-
Posts
7958 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Pipi
-
Wysłałam rozliczenie za listopad i grudzień do Szamanki,żeby wkleiła na pierwszą stronę.Niestety,na pierwszej nie ma,więc moje pw do niej również nie doszło.Zaraz postaram się jeszcze raz zrobić tu na tej stronie. Weronia,do Ciebie też pw pisałam,ale pewnie nie doszło.Poprosić Ciebie chciałam o wklejenie rozliczenia.Myślę,że trzeba na pierwszą do tamtego wątku przenieść,bo tam mogę ja sama rozliczać,a tu nie.
-
Olga7,a na gg,to już nie piszesz?????Ja bardzo lubię z Tobą pogadać.Wiem,wiem,idą Święta i nie masz czasu,wybaczam. Randa,pw od Ciebie dostałam,DZIĘKUJĘ.Nie mogę odpisać,bo nie idziała u mnie wysyłanie.A może poszło,tylko mi nie pokazuje.Jeśli doszła moja odpowiedź na ostatnie od Ciebie pw,to proszę napisz,będę wiedziała czy innym odpisywać,czy nie. Co ja mam zrobić z tym pw? Przychodzące są,wychodzących nie ma,nic nie działa.
-
[quote name='Evelin']I super! Pipi nie zasypało Was? Odsniezone macie drogi? W sumie to duże miasta niezbyt sobie radziły z odsnieżaniem,a co dopiero mówić o mniejszych miasteczkach i wsiach... Technika wydaje się być niezwycięzona,a tu trochę sniegu,trochę mrozu i człowiek razem ze swoją techniką musi pochylic głowę przed potęgą natury...[/QUOTE] To prawda,z naturą zawsze przegramy.Evelin,u nas odśnieżone to jest,ale nie posypane.Na drodze lód. Moje podwórko do piątku było tak zasypane,że ja sama miałam problem,żeby przejść.No i oczywiście syn,przyjechał i zrobił co należy.Dla niego,to pikuś,a ja nie daję już rady.Pierwsze lata tutaj odśnieżaliśmy we trójkę i nawet to lubiłam.Teraz już nie.
-
[quote name='Evelin']I super! Pipi nie zasypało Was? Odsniezone macie drogi? W sumie to duże miasta niezbyt sobie radziły z odsnieżaniem,a co dopiero mówić o mniejszych miasteczkach i wsiach... Technika wydaje się być niezwycięzona,a tu trochę sniegu,trochę mrozu i człowiek razem ze swoją techniką musi pochylic głowę przed potęgą natury...[/QUOTE] To prawda,z naturą zawsze przegramy.Evelin,u nas odśnieżone to jest,ale nie posypane.Na drodze lód. Moje podwórko do piątku było tak zasypane,że ja sama miałam problem,żeby przejść.No i oczywiście syn,przyjechał i zrobił co należy.Dla niego,to pikuś,a ja nie daję już rady.Pierwsze lata tutaj odśnieżaliśmy we trójkę i nawet to lubiłam.Teraz już nie.
-
Olga7-dziękuję,zapraszam,zapraszam,bardzo zapraszam. Nie ma zdjęć? zaraz zobaczę,czy u mnie są. Jak jest mróz,źle.Jak by od razu puściło,to przy takiej ilości śniegu,aż się boję co to będzie.A dzisiaj w nocy,jakiś przełom był,bo wszystkie psy całą noc wyły.Te na dworze i te w domu.Kogut ma odmrożony grzebień i korale.Zmieniły kolor na siny,a miejscami granatowy.Poprzednie lata,jak był taki mróż,to u mnie kury w "łazience" czekały na lepsze czasy.Teraz nie mam jak,bo jak go wzięłam do domu,to na wychodzące psy skakał.Na dworze tego nigdy nie robił,a w domu może się boi,jak one wszystkie wyskakują pędem do drzwi? Jeszcze nie napisałam,że Mietek też wczoraj wpychał się do domu.Byli u nas w tym czasie koledzy Artura.Mówią do mnie,niech pani wpuści,ha,ha,ha.Ja bym wpuściła,gdyby tak jak pies wyszedł na siku,ale on tam gdzie stoi,tam lu,lu,lu.Śmierdzi tak,że nawet ja nie zniosła bym tego.Stał i stał i po jakimś czasie patrzymy,poszedł do siebie.Artur to się śmiał,że on na "żonę"/Kusego/tak czeka.Może i prawda,bo potem nas dwa razy atakował.Raz,udało się zwiać do domu,bo było to przy samych drzwiach,ale następnym razem,normalnie szok. . . . .ale o tym już pisałam. O losie,gdzie ta wiosna?????????
-
[quote name='Evelin']Teraz to chyba nie czas na adopcje psów..chociaż kto wie...Według moich obserwacji to ludzie sprzatają,wyrzucają psiaki (coby czysto w domu było),a najwieksi łaskawcy nawet do schroniska odprowadzą...zdarzają sie nawet tacy co i w Wigilię do schronu oddadzą...Rodzaj ludzki nie przestanie mnie zadziwiać-nie wyobrażam sobie jak mozna potem zasiąść do Wigilii..niektórym nie przeszkadza... Pipi- chyba trzeba poczekać na efekt ogłoszeń..Ludzie wyjdą z amoku świąteczno-noworocznego i bedzie trochę normalniej.. A Kusy ekstra jest.Przystojny gość.Za sterylkę pieniadze prześlę-trochę się to opóźnia,ale bedzie. Mietka tez pozdrawiam.i nie dziwię się,że Kusy się mu podoba...Przypomina mi się film-Pół żartem pół serio..w końcowej scenie- zdanie: nikt nie jest idealny...Może Kusy nie jest idealną kozą,ale Mietek się zakochał i już..:) W takiej kozie jaka jest :) :) :)[/QUOTE] Evelin,święte słowa.A Kusy moje serce też podbił.Jego nie można nie kochać.
-
Nie wiem,czy by uciekł,ale boję się go puścić.Może jak mróz odpuści i wysika już hormony,to spróbuję go puścić,ale jeszcze nie teraz.Jak by mu przyszło do głowy wybrać się gdzieś dalej,to zamarznie,albo w najlepszym przypadku rozchoruje się.[url]http://images40.fotosik.pl/235/29c008d968c29716med.jpg[/url]