Jump to content
Dogomania

Pipi

Members
  • Posts

    7958
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Pipi

  1. wiem kochana wiem. . .toż nie mam pretensji, tylko znowu mnie ukłuło w serce. Jaki on ładny, moze to czyjs, a gdzies w bloku jest suka z cieczką? Wygląda ładnie, taki fajniutki.
  2. O matko, no cos Ty Bakteria. . . .litosci kobieto . . .
  3. W takim razie to nie ci sami. Dziekuje za odpowiedź.
  4. a CO WIECIE O TYCH LUDZIACH Z kNORYD? CZY KTOS SPRAWDZAŁ, BYŁ TAM? mam jutro zawieźć szczeniaka dla jakichs ludzi, co mieli ostatnio wilczura, ale im zastrzelili ponoć. Umowilam sie, ale bez przekonania. Jakis dziwny ten facet. Na moje pytanie czy mieli juz psa, odpowiedział, ze: oj, było ich dużo", a co sie z nimi stało? odp: " a to zdechl, a to ktos ukradł, a to oddali, a to zabil samochod, a to zastrzelili". Ciekawe czy to Ci sami.
  5. Dzieki Agata, . . . .są tutaj [url]http://fundacja-emir.pl/aktualnosci/WOLONTARIAT/WOLONTARIATBRANSK/bransk.htm[/url]
  6. Suslik, a wysłałaś zdjecia Popławiakow do Emira?
  7. Dla mnie to wszystko jest niepowazne i irytujące. Tyle czasu i nic nie wiadomo. Yup, Ty daj sobie spokoj, bo sie nie doczekasz.
  8. Fasolka uczy go pozytywnych zachowań. Odgryzła sie kilka razy, pokazala mu, ze jak sie mocno gryzie to boli. On tylko fuka i chyba sie poddal, bo juz sam jej nie napada, nie zaczepia. Niestety dzisiaj pani nie moze przyjechac ogladac psów. Musiała isc na uczelnie. Bedzie dzwonic i mamy sie na inny dzien umowic. Moze jutro bedzie mogła. Rozmawialam z ojcem tej pani. bawia sie [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40731191_p6013234.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40731194_p6013235.jpg[/IMG]
  9. Wczoraj zabrałam do siebie Fasolkę/tak roboczo/, która szwendala sie po wsi. Nie mialam sumienia jej zostawic. Pomyslalam, ze nastepnego dnia moze tak byc, ze zajadę, a jej juz nie bedzie, bo albo zginie pod kolami, albo ją ktos zatłucze. Chodzila z siostra, ale tamta blizej podworza, choc tez szwendalska. Zabralam, bo mam nadzieje, ze dzisiaj pojdzie do ds. sa chetni. Fasolka też jest czystą sunia. Spała przytulona do mnie calą noc, a raniutko pobiegła do drzwi. Wypusciłam, ale wszystkie psy zaczęły ją obwąchiwac i pewnie jej sie zatrzymało. Po 10 minutach zabrałam do domu, bo na podworku jeszcze troche sie boi. Zrobila siusiu na gazetę przy drzwiach. Normalnie az dzie, ze z takich warunkow, a nie ma z nimi problemu. Problem bedzie chyba z Gumisiem. O, ten to szalony. Wchodzi pod nogi, na oślep do wszystkich podchodzi i bawic sie chce, a zabawy to takie, ze sciska zebami tak mocno, ze psy uciekaja od niego. Nic a nic nie delikatny, straszny wiercipieta i wali kupy tam gdzie stoi, a jak nie zauwaze to jeszcze idzie po nich, na nic nie zwraca uwagi. Malo tego, to jadlby caly czas. Tylko jak spi, to nie je. Budzi sie i od razu po miskach tłucze zabkami. Jakos nie odroznia czy pelna, czy pusta. Jak pelna, to z lapkami wchodzi do jedzenia i nie je tylko pochlania zarelko jak odkurzacz. Nie wiem, moze wyrosnie z tego. Na razie biore na rece i jak zaczyna gryzc, mowie fe i staram sie głaskac delikatnie, tak zeby zajazyl, ze to jest przyjemne. Jak buziaka dam, to w jednej sekundzie za nos chwyta, za wargi. Całuje, lize, ale i gryzie jakby to bylo jedzenie. On zjadlby wszystko. Nie moge mu dac za czesto i za duzo, bo raz dalam tyle, ze az zostawil, to dostal biegunki. Moze w koncu sie naje i wyciszy, ale na razie to cus okropnego. Maly terrorysta. Oj, jakos tak o nim przy okazji napisalam, gwoli kochanych madrych sun z Popław. Fasolka u mnie przy kolacji [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40725806_p5313230.jpg[/IMG]
  10. Super :multi:, niech bedzie szczesliwa.
  11. [quote name='Randa'] Dobrze, że wykastrowany.[/QUOTE] Tak i ja wiem dzięki komu?! Dziękuję Randa.
  12. Tu bardzo dobrze widac jaka ona jest malenka, prawda? Słodko sobie spi. Pewnie spacer ją zmęczył i teraz odpoczywa sobie. Ładne pieski, gratulacje. Jak Ci wyjdzie daj jeszcze kilka fotek. Niech sie zdrowo chowa i bądź z nią szczęśliwa, a ona z Wami. . . .a gdzie tymczasowiczka?
  13. [quote name='mshume']Dziewczyny, czy ktoś w Warszawie ma dostęp do SUROWICY? Błagam o pomoc, potrzebna surowica dla 3 psów :( moj tel.607182400[/QUOTE] Kurcze no. . . wczoraj miałam ją przecież, ale juz podana. Zebys napisała wczoraj, to podalibysmy tylko Gumisiowi i reszte mogłam odstąpić. Podalismy ją szczeniakom, które są wychudzone i były nieregularnie karmione i samym chlebem. Mshume, przykro mi. Mam nadzieję, ze znajdziesz surowicę. A co się stało tym pieskom? mozesz podac link? Rudek, moj tymczasowicz juz odjajczony. Po uspieniu przed zabiegiem obejrzałam go dokładnie. Okazało sie, ze ma bardzo starte przednie zeby, nie ma jednego kła, a drugi jest starty do połowy. Nie wiem czy jest taki stary, czy na czymś te zęby społował. Waży 35 kg, a nie wyglada na taką wage. Teraz odsypia. [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40725781_p5313222.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40725796_p5313226.jpg[/IMG]
  14. [B]Patmol, bardzo dziekuje za stówkę. Przeznacze na dojazd przez jakis tydzien do szczeniakow i mamusi. Karma na razie jest od George Carlin, wiec przez tydzien bedą w miatę troche dopatrzone. Patmol, bardzi Ci dziekuję.[/B]
  15. O! i tego mi było potrzeba. . . .wielkie dziekuję. Tak juz mam, ze jedno miłe słowo i nakrecam sie od nowa. Nastepna rzecz, to to, ze dostałam od Patmol stówkę i bede mogła jeździć co dnia do Popław do szczylkow, zeby je nakarmic i zadbam o wodę. Skocze raniutko, zeby potem nie łaziły po wsi. Jak beda najedzone do syta, to moze bedą sie pilnowac domu. Wczoraj dwie z nich ledwo znalazłam. Jak juz znalazłam, to połapac nie mogłam. Przez tydzien mysle, ze duzo sie zmieni i choc kilka pojdzie do ds. Potem moze jeszcze jakas dobra dusza podesle na paliwo i bedzie git. Jakos damy radę. Zeby tylko im sie nic nie stało i zeby dotrwały do konca. [B]Patmol, kocham Cię kobieto o złotym sercu.[/B]
  16. Oj szczesciara, tak, tak. To było nasze marzenie zeby miała najlepiej jak tylko moze byc. Spełniło się i to pozwala nam dalej pomagać i dalej marzyc o takich domkach wszystkim zwierzakom. Przytyło się Caillou, widac gołym okiem. Taka juz panienka z niej, nie dzieciaczek. Dziękujemy Patmol, ze nasze oczy i serca się radują.
  17. Usunelam moj poprzedni post. Kto czytał tego przepraszam. Dzisiaj wstałam normalnie, jest piękna pogoda i juz moje wczorajsze myslenie poszlo precz. Po prostu bylam wczoraj juz bardzo zmęczona i troche mnie rozkleiło. Co do aktywacji ogłoszeń, to te ktore byly wczoraj aktywowałam wszystkie i resztę też aktywuję oczywiście. Szanuje cudza pracę i jak mus, to mus. Nie ukrywam, ze gdybym nie musiala tego robic, byłabym w niebo wzięta. Troche mnie zaskoczyła potrzeba aktywowania, bo nie miałam pojęcia, ze to tak jest. No ale idzie przeżyć, nie ma sprawy. Bardzo dziękuję za ogłoszenia. Oby telefony się tylko rozdzwoniły. Miłego dnia życzę i nie jedzcie ogórków hiszpanskich. edit: nie moge znaleźć adresu maila apsikotowego, prosze podajcie jeszcze raz.
  18. [quote name='Randa'] Buda super, nie wiem co robić, bo Kusy się w niej mieści:lol:[/QUOTE] . . .to w czym ciocia problem? Kusy nie ma budy? no to składaj czym predzej. Mogę Ci pomóc, mam już wprawę.
  19. [quote name='ronja']gdzie na dt? w innym dt będzie mniej tęskniła? może ja za nerwowo reaguję, ale mam dziś dosyć wszystkiego[/QUOTE] . . . .to tak jak ja, wczoraj myslałam, ze dzien nigdy się nie skonczy. ronja, nie wiedziałam, ze ona jest w domu, nie wiem jak jest u Ciebie myslałam, ze jest sama w budzie. Miałam na mysli to, ze moze jakby była z taką baba jak ja, własnie blisko człowieka, to bedzie jej łatwiej przejsc rozłąkę. Jesli jest z Tobą, to faktycznie nie ma innego wyjscia. Musi sie z tym uporac, choc pies od lat z jednym człowiekiem i to w dobrych warunkach teskni i to naturalne. Nie gniewaj sie, bo pewnie nie doczytałam, albo nie wiedziałam jak jest, przepraszam. dlatego uwazam, ze starsi ludzie, którzy nie mają "zaplecza" swojemu pieskowi w razie choroby, w rodzinie, gdzie pies zna ludzi, nie powinni brac zwierzaka. Najlepszym tego przykładem są moi rodzice. Ich pies i kot mnie znają, kochają i jak juz bedą musiały przyjadą do mnie, choc nie jestem tym faktem zadowolona. Babo Jago trzymaj się malutka, buźkam w nochalek. Jest bardzo ładna.
  20. Szkoda mi jej bardzo. Ona do swojej pani teskni. Nigdy nigdzie nie była, a tu taka zmiana. Widac, ze jest bardzo smutna. Moze na dt lepiej ją umieścić.
  21. Dopiero wróciłam z Popław, bo woziłam tam weta z surowicą. Dostał surowicę Gumis, ten malenki czarny co jest u mnie i 6 szczylkow z Popław. Jednemu tylko nie wystarczyło. Nie dostała sunia największa, która wazy prawie 3 kg. o, ta [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40634934_p5253126.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40634945_p5253131.jpg[/IMG] Wyobraźcie sobie ze Gumis waży już 1,45 kg. Jak go zabrałam ważył 1 kg, nie cały nawet. Elu, kochana, szczeniakow było 10. z tych 10 jeden jest u mnie i dwa oddane, zostało 7. Te co zostały to: nr 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8 i Groszek(jest u mnie). nr 2 [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40634794_p5253157.jpg[/IMG] nr3 [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40634792_p5253156.jpg[/IMG] nr 4 [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40634791_p5253155.jpg[/IMG] nr 5 [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40634789_p5253153.jpg[/IMG] nr 6 [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40634787_p5253152.jpg[/IMG] nr 7 [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40634786_p5253151.jpg[/IMG] nr 8 [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40634784_p5253150.jpg[/IMG] i Groszek [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40579483_p5212990.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40579490_p5212993.jpg[/IMG]
  22. I ja odwiedzam, pozdrawiam. Nie ma szczescia a taki fajny chlopak.
  23. Dopiero o godz 18 dostanie. Potem pojedziemy do Popław i podamy tym najsłabszym, bo chyba na wszystkie nie wystarczy. Gumis juz biega i się bawi. Jeszcze taki ostrożny, bo po całym domu nie chodzi. Mieszka w małej budce, takim kontenerku dla kotów i wychodził bawic sie tylko obok tej budki. Teraz od dwoch dni chodzi po calym pokoju. Jest taki spokojniutki jak sam. Wystarczy, ze mnie zobaczy juz biegnie i za nogawki szarpie. Całuje jak wezmę na ręce. Pocieszny taki. [B]emilia2280 bardzo dziękuję[/B]. Jak wroce do domu to napisze jak poszlo z surowica.
  24. One są w wsi Popławy, kilometr od Brańska, a Sokólka to w inną stronę. Jesteś daleko od nich niestety. Suka ma jeszcze pokarm, to jak sterylizować. Suka uwazam tez nie powinna tam zostać, nawet wysterylizowana. Popatrzcie na psa, który był tam cały czas, ale nigdy sie nie pokazał, ani razu nie przyszedł zjeśc. Bardzo sie boi nawet dziadka. Do mnie podszedł po moze pol godzinie. Stałam na deszczu i przemawiałam do niego. Wywaliłam puchę karmy, to nawet to nie pozwalalo mu zapomniec o strachu. Rzucilam mu kilka kawalkow, to dopiero jak smaka zalapal, to podszedl jesc. Caly w dredach, w kleszczach, chudy i pan mowi ze to pies, ale mi sie wydaje, ze suka. Balam sie podejsc blizej. Tak samo moze skonczyc ta matka [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40699400_p5293207.jpg[/IMG] siedzi tam wysoko na takim niewykonczonym tarasie [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40699404_p5293209.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40699406_p5293212.jpg[/IMG]
  25. Wrócił już ze szpitala pan starszy u którego sa pieski. Sytuacja stała się jeszcze gorsza, bo okazuje się, ze to jest człowiek zupełnie niekomunikatywny. Pani soltys oddala mu karmę, ktora jej została, a bylo tego tak na oko z 7 kg suchej i ze trzy kg korpusów z kurczaka. Oddał wszystko od razu. Walnął na trawę i jadły. Jak zajechałam na drugi dzień. to miały wielkie brzuszki, ale jadły jakby tydzien byly bez jedzenia. To jest starszy, bardzo otyły gośc. wIDAĆ ZE JEST CHORY. lEDWO CHODZI, ZADYSZANY.Byl do mnie bardzo miły i grzeczny, ale nie jestem pewna, czy zrozumial do konca co do niego mowiłam. Prosilam zeby nie krzywdzil psow, ze juz trzech nie ma, to i resztę oddamy, ale trzeba czasu. Obiecałam mu ze bede karme przywozila, ale nie wiem co robic, bo mysle, ze jak zostawie ten wor suchego, to im brzuszki pekna, bo rzuci wszystko a pic nie da. Szybko zjedza, bo one zjadaja na zapas. On mowi ze karmi ale jak zajechalam, to nawet tych pojemnikow nie bylo z ktorych jadly. Zaraz jechac nie moge, bo po godzinie 16 umowilam sie z wetem na podanie surowicy dla nich. Mam niestety ok 20 km w jedną stronę, wiec sami rozumiecie, ze nie dam rady z paliwem tak w te i w tę. Muszą wytrzymac do mojego przyjazdu. Wytrzymają, ale czy to im na zdrowie wychodzi? jak raz najedzą się do woli, a potem głodują. O suni to az pisac sie nie chce, bo nic dobrego. Stoi biedna na tym łancuchu, zaczepiona był za jakieś druty biedula, ruszyc sie nie mogła. Boze drogi, jak pomóc? Musze na to patrzec co dziennie i serce krwawi. Jedni do drugich poodsyłali i dobra. . . . ja sama nic nie mogę. Mogłabym zabrac do siebie i byłoby łatwiej, ale mam sasiadów, którzy i tak juz mają mnie dośc. Po nocach nie spią, narzekają na mnie, gadają, umoralniają, a ja słucham. Jakbym jeszcze te przywiozła, to przecież nie schowam, bedzie widać i słychać. Na prawdę nie dam rady, choc bardzo bym chciała. Pani sołtys i ci ludzie, którzy tam chodzili do nich juz sie wycofali i nie chcą pomagac. Prosiłam zeby zanosili choc raz dziennie karmę. . . .nie chcą. Jak obrobie zdjecia to pokażę Wam sunie nr1, która od wczoraj jest juz w domku stałym w Ogrodniczkach pod Białymstokiem. Bardzo dobrze trafiła, bo pani dogomaniaczka i bardzo, bardzo extra warunki. Tak ciepło przywitała sunie, ze widac od razu, ze lepiej trafić nie mogła. Na dzien dzisiejszy jest tam 7 szczeniaków i suka mama. POMOCY!!!! proszę. Pestka u nowej panci na rękach. Była bardzo wycienczona jazdą. Wyszło z niej wszystko co tylko miała w sobie. W Białymstoku zobaczyłam, ze już nie ma siły siedzieć, wiec zabrałam ją z kontenera na przednie siedzenie. Zasnęła natychmiast. Bardzo źle zniosła jazdę. Podałam jej aviomarin, ale przed sama jazdą i nie zadziałał. Dopiero na miejscu poczuła się uspokojona. [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40699409_p5293213.jpg[/IMG] natychmiast zasnęła szczęśliwa utulona w ramionach cioci tłamsik [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40699413_p5293214.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...