Jump to content
Dogomania

Pipi

Members
  • Posts

    7958
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Pipi

  1. Ale tak pieknie to chyba do Ciebie się usmiecha. Bardzo wdzięczna jest. A synuś loda konsumuje, to dalej stoi, bo pewnie i Caillou by chciała. Mozesz nam powiedzieć jak ma na imię Twój synek? . . . .moze zgadnę? hmmm [url=http://smajliki.ru/smilie-473528679.html][img]http://s4.rimg.info/8e12b96d087ec7ce56313c229be3bf91.gif[/img][/url] , Piotruś? Wojtuś? Krzyś?
  2. Ale wiadomośc [url=http://smajliki.ru/smilie-473439975.html][img]http://s4.rimg.info/2275bdbb48a852cffe916bddd75a9909.gif[/img][/url] , asiolczuch, Porta Nigra, dziękujemy.
  3. Zrobiłam straszny błąd co do Gucia, od początku. On miał kilka miesięcy jak zabrałam go z matka i starszą siostrą do siebie. Trzeba było brać go do mieszkania, tak żeby był z nami cały czas, a nie ze zdziczałymi starszymi juz sukami. Nie trzebabyło sie przejmowac, że robi pod siebie ze strachu, że sika i wyje i w kącie siedzi. Powinnam przeczekac ten okres, bo dzisiaj wiem, że wczesniej, czy pozniej by sie przelamal i teraz bylby normalnym psem. Wiem to juz teraz na pewno, ze tak należało postapić. Z Cezarem było bardzo podobnie. Od początku był w mieszkaniu i pomału, pomału zaufał mi. Teraz zupełnie sie nie boi,a nawet potrafi byc bezczelny. Szkoda tylko, ze obcych sie boi. Ale jak obcy jest za płotem, to szczeka i broni podwórka. Z Guciem zrobiłam błąd od początku, ale teraz juz za pozno, nic nie zrobię. Masz rację, że sam wybrał takie zycie, tylko, że to dla niego bardzo niebezpieczne. Na pewno ma masę kleszczy, no i w lutym powinien byc zaszczepiony od wścieklizny. Mieszka na polach, w lesie, a tam pełno lisów. Gumis robi kupki całe białe. Miał robale jak ta lala. Zobaczymy, jak bedzie z jego brzuszkiem teraz po tym odrobaczaniu. Dzięki, że przywiozłyście pastę. Zawsze zapominałam o niej bedac w mieście. W ogóle bardzo Wam dziekuję za wszystko.
  4. Nevada, Patmol, dziekuje pieknie. Do Caillou zaglądam kazdego dnia. Bardzo urosła, zmieniła sie. Ucholki i pysio urosły.
  5. Taki szczeniak powinien jesc kilka razy w ciagu dnia, jest jeszcze malutka.
  6. [quote name='omi']Pipi-chciałam Cię serdecznie pozdrowić, a dawno tego nie robiłam.[/QUOTE] Bardzo mi miło, dziękuje i również pozdrawiam serdecznie. Faktycznie, dawno Ciebie nie było. Sporo osób nie ma tu na wątku ostatnio, ale ja wiem, ze czytacie i jestescie ze mną. Pozdrawiam [url=http://smajliki.ru/smilie-1283240967.html][img]http://s20.rimg.info/af52a8edfa39ee140d401c73d8f46b66.gif[/img][/url] O! widzicie, prawdę mowie. . . Witaj anetek100 dziekuję, bardzo się cieszę, że jesteście.
  7. Suślik, po co usunęłaś posty? Wyjasniło się i po sprawie. Szkoda tylko, bo teraz dla odwiedzających wątek nie bardzo bedzie wiadomo o co chodzi. Mam nadzieję, ze wyciagniesz wnioski i troche pomyslisz następnym razem. Na prawdę jest co robić i szkoda nerwów na drobiazgi. [B]Przepraszam za to zamieszanie. Czasem tak bywa, ze trzeba wyjasnic.[/B] Powiem Wam cos miłego. Dzisiaj jak wracałam od szczeniakow z Popław, zobaczyłam na polu, blisko drogi [B]GUCIA[/B]. Lezał sobie i patrzył. Zatrzymałam się, wysiadłam z samochodu, a on patrzył i nie uciekał. Dopiero jak sie odezwałam uciekł daleko, stanął i z daleka patrzył. Myslałam, ze mi serce wyrwie z radości i z żalu?! To było ok 3 km od domu. Co on tam robił? dlaczego do nas juz nie przychodzi? jakim cudem on zyje? co je? gdzie spi? te wszystkie pytania nie daja mi spokoju. Jednak się ciesze, bo ostatnio moze z miesiąc go nie widziałam, moze dłużej. Myslałam, ze nie zyje. Pojechałam do niego jak dziewczyny pojechały do domu. Chleb, który mu rzuciłam na pole zniknął, czyli on wrócił jak odjechałam. Nawet obrożę w dalszym ciągu ma. Moze dzieki niej jeszcze zyje, bo ludzie myślą, ze to czyjś pies. On boi sie, to do ludzi nie podchodzi, wiec nie przeszkadza. Jak go złapac? Aż wierzyc sie nie chce ze jemu takie zycie odpowiada. W tamtym roku miał towarzystwo innych psów, suki. Teraz chodzi sam. Tamtych juz nie ma, przepadli gdzieś. Jemu jeszcze sie udaje.
  8. W pomocy yorkom nic. W braku domów tymczasowych widzę problem.
  9. Oj, nie wytrzymam . . . .,a ciekawe, czy by oddała. Taka szczesliwa z tym uchem(?) Ja swoim wczoraj kosci kupiłam. Zebys widziała jak się spieszyli biedaki. Jedno na drugiego sie oglądali i kosc migiem była do szpiku rozpracowana. Potem musiałam szybko pozbierac, bo zaczęła się awantura. U Ciebie można posmakować, nie spieszyć się, bo konkurentów nie ma. Oj trafiło się dziewczynce, trafiło. A zdjęcia robisz przecudne, jak zawodowiec.
  10. Ile wazy nie wiem. Moze Ania wie? Ale ona była nieduza jak była u mnie. Kto wie, moze urosła teraz? Mnie sie wydaje, ze bedzie średnim pieskiem.
  11. Jak ona pozuje do tych zdjęc, jak modelka. Buźkam w nochalek.
  12. Jak była u mnie to siegała przed kolano, taka do konca łydki i króciutka. Ona jest bardzo zywa, aktywna i wręcz namolna do kochania. Bardzo zwinna, szybka, całuśna. Poddaje się w każdej sytuacji. Kładzie się i brzych wywala. Ogólnie z wyglądu jest bardzo ładna. Ma śliczna błyszczącą mięciutka sierśc. Byłyśmy z Jola pewne, ze szybko do domu pójdzie. A w ogole, to oststnio tylko ich przybywa, a w adopcjach nędza.
  13. Suślik, odniose sie do Twojego ostatniego postu. Czy to ze ja mam 18 psów, 12 szczeniakow, 14 kotów pod opieką i co dnia jadę 20 km w jedną stronę do psów i jestem zupełnie sama, to wedlug Ciebie nie mam co robić? Jest takie ważne, najważniejsze sprawdzenie książeczki zdrowia Maczo? a kastracja jeszcze nie wchodzi w grę, bo on za młody jest. A w ogóle jak nikt sie nie kwapi, to ja juz dawno na Twoim miejscu bym tam poszła do tej kobiety i sprawdziła ksiązeczkę, tym bardziej, ze Ciebie zna, bo tam byłas i wie, ze powinna psa szczepić. Jeśli chodzi o projekt na temat wykarmienia psów i kotów u mnie, to sprawa prosta. Psy dorosłe: około 200 kg suchej karmy/ m-c Szczeniaki: ok 30 kg suchej karmy/m-c ok 45 kg ryżu/m-c (1,5 kg/dzień) ok 100 puszek(1,24kg)/m-c Koty: ok 1 kg suchej karmy/dzień - 30kg/m-c ok 2,5 kg/dzień mokrej karmy(puszki) - 75kg/m-c mam jeszcze kozła, któremu podaje od czasu do czasu witaminy, odrobaczam koty i psy też trzeba odrobaczać, zabezpieczac od pcheł i kleszczy Skromnie miesiecznie potrzeba około 2,5 tys. złotych. Na prawdę to co tu napisałam to jest karma najtansza jaka moze być. Ja opiekuje sie i swój każdy grosz przeznaczam na zwierzaki. Pomoc bardzo dużą otrzymuję od osób z dogomanii. Teraz dostałam również od dwóch osób z forum bullowatych, na szczeniaki. Cały czas jestem z zwierzakami i kiedy trzeba zawsze jadę, np. zawieźć psa do adopcju. Staram sie jak mogę, ale sie nie rozdwoję. Przy takiej ilosci zwierzaków, zwłaszcza szczeniakow na prawde jest co robić. Odnosnie naszej slabej organizacji, jak piszesz to ja tak nie uważam. Dziewczyny robią bardzo dużo, w dodarku pracują. Nie musze sie o nic upominac, bo same pytają. Dzisiaj znowu przywiozły karmę szczylkom i dostałam 110 zł na paliwo do Popłąw. Przez tydzien mogę znowu jeździć do nich. Nie wiem co jeszcze mogłabym napisać, zebys nie myślała, ze ktos, czyli my nic nie robimy, bo tak to troche zabrzmiało, nestety. Zapomniałam jeszcze dodać koszty szczepień, sterylizacji, kastracji. Z tym, ze tego nie robi się co dnia. Również na wątkach(a jest ich trochę) staram sie byc na bieżąco.
  14. Agata, szczepic trzeba 17.06.2011. Teraz bedzie od wirusowych i od wscieklizny, to bedzie drożej niz poprzednim razem, ale za to mamy do szczepienia tylko trzy tartaczne. Około 17:00 dziewczyny bedą robić zakupy dla szczylków w Bielsku P. Możesz dołączyć jak masz czas i checi. Na pewno bedzie im miło. Moze skontaktuj się z nimi. Co do projektu to nie gniewaj sie i nie zlosc, bo ja np. czekam, bo co na razie moge powiedzieć, jak go nie ma? Oj ciocia cosik gorszy dzien chyba co? Rozumieeeem, bo ja tez cała chodzę z nerwów. Na wątku psów z jednostki wojskowej w Białym okazało sie, ze znaleźli 8 szczeniakow i do schronu pojada, bo nie ma co z nimi zrobić. Tam za to beda wiedzieli co zrobic ze szczeniakami i z sukami. Normalnie krew mnie zalała jak to przeczytałam. Yup wątek załozyła, dzwoniła, zgłaszała, prosiła o pomoc. Dołączyłam się do niej, chciałam pomóc, zeby znaleźć sukę i aborcję zrobić. Nie wpuszczali nas na teren jednostki. Powiedzieli, że organizacja tak, ale my osoby prywatne nie mozemy wejśc. Dla TOZ zajęło ok 6 tygodni załatwienie pozwolenia i znalezienie suki i szczeniakow. Straszna sprawa, biedne psy.Przecież mozna było tego uniknąć.
  15. Ja powiem tylko, że teraz znalazły sie szczeniaki, teraz mozna było w koncu je odnaleźc. . . .a jak były ślepe nie dało się w żaden sposób. Nie było mozliwosci wejsc wczesniej, no nie dało się. Pewnie. . .a jaka to różnica, uśpić slepe, czy widzące? Suki zeby uspic, to tez da sie złapać, ale zeby wysterylizowac, to sie nie dało. No po prostu nic się nie da, nic nie mozna zrobić. Dla mnie to cyrk, komedia jakaś. Przy okazji zapytam jesli można. . . . .dla yorków i chihuahua domy tymczasowe sa?????? i dlaczego taka tajemnica? az mnie trzęsie z nerwów. . . .biedne psy. Temu kto wyda na nie wyrok, niech sumienie nie pozwoli żyć normalnie. Bo mozna było tego uniknąc.
  16. nIC NIE WIEM, BO SZEFA U BRATANICY JESZCZE NIE BYLO, A PAN, KTORY MYSLALAM ZE JEST MILY NIE ODDZWONIŁ. zARAZ BEDE PYTAC JESZCZE RAZ.
  17. [quote name='ifka'][B]pipi[/B], podrzuć mi ten wątek do szczeniaków, których ogłoszenia robiła buniaaga i suślik, bo nie mam pojęcia gdzie tego szukać :(; dziś pochodziłam w miejscach, gdzie wiszą ogłoszenia w BP, i jest spore zainteresowanie, tzn. po kilka nr tel zdartych/zabranych...poszły już jakieś do adopcji?[/QUOTE] [url]http://www.dogomania.pl/threads/208034-Bielsk-Podlaski-kolejne-szczeniaki-prosimy-o-pomoc-w-znalezieniu-domów[/url]. dwa oddane. Coffi i Borysek [url]http://www.dogomania.pl/threads/208467-przyjacielska-bardzo-ładna-sunia-i-jej-dzieci-szukają-PILNIE-DT-lub-DS-podlaskie[/url], z tych też dwa oddane. Piesek bezowy i sunia nr 1 z pojedynczych zdjęc.
  18. [quote name='ifka']oho, i od razu poruszenie...:) nie ten wątek, tylko tych szczeniaków z Topczykał :) pewnie do moda, ale...szkoda mi czasu na szukanie sposobu,jelsi ktos wie to niech napisze[/QUOTE] Iwonka, ale o co chodzi? . . .z Topczykał? szczeniaków???? i jakie poruszenie?
  19. Tak, rozmawiałam i czekam na odpowiedź. Moja bratanica ma dzisiaj rozmawiac z szefem jakiejs tam firmy, która ma ciezarowe samochody i jeżdżą czasem do Wawy. Chodzi o to, ze kierowca boi sie bez wiedzy szefa na wlasna reke brac. Co i jak bede wiedziala dzisiaj wieczorem. Rozmawialam tez z kilkoma firmami transportowymi, ale ceny takie, ze nie damy rady, no i czekac trzeba, bo przy okazji by zabrali. Ale czekam bo w jednej firmie Trans-Man s.c bardzo mily pan powiedzial, ze dowie sie i do mnie oddzwoni. Na pewno bedzie odplatnie, ale ile to pogada z rowniez z szefem, bo moze przy okazji, jak byłoby miejsce, to za jakas symboliczną oplata by zabrali. Jaka to bedzie oplata tez powie, za pol godzinki. . . . Beka poprawie rozmiary budy, ok? bo Madallena mi napisała ze sie pomyliłas buda ma wymiary: 130x200x160 , tak, ze czekam na wiesci, a jak bedzie nie wiem. Moze sie uda? jesli nie to szkoda, ale nawet na przyczepke nie dam rady, bo u mnie nie ma haka w aucie.
  20. No u mnie tez sie nie drapał. Juz sama nie wiem, moze nie widzialam jak sie drapie. Ale teraz obserwuje te u siebie i czasami sie drapią. One w piachu sie taczaja i sa brudne, moze dlatego. U mnie jest taki kawałek gdzie kopią jamki i kłada się w nie, bo chlodniej, ale za to brud. Jeszcze pan mowil, ze Borysek ziemię je. . . . . to pewnie jakichs witamin brakuje???? albo zwyczajnie od stresu? no ale mowi, ze juz dobrze, ze biega za nimi. . . .nie wiem?. . . Doris, one jadły byle co, ale i mialy kupki bardzo brzydkie. Przeciez na poczatku jadly tylko miesko z ryzem i marchweka i obserwowalysmy, pamietasz? Po jakims czasie dopiero zaczely jesc puszki. Cały czas gotuje im ryż, to moze nie dobrze? moze za duzo tego ryżu, za dlugo go jedzą? a moze mleka ci ludzie dali, a u mnie mleka nie pili juz dawno. A moze zwyczajnie facet przeszkadza. Zadzwonie dzisiaj do jego żony. Wczoraj on dzwonił, bo zony nie było. A z chlopami to wiadomo jak jest. Moze przesadza?
  21. Tez tak myślę, ze trafione adopcje. Pan Boryska dzwonił i powiedzial, ze juz dzisiaj bawil się, biegał za nimi i nawet szczekał. Madry pieseczek, szybko zrozumial, ze jest sam, ze nie ma tej hołoty, która dokuczała. Teraz jest szczesliwy, ze nie musi pchac sie do miski, tylko miska pełna i moze sobie pochrupac kiedy chce. Pan tylko sie pytał dlaczego on sie drapie. Zabezpieczony był od pcheł i kleszczy i nic nie ma na bank. Moze z nerwow sie drapać? A moze od kota złapał pchły? A moze uczulony na te karme co kupili?/ marketowa/. Nie wiem co mam mysleć?! i co robić?
  22. [quote name='dreag']Zajrzyjcie proszę do "mego" bezdomnego psiaka, zapraszam:cool3: i przepraszam za offa;): [URL]http://www.dogomania.pl/threads/209112-Zielonooki-Negro-DZIŚ-POBITY-CO-GO-DALEJ-CZEKA-!-Potrzebny-dt-deklaracje-fanty[/URL][/QUOTE] Dreag, znam to uczucie bezsilności. Przykro mi bardzo, ale sama wiesz, ze na razie nie dam rady, przepraszam. Koniecznie potrzebni sa ludzie z domami, ogródkami, komórkami jakimis. . . .czyli dt potrzebne bardzo. Gdyby to była suczka, to moze i jeszcze jedną bym zmiesciła. Pies to jest niestety, wiec nie dam rady.
  23. ja tez zdjec nie widze i wylogowywanie nic nie pomogło. . . .
  24. Moze ktos chcialby takiego psa? wlasciwie suczke [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40787667_p6063297.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40787669_p6063299.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40787675_p6063302.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40787677_p6063304.jpg[/IMG]
  25. Dostałam maila od Pani Bożenki, która adoptowała Coffi. Teraz nazywa się Sabcia i juz sie przyzwyczaiła. Rozrabia i jest szczesliwa. [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40794086_coffi-saba2.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40794091_coffi-saba.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...