-
Posts
3431 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by mrs.ka
-
Psie piekło na Martenowskiej w STARACHOWICACH. Jest nas 10.POMÓŻ!
mrs.ka replied to mrs.ka's topic in Już w nowym domu
[quote name='dusje']... Przeklinam te cholerna niesprawiedliwosc, porabany rzad, on sie przeciez wyzywi i fakt - z trudem oglada sie wypasione opony brzuszne i poslow walajacych sie na dywanach sejmowych po tzw. pigulkach gwaltu, bo nie wiem czy wiecie, ale poslowie tez narazeni qzwa!!! :diabloti: ....i ulomny przestarzaly kodeks karny nadajacy sie na material kabaretowy. To moze zdarzyc sie tylko w POlsce ...upss[/QUOTE] [B]dusje[/B] !!! wszystko ok ??? co Ci się stało ,nie poznaję Cię -to co piszesz to akurat norma tutaj (dlatego interesują mnie tylko i wyłącznie psy) -
wiesz co ,ja już nie będę z tobą dyskutować bo pojmujesz świat w sposób tylko dla ciebie zrozumiały i nikt łącznie z najbliższymi nie ma z tobą kontaktu ,ja też nie ... ważne jest w tej chwili ,co sie stało z tą sunią i gdzie może być ? całe szczęście ,że to nie ona wpadła pod autobus aczkolwiek straszne ,że wogóle coś takiego się zdarzyło:-( niestety tak jak pisałam to jest bardzo ruchliwe miejsce i z jednej strony to dobrze ,że sunia nie siedzi w centrum tego piekła bo to wcześniej czy później skończyłoby się pod kołami samochodu. Mam nadzieję ,że ogłoszenia pomoga w jej znalezieniu.
-
Psie piekło na Martenowskiej w STARACHOWICACH. Jest nas 10.POMÓŻ!
mrs.ka replied to mrs.ka's topic in Już w nowym domu
dobra ,napiszę jak sie przedstawia sytuacja u mnie, bo nie wyobrażam sobie w tej chwili ,żeby jej nie zabrać ze schroniska ale u mnie jest w tej chwili straszny tłok tylko ,że ... Ja wszystkie psy mam w domu , oprócz jednego mix -dobermana -dożywotni tymczas ,on jest w ciepłej kotłowni ale nigdy nie chciał być w domu . A w domu jest pięć suk (dwie z nich to małpy straszne w stosunku do nowicjuszy) , i dwa psy ,które psy (moje)które są ...z lekka głupawe ale z nimi nie ma problemu jeśli chodzi o przybyszy. Tylko ,ze jeden z moich psów , Dollarek (pitbul red nose) dzisiaj miał zabieg chirurgiczny , ma z 20 szwów założonych i ma schize ,ledwo wybudził sie z narkozy chce zrywać szwy, kołnierz rozwala, kaganiec nic nie daje bo język wysuwa i liże ,pozostałe psy sie denerwują co on wyprawia i na niego szczekają ,miałam sie dzisiaj wyspać przed podróżą ,a ja widze ,że mnie czeka bezsenna noc. Jutro mam im przywieść nowego domownika ZEFIRKA , myślę ,że to za dużo jak dla moich psów ,żeby jeszcze BONY wprowadzić.No i jeszcze jest jeden domownik , Jasio ,koziołek sarny ,mieszka z nami dwa lata i psy go traktują jak swojego. O ZEFIRKA się nie boje bo jest spokojny i mieszkał z wieloma psami i kotami ale nie wiem jaki BONA ma instynkt... Mam też co prawda kojec ,który używam tylko na "specjalne " okazje bo nie potrafię trzymać psów w kojcach ale mogłaby być to opcja krótkoterminowa dla BONY. Ale naprawdę krótkoterminowa ponieważ kojec jest primo :zarezerwowany dla KALINY ,której nie można na razie złapać [URL]http://www.dogomania.pl/threads/195826-Bernardynka-KLARA-i-jej-10-szczeniaków-wszyscy-szczęśliwi-w-swoich-nowych-domach[/URL] secondo: dla suni z ronda ,której też nie można złapać i na razie zniknęła [URL]http://www.dogomania.pl/threads/198988-Potrzebny-dom-dla-małej-bezdomnej-suczki[/URL] każda z nich może w każdej chwili się pojawić i muszę zapewnić im opiekę bo się zobowiązałam , a po trzecie to naprawdę BONA nie jest psem do kojca . Przemyślcie to wszystko ,ja jestem gotowa pomóc jak mogę ,tylko musi mieć to sens i ciąg dalszy ... -
Psie piekło na Martenowskiej w STARACHOWICACH. Jest nas 10.POMÓŻ!
mrs.ka replied to mrs.ka's topic in Już w nowym domu
już jestem i piszę co następuje: -pomysł świetny,czekamy na wypowiedź KASI co do warunków (również finansowych ) tymczasowania -nie ma problemu z noclegiem suni , bo może zostać u mnie (wrócimy na pewno późno) ale nie mamy jeszcze transportu do W-wy , bo to odemnie jakieś 150 km -no i takie moje przemyślenie , ile jest km. z W-wy do Słupska , bo jak mamy ją wywieść z jednego końca Polski w drugi , z którego też trudno ją będzie przytransportować w razie adopcji w centrum Polski i ma być też w kojcu,a nie w domu to mam mieszane odczucia. Najwięcej adopcji jakie mam to W-wa i Kraków ,nie wiem jakie są możliwości adopcyjne na wybrzeżu ,jeśli ma szanse na znalezieniu domu na wybrzeżu to jak najbardziej ,ja poprostu wogóle nie orientuje się jak jest na północy Polski i nawet nie znam tam nikogo ale absolutnie nie mam nic przeciwko tylko pytanie czy miałby kto BONE tam pilotować ? to tylko pytania i takie tam moje przemyślenia :) -
Psie piekło na Martenowskiej w STARACHOWICACH. Jest nas 10.POMÓŻ!
mrs.ka replied to mrs.ka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Paulina78']To ja czekam na ten tekst do ogłoszeń, czy mam wymyślić sama?[/QUOTE] zajrzyj do skrzynki;) ja już naprawdę muszę jechać -
Psie piekło na Martenowskiej w STARACHOWICACH. Jest nas 10.POMÓŻ!
mrs.ka replied to mrs.ka's topic in Już w nowym domu
ja też się boję tego pośpiechu ale czuje ,że jak jej teraz nie wyciągne z tego schronu to ona tam utknie na dłużej:-( a co do wątpliwości ,ze akurat jej pomagamy to wydaje mi się ,że wszędzie otaczają nas bezdomne psy i ja też wkół siebie mam kilka ,które czekają na ulicy na pomoc ale ... to akurat BONA pojawiła się i stanęła na mojej drodze ,więc jak mogłabym zająć się tylko ZEFIRKIEM a jej udać ,że nie widzę ,że to już mnie nie dotyczy...dlatego nie rozumiałam ludzi,którzy tyle tutaj wylewali słów oburzenia , po co ? żeby zabić swoje wyrzuty sumienia ,że nic nie zrobią aby pomóc psu bo są inne ,bo za daleko , bo czyj to był pies ? teraz nie będzie mnie kilka godzin na dogo bo jadę z jednym z psów do weta na mały(mam nadzieję:razz:) zabieg chirurgiczny ale jeszcze tu wrócę:eviltong: -
Psie piekło na Martenowskiej w STARACHOWICACH. Jest nas 10.POMÓŻ!
mrs.ka replied to mrs.ka's topic in Już w nowym domu
[B]a czy ktoś wrzucił wydarzenie na FB ?[/B] ja nie bardzo ogarniam ten portal ale wiem ,że tak się robi i jest duży odzew. Przecież mamy już wszysto co dotyczy BONY , dokumenty będę musiała ja jutro podpisać ,więc chyba można publicznie szukać jej opiekuna. -
Psie piekło na Martenowskiej w STARACHOWICACH. Jest nas 10.POMÓŻ!
mrs.ka replied to mrs.ka's topic in Już w nowym domu
jasne ,że [B]Megii1[/B] jest na tym wątku chyba od początku i tak mi przez myśl przechodziło ,jakie przerażone musiały być z Renatą jak zaczęła się ta afera ,bo wiem jak emocjonalnie obydwie są związane z psami z Martenowskiej. Jestem przekonana ,ze do jutra jakieś konkretne decyzje zapadną , czas mamy do jutra właściwie popołudnia bo w drodze powrotnej pojadę do Orzechowca tylko ,że od rana będę w drodze kontakt zawsze ze mną jest nr. tel . w pierwszym poście . -
myślę ,że tak ,krótko i na temat ,ludziom nie chce się czytać , zresztą boją się ,że coś ktoś od nich będzie chciał , a tutaj chodzi tylko o informację
-
Psie piekło na Martenowskiej w STARACHOWICACH. Jest nas 10.POMÓŻ!
mrs.ka replied to mrs.ka's topic in Już w nowym domu
jasne ,że tak !!! odemnie do Krakowa już nie tak daleko :) -
Psie piekło na Martenowskiej w STARACHOWICACH. Jest nas 10.POMÓŻ!
mrs.ka replied to mrs.ka's topic in Już w nowym domu
[quote name='muza_51']Witam - jeżeli będą potrzebne finanse dla Bony proszę o PW. Pozdrawiam.[/QUOTE] [B]bardzo dziekujemy za deklaracje i proszę Wszystkich o wysiłek umysłowy w celu zlokalizowania jakiegoś sprawdzonego DT lub PDT , wyszukajcie w swoich głowach wszystkie informacje o takowych propozycjach ,możliwościach itp ,itd [/B] -
a to fatalnie, już puściłam na redakcyjny i do Ciebie ale nie wiem ,czy dadzą w takim razie w poniedziałek ?
-
Psie piekło na Martenowskiej w STARACHOWICACH. Jest nas 10.POMÓŻ!
mrs.ka replied to mrs.ka's topic in Już w nowym domu
no popatrz ,a nie pisałam od jakiegoś czasu ,żeby zamiast wypisywać tutaj swoje mądrości szukać jej tymczasu ? mamy jeszcze trochę czasu ,żeby coś znaleść ,chyba ,że teraz wszyscy znikną z wątku ... liczę jednak ,że Ci którzy faktycznie chcieli pomóc -to pomogą ,a ci którzy szukali sensacji no to już jej nie ma , za to jest [B]PIES KTÓRY POTRZEBUJE DOMU [/B] -
Psie piekło na Martenowskiej w STARACHOWICACH. Jest nas 10.POMÓŻ!
mrs.ka replied to mrs.ka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Becia66']mrs.ka coś ty sie taka nerwowa zrobiła ? .[/QUOTE] bo ja od niedzieli tak jakby mało mam powodów do śmiechu i po tym co się stało raczej nic nie jest w stanie na tym wątku mnie rozbawić . Więc próbuję zrobić ile tylko można ,żeby pomóc BONI ale co napiszę to jest zawsze ktoś kto wie lepiej. Sorry ,za sztywniactwo ale dzisiaj to już wogóle stresuje się jutrzejszym wyjazdem , nigdy nie zostawiłam na cały dzień zwierząt bez mojej opieki , a mam ich trochę... Ale za to dobra wiadomość jest taka ,że jestem po rozmowie z panem Kierownikiem Orzechwców i [B][FONT=Arial Black][SIZE=3][COLOR=red]mogę BONI jutro zabrać !!![/COLOR][/SIZE][/FONT][/B] -
ogłoszenie poszło już z godzinę temu do redakcji , na adres pani Uli :) mam tylko nadzieję ,że zdążą dać do składu żeby było na poniedziałek. Pieniędzy żadnych nie potrzeba ,redakcja zamieszcza za darmo ogłoszenia o bezdomnych psach . [B]blanka85[/B] dzięki za ofertę konkretnnej pomocy ,jak możesz to porozwieszaj te ogłoszenia
-
Psie piekło na Martenowskiej w STARACHOWICACH. Jest nas 10.POMÓŻ!
mrs.ka replied to mrs.ka's topic in Już w nowym domu
do Orzechowca nie moge się dodzwonić pod ten nr .który podają na swojej stronie czy ma ktoś może do nich jakiś kontakt na komórkę? -
Psie piekło na Martenowskiej w STARACHOWICACH. Jest nas 10.POMÓŻ!
mrs.ka replied to mrs.ka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Teczowa']dlaczego nie zamieściłaś wet siostro swojej boskiej twórczości na tym profilu? Pięknie by się komponowało z tymi tekstami o lizaniu cipki ...[/QUOTE] powinnaś być zbanowana już po tamtym wpisie , jesli na forum ,z którego przybyłaś normą są takie wpisy to na tym nie masz czego szukać [quote name='Teczowa']Dotarłam tutaj z innego forum, jestem przerażona postępowaniem i wokalem wet-siostry.[/QUOTE] i pomimo ,że trwa tutaj dyskusja to dotyczy to spraw psów ,a nie szukania winnych [quote name='Teczowa']A czujesz sie winna?[/QUOTE] [quote name='Teczowa']Czyli byłabyś oburzona, zniesmaczona i zdegustowana postawą DT, w którym po raz kolejny umarły psy? ps. co to znaczy dokładnie to, co jest robione?[/QUOTE] więc nie próbuj tutaj uprawiać psychoanalizy kulawego tylko zgłoś się do tego samego specjalisty co wet-siostra ... jeszcze jeden twój wpis nie dotyczący pomocy psom i cię zgłoszę do moda -
Psie piekło na Martenowskiej w STARACHOWICACH. Jest nas 10.POMÓŻ!
mrs.ka replied to mrs.ka's topic in Już w nowym domu
[B]Zuzka2[/B] wiem ,że porobiłaś już ogłoszenia dla BONY bo był tel. z Krakowa ale nic konkretnego ,bardziej informacyjny ,także dzięki ,że od razu wzięłaś sobie sprawę na poważnie. Co do kontaktu z wet-siostrą to chyba nikt nie ma takiej potrzeby , bo z nią poprostu nie ma realnego kontaktu i nie ma potrzeby odpracowywania czegokolwiek przez nią bo przecież ja już zapłaciłam , to gdzie??? u mnie by to miała odpracowywać??? chyba na taką aż karę to ja mimo wszystko chyba nie zasłużyłam:cool3: -
Psie piekło na Martenowskiej w STARACHOWICACH. Jest nas 10.POMÓŻ!
mrs.ka replied to mrs.ka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Teczowa']Przypominam, mimo ostrzeżeń oddałaś psy wet-siostrze, więc jesteś pośrednio winna temu co się stało. ....[/QUOTE] wiesz co to jest właśnie to o czym napisałam ,nie wiesz dokładnie o co chodzi ale najwięcej masz do powiedzenia i to na mój temat !!! o jakich psach ty piszesz ???? Pies ,którego ja oddałam pod opiekę wet-siostrze kilka miesięcy temu ,jest cały ,zdrowy i bezpieczny !!! A tylko dzieki mnie została uratowana BONA ,której w życiu na oczy nie widziałam , i tylko dlatego chce jej pomóc bo nikt jakoś się nie chce do niej przyznać. i nadal uważam ,że stwarzacie niepotrzebne problemy bo jeśli wogóle ktokolwiek zakwestionowałby status BONY jako psa bezdomnego to musiałby to być jego prawny właściciel ,już widzę ten tłum chętnych do wziecia odpowiedzialności za psa i ...zapłacenia rachunków ,w schronisku również . Ale gdyby nawet hipotetycznie istniała taka możliwość to nie przeszkadza to w przebywaniu psa w godziwych warunkach w DT lub w hotelu . Oczywiście tak jak dusje napisała ktoś musiałby wziąść za nią odpowiedzialność i podpisać umowę o czasowej opiece. I tutaj właśnie widzę tę czarną dziurę ,a raczej pustkę ... ja zaproponowałam tylko ,że mogę zawieść BONE jeżeli byłoby gdzie bo wiem jak daleko jest do Przemyśla i to z każdego miejsca w Polsce. ale jeśli ktokolwiek na tym wątku uważa ,że to ja "biję pianę " to prosze założyć BONIE wątek i tam rozstrzygać o jej losie , ten wątek dotyczy ZEFIRA i pozostałych psów ,które też potrzebują pomocy , a nie rozstrzygania przez ileś tam stron kto ,co, jak , kiedy i za co jest winny -
Psie piekło na Martenowskiej w STARACHOWICACH. Jest nas 10.POMÓŻ!
mrs.ka replied to mrs.ka's topic in Już w nowym domu
jak zwykle mnóstwo słów ,z których nic nie wynika... jutro pojadę do Orzechowców do BONY i jeśli ktokolwiek zaproponowałby DT czy hotelik dla niej to mogę ją zabrać , a status BONY to pies bezdomny !!! ten pies nie ma żadnych dokumentów i żadnego oznakowania , więc do nikogo nie należy ,jedynym dowodem na ustalenie tożsamości psa jest trwały tatuaż lub czip,wet-siostra również nie ma żadnego dokumentu potwierdzajacego ,że to jej pies. Pies również nikogo nie pogryzł więc nie ma potrzeby trzymania jej na kwarantannie ,jest to prawdopodobnie wenętrzne zarządzenie schroniska. BONA nie stanowi żadnego dowodu ani dla policji ,ani w postępowaniu sądowym ,tak samo jak ZEFIR ,którego bez problemu jutro zabieram (Weronika1 tak jak się umawiałyśmy ,że ja za jego hotelik zapłacę ) Ja tak jak pisałam , nie myślałam o tym czyje to są psy tylko kazałam je ratować ,za co oczywiście sama musiałam zapłacić rachunek. Jutro pojadę 500 km , które przy obecnych cenach paliwa wyniesie mnie następne 250 zł + 100zł za hotelik ,to jest razem 700 zł , w domu mam na utrzymaniu 8 psów , z ZEFIRKIEM będzie 9 i muszę sama sobie z tym poradzić, [B]więc pytam czy tyle osób ,które się tak aktywnie włączyły w ten wątek nie może zebrać choćby połowy tej sumy ,żeby BONA mogła jechać do PDT ??? [/B] ktoś proponował takowy chyba nawet za 250 zł miesięcznie . Czy wszyscy potrafią tylko krytykować innych ale jeśli chodzi o działanie to każdy się wycofuje i nie chce brać odpowiedzialności ?! -
[B]dokładnie to samo chciałam przekazać cały czas , że do gadania o pomocy psom w tym mieście są wszyscy ,do działania -nikt!!! nie mogę sobie darować,że nie uparłam się ,żeby jednak po sterylce do mnie ją przywieźli Bo chyba nie zaprzeczysz Ania102 ,że to proponowałam. A DT bezpłatny też zoferowałam od razu jak tylko anita_happy do mnie napisała. Ale to nie było ważne ,najważniejsze ,żeby mi doope na wątku obrobić. Może wreszcie zrozumiecie , że gówno warte jest to co piszecie tylko liczy się co robicie dla psów. [/B] [B]Mam nadzieję tylko ,że może znajdzie się w innej części miasta i mój pomysł jest taki ,żeby dać ogłoszenie do Tygodnika Starachowickiego ze zdjęciem i tekstem,że jest w trakcie leczenia i prosimy o informacje o miejscu pobytu. I zaraz to zrobię to w poniedziałek się ukaże.[/B]
-
Psie piekło na Martenowskiej w STARACHOWICACH. Jest nas 10.POMÓŻ!
mrs.ka replied to mrs.ka's topic in Już w nowym domu
[B]BONA[/B] na wnoisek prokuratury została odebrana w trybie natychmiastowym właścicielce i w ten sposób jej status to "pies bezdomny" ,w związku z tym na mocy decyzji prezydenta Przemyśla została skierowana do schroniska w Orzechowcach . [B]Weronika1 [/B]w żaden sposób nie jest za nią odpowiedzialna bo też nie miała pojęcia od kogo została adoptowana,jak i kiedy. -
Psie piekło na Martenowskiej w STARACHOWICACH. Jest nas 10.POMÓŻ!
mrs.ka replied to mrs.ka's topic in Już w nowym domu
[quote name='elmira']Wybacz moja droga. Uwierz, że każda, zdrowo myśląco osoba, i każdy "trochę zaprawiony" dogomaniak, który włożył w pomoc psom wet pomocy udzieli Ci rady. szkoda, że chciałaś słuchać tego, co Ci dziewczyny przysyłały.[/QUOTE] nie jestem "zaprawionym dogomaniakiem" ,od 20 lat ratuje psy i to ,że akurat trafiłam na wet-siostre i popełniłam błąd tego żałuje , tylko ,że mój błąd sama naprawiam i mój pies od momentu tego wypadku jest otoczony najlepszą opieką jaka jest możliwa. Ale chętnie posłucham rad co do BONY ,która na długo przed moim Zefirkiem została adoptowana przez wet-siostre też z dogo. Czy masz jakieś konstruktywne pomysły czy tylko tak sobie piszesz ,żeby mi dowalić? -
to jest tak,jak sama nie pojadę i nie poszukam i nie popytam czy ktoś jej nie widział to niczego się nie dowiemy , a ja nie dam rady w tej chwili nic zrobić sama bo mam sytuację tragiczną psa ,którego truła osoba ,która go adoptowała i na cito muszę jechac i go ratować [URL]http://www.dogomania.pl/threads/189485-Psie-piekło-na-Martenowskiej-w-STARACHOWICACH.-Jest-nas-10.POMÓŻ[/URL]!
-
Psie piekło na Martenowskiej w STARACHOWICACH. Jest nas 10.POMÓŻ!
mrs.ka replied to mrs.ka's topic in Już w nowym domu
spóbuję wyjaśnić jak to było mniej więcej-bo wiele osób tutaj wchodzi i pyta mnie na pw jak ta sytuacja wygląda realnie w niedziele ok.21-ej zaalarmowała mnie DIS ,że wet-siostra napisała na wątku ,że są psy otrute i mój BAMBOO vel ZEFIREK też , dostępna w Przemyślu była Weronika1 ,która mnie poinformowała ,że żaden wet nie jest pod telefonem. Udało mi się dodzwonić do lekarza ,który mi pomaga w opiece nad sarnami i prosiłam o pomoc dla Zefirka.Powiedział ,żeby go przywieźć do lecznicy ,że wyśle tam weta(chyba ojca). Znów prosiłam Weronike1 ,żeby go zawiozła ale w tym momencie uprzytomniłam sobie ,ze tam są jeszcze dwa psy też otrute. Więc sama zadecydowałam ,zeby zawieść je wszystkie,nawet nie uprzedzając weta. W lecznicy wet-siostra podała się za właścicielke psów . Psy zostały umieszczone w osobnych klatkach ale na jej żądanie wet przeniósł je do wspólnej. Nie wiem czy popełnił błąd czy musi sie zastosować do tego co właściciel psów sobie życzy bo taki dylemat zaistniał: [quote name='brazowa1']Też bym zakwestionowala rachunek za Tyrsę. Nieważne,ze własciciel psa cos tam chciał.On jest wetem,on decyduje,podejmuje działania i za każde jest odpowiedzialny, on w tym momencie odpowiada za ich stan zdrowia i zycia, za to,co się z nimi dzieje. [/QUOTE] rachunek jednak jest za wykonane usługi weterynaryjne i nawet jeśli ktoś się z tym nie zgadza i chciałby tego dochodzić to trzeba go było zapłacić .Dzisiaj zrobiłam przelew bo pomimo,ze czuję sie odpowiedzialna za jednego psa to poprostu nie wyobrażam sobie,żeby nie zpłacić komuś kto jechał w środku nocy ,żeby ratować psy. Oto potwierdzenie (wykropkowałam moje dane) [CENTER][B][FONT=Verdana]Potwierdzenie realizacji transakcji [/FONT][/B] [B][FONT=Verdana]Rachunek Winien (Nadawca)[/FONT][/B] [B][FONT=Verdana]Rachunek Ma (Odbiorca)[/FONT][/B] [B][FONT=Verdana]Nr rachunku[/FONT][/B] [FONT=Verdana]*****************[/FONT] [FONT=Verdana][B]Nazwa Banku[/B][/FONT] [FONT=Verdana]ING Bank Śląski S.A. [/FONT] [FONT=Verdana][B]Nadawca[/B][/FONT] [FONT=Verdana]****************[/FONT] [B][FONT=Verdana]Nr rachunku[/FONT][/B] [FONT=Verdana]76203000451110000000905590[/FONT] [FONT=Verdana][B]Nazwa Banku[/B][/FONT] [FONT=Verdana]BGŻSA Centrala-Departament OperacjiKrajowych [/FONT] [FONT=Verdana][B]Odbiorca[/B][/FONT] [FONT=Verdana]Lecznica dla Zwierząt ADA[/FONT] [FONT=Verdana]ul. Zamoyskiego 15[/FONT] [FONT=Verdana]37-700 Przemyśl[/FONT] [B][FONT=Verdana]Kwota:[/FONT][/B] [CENTER][FONT=Verdana]350,00[/FONT][/CENTER] [B][FONT=Verdana]Waluta:[/FONT][/B] [CENTER][FONT=Verdana]PLN [/FONT][/CENTER] [B][FONT=Verdana]Tytułem:[/FONT][/B] [CENTER][FONT=Verdana]koszty Nadzieja Koziak[/FONT] [/CENTER] [B][FONT=Verdana]Numer transakcji:[/FONT][/B] [CENTER][FONT=Verdana]97202152333[/FONT][/CENTER] [B][FONT=Verdana]Data księgowania:[/FONT][/B] [CENTER][FONT=Verdana]2011-01-13[/FONT][/CENTER] [B][FONT=Verdana]Data realizacji:[/FONT][/B] [CENTER][FONT=Verdana]2011-01-13[/FONT][/CENTER] [/CENTER] Także nie ma wątpliwości ,że wet-siostra ma cokolwiek "odpracowywać" lepiej niech nie zbliża sie do zwierząt. Psy w kojcu się pogryzły i TYRSA nie przeżyła. O tym ,że nie ma zwłok Tyrsy dowiedziałam się dzisiaj i to nie od prokuratury ,która powinna zabezpieczyć dowód ale od weta z lecznicy ,który na pytanie czy była robiona sekcja zwłok ,ze zdziwieniem stwierdził ,ze przecież właścicielka od razu zabrała zwłoki. Policja wogóle tam jeszcze nie dotarła ,a ja w pierwszej rozmowie z wetem owszem mówiłam ,że w razie zgonu proszę o sekcje ale rozmawialiśmy o ZEFIRKU ,nikt się nie spodziewał ,że coś sie stanie TYRSIE , mnie tam nie było ale była wet-siostra,która była jej włascicielką i miała prawo ją zabrać. To wszystko jest tak ... nawet nie potrafię znaleść słowa , mnie przerasta i moją wyobraźnie... Nie wiem jakie kroki teraz podejmie policja i chyba sami wiecie ,że trudno byłoby im cokolwiek sugerować. Ale to wszystko to chyba jest nic przy całym tym ogromie cierpienia tych psów ,które przeżyły,zostały same,nie wiedzą co się dzieje i cierpią. Ja tak jak zadeklarowałam pojadę po ZEFIRKA i zabiorę go do domu ale BONIE trzeba pomóc !!! [B][COLOR=red]I tyle ile włożyliście energii w zareagowanie na to co się stało z kolejnymi psami u wet-siostry to włóżcie w poszukiwanie domu dla BONY lub jakiegoś godnego miejsca tymczasowego dla niej. [/COLOR][/B]