Jump to content
Dogomania

Pipi

Members
  • Posts

    7958
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Pipi

  1. [B]Kochani, pomóżcie i zagłosujcie w KrakVet na Schronisko w Radomsku[/B][url]http://www.krakvet.pl/forum/viewtopic.php?f=18&t=13353[/url], proszę. Tam psy i koty głodują, a jest okazja, żeby choc przez kilka tygodni miały troche lepiej i nie były głodne. POMÓŻMY IM, PROSZĘ [url=http://smajliki.ru/smilie-78766311.html][img]http://s.rimg.info/5962bb18d0aff8d7b1a22b492ef7b499.gif[/img][/url]
  2. No właśnie, od samego początku nie miała szczęścia. Jej mama i braciszek zostali przygarnięci, a dla niej juz miejsca zabrakło. A co ona winna jest? Tak samo Nela, czy Dusia, ajjjjjj, co tu gadać? masakra. . . .
  3. A może spróbuj zadzwonic do jakiegos radia i poprosic zeby oglosili, że tu i tu został znaleziony taki a taki pieseczek. . . ."moje wilczury, które stary zabrał z szosy, siedziałyby u mnie do dzisiaj zeby nie radio. Ogłaszane były na internecie i nic, bo okazało się, że ich pan nie ma internetu, a w ogóle nie przyszło mu do głowy zeby szukac w internecie. Jak ogłosili w Radio Białystok, po 10 minutach odezwał sie własciciel i psy wróciły jeszcze tego samego dnia do domu. A jak tam z jedzeniem nietoperka, polewałas chrupki zupką? Faaaajny jest i taki grzeczny, a jakie ma oczy mądreeee. Aaaaaa i oddaj mi mojego Niuńka. . . .ha ha ha. . .
  4. Tak, domek Maksiowi trafił się super. Ja zawsze jak wychodzimy z Randą z n owego ds, to jak czuję spokoj, to jest ok. Oby mu się dobrze żyło, bo piesio jest super chłopak. Randa zapomniałas dopisac, ze Maks ma koleżankę Kluskę. Panstwo wzięli ją ze schroniska. Parysek jest w drodze do Płocka, do nowego domku. Beka przysłała mi wiadomość sms i napisała: "pokechał, buuuuu". Ja też buuuu, ale juz nie ma co, bo pojechał i niech mu się szczęści w życiu i aby był zdrowy. Jak dla mnie to za szybko, ale jakoś dycham.
  5. Moj wet powiedział mi ze po burzy wychodzi słonce "niech sie pani nie martwi, zawsze tak jest, że zła passa mija, a potem wszystko nabiera smaku i jest tylko lepiej", oj, tak, tak, to prawda. Parysek juz prawie ma dom stały, zaraz jada po niego ludzie do Beki. Znalazła się Celinka. Sasza już po wszystkim. I zaraz wiozę Maxa do ds - trzymajcie kciuki. Jak wróce, to napisze co i jak. Pa, pa, miłego weekendu. Proszę, rozsyłajcie wici o Radomsku. Jak wróce będe dalej rozsyłac. Mało czasu zostało do konca, a przegrywają. Radomsko, walczcie. Jak Wy nie wygracie, to ja nie mam szans w maju.
  6. Siedze nad tą moją Saszką i nic juz na oczy nie widzę. Przepraszam, ze nie odpisałam z karmą. [B]Ja zawsze mówię, że u mnie każdą karmę zjedzą. Nie ma nawet kłopotów żołądkowych. Isiak, bardzo Ci dziękuję. Jaką karmę zakupisz, ja bedę Ci baaaardzo wdzięczna, dziękuję.[/B] A gdzie jest o kotku? wiem Erinku, że masz problem, ale nie widziałam ze pisałaś o nim? gdzie jest? o nim. Sasza słabiutka. Wczoraj wet dał wit K i nospę. Z szwem jest dobrze, ale pewnie boli, bo chodzi ledwo, ledwo, krok po kroczku i musze pomagac jej wstać, sama nie da rady. Ciągle śpi. [IMG]http://images47.fotosik.pl/751/3f6bc057a3326635med.jpg[/IMG]
  7. Oczywiscie, ja co chwilę. Powiem Wam, że jak moj brat kupował owczarkę, to założenie było takie, że od razu ma być na podwórku, że już dosyć piachu i siersci w mieszkaniu. Kupili ja latem, miala 4 m-ce. Ach, buda na zamówienie, gryzaki, miski, ble, ble, ble. . . Mieli w domu jeszcze yorka. Przyszedł wieczór, wszyscy do domu, a maja do budy. Nawet była w niej zadowolona, nie płakała, w drzwi nie drapała, niby wszystko gra. . . .ale oni co chwile podchodzili do okna, nie mogli znaleźć miejsca. Wytrzymali moze dwie godziny. . . .Maja zamieszkała w domu, a piach????? polubili. Różnie to bywa, czasami człowiek mowi ze bedzie trzymal tylko w domu, innym razem ze na podwórku, a potem moze byc odwrotnie. Mi sie wydaje, ze jak pies jest zdrowy, nie cierpi na dworze, ma wszystko co mu potrzebne, a człowiek go kocha, to nic mu nie bedzie. Jest u mnie ONka Leda. Nie zauważyłam zeby cierpiała na podwórku. Jak były silne mrozy ja bardziej cierpiałam, że ona w budzie niz ona sama. Przeszła zima, jej nic nie ubyło, nie choruje. Polubiła swoją budę. Kojec jest otwarty, na podwórku stoi druga buda, która w nocy jest wolna, ale Leda spi w swojej. Parys jest tak jakby specjalnej troski i ja osobiscie nie zapytałam wetki, czy on moze byc cały czas na podwórku. Jesli może i to mu nie zaszkodzi, to moze????? Oj, ale sie rozpisałam???? jestem jakaś rozkojarzona, nie umiem sie skupić. . . .to przez Saszkę, bo ciągle nad nią wiszę. Ona ma problem ze wstawaniem, muszę jej pomagać i w ogole pilnowac. Wybaczcie za te wywody. . . . To ja rozumiem, że mały pojedzie do Płocka, tak? Moi sąsiedzi z za płota są z Płocka/tak tylko mowie/.
  8. Jak nie chce suchego, to może puszki polubi? zebys nie musiala mu gotować mieska. A suchą karmę mozna polać rosołkiem, albo oliwą. Ja na sucha karme rozpuszczam skwareczki w goracej wodzie i jak ostygnie, to polewam, potrząchnę, żeby przeszło zapaszkiem i wcinają ze smakiem. Zwłaszcza te karme marketowa.
  9. One jak zostały podrzucone, miały jeszcze mleczne zabki, były dzieciaczkami. Bały sie mnie dosc dlugo.Zaufaly mi na tyle, ze poglaskałam, ale ciagle nie ufały. Nie bały sie mnie w towarzystwie psów. Jak glaskałam psy, to i one sie pchaly po glaski i wtedy bylo dobrze. Jak sa razem tez sa mniej spiete. Na pewno jak sie urodzily, to oprócz kopniaków nie zaznały ludzkiej reki. Ciezka z nimi sprawa, wiem i uprzedzałam, ze nie bedzie łatwo. Dobrze, ze Celinka jest blisko. Aniu, jesli moge cos radzic, to dawaj jej jesc, a jak Cezarek sie zadomowi, to on ja przyprowadzi. Tylko z psami musi sie poznac. u mnie psom bardziej ufaly jak mnie. Jestem gotowa jechac tam do Was i ją złapać. Do mnie by przyszła. Tylko jak to zrobić. Paliwo u nas po nad 5 zł. Ciekawe, czy pkp bym dojechała, albo pks-em? zaraz popatrze. . . .
  10. Tak mi sie przypomnialo, że mialam kiedys podobnego Pikusia. Do mnie ludzie przychodzili, żebym poszla i zabrala go do domu, bo lezy na śniegu przy bloku, caly sniegiem zasypany. On byl bardzo kochliwym psiakiem i gotów do poświęcen dla wybranki. Czasem tak było, że w drugim koncu miasta był zakochany. Zawsze na pasku miał napisany nr telefonu i adres. Nie sposób bylo utrzymac go w domu, jak gdzies wyczul cieczkę. Wył, drapał w drzwi, nie jadł i w koncu wypuszczałam. To były lata, kiedy jeszcze nie robiono kastracji. Jak "Twój" niekastrowany, to kto wie, moze tez za suką poszedł i się zgubił? Trzeba ogłaszać, po lecznicach może, albo w duzych sklepach? Aj, nie wiem co radzić. Fajny jest.
  11. Jestem i ja. Jaki fajny maluszek, co za uszy. . . .i to spojrzenie. Nawet jak sie nie odnajdzie jego opiekun, to mysle ze z ds nie bedzie problemu, bo młodziutki, ładniutki jest. Miał szczęście, że trafił na Twoją córcię. Kiedyś moja co jakis czas ciagnęła do domu psiaki. Było raz nawet tak, że bokserka z pod sklepu na sznurowadle od trampków przyprowadziła. Na szczęście ktos powiedzial wlascicielowi, że to moja Ania go zabrała. Nie było miło. . . . Dlaczego ludzie nie zakladają adresatek? byloby jasne, a tak właściciel moze sie martwi i Ty masz kłopot. Ale moze cos w tym jest, skoro do Was trafił???? moze to właśnie znak, że juz czas na pieska?! Taki ładniutki . . . . weź go?! Tfu, tfuuuu, tak tylko sobie glosno myślę. . .nie gniewaj się.
  12. Do 5 rano nie chciała wyjsc, a mnie kosci juz bolały, więc poszłam spać. Napiła się wody, zsikała się w samochodzie, no to podłożyłam pod pupę dwa ręczniki i jak wstałam o 7, to juz wreszcie wyszła. Zjadła troszeczkę rosołu i teraz znowu śpi. [IMG]http://images37.fotosik.pl/704/05c6d6fca6f6225fmed.jpg[/IMG] Bardzo chce na łóżko, ale nie pozwalam, bo boje sie, że nie upilnuje jak bedzie złaziła z niego, a jest b słaba jeszcze. Tak nóżki jej sie trzęsą. Głodna bardzo, ale boje sie dac wiecej na razie. Dam za jakies dwie godzinki. Radomsko cały czas w tyle/39 głosów/. Rozsyłam, ale ciezko idzie, bo muliiiii dogo. Czy Wam też? Jak na złośc. Randa, a jak nasze plany na jutro?
  13. [quote name='anita_happy']porównajcie do tej parki co była u Pipi.... [IMG]http://a3.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc6/198903_202530429765721_100000262978008_718458_6624338_n.jpg[/IMG] [url]http://www.facebook.com/album.php?fbid=202529946432436&id=100000262978008&aid=49969[/url] Para Owczarków Niemieckich. Od dłuższego czasu błąkają się w okolicach W-wy w Gm. Leszno. Bardzo przyjazne i posłuszne. Suczka i pies.[/QUOTE] U mnie było dwóch facetów i tylko jeden własciciel. Ten drugi nie rozpoznał. Nie przyszło mi do głowy zeby zapytac o adres. Gosc ze wsi Poswiętne, nie daleko mnie. Kto wie, moze to jego psy zawedrowały az tak daleko. Popytam ludzi w tej wsi, moze wiedza komu zginely psy i znajdę człowieka. Tylko ze nie wygladał na kogos kto ma serce do zwierzat. Bardziej mi na hodowce pasował.
  14. [quote name='Patmol']Witam. Moja córka znalazła dzisiaj małego, ale dorosłego psa, który, mam nadzieję tylko się zgubił, i postanowiłam z tej okazji w końcu się zarejestrować.[/QUOTE] Witaj Patmol, jak miło, ze nas odwiedziłas. Pochwal się pieskiem. A może to jest własnie czas na pieska? bo chyba nie masz jeszcze? albo mi sie pomyliło. Jasdor to pamiętam, że nie ma. Oj, juz sily nie mam zeby pisac. W oczach cos lata od tego pisania. Moja Saszunia nie chce wyjsc z auta. Juz sie kreci, pewnie na siku, ale nie chc Jak ją próbuje ciągnąć, albo brac na ręce steka bardzo i tak jakby warczała. Pewnie ja boli. Na razie dzieki Bogu szew suchy. Wet mowil, ze gdyby krwawilo to dzwonic natychmiast.
  15. Rozsyłam. . . .ale tak chodzi dogo, że wariacji mozna dostać. Strasznie muli. . . . .czy to tylko dla mnie? Radomsko juz sporo w tyle. Kurcze, gdyby tak dodac te 32 glosy oddane na mnie? Musimy dac radę.
  16. :happy1:O jejku, malutki niuniuś szczerbaty???? Niech mu się szczęści jak najlepiej, w całym jego życiu :calus: [url=http://smajliki.ru/smilie-734702823.html][img]http://s10.rimg.info/f08f7b39134920ed7ce4bfcd95098ca7.gif[/img][/url] [url=http://smajliki.ru/smilie-734702823.html][img]http://s10.rimg.info/f08f7b39134920ed7ce4bfcd95098ca7.gif[/img][/url] [url=http://smajliki.ru/smilie-734702823.html][img]http://s10.rimg.info/f08f7b39134920ed7ce4bfcd95098ca7.gif[/img][/url]
  17. [quote name='Pipi']Operował moj wet z Bielska Podlaskiego?[/QUOTE] Ona cały czas spi, ale jest przytomna. Nie chce wyjsc z samochodu. Pewnie czeka mnie noc w aucie. Randa daj na pw instrukcje, jak rozsyłac wici o Radomsku. Mowiłaś mi jak to robiłas, ale zapomniałam. Wezme sie do rozsyłania. I tak nic nie robie. Teraz postawiłam samochód pod oknem, zapaliłam światło i widzę Saszę siedząc przy komputerze. Mogę rozsyłać. Proszę, kto ma troche czasu, rozsyłajcie. Pomóżmy Radomsku, choc w taki sposób.
  18. Witaj [B]pucka69[/B], jestes kochana, dziekujemy. Chciałam Wam pokazać, co miała moja Saszunia w środku. Okazało sie, ze miała 2 guzy. Ten wielki na zdjeciu, to guz na śledzionie.A guz jajnika byl mniejszy i dokladnie na zdjeciu nie widać. W sumie wet usunął 2 guzy, śledzionę i macicę ze wszystkim co tam bylo. Tu, jak jedziemy na operację [IMG]http://images46.fotosik.pl/710/1b0302d542fc3b9amed.jpg[/IMG] to jest to paskudztwo [IMG]http://images40.fotosik.pl/730/3047da230a896661med.jpg[/IMG] [IMG]http://images49.fotosik.pl/748/68caaa9088d32a3amed.jpg[/IMG] tu juz po wszystkim [IMG]http://images41.fotosik.pl/743/61eac265e13b0641med.jpg[/IMG] [IMG]http://images40.fotosik.pl/730/b8d9abbc39c63f08med.jpg[/IMG] Teraz śpi jeszcze w samochodzie. Latam do niej co chwilę. Musi sama pomalutku dojsc do mieszkania, bo nie dam rady jej zanieść sama. Nakryłam i śpi. Jak do niej wchodzę to podnosi główkę, ale słabiutka jest bardzo. Dostała kroplówe, antybiotyk, przeciwbólowe. Co dalej, zobaczymy. Węzły chłonne ma lekko powiększone. Na razie najgorsze za nami. Jeszcze zeby Celinka się znalazła?!
  19. Tak, ciezki dzien i niech sie szybciej skonczy. Evelin, nie martw sie, bo Celinka wróci. Ona bez Cezara nigdzie nie pójdzie. Jestem pewna, że w nocy bedzie juz przy jego kojcu.
  20. Moja suka Sasza ma guza jajnika wielkości 15/20 cm. Jutro operacja. Wet mówi, że daje jej szanse pół/pół. Bez operacji ma dwa trzy miesiące życia. Nie wiem jak ja to przeżyję.
  21. [quote name='Pipi']Setery zostały na polu, ja pojechałam. Jak wracałam juz ich nie było. Jesienią też widziałam dwa setery w okolicach Daniłowa, na krzyżówce z drogą do Łap. Nie wiem czy to te same. Wtedy zatrzymałam się, chciałam zrobic zdjęcie, zagada łam do nich, ale uciekły bardzo szybko. Moze tak byc, ze jest gdzies w pobliżu hodowla, albo po prostu to czyjeś psy. Dwa zdjecia Adasia z nowego domu i jedno Pupci, która nie wiem czy sie przyzwyczai, bo od wczoraj nie wyszła z łazienki. Tylko jedno Pupci, bo bateria padła. Siedzi tu w szafie u dziewczynki w pokoju. [IMG]http://images46.fotosik.pl/689/b6aec80c5011861amed.jpg[/IMG] [IMG]http://images37.fotosik.pl/682/2569941beebfb11bmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images45.fotosik.pl/730/395af5513ff5adc6med.jpg[/IMG] Przyszła karma od enia i Evita, z bazarków. Dwa worki po 20 kg i 35 puszek Animonda, dla kotów. [B]Baaaardzo dziękuję [/B][url=http://smajliki.ru/smilie-1017047655.html][img]http://s17.rimg.info/9d8dbe6a1775bb996138ab5ae65e3ed2.gif[/img][/url][/QUOTE] Ciociu Evita, przyszły. Bardzo dziękujemy. Kochani, w ostatnich dniach mam troche klopotów. Posypał sie samochod, dzisiaj stanelam w drodze na usg z Saszą, moja suka, staruszką. Podejrzewam, ze to ropomacicze. Przepraszam, ze malo tu jestem.
  22. Powiem szczerze, że na razie jest chyba w jakimś szoku. Jak wyszła z kontenerka, to płaska jak deska przeszła ciężko przestraszona przez kuchnię i wskoczyła na piec i siedzi tam i obserwuje z góry. Jak przemawiam do niej, to odpowiada miauuuu. Mysle, że wszystko wróci do normy. Widziałam dzis Adasia, przy okazji odbioru Pupci. Wykąpany, wyczesany, ogon jak u lisa. Czekał na swoją małą przyjaciółkę. Wylizał mnie, że myc sie dzisiaj nie muszę. Chyba juz sie zadomowil, bo zaczął szczekac i chodzi na podwórko bez smyczy i bardzo sie pilnuje domu.
  23. Witajcie. Przyszłam z fb, na zaproszenie. Rozpłakałam się jak dziecko. Ona ma takie smutne i wierne oczy. Tak własnie żyją w większości psy na wsiach. Widuję na własne oczy, jak latem grilują się pod nosem psa i nikt nie zwraca na niego uwagi. Byłam świadkiem jak po skonczonej imprezie, to co zostało na stole, gospodarz do worka wrzucał. Całe kawałki kiełbasek, chleb, całe skrzydełka z kurczaka, kostki . . . .Podpatrzyłam gdzie ten worek stawiali i poszłam potem jak juz wszyscy zniknęli, i oddałam to ich pieskowi. Tak samo żył chyba z 10 lat. Nie miał budy, tylko decha stała oparta o chlew, a piesek dołek sobie wykopał za życia. Jak padał deszcz, to w wodzie leżał. A zeby się załatwić, to tyłem stawał, bo miał tak skręcony łańcuch, że czasem może tylko pół metra dł miał. Nie zdążyłam mu pomóc. Dziękuję, że zabrałyście sunię z tego okropnego miejsca. Żałuję, że nie moge pomóc, przepraszam. Nie poddawajcie się. Trzeba szukać do skutku. Wszystkiego dobrego.
  24. Setery zostały na polu, ja pojechałam. Jak wracałam juz ich nie było. Jesienią też widziałam dwa setery w okolicach Daniłowa, na krzyżówce z drogą do Łap. Nie wiem czy to te same. Wtedy zatrzymałam się, chciałam zrobic zdjęcie, zagada łam do nich, ale uciekły bardzo szybko. Moze tak byc, ze jest gdzies w pobliżu hodowla, albo po prostu to czyjeś psy. Dwa zdjecia Adasia z nowego domu i jedno Pupci, która nie wiem czy sie przyzwyczai, bo od wczoraj nie wyszła z łazienki. Tylko jedno Pupci, bo bateria padła. Siedzi tu w szafie u dziewczynki w pokoju. [IMG]http://images46.fotosik.pl/689/b6aec80c5011861amed.jpg[/IMG] [IMG]http://images37.fotosik.pl/682/2569941beebfb11bmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images45.fotosik.pl/730/395af5513ff5adc6med.jpg[/IMG] Przyszła karma od enia i Evita, z bazarków. Dwa worki po 20 kg i 35 puszek Animonda, dla kotów. [B]Baaaardzo dziękuję [/B][url=http://smajliki.ru/smilie-1017047655.html][img]http://s17.rimg.info/9d8dbe6a1775bb996138ab5ae65e3ed2.gif[/img][/url]
×
×
  • Create New...