Jump to content
Dogomania

Pipi

Members
  • Posts

    7958
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Pipi

  1. U mnie od jakiegos czasu cos sie stało, ze jak pada deszcz, to prawie wszystkie leja w domu. Jeden Gumis wychodzi na 6 szczeniakow. Z dorosłych to Saszy jednej jedynej nie przeszkadza deszcz. Resztę musze na siłę wypychac z mieszkania. Świat sie zmienia, to i psy też. Lubisia widać, ze szczesliwa. Fajnie, ze jej sie udało. Warto było czekac.
  2. Agucha, ja tez sie zdziwiłam, ze ona tak szybko po zabiegu dopominała sie jedzenia. Dałam, bo chyba ją rozumiem. . . .jak miałam ciecie cesarskie, to zaraz po wybudzeniu pamietam, ze mnie tak skrecało z głodu, ze mi jakas pani 2 pączki dała i przyniesli kisielu z kuchenki szpitalnej. Zjadłam i byłam szczesliwa. Pomyslałam, ze ona czuje to samo co ja kiedys i dałam jej jesc. Oczywiscie dostała rosołku i troszkę ryzu z marchewką. Zjadła tylko troszkę, ale zaraz po tym zasnela a przed chwila zrobila siusiu. Ja widze w ich oczach, ze sa szczesliwe w mieszkaniu. Chodza za mną, a jak usiadę, to klada sie na moje stopy, aby choc troszeczke sie przytulic. Bardzo mi ich żal, wiec pospalismy sobie 2 godzinki bardzo przytuleni. Dołączylły do nas Lisia i Fionka. . . .a co, ze biały dzień? czasem trzeba. To dla nich wlazlam do łóżka i powiem Wam, ze fajnie sobie odpoczełam i mam lepszy teraz humor [url=http://smajliki.ru/smilie-1283226183.html][img]http://s20.rimg.info/2ff84505882336ead0d37f0599fa0e53.gif[/img][/url] Baaaardzo kochane one sa i takie biedulinki. Mnie w gardle sciska jak pomysle ile one mialy szczescia, ze zdązyły poznac milosc czlowieka, dobre slowo, pełną miskę. Magda, jestem Ci bardzo wdzieczna. Choc nie koniecznie one tu potrzebne, ale dają tyle radości, takich pozytywnych emocji, ze ciesze sie, ze do mnie zadzwoniłaś. Moge choć troche pobyc z nimi i pocieszyc sie ich szczesciem. To co czuję nie umiem opisac, ale chyba kazda z nas wie jak to jest. Radosc i szczescie, ze im sie udało. Oby trafiły do dobrych ludzi i juz nigdy nie było im zimno i głodno.
  3. Pani na pewno nie dzwoniła, chyba, ze podałas tel, ktory zgubilam, ten: 721544369, to włącza sie poczta głosowa, albo ten kto znalazł moją komorke, którą zgubiłam po prostu nie odbiera, a tylko korzysta zeby zadzwonic, bo mialam na koncie 50 zł. Jesli podalas nr ten, ktory mam w podpisie, czyli domowy, to na pewno nie dzwoniła, bo mi sie nr wyswietlają jak nie ma mnie w domu i jak odczytam, to zawsze oddzwaniam. Nic mi sie nie wyswietliło. Podaj tej pani nr. ja zadzwonię. Mogę dopilnowac sterylizacji tej suczki, ale jak Gmina zapłaci. Umowie, zawioze, odwiozę, tyle moge zrobić. Ogłoszenia poprosimy zeby ktos kto sie tym zajmuje zrobił. Może suślik byś mogła w tym pomóc? widzialam, ze niezle Ci to wychodzi. Trzeba próbować, moze sie uda oddać. Jednak, choc słabo, ale dwa oddałam, własnie dzieki ogłoszeniom i to na BO.
  4. Bardzo dziekuję, pieniązki wpłynęły od Agucha i Nevada. Pieski juz zjadły. Punia, to wrecz sie domagała. Jest to chyba znak, ze dobrze sie czuje.
  5. Podpisałam petycję, oczywiście za ukaraniem jestem. Życze zdrówka sunieczce i dziekuje za pomoc.
  6. Wet obciął im pazurki, a Dżekiemu usunął jeden ząb, bo miał stan zapalny, a ząbek się ruszał. Takie pzury były długie, ze az zaokrąglone i wrośniete w ciało, na tylnych nozkach po boku. [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/41418858_p7043715.jpg[/IMG]
  7. Juz kilka godzin jestesmy w domu. Pieski czuja sie dobrze. Dzekus troche wymiotowal, to znaczy go rwalo po narkozie. Punia sie trzyma, ale slabiutka, podsypia cały czas. Dzeki przy mnie, przy nogach. Chodzi za mną, a jak wyjde na chwile placze pod drzwiami. On zobaczyl biedny, ze ma caluski przytulany jest glaskany co chwile i pilnuje mnie bardziej teraz jak Punie. Ona miala 6 dzieci i wet zdziwil sie, ze ojcem jest Dzekus. Powiedzial, ze dzieci sa zbyt duze i na pewno mialaby klopot z ich urodzeniem. Mozemy sie teraz domyslac dlaczego chcialy jej sie pozbyc. Kto wie moze do niej dorwal sie ON tych sasiadów? Co do tej rannej pekinki, to wyjasnie, ze te dziewczyny mowily, ze ona jest w ciazy, bo widzialy jak byla skleszczona z Dzekim. Moze byc tak, ze podczas pogryzienia, ataku przez te wilczury te dzieci w jej brzuszku sa martwe. Mnie pociesza to, ze ona jadła i stała na nozkach, widzialam to, wiec moze nie tak z nią źle?!. Do ich odzyskania juz spory krok do przodu. Jak wszystko bedzie dobrze, to w czwartek pojada do Warszawy te ktore sa u mnie. [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/41418855_p7043714.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/41418892_p7043720.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/41418916_p7043726.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/41418907_p7043723.jpg[/IMG]
  8. Musze to napisać. . . .po pierwsze: ostatnie dni były takie, ze jazda do Augustowa zajela mi caly dzień, nastepnego dnia jazda do Białego, cały dzień, dzisiaj od rana "sto pw", kilka postów, zdjęc, czyli przy kompie, kilka telefonów. Padam. . . .a przy zwierzakach trzeba robić. Zebrało sie tyle, ze musze zrobic, bo jak nie robie na bierzaco, to powstaje syf. . . .psy cierpią. Proszę mnie zrozumiec. Po prostu wyłaczam komputer i biore sie do roboty. Jutro znowu dwa zabiegi, wiec dzien do tyłu. Proszę dzwonic, lub pisać sms jakby cos było ważnego. Tymczasowy nr tel, taki zastepczy na razie, pozyczona karta sim: 787650529, lub na domowy z podpisu. Jak wróciłam z Augustowa, to taki widok zastałam na podwórku. Wyciagnęłi całą wykładzine z korytarza i poszarpali. Którys wskoczył na szafke i sciagnal karton, który oczywiscie poszarpali. Musze posprzatac, bo kosic trzeba. [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/41392846_p7023676.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/41392641_p7023678.jpg[/IMG] Fasolka i Wilczek w drodze do ds [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/41392663_p7023691.jpg[/IMG] w swoim domku [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/41392707_p7023703.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/41392745_p7023708.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/41392735_p7023707.jpg[/IMG] wiecej jest tutaj, zapraszam [url]http://www.empikfoto.pl/628612/moje_tymczasy/[/url]
  9. [B][COLOR="#ff0000"]UWAGA!!![/COLOR][/B] Musze o tym napisać, bo moze to jest wazne. . . .wet moze wystawic fakture dopiero za tydzien, bo nie ma drugiego weta, ktory tym sie zajmuje. Jesli moze tak byc, to ja dopilnuje tego i za tydzien wysle fakturę, ok?
  10. To jest tak: sterylizacja bedzie kosztowala 120 zł + 20 zł szczepienie od wscieklizny = 140 zł kastracja, koszt 60 zł + 20 wścieklizna = 80 zł koszt paliwa po pieski 70 zł koszt paliwa na kastracje 20 zł ............................................ razem: 310 zł chyba, ze nie chcecie zeby szczepic wsciekliznę, no to bedzie potrzeba 270 zł 50 zł podarowała nam Nevada, wiec potrzebne jest [B]220 zł[/B] Jeśli ze wscieklizną, to koszty zabiegu i paliwa - 50 zł od Nevady = [B]260 zł[/B] pewnie namieszałam, ale inaczej chyba sie nie da. Punia jest powycinana nozyczkami, bo miala dredy. Prosze zadecydowac co mam robic ze szczepieniem. Szczepić, czy nie?
  11. kilka zdjec kochanych niunkow [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/41392841_p7023672.jpg[/IMG] zobaczcie jak siada, jak zabusia [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/41392803_p7023664.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/41392798_p7023662.jpg[/IMG] a to Dżekuś kochany [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/41392837_p7023671.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/41392813_p7023667.jpg[/IMG] paragon na paliwo - kwota 70 zł, nie udalo mi sie zrobic lepszego zdjecia, ale zachowam go jest kwota 73,98, bo kupilam parówke;) [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/41392650_p7023687.jpg[/IMG] To sa anioły. One takie szczesliwe i tak im dobrze, ze nie chcą z łóżka zejść. Dzisiaj jadły już spokojnie, nawet zostawiły. Suczka chce co kilka godzin, a samczyk przed chcwilą nie zjadł. Pewnie mu wystarczy 2 razy. Ona potrzebuje więcej. Pozdrawiamy niedzielnie, milego dnia zyczac.
  12. Vicky62, anecik60, wielkie dzieki. Bez Was nie wygram. Bedzie troche zachodu, ale damy radę. Moze przypomne, bo moze nie wszyscy wiedzą. To jest tak, ze do 06. kazdego miesiąca, w tym przypadku do 06.07.2011 sa na dogo zgłaszani kandydaci. Potem od 06, lub 07.07.2011 jest głosowanie wewnetrzne na dogomanii. Następnie, ten kto wygrał w w wewnetrzxnym glosowaniu na dogomanii, jest umieszczony na liście w KrakVet i wtedy do konca miesiaca głosujemy na swojego kandydata, czyli mnie, mam taka nadzieję. Teraz podaje link do glosowania na dogo. Tylko trzeba poczekac do 06.07.2011 na ankietę i dopiero potem mozna oddawac glosy [url]http://www.dogomania.pl/threads/203136-Krakvet-gt-Miau-wybrało!-W-czerwcu-głosujemy-na-Kocią-Skarbonkę!?p=17181094#post17181094[/url]
  13. [quote name='Merys']Mozesz liczyc na moj glos.[/QUOTE] Baaaardzo, baaaardzo wielkie dziekuje.
  14. Pipi

    Anglia

    To ja bym chciała wejsc w tryb adopcji do Londynu. Moze bede mogła pomagac np w przewiezieniu w jedna lub w druga stronę jakiegos pieseczka, lub wyadoptowac ktoregos z moich tymczasow? kiedys w przyszlosci. Jakby co, to jestem.
  15. [quote name='Nevada']Poniedziałek jutro. Pomyślmy nad finansami. Ja prześlę 50 zł na zabiegi, Pipi skrzynkę masz zapchaną :placz:[/QUOTE] Jejku, dziekuję pieknie. Skrzynkę juz wyczyszczam.
  16. [quote name='Randa']Ciotki, tyle zamieszania, że zapomnimy. W lipcu trzeba Pipi zgłosić do Krakvetu w wewnętrznej ankiecie dogo i miau, niech ktoś tym się zainteresuje, bo ja nie wiem gdzie[/QUOTE] Juz jestem, tutaj [url]http://www.dogomania.pl/threads/203136-Krakvet-gt-Miau-wybrało!-W-czerwcu-głosujemy-na-Kocią-Skarbonkę!?p=17180653#post17180653[/url] Jak juz bedzie ankieta, to bardzo, bardzo, bardzo proszę o głosy i pomoc w tym zeby sie udało. Wszyscy odpoczniecie na dobrych kilka miesiecy ode mnie. Bedzie mozna pomoc innym pieskom. Bardzo proszę!!!! Bądzcie ze mną!!!!!!
  17. [quote name='kaszanka']Ale w jaki sposób? Mam nadzieję - że rozwiązanie nie przyszło za późno:(?[/QUOTE] Nie, bo udało sie umiescic je u jakiejs kobiety, wszystkie szczeniaki i matka. Zastanawiam sie tylko, czy zostaną tam na zawsze, czy trzeba pomoc w oglaszaniu? Jesli tam zostaną, to beda sie mnozyc za jakis czas i znowu bedzie problem, tylko, ze x razy wiekszy. Mysle, ze jak jest teraz nad nimi opieka, to moglybysmy pomoc np. zrobic zdjecia i oglaszac. Te co u mnie są pomalutku jednak ida do adopcji i to dobrych domow. Z wczorajszego dnia jestem bardzo zadowolona. Dzisiaj byc moze powiozę nastepnego - Fionkę. joanna83, moze podaj namiary do tej pani, zobaczymy czy potrzebuje pomocy. Bo to, ze wziela pieski do siebie, to przeciez tylko polowiczne rozwiazanie. Nie chcemy zeby za rok bylo ich 3 x tyle.
  18. Słuchajcie, ja napisałam co widzialam. Nalegałam zeby oddały i pekinke i ratlerke, ale mi sie nie udalo. Moze Magdzie sie uda. Tymczasem na poniedzialek potrzeba pieniedzy na sterylizacje i kastrację, a ja ich nie mam. Bardzo prosze o pomoc. Jak pojadą do Warszawy, to przeciez bedą duzo wieksze koszty. Trzeba je zaszczepic, bo one nie mają nic, nawet na pewno nie odrobaczone. Moze faktycznie gdyby ktos uprawniony zrobil tam kontrole, to byloby inaczej. Enia, ja dzisiaj bylam w Bialymstoku, bo wozilysmy z Randą dwa szczeniaki do adopcji. Potem bylam u brata, bo komputer nawalił i u mamy w szpitalu. Wróciłam ok 22:00, z duszą na ramieniu, ale w domu wszystko ok. Dzekus i Punia to bardzo mądre, kochane pieski. Zaprzyjaźniły sie juz z psami i choc nie znaly kotów, to rozumieja, ze to domownicy i jest ok. Mysle, ze ten wyciek, to z drog rodnych bo rozwiazanie tuż, tuż. Cycuchy ma lekko nabrzmiałe, to na pewno jest ciąża. W poniedzialek zrobimy jej usg i bedzie wiadomo. Dzisiaj wet mogł o 15 ich ciachac, ale ja nie moglam, bo musialam szczeniaki zawieźć. Mam nadzieje, ze doczeka jeszcze jeden dzień. Jest spokojna, bardzo mnie juz kocha, cieszy sie, wita, szczeka. Wybaczcie, ale juz mam zwolnione ruchy, padam. Zdjecia jutro, przepraszam.
  19. Nie, tam dla prokuratora nie ma co robic, ani dla Policji. Psy nie sa poranione, a dziewczyny bardzo ładnie mowia o wielkiej milosci do nich. Wymyslily uwazam bajeczke z tym wyjazdem, bo Dzeki jest starszy i kto wie, moze juz nie plodzic dzieci, suka schudla i kto wie, moze chora. Druga pogryziona,ale lecza, przynajmniej tak powiedziały. Jest wewnatrz budynku. Ich psy sie nie boja, wiec Policja nie zadziala. Trzeba je wyciagnac z tamtąd tak jak mowi Madallena, podstepem i starac sie bedzie na spokojnie. Enia, to Madallena je namierzyła, ja tylko pojechalam po nie, bo mnie o to poprosiła. W przyszłym tygodniu Evelin je odwiezie do Madalleny. Dla Dzekusia juz ma na oku dwa domki nawet, ale sprawdza, wiec zobaczymy jak to bedzie. Pieski sa spokojne, nie mam z nimi problemu. Tylko jedno, ze nie umieja zachowac czystosci. Mysle, ze nigdy nie mieszkaly w mieszkaniu. Jednak sikają na ręczniki, które połozyłam na podłodze. Na podwórko nie chca same wyjsc. W mieszkaniu jest im dobrze, ze pewnie boja sie, ze juz ich nie wpuszcze do środka. Cały czas prawie śpią.
  20. Na Bialystok Online jest takie ogloszenie: Przyjmę szczeniaka Przyjmę szczeniaczka, płeć obojętna, maści jasnej (biszkoptowa, biała i inne) lub z dłuższą sierścią. Jestem z Augustowa (jeśli trzeba - zapłacę za dowóz). Proszę pisać na maila. Magda, znasz ich maila, zobacz czy to zbieg okolicznosci, czy szukają nowego? Moze ktos zadzwonic? moj glos znają. Noc przespana bez problemu, spokojnie. Musialam tylko otworzyc okno, bo sapaly, bylo im za gorąco. Rano bylo zapoznanie z psami i probowalam na podwórko wypuscic. Do psów podeszły z dystansem. Niestety moj Toffik cisnął się do Dżekusia, ktory odskoczyl i bardzo sie zdenerwowal. Ma krotki nosek i zaczął kaszlać biedny. Po chwili jednak juz sam napadł na Toffika. Jednak jest karny i na jedno słowo odszedł. Obydwoje bardzo sie boją krzyku i wyciagnietej ręki. Zwłaszcza Dżeki sie boi. Jednak jak juz poczuje, ze glaskanie jest przyjemne rozluźnia się. Nie moge nic robic, tak chce mi się caly czas byc z nimi, glaskac tulic, calować. Sa prze-mega-kochane. Juz dzisiaj całują, merdaja ogonkami. Ciągle głodne. Dżeki bardzo szlachetny, czeka az Punia sie naje. Siedzi obok i patrzy krecąc się na tej chudej pupinie i czeka. Ona zjada polowe porcji i odchodzi, pozwala mu zjeśc. Jeszcze nie widzialam takiej przyjaźni, ba, milosci!? Łduje baterie bo padły. Wczoraj, jak wrocilam do domu, czekala na mnie pod bramą niespodzianka, trzy worki karmy. Jeszcze nie wiem jaka, bo elegancko zapakowane w czarną folię. Jak rozpakuje, napisze jaka. Magda, Wieeeelkie dziękuję.
  21. Postaram sie odzyskac numer, ale dopiero w poniedzialek. Musze najpierw znaleźć nr karty sim, potem pojechac do operatora, on zarejestruje i da mi nowa karte sim z tym samym nr. Jesli nie znajde startera, to bede musiala kupic sobie nowy. Popatrzcie co przywiozłam dzisiaj do domu na kilka dni. Potem pojadą do Warszawy [url]http://www.dogomania.pl/threads/210439-quot-NIECH-PANI-ZABIERA-BO-NIE-CHCE-JUŻ-RODZIĆ!-quot-Ma-szanse-na-normalne-życie!-POMOCY[/url]!, zapraszam na ich wątek.
  22. A to Dzekuś [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/41355426_p7013651.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/41355455_p7013659.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/41355451_p7013658.jpg[/IMG] ona jest b. chuda, baaardzo [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/41355422_p7013650.jpg[/IMG] Wybaczcie, jutro wiecej, ok? Szczeniaki czekaja na kolację, no i troche padnieta juz jestem Powiem tylko, ze, Magda jestes dla nich wybawieniem. Wreszcie koniec koszmaru. Teraz śpią jak zabite, na ciepłym kocu, przykryte polarem. Nie umialy wejśc na łóżko, nie wiedzialy co to jest.
  23. Jestem i ja, witajcie. Przepraszam, ze tak pozno, ale nim obrzadzilam swoje stadko, to zeszlo troche. Wyruszylam z domu ok 11, ale po drodze przed Bialymstokiem pekla mi sprezynka od lewarka do zmiany biegów. Naprawa trwala prawie godzine. Pogoda okropna, momentami zatrzymywalam sie, bo tak lało, ze nie bylo widac drogi. W koncu dotarłam na miejsce. To co zobaczylam, przyprawilo mnie o łzy. Jednak opanowalam nerwy, dla dobra tych biedaków.Słuchajcie, dawno nie widzialam takiego psiego życia. Trzy małe pieski w dużej budzie, w zagródce, w której nie było gdzie nóżki psiej postawic. Wszedzie kopale. Psy niemiłosiernie chude, zwlaszcza suczka york Punia. Jest śliczniutka, biedniutka bardzo. Ma bardzo twardy brzuch, a ze sromu cieknie chyba ropa. Nie wiem czy to ciąza, czy moze ropomacicze.Były tam dwie młode kobiety i powiedzialy, ze suke oddają, bo jej cos dolega, a w ogole to one wyjezdzają i likwiduja "biznes". A tak w ogole, to nie oplaca sie juz jej trzymac. Mają jeszcze suczke pekinke, ktorą bardzo pogryzły dwa wilczury sasiada. Widzialam biedulke, lezala na kocu w budynku, cala zabandazowana. Nie chcialy jej oddac, bo jedna z kobiet powiedziala, ze mama nie odda jej, bo zbyt duzo pieniedzy w leczenie wydała. Suczka ratlerek, bardzo ładna, bardzo malutka też wedlug mnie w ciazy, no i piesek pekinczyk. Wydarłam go na siłę dosłownie. Nie bardzo chcialy oddac, bo powiedzialy, ze moze pekinka wydobrzeje, to jak go nie bedzie to ona bedzie bardzo tesknic, bo to jej mąż. Odjechałam kawałek, zatrzymalam sie i musialam sobie poryczeć. Nie dałam rady jechac z nerwów. Najbardziej mnie boli, że nie udało mi sie zabrac tej pinczerki. Biedne małe cudeńko. Została sama w tej strasznej dziurawej, wielkiej budzie. Jak ona patrzyła za nami, to nie macie pojecia. to zdjecie zrobilam ukratkiem [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/41355416_p7013649.jpg[/IMG] Punia jechała prawie całą droge u mnie na kolanach [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/41355444_p7013655.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/41355441_p7013654.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/41355432_p7013652.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/41355436_p7013653.jpg[/IMG]
  24. I ja widziałam to ogłoszenie w Kauflandzie. Szkoda, ze nie widziałam psa. Tak to już jest, ze jak ktos znajdzie psa, to nie ma ogłoszen, a jak ktos bardzo szuka, to psa nie ma. . . . moze wróci sam?
×
×
  • Create New...