Jump to content
Dogomania

Pipi

Members
  • Posts

    7958
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Pipi

  1. To imię jest takie szczęśliwe.Ja znam trzy Tole i wszystkie w dobrej adopcji.Tola,bądź szczęśliwa.
  2. A wiecie co sobie pomyślałam?żeby założyć wątek o ludziach, u których pies ma nie najgorsze życie.Ciepła buda,miska,długi łańcuch i w nocy wolność,choć by tyle.Są tacy i tu u mnie w okolicach,jest ich sporo,tylko nigdy o tym nie pisałam,bo zawsze jest mnóstwo innych spraw.Chyba tak zrobię i może inni sie przyłączą.Taki wątek był by "miodem" na nasze troski i kłopoty.Co o tym myślicie? A może jest gdzieś taki wątek,tylko ja nie wiem?chętnie bym tam weszła.
  3. To ja,Alutka.Ja też jestem bardzo zmęczona i teraz odpoczywam[IMG]http://images40.fotosik.pl/242/6b9b38465224b666med.jpg[/IMG]....
  4. To ja,Alutka.Ja też jestem bardzo zmęczona i teraz odpoczywam[IMG]http://images40.fotosik.pl/242/6b9b38465224b666med.jpg[/IMG]
  5. Wybiegałam się i jestem baaaardzo zmęczona [IMG]http://images50.fotosik.pl/246/8ca535629642e60bmed.jpg[/IMG]
  6. A to jest ta jedyna,która żyje,w Hajnówce u takich młodych ludzi z dzieckiem.Dzwoniłam do nich i wszystko dobrze,narzekali tylko,że byty "zjada" i nie mogą ją tego oduczyć [IMG]http://images44.fotosik.pl/246/ae22ea1cd8288933med.jpg[/IMG]
  7. to ona[IMG]http://images47.fotosik.pl/246/4ec9f568a4fd513bmed.jpg[/IMG].......
  8. Przypomnę malutką to ta,którą zagryzły psyhttp://images47.fotosik.pl/246/4ec9f568a4fd513bmed.jpg
  9. Wiesz co,chyba my wszystkie czasem mamy już dość.Ja Ciebie rozumiem doskonale.Nie możemy niestety zamknąć oczu,bo co kochana z nimi się stanie.Ja zawsze mówię,że tak widocznie musi być i każdy człowiek ma coś do zrobienia na tym świecie.Nasze zmysły są wyostrzone akurat na zwierzęta.Myślę,że w tym wszystkim możemy znaleźć dobre strony,bo ja np.nigdy jak do tej pory nie patrzyłam na ciężkie choroby moich dzieci,rodziców. . . .za to na zwierzęce, aż za nadto.I mam to szczęście,że łatwiej pomagać zwierzętom,jak ludziom,tak mi się wydaje. Biedna suczka,to tak jak foksia,latały za nią psy i nie dała się złapać,żebym chociaż na czas cieczki mogła ją zamknąć.Może jeszcze Ci się uda.Trzymam kciuki ;).
  10. Tak,to prawda,że ona chce się przypodobać i gania moje psy.Tam gdzie śpi/w stodole/u jednej pani są cztery psy i też jak ta pani wyjdzie z domu,a ona akurat tam jest,to zaczyna napadać,obszczekiwać jej psy.Tylko przy mężu tej kobiety zachowuje się tak,jak by jej nie było.Ją już wszyscy we wsi znają.Na początku każdy pytał czy to moja.Teraz chodzi ona po podwórkach i u niektórych dostanie,a to jakąś kość,a to chleba. . . .U mojej sąsiadki,najbliżej mnie stoi przy drzwiach taki gar,do którego wszystko co się nie zje jest wyrzucane do tego właśnie gara i ona b. często tam zachodzi.Jest to dom tych chłopaków,którzy znaleźli suczkę ze szczeniakami w lesie i zabrali do siebie.Suczka jest u nich do dziś,kilka szczeniaków udało się oddać.Wiem,że z nich żyje tylko jedna suczka,reszta zginęła.Ta śliczna czekoladowa wpadła pod samochód.Ta ostatnia,która nie poszła do adopcji została zagryziona jesienią na polu przez psy.Chłopcy kopali ziemniaki,ona chodziła na wykopki razem z nimi i bawiła się w pobliżu.Psy sąsiadów z drugiej wsi są bardzo wredne/na pewno z głodu,bo nikt o nie nie dba/i akurat pojawiły się obok całą sforą,a ona była jedna.Na oczach chłopców zaatakowali,zagryźli i pociągnęli do lasu.Wiem,że jeden z chłopaków podbiegł bliżej,kiedy już leżała i widział,że nie żyje.Poszedł po łopatę,ale kiedy odszedł kilka metrów zobaczył,że one podbiegły znowu i pociągnęły ją w las.Myślę,że ją zjadły.Kiedyś te same psy zagryzły mi kota.Widziałam jak go jedzą na śniegu.Złapałam kij,przepędziłam je i z mojego kota została tylko tylna część tułowia. Foksia trzyma się wsi,nigdzie nie łazi,mam nadzieję,że nic jej się nie stanie. Jest też nowy "lokator" we wsi.Jak jeździłam do miasta po karmę,stałam rano na przystanku,zobaczyłam go po raz pierwszy.Jest śliczny,duży,taki wilczkowaty.Worsa jak u wilka,ogon,pysk,tylko uszki ma klapnięte,śliczny.Już kilka razy go widziałam,ale nie mam odwagi pytać,czy może ktoś ma nowego psa.Pomyślałam,że jak jest bezdomny,to może niech ludzie myślą,że mój,to prędzek ktoś coś mu rzuci.Z czasem okaże się,czy to jest czyjś pies,czy wyrzucony.Na razie wygląda ładnie.Aj,końca nie widać. W tej chwili siedzę i w tv mówią o zabijaniu świń na wsiach.Ktoś tam walczy o humanitarne zabijanie.A gość mówi,że ubój to jest przetwarzanie na produkty tak samo jak przetwarza się owoce na konfitury.Mówię Wam,cyrk.Wyłączyłam telewizor.
  11. Zapewniam Cię,że nie pogonią.Mietek nie ma rogów skarbie.A do mnie nie dojedziesz na razie,ha,ha.Nie macie pojęcia jak sypie no!!!! zaczynam się bać.
  12. Dla Foksi założę wątek,ale jutro.Dzisiaj tak się zmęczyłam odśnieżaniem,że już na nic nie mam siły,a jeszcze w piecach napalić muszę. Nie wiem po co odśnieżałam.Artur pojechał do miasta już dzisiaj,bo kolega jechał i zaproponował mu żeby się zabrał z nim samochodem.Dobrze,że pojechał,bo jutro ciężko by było się wydostać,tak sypie.Ja tu przeżyła już wszystko,ale takiej zamieci jak jest dziś jeszcze nie.Nawet psy nie chciały na podwórko.Szkoda,że nie widziałyście,jak Kusy i Płomyk zawrócili z pod drzwi s powrotem do domu i Kusy nasikał na podłogę,he he he,drań.Zresztą nie wiem który,ale było tak dużo,że myślę,że to on.Dla Foksi zaniosłam dzisiaj jeść na drogę,bo zobaczyłam ją z daleka.Do mnie jeszcze przychodzi jak do stołówki/nie zawsze,czasem/ taki stary mały piesek sąsiada.Jego pan,to staruszek i raz mu da jeść,a nie zawsze pamięta,że ma psa i kota.Ma zaniki pamięci,czasem idzie z domu przed siebie,bez ubrania.Ludzie go do domu przyprowadzają.Co jakiś czas syn przyjeżdża i zabiera go do Warszawy,do siebie,ale długo dziadek tam nie chce siedzieć.Kucyk,to bardzo mądry piesek,radzi sobie sam już od kilku lat,ale trzyma się swojego domu i pana.Jak już głód mu za mocno dokucza,wtedy przyjdzie do mnie.Zje i już go nie ma.Stary pan,stary pies.
  13. Olga7,dziękuję,że się martwisz.Masz rację auto,rzecz nabyta i jakoś to będzie.Nie ukrywam,że liczę na syna.Kurcze ja już tak mam,że zawsze na kogoś muszę liczyć i bardzo mi z tym źle.Jednak przez to,że nie moge się ruszyć zmuszona jestem prosić,prosić,prosić.Przysięgam,że wolałabym liczyć sama na siebie i mam nadzieję,że w końcu tak będzie. Ale nas zasypało.Koniec świata. . . . . .
  14. 12 kg worek [IMG]http://images49.fotosik.pl/245/a6de782a163facbcmed.jpg[/IMG]
  15. [quote name='enia']tak to raczej jamnisia jest "mordowana" :):loveu: echhh ta jamnisia... nie wiem jak Pipi to robi ale wszystkie jej psy są tak dobre, grzeczne , przylepne, nie można obojętnie przejść obok nich..... a co dopiero usiąść w kuchni Pipi i nie mieć oblężenia dookoła:loveu: Pipi daj znać jak się zestaw ratunkowy dla Sabci będzie kończył - wystawimy bazarki na karmę bo szkoda zaprzepaścić skoro tak jej służy.... a jaka to karma właściwie? bo ja mam sklerozę:oops:[/QUOTE] to jest taka karma: [IMG]http://images40.fotosik.pl/241/a96c7c939db6705fmed.jpg[/IMG]
  16. [IMG]http://images50.fotosik.pl/245/5bd977f123d5ba36med.jpg[/IMG]jeszcze raz
  17. Karma przyjechała wcZoraj,bardzo wielkie dziękuję. Evita,nic się takiego nie stało,już zapomniałam,odpoczęłam i jest w porządku.Mogę spokojnie przez jakiś czas nie myśleć o wyprawach do miasta.Faktem jest,że nie chciała bym więcej takiej wyprawy. A oto Nora na spacerku,jest co raz lepiej.To jeszcze cykor,ale takie życie w tym kojcu widać jej już nie odpowiada i co raz chętniej i co raz dalej chodzimy.Ona jest do uratowania,to pewne.[IMG]http://images46.fotosik.pl/244/1836e4d7847cc5cfmed.jpg[/IMG]
  18. Nie mam pojęcia od czego,ale Sabie powolutku się polepsza.Ta karma od Kabaji bardzo jej służy.Ona z chęcią ją je i możliwe,że potrzebna jest jej taka karma.Scanomune i tran też swoje na pewno zrobiły.Niczym jej nie pryskam/jeszcze nie/.Nie wiem jak to będzie z tym pryskaniem,bo ona po tym jak robiłam jej zastrzyki po sterylizacji,nie pozwala mi się dotknąć.Jak dziś wkładałam szelki,to mnie pogryzła,małpa jedna.Norka zresztą nie lepsza.Ja nie wiem dlaczego,ale są dni,że Nora aż na mnie włazi,czepia się łapkami i nie chce mnie puścić,a są dni,że za licho nie daje się dotknąć.Dziś np.Nora elegancko przeszła całe podwórko w tę i s powrotem i jak wyszłam z kojca,to płakała za mną.Jutro może tak być,że znowu będę miała problem,żeby szelki założyć.Nie wiem co za licho? Do Nory zapraszam na drugi wątek. enia,nie mam pojęcia co się dzieje.Poobserwuję ją jeszcze.Śniadanie zjadła,ale bawić się na powietrzu nie chciała.Zrobiła toalet i myk do domu.Co prawda wcześnie rano Płomyk z Alutką tak ją wymęczyli,że aż ich skarciła,tak miała dość.Może jest tylko zmęczona,przecież to babcia,ona ma tyle lat co Artur,a on już dorosły gość.
  19. .....[IMG]http://images50.fotosik.pl/245/645d6a245a75c636med.jpg[/IMG] bec opisu nie wklejają się zdjęcia
  20. a tak wygląda posłanko Saby i zapewniam Was,że ona tak lubi[IMG]http://images41.fotosik.pl/241/68672b031851b05bmed.jpg[/IMG]
  21. choć bardzo słabe zdjęcia,to widać na nich,że jest ciemna,to jej sierść gdyby była łysa pokazało by tak jak tylne łapki[IMG]http://images39.fotosik.pl/242/fa848cfb2fbd7e1fmed.jpg[/IMG]
  22. jeszcze tylne szyneczki i łapki do zarośnięcia,ale pomalutku meszkiem też zarasta[IMG]http://images40.fotosik.pl/241/7948e40b96533d14med.jpg[/IMG]
  23. A o to Sabusia,bardzo źle widać,ale zwróćcie uwagę na krawacik,jest całkiem zarośnięty[IMG]http://images42.fotosik.pl/157/527f99b7aba6effamed.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...