [I],,Sąsiad chce mi kupić psa (...)[/I] Ten ...., .....,.... ( nie wymienię epitetów które padły na blogu) czuję się winny. Usiłuje naprawic szkodę a apetyt rośnie.... [I]Najprawdopodobniej przyjmiemy tą ' rekonpensatę ' od sąsiada i być może w następne wakacje pojedziemy po psa. [U]Ja jednak postawiłam jedyny warunek: pies z[/U] [U]hodowli albo w ogóle[/U]. Czytałam dużo o takich przypadkach jak chore psy z niepewnego źródła i wolę mieć pewność że mój pies będzie zdrowy! [/I]
  17. [quote name='Collie'][B]engelina_88[/B] dziękuje za odpowiedz , w takim razie poczekam jeszcze 4 tygodnie , aż małe będą miały 6 tygodni , a mam pytanie ile okolo kosztuje sterylizacja kotki ?[/QUOTE] Proponuję moich wetów. Są mocno zakoceni: przygarniają bidy, sterylizują i szukają domów. Chętnie pomogę w negocjowaniu zniżki. :razz: [quote name='Apolla']A gdzie ja napisałam, że chce koty utopić?? A tak przy okazji ładnie że moich rodziców obrażacie,. dziękuje. Oni to czytali i jest im naprawdę miło. A tak przy okazji... ja jestem wolontariouszką i mam wpis do TOZu...[/QUOTE] Świat byłby idealny gdyby ludzie choc w setnej części byli tak wrażliwi na odczuwanie zwierząt jak są wyczuleni na siebie.
  18. [quote name='new_dog']Powiedz mi co ty na ich temat wiesz ? Zaprzeczasz i piszesz że mam brak wiedzy chodź sam nie wiesz dlaczego. Uwierz że to co napisałem to prawda. Jeśli masz jakieś ale to je przedstaw a nie piszesz że nie wiem i koniec.[/QUOTE] Ja mam jedno ,,ale" ;) Temat jest sprzed pięciu lat. Planowane zmiany nigdy nie weszły w życie. Po co więc ta dyskusja? Nawiasem mówiąc jedyną ale wielką zaletą tamtej nowelizacji było rozszerzenie obowiązku uzyskiwania zezwolenia na hodowlę lub utrzymywanie psów nie tylko rasy uznawanej za agresywną, ale również mieszańców tej rasy.
  19. [quote name='Obama']Pomysł świetny,tylko znając nasz kraj wykonanie będzie pozostawiało wiele do życzenia. [/QUOTE] Jeśli byłoby jakieś wykonanie. :roll: Po aferze z hodowlą działaczki ZKwP w Łodzi Paweł Suski, poseł PO, członek Parlamentarnej Grupy Przyjaciół Zwierząt [URL]http://zespoldlazwierzat.pl/?page_id=15[/URL] obiecywał: [URL]http://wyborcza.pl/1,76842,7021529,Producenci_rodowodow.html?as=2&startsz=x[/URL] [LEFT][COLOR=#000000][B][I]My, posłowie i miłośnicy zwierząt, mamy inny pomysł. Przygotowujemy teraz pisma do Ministerstwa Edukacji, by już w przedszkolach lub w klasach I-III szkół podstawowych ruszyć z programem edukacyjnym dla najmłodszych, jak traktować zwierzęta. Musimy kształtować taką świadomość od najwcześniejszych lat.[/I][/B][/COLOR] [COLOR=#000000] Minął rok i....??? [/COLOR][/LEFT]
  20. benio, zachęcona Twoimi wypowiedziami z których wynika, że 1. jesteś bardziej oblatany w prawie niż najlepsi specjaliści z tej dziedziny (nawiasem mówiąc nieznajomośc publikacji np prof. W. Radeckiego temu przeczy). 2. Wiedzę o psach masz ,,bardzo dużą"'' 3. jesteś ,,działaczem na rzecz zwierząt" miałam zamiar dyskutowac o fragmentach zapisów uoz, które przytoczyłeś ale... powaliłeś mnie tym postem: [quote name='bennio']A czy ktokolwiek próbował sytuacje psa trzymanego od szczeniaka do śmierci na łańcuchu zgłosić do organizacji prozwierzęcej ?.[/QUOTE] Gdybyś orientował się w problematyce ochrony zwierząt tak bardzo jak usiłujesz nam to udowodnic nie musiałbyś zadawac takich pytań. :razz:
  21. [quote name='bennio'] Inaczej to nie znaczy prawidłowo. Zakazu trzymania psów na łańcuchach nie ma i ja nie utrzymuje że jest. Jednak mimo że nigdzie nie jest zapisane że zabrania się trzymania psa na łańcuchu, to [B]długotrwałe trzymanie go na łańcuchu jest znęcaniem[/B] [B]sie nad nim,[/B] reguluje to art. 9, a także art. 5 Ustawy o ochronie zwierząt. Przeczytaj sobie. Nie zgodze się z tą opinią, że pies musi mieć budę, wodę i karmę, pies to istota żyjąca zdolna do odczuwania cierpienia nie jest rzeczą człowiek jest mu winien poszanowanie ochronę i opiekę. To jest fragment Ustawy o ochronie zwierząt, niestety trzymanie psa na łańcuchu nie jest dla niego poszanowaniem, ani ochroną. Jest Ona narażony na atak innych zwierząt, a takze inne choroby. Nie wiem kim jest W.Radecki, jednak ja także mogę wystawić opinie na temat art. 9 Uoz, i będzie Ona inna. Zapoznałem sie także z opinią Andrzeja Kłosińskiego, jednego z najlepszych Polskich behawiorystów. Podsumowując pies trzymany na łańcuchu być może jeżeli nie powoduje on u niego żadnych urazów ani cierpień. [B]Jednak długotrwałe trzymania psa na łańcuchu może podlegać Ustawie o ochronie zwierząt.[/B] Jeżeli pies nie posiada miski z świeżą wodą i pokarmem, prawidłowej budy, i opieki to także jest znęcanie się wobec zwierząt. Taką sytuacje należy zgłosić na Policje, Straż Miejską, lub do organizacji prozwierzęcej tj: Viva! Akcja dla Zwierząt, OTOZ Animals, Pogotowie dla zwierzat, Straż dla zwierząt itp.[/QUOTE] Jeszcze raz... Ustawa o ochronie zwierząt: [I]Rozdział 2 Zwierzęta domowe Art. 9. 1. Kto utrzymuje zwierzę domowe, ma obowiązek zapewnić mu pomieszczenie chroniące je przed zimnem, upałami i opadami atmosferycznymi, z dostępem do światła dziennego, umożliwiające swobodną zmianę pozycji ciała, odpowiednią karmę i stały dostęp do wody. 2. Uwięź, na której jest trzymane zwierzę, nie może powodować u niego urazów ani cierpień oraz musi mu zapewnić możliwość niezbędnego ruchu. Art. 4. Ilekroć w ustawie jest mowa o: 14) „uwięzi” – rozumie się przez to wszelkie urządzenia mechaniczne krępujące swobodę ruchów zwierzęcia, w zakresie możliwości przemieszczania się ponad ustalony zakres, jak też niektóre urządzenia do kierowania ruchami zwierzęcia w sposób zamierzony przez człowieka;[/I] Każda uwieź (z definicji) powoduje ograniczenie ruchu zwierzęcia. Jak wynika z art. 9 ustawodawca nie zakazuje trzymania zwierzęcia na uwiezi. Określa jedynie (bardzo ogólnie) jakie wymogi ta uwieź powinna spełniac. Tu leży problem. Brak bowiem zapisu mówiącego jednoznacznie co ustawodawca rozumie pod pojęciem ,,niezbędnego ruchu" jaki zwierzę powinno miec zapewniony będąc na uwięzi. Żaden przepis nie określa również czasu jaki zwierze może spędzic na uwięzi. Wg ustawy nie ma znaczenia czy pies przebywa na na łańcuchu na stałe czy tylko tymczasowo. Na jakiej więc podstawie, w przypadku samego faktu trzymania psa na łańcuchu , ktokolwiek mógłby interweniowac? Czy ktokolwiek interweniuje? [quote name='bennio']Klatka winna spełnić wymaganie o wielkości. [/QUOTE] Czyli jakie? Wskaż mi przepis, który to reguluje.
  22. [quote name='bennio'][B]Sybillas widocznie inaczej to interpretujesz.[/B] Pies ma cztery łapy po to by się nimi cieszył, by biegał, skakał, itd. Życie łańcuchowe mu tego nie zapewnia. Poza tym długotrwałe przebywanie na łańcuchu powoduje okaleczenia szyi, łap, często towarzyszy temu wychudzenie, odwodnienie, zapchlenie, nie wspominając już o zmianach w psychice. [B]Zakazane jest długotrwałe przetrzymywanie psa na łańcuchu. [/B] Trzymanie psa na metrowym łańcuchu nie zapewnia mu możliwości niezbędnego ruchu, ponieważ nie może On pobiegać, skoczyć, poturlać się itp.[/QUOTE] Inaczej to znaczy... prawidłowo. Nie ma zakazu trzymania psa na łańcuchu. W. Radecki, Komentarz do ustawy o ochronie zwierząt odnośnie art 9 uoz dotyczącego warunków utrzymywania zwierząt domowych stwierdza tak: ,,[I]Przy ocenie wykonywania obowiązku należy odwoływac się do sposobu postępowania normalnych ludzi. Tak na przykład pies ma miec budę, która nie przecieka, ma miec wodę i karmę oraz odpowiednią uwieź, ale zbyt daleko idących wymagań właścicielowi stawiac nie sposób"[/I] Nie jest istotne czy nam się to podoba czy nie. Takie mamy prawo.
  23. Karmi

    Piąte pazury

    [quote name='Vion']nie jestem pewna czy u onkow piate pazury sa wada ale wiem ze[B] i tak sa usuwane u szczeniakow ze wzgledu na przeznaczenie rasy[/B].[/QUOTE] Jakież jest to szczególne ,,przeznaczenie rasy" w porównaniu z wszechstronnym beauceronem posiadającym dodatkowe pazury? :razz:
  24. [quote name='Asior']ooo tu jest "ciekawy" reportaż o "naszej" ustawie.... [video]http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/10,88721,8118773,Tylko_koni_zal___.html[/video][/QUOTE] Ano ciekawy. ;) Komedia pomyłek i niedomówień... Tylko w tym wszystkim zwierząt żal... Projekt został przygotowany na zlecenie Straży dla Zwierząt. We wstępie do proponowanych zmian wymienione są organizacje, które współpracowały w jego tworzeniu. Daremnie szukac tej, którą wymienia się w reportażu.W materiale występuje Pogotowie i Straż dla zwierząt organizacja, G. Bielawskiego która po przegranym procesie ze Strażą dla Zwierząt p. Jandy musiała zmienic nazwę i aktualnie nazywa się Pogotowie dla zwierząt. [URL]http://www.pogotowiedlazwierzat.pl/aktualnosci/204-walne-zgromadzenie-czonkow-pdz.html[/URL] i tu: [URL]http://www.strazdlazwierzat.com.pl/[/URL] Pani posłanka twierdzi: ,,[B]to są zapisy, które raczej nie są kontrowersyjne" [/B]i liczy na szerokie poparcie. Cytując komentarz ,,kontrowersje budzą wyroki sądów, które skazują ale zawieszają wykonanie kary"[B]. [/B],,Pobłażliwośc wymiaru sprawiedliwości" ale czy tylko? [URL]http://www.pogotowiedlazwierzat.pl/aktualnosci/wydarzenia/199-zapad-wyrok-w-sprawie-pseudohodowli-pitbuli.html[/URL] 6 miesięcy w ,,zawiasach" a interweniująca organizacja będąca w tej sprawie oskarżycielem cieszy się z takiego wyroku i komentuje go tak: [I][B][B]To sprawiedliwy wyrok, [/B][B]a[/B][B]dekwatny do cierpienia[/B][/B][B][B] zwierząt jakie latami sprawiał psom właściciel – oceniają inspektorzy „Pogotowia dla Zwierząt” w Trzciance (...)[/B][/B][/I]
  25. Pozwolę sobie jeszcze wrócic do tego: [quote name='Zuzka100'][B]Na szczęście Ustawa jest już w nowelizacji, miejmy nadzieje że ją przyjmą.[/B] Tak jak pisałem trzymanie psa w takowym boksie także może być łamaniem Ustawy o ochronie zwierząt, dlatego ktoś kto się na tym zna musi to sprawdzić. Jeżeli inspektor sprawdzi i wykryje nieprawidłowości ma gamę środków dostępnych od pouczenia, do wniesienia aktu oskarżenia przeciwko właścicielowi.[/QUOTE] Zapewne masz na myślili projekt nowelizacji ustawy przygotowany przez p. Elżanowskich na zlecenie Straży dla zwierząt. Głośno o nim na dogo: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/188739-Mordowanie-zwierzat-w-majestacie-prawa-czy-to-mozliwe[/URL] Nawiasem mówiąc art. 9 dotyczący warunków utrzymywania zwierząt domowych wg proponowanej nowelizacji ma pozostac bez zmian.
×
×
  • Create New...