Jump to content
Dogomania

Pipi

Members
  • Posts

    7958
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Pipi

  1. [quote name='malagos']i jest jakiś ciąg dalszy tej sprawy Panoramy?[/QUOTE] Nie nie ma. Dzwoniła do mnie pani redaktor z TVN pytała mnie o sytuację. Miała dzwonić do wójta. Powiedziała, że ma nadzieję, że rozmowa z p. wójtem coś zmieni na lepsze. Juz sobie wyobrażam, co powiedział wójt, bo na razie cisza. Dla mnie powiedział już dawno, że myśli, jakby tu rozwiązać ten problem. Może coś wymyśli? Wiem od ludzi, że otrzymuje co jakis czas zgłoszenia o wałęsających sie psach, ale co się dalej dzieje, nie mam pojęcia. "obok" mnie na razie czysto. Jednak dochodzą juz do mnie sygnały, że pojawiają się szczeniaczki. Ostatnio ponoc dzieciaki podpaliły pieska i na dokładke przywiązały mu puszki do ogonka. Śmiały się, że wystartował jak kosmonauta. Nie wiem, czy to prawda, aż wierzyc sie nie chce.
  2. Cieszę się, bo są tacy, którzy odradzają tę panią dr. Ja, jestem zadowolona i w/w diagnoza jest tego potwierdzeniem, że dobry to lekarz jest.
  3. O matenko słodka - znowu!!!! Co za ludzie. Po co biorą, a potem wywalają. Ja dzisiaj jak wiozłam Pupcię to w polu widziałam dwa setery irlandzkie. Trudno zgadnąć co tam robiły. Akurat wtedy rozmawiałam z Randą przez telefon. Były bardzo brudne, zziajane, tały w szczerym polu. Teraz Ty Randa znalazłas dwa. Gdybym ja sie zatrzymała, to kto wie, miałybyśmy pewnie cztery. Ale urodzaj???? czemu my kasy workami w polu nie znajdujemy? I co z tymi piesami Randa. Może Ty do mnie dzwonisz, a ja nie odbieram, bo zostawiłam komórkę w samochodzie, a samochód w drugim koncu wioski, bo do mnie dojechac sie nie da w tej chwili. Juz dwa razy ciągnikiem mnie wyciągali z błota. Wp[adłam na pomysła i nie jadę pod chałupę. Poprosiłam ludzi o zgode na zostawienie u nich na posesji auta. Juz w wiosce ciemno i nie pójde po telefon. Moze zadzwon do mnie na domowy? 857371336
  4. Przykra z nim sprawa, niestety. Beka, daje słowo, że u mnie nie robił w domu. Przynajmniej nie widziałam. Leją szczeniaki inne, które sa u mnie.Moze tak mu sie udawało ze nie zauważyłam, nie wiem. Siedział przy drzwiach i kwękał jak chciał siku. . . O ogonku wiem, zapomniałam powiedzieć. Jego pan mówił mi, że drzwiami w samochodzie trzepnął jak mały siedział na przednim siedzeniu. Był malutki i tylko chwile zapłakał, więc panu nie przyszło do głowy ze ogonek połamany. A z tym bieganiem to ciężka sprawa. Jak takiego malucha utrzymać w ryzach? Czy on miał jeszcze raz prześwietlenie? pytam, bo chciałabym wiedzieć, czy "moja" wet dobrze opisała zdjęcie?
  5. [quote name='enia']ale to nie w porządku byłoby, po to dogo wyłonilo kandydata w wew. ankiecie żeby wspólnie potem na krakvecie zaglosować, tym razem na Radomsko, a w maju na Pipi,[/QUOTE] to co robic, jak to sprawdzić? dlaczego tak sie stało? ja w ogóle nic juz nie rozumiem? przeciez gdybym nie brała teraz udziału, to Radomsko ma szansę i na pewno wygra, a tak ludzie zdezorientowani i bałagan moze sie zrobic. . . matko, no?! tam na watku zamkniete, nic napisac nie mozna, , , [B]Nie wiem co się dla mnie dzieje, bo teraz to w ogole nie moge wejsc do Krakvetu, ale powiem jak ja to widzę. Myslę, że skupmy się na Radomsku i oddawajmy wszyscy na nich głos. Ja wystartuję nastepnym razem. Bo uwazam, że tak bedzie sprawiedliwie.[/B]
  6. Nic nie rozumiem. . . .moze dlatego ze wchodzilam i nie zalogowalam się. Teraz kliknelam w link kajetanki i jest ok. Uffff, ale cisnienie mi skoczyło. [B]To co, zaczynamy?! Nie jest źle. [COLOR="#ff00ff"]Kochani, jesli wszyscy, którzy głosowaliście na mnie na dogo, zagłosujecie na mnie, to wygramy. BAAARDZO O TO PROSZĘ.[/COLOR][/B] . . . ale sie dzieje. . . juz zmieniam podpis
  7. Ale przeciez wątek został zamknięty na Krakvecie. Najpierw było, że Fundacja Medor otrzymała 100% głosów, a przed chwilą weszłam i widzę, że Medor i Radomsko po 50% i wątek zamknięty. Co się dzieje, czy ja chora jestem?
  8. A ze mną albo jest tak źle?????albo zobaczyłam coś, co mnie wyprowadziło z równowagi juz całkowicie popatrzcie [url]http://www.krakvet.pl/forum/viewtopic.php?f=18&t=13353[/url] - co to jest?????
  9. [B][COLOR="#ff0000"]Kochani, jeszcze kilka minut zostało do konca głosowania. Ręce, nogi mi sie trzęsą, mam kluchę w gardle, nie mogę nic robić. Już wiem, że nie wygram i tym bardziej boli, bo tak nie wiele brakuje. Jednak nie dowiary, że tyle osób zagłosowało na mnie. Nie wiem jak się odwdzięczyć, jak dziękować. Aż mi głupio, na prawdę, ale cieszę się, bardzo się cieszę. Dziękuję Ciotkom, które ciężko pracowały na moją wygraną. Bardzo dziękuję Wszystkim. . . . . .jeszcze nie wolno sie poddawać, jeszcze kto wie????? WALCZMY DO KONCA![/COLOR][/B]
  10. Marta30, rozumiem. U nas oczy dookoła głowy. Witam na dogomanii i zapraszam do pomagania.
  11. To ja baaaaaardzo dziękuję. Składam również wielkie podziękowania od Stasi, która oddała Skubi do mnie z prośba o znalezienie jej dobrego domu. Przypomnę, że Stasia jest b. chora i sama potrzebuje opieki. Nie mogła opiekowac się sunią. Dopytywała sie o Skubi bardzo. Teraz bede musiała pożyczyc od kogoś laptopa i pokazać Stasi jak miewa sie Skubi. Dziękuję i prosze pokaż nam ją znowu za jakiś czas. Chyba nie bede juz prosić Ewę o przysługę. Zdjecia nie kłamią.
  12. ale fajnie. . . .jaka ona parówka sie zrobiła
  13. Do takiego dziecka musi byc pies raczej szkolony. Chyba by mi serce pękło. Prosze ronja, nie oddawaj tam Neli. U mnie w rodzinie było dziecko z zespołem downa. Chłopak zadusił kota - z miłości. Prosze, tylko nie to.
  14. Dzięki Wielkie za wieści i zdjecia. Cudności ta Skubi. Od razu lżej na duszy.
  15. Nie bardzo wiem jak się ustosunkować do Twojego postu. Pies, na drodze, dokładnie nie pamietasz w dodatku gdzie, czy za Malennikami, czy przed. Jechałas szybko autem i dokładnie nie widziałas psa. Nie wiem czego oczekujesz? Nie mozesz spodziewac sie, ze ktos pojedzie z nas i bedzie psa szukać. Trzeba było zatrzymac się, zrobic chocby telefonem jedno zdjecie, zlokalizowac dokładnie psa. Przynajmniej tyle. Nie wiem co powiedziec i jak pomóc.
  16. Też przegapiłam zeby napisać, że rozmawiałam z domkiem Żabki i wszystko jest w porządku. Cieszy się życiem dziewczynka. A my cieszymy się, że ona sie cieszy. I tak powinno być, tak, czy nie ;)?
  17. Kajetanko, sytuacja od tamtej pory bardzo zmieniła sie na lepsze. Juz nie jestem sama, bo jestem wsród społecznosci dogo i otrzymuję pomoc przez cały czas. Moj syn skonczyl szkolę, pracuje i na szczescie jest samodzielny. O powrocie do domu nie chce nawet slyszec. Nie chce zyc tak jak my. Mlody jest i co on by tu robil na wsi? Na rzecz zwierzat u mnie jak najbardziej są robione bazarki. Otrzymalam mnostwo paczek z rzeczami osobistymi, tylko dla mnie/nas. Otrzymalam srodki czystosci, koce, koldry, posciel, buty, reczniki, nawet talerze. Otrzymalam leki, witaminy, srodki opatrunkowe. Dostałam łóżka, 2 kanapy. Wszystko, co potrzebne jest do zycia. Kasze, makarony, ryz, konserwy. Otrzymałam kosmetyki, kremy, szampony, mydła, dezodoranty. Na pewno nie wymieniłam wszystkiego, bo nie pamietam dokladnie, ale to wszystko jest na wątku, są zdjęcia. Pomalutku poczytaj wątek, po kawałku. Wiem, że dużo tego, ale i pomoc jest nieoceniona. Siedziałam tu na tej wiosce i zastanawialam się co mam zrobić żeby przetrwać, jak żyć? Zwierzakow przybywalo i sytuacja stala sie nie do zniesienia. Wtedy "przyszło" dogo. Do dnia dzisiejszego jestescie ze mną. Nie wiem jak długo jeszcze ze mną wytrzymacie, ale postaram się, dzięki Wam ograniczyc liczbę zwierząt u mnie, tak żebym mogła dać odsapnąć od siebie, od nas. Staram się zasłużyć na pomoc i niczego nie zaprzepaścić. Jestem innym człowiekiem, dzięki dogo nauczyłam się nawet głowę podnieśc. Oczywiscie nie zadzieram do góry, staram się być sobą. W subskrypcjach po lewej stronie masz takie zdanie: edytuj sygnaturę, klikasz w to i potem w okno do pisania wklejasz skopiowany link.
  18. Elu, owszem obróciło się bardzo ładnie, ale jak chce pobrać kody zeby kopiowac zdjecie, to pokazuje i tak i tak do gory nogami [url=http://smajliki.ru/smilie-473373447.html][img]http://s4.rimg.info/aec744e326504d9a5963137b9ddf9c89.gif[/img][/url]
  19. A czy ktos wie, jak odwrócić zdjęcie, które zostało zrobione do góry nogami? dostałam mms, zrzuciłam do fotosika, ale nie potrafie go odwrócić. To kolejna, jedna z dwóch biedakow z Wyszek. Soniamalutka ma zalozeyc im wątek. To dwa pieski ok 6 tygodni. [IMG]http://images40.fotosik.pl/699/ff42dd5f1e338518med.jpg[/IMG] [IMG]http://images45.fotosik.pl/720/2d9a2febf5d97ab0med.jpg[/IMG]
  20. [quote name='Agata69']Pipi, zagłosowałam na ciebie.[/QUOTE] [B]Jesteś kochana, dziękuję z wdzięcznością [url=http://smajliki.ru/smilie-847098183.html][img]http://s13.rimg.info/ba774134c3edf3a1e4710829664bdac0.gif[/img][/url][/B] Przepraszam, jeśli nie każdej z Was podziękowałam oddzielnie. Jestem bardzo, bardzo szczęśliwa i zaskoczona, że tyle osób na mnie oddało głos. [B][SIZE="5"][COLOR="#ff0000"]Bardzo Wielkie Dziękuję [url=http://smajliki.ru/smilie-838109511.html][img]http://s13.rimg.info/e1cffaef0086caaf9af8f90c67d7fda9.gif[/img][/url][/COLOR][/SIZE][/B]
  21. U nas weci mowili zebym wciskała te przepukline do środka i masowała tak czesto jak tylko to możliwe. Ponoć moze tak być, że ona w koncu się sama wchlonie, a ma na to czas do 6 m-cy. Oczywiście tak robiłam i faktycznie chowała się fajnie do środka. Jak masowałam kilka razy na dzień, to nawet nie wyłaziła jakiś czas. Tylko, że kiedy to robić, jak czasu wciąż za mało. Może przy kastracji dałoby sie usunąć? Ciekawa jestem, co w Warszawie powie lekarz. Beka i jak z kupalem, juz dobrze?
  22. [quote name='ifka']Pipi, spokojnie, to był wypadek... nie myśl co "by było gdyby"...to dopiero bez sensu! trzymaj się, i pomyśl, że Mamba ma już wieczny spokój od tego zwariowanego świata.[/QUOTE] Jakos mnie to nie pociesza, a juz na pewno nie usprawiedliwia. Miałam ja w samochodzie. Pani Ania, która ja przetrzymała do mojego przyjazdu, kupiła jej paseczek i smycz. Miałam jechac z nią do siebie i szukać jej dt, lub ds. Maleńka to była kruszynka. Nie było jej u tej baby dobrze, skoro chodziła po rynku i żebrała. Polazłam nie wiadomo po co do "właścicielki". Chciałam być w porządku wobec niej. Pomyslałam, że bedzie się martwić, że Mamba przepadła. I kiedy powiedziała mi, że zaopiekowała się nią, że Mamba była bezdomna w poprzednią zimę ona pozwoliła jej spać w budzie z jej psami. Powiedziała mi, że nie chce byc w mieszkaniu, że drapie, piszczy i chce na podwórko. A chodziła za nią co dnia do pracy, bo ogrodzenie szerokie i przechodzi przez nie bez problemu. To taka paniusia z wymalowanymi paznokciami, zadbana kobieta. Bardzo "niby" ciepło mówiła o suczce, a ja zgłupiałam i już nie wiedziałam co mam robić, no i zostawiłam ją tam pod sklepem. . . . .nigdy, przenigdy nie wybaczę sobie tego co zrobiłam. Myślałam wtedy o tych, którzy czepiają się do mnie, że zabieram psy od ludzi. Sporo nas wiedziało o niej i pomyślałam. . .a, znowu bedzie afera. A to mała kruszynka, kochana, taka przylepka całuśna. Tak mnie lizała, cieszyła się w tym ciepłym samochodzie. Ona szybko poszłaby do ds, jestem tego pewna. Są w Wyszkach maleńkie dwa pieseczki, może z 6 tygodni mają. Pod krzakiem siedzą przestraszone. Soniamalutka miała je zaopiekować, ale nie wiem czy udało się jej gdzieś umieścić te maleństwa. Były u niej dwa dni, ale tesciowa wyczaiła. . .i musiały zniknąć. Żal, niemoc, wściekłość, bezsilność. . . jak żyć? Powinnam się leczyć, zapaść pod ziemię, nie wiem, jak pogodzic się z myślą ze tak po prostu zostawiłam tę suczkę na pewną śmierć. Przecież wiadomo było, że wcześniej, czy później tak ona skończy. Byłam tak blisko, mogłam jej pomóc!!!!!!!!!Boże, dlaczego tego nie zrobiłam????????? edit: usunęłam dwa zdania z tego postu. Kto przeczytał i poczuł się urażony, bardzo przepraszam, miałam na mysli kilka tylko osób i wcale tak nie myślę. To z żalu. Przepraszam :-(
  23. Anetku, Nela jest na wątku Lubisi, o tu [url]http://www.dogomania.pl/threads/191276-LUBISIA-mix-labka-i-MUSZKA-niczyje-niekochane-Muszka-ma-dom-LUBISIA-NADAL-SZUKA?p=16485123#post16485123[/url]
  24. [quote name='ifka']Pipi, mam smutną wiadomość o Mambie, chciałabym, żebyś wiedziała...na pewno nie wylądowała w Radysach, to pocieszające, ale dziś potrącił ją samochód, pod "jej" sklepem, przy rynku. Biedna. Jej pani pochowała ją w lesie.[/QUOTE] O Jezu. Dlaczego ja jej wtedy nie wzięłam. Boże, Boże jedyny. . . . .taka kochana malutka niunia. Boże, nie chciałam zeby znowu było, że ciągnę kolejnego psa do siebie. Boze, gdybym ją wtedy zabrała, żyłaby biedna. Cholerna baba, paniusia jedna, zasrana opiekunka. Niech to szlag trafi. Bez sensu to wszystko. . . mam dość. Bozeeeee.
  25. [quote name='elik']Witam :). Ja też na Pipi głos oddałam, ale prawdę powiedziawszy nie bardzo wiem, jaki to ma sens. Przecież na forum krakvetu dopiero będzie głosowanie, a tam liczy się każdy głos z osobna, nie ma zbiorowego głosowana. Pewnie się mylę, bo po co tu głosowalibyśmy. Jak to jest ?[/QUOTE] [COLOR="#000000"]Od 16 marca będzie głosowanie w Krakvecie [url]http://www.krakvet.pl/forum/viewtopic.php?f=18&t=13353[/url][/COLOR]. Na pierwszej stronie bedzie ankieta z kandydatami i każdy kto jest tam zarejestrowany bedzie mógł głosować. Ja to tak rozumiem. [B]Przed chwilą zadzwoniła do mnie Pani Agnieszka, nowa opiekunka Adasia vel Amisia i po obejrzeniu zdjęć Pupci, które dzisiaj wysłałam, raczej na pewno weźmie ją do siebie. Jeszcze w środę zadzwoni i potwierdzi. Amiś bardzo polubił swoją małą sześcioletnią opiekunkę. Spali razem w łóżku i ponoć wszędzie za nią chodzi. Na spacerach nie odchodzi na krok, bardzo się pilnuje i wygląda na zadowolonego. Jak powiozę kotkę, to zrobię kilka zdjęć. Wczoraj zapomniałyśmy o tym z Randą. Oj, wyspię się dzisiaj spokojnie. Udało się Amisiowi, oj, udało. To dzięki Tobie Randa, dziękuję.[/B]
×
×
  • Create New...