-
Posts
3431 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by mrs.ka
-
Jedno serce- dom pełen psów. Pomóżmy im znaleźć domy
mrs.ka replied to aga38's topic in Już w nowym domu
no to sorry , ja się przestraszyłam ,że to ta sama idiotka , z którą już miałyśmy do czynienia. Jeśli dom jest sprawdzony to jak najbardziej mamy pieski na podwórko do budy. -
dwie nawiedzone ,które myślały,że w ten sposób zapewnią sobie miejsce w panteonie miłośników zwierząt skompromitowały całą idee dogomanii,adopcji i pomagania psom , jestem tak wściekła ,że już lepiej więcej nie napiszę. I gdyby nie fakt ,że biedna sunia nadal potrzebuje pomocy i może ją stracic przez czyjąś nieodpowiedzialność to bym wogóle wykasowała ten wątek i wiecej tu nie zaględała
-
KU>>>>>>A TO SĄ JAKIEŚ KPINY!!! widząc co się dzieje,napisałam na tym wątku 04.01 [quote name='mrs.ka']ja nie będę więcej tutaj dyskutować bo szkoda czasu ,ponieważ jak wszyscy widzimy ten problem przerósł osobę ,która miała zorganizować pomoc dla suni ,a tak jak mówiłam wielokrotnie to nie jest miejsce dla psa i jest mi wstyd ,że przy takiej pomocy jaka została zaproponowana nic nie zostało zorganizowane. Bo kazdy się boi zaryzykować ,że zostanie z problemem? więc poproszę o jedno ,tak jak obiecałyście ,że jak tylko będzie dom to ją znów złapiecie -to zróbcie to i ja przejmuję nad nią opiekę ,z całą resztą poradze sobie sama. Proszę zawieść suke do gabinetu na Żeromskiego lub jeśli będzie już zamknięty do AGI38. Wszystkie info będą na wątku starachowickim. [/QUOTE] niestety Ania44 ,która założyła ten wątek i jak dla mnie to powinna być odpowiedzialna za sunie wczoraj stwierdziła enigmatycznie [quote name='Ania44']Mrs.ka, Sunia jest jeszcze na ulicy, bo TA AKCJA ŁAPANIA JEJ jeszcze się nie odbyła, więc nie możesz wypisywac tu takich rzeczy! Ta akcja jest dopiero zaplanowana na dzisiejszy dzień, na konkretną godzinę! Teraz mamy jeszcze noc! A skoro się jeszcze nie odbyła a dopiero ma się odbyć, to skąd możesz wiedzieć czy będzie udana czy też nie???? "Akcja" odbędzie się bez Twojej pomocy![/QUOTE] po za tym Ania102 chciała wszysto ustalać z p.Ewą [quote name='Ania102']Anita happy trochę rozmawiałam z Pania Ewa o jej znajomych ze Starachowic i też mam możliwość do nich dotrzeć, więc proszę nadal żeby ona skontaktowała się ze mną. Bo w czwartek łapanka pasuje. [/QUOTE] [B][COLOR=red]wstyd i żenada !!! [/COLOR][/B] [B][COLOR=red]ale nie odpuszczę tego ! skoro Ania44 stwierdziła ,że sobie poradzi to może być pewna ,że nie zostawię już tej sprawy i suka ma mieć natychmiast zapewnioną opiekę! [/COLOR][/B]
-
Ja wreszcie muszę zmienić tyuł wątku , jestem szczęsliwa,że udało się zakończyć rok tak ,że wszystkie pociechy znalazły wspaniałe domki . Wiem,wiem ,wszystkie oprócz KALINY . Niestety to zadanie jak narazie przerosło wszystkich. Ja tam byłam kilka dni temu ,suni nie było ,za to wszystko jest skute lodem i pokryte śniegiem. Byłam też w gminie i rozmawiałam ,żeby poprosili o ewentualną pomoc mieszkańców,są uświadomieni ,że jeśli jej nie złapiemy to możemy sie spodziewać następnego pokolenia ... nadchodzi odwilż może da się tam dojechać... na pewno ta sprawa nie jest jeszcze zamknięta. [B][COLOR=red]Ale wszystkim maluchom,no i mojej ukochane Klaruni-Sabie ,życze wspaniałego roku,we wspaniałych domkach ,pod opieką kochających opiekunów.[/COLOR][/B]
-
[quote name='aagataa8'][B]mrs.ka[/B] nie rozumiem Twojego oczekiwania, ..... Więc proszę Cię tylko o jedno- nie najeżdżaj na osoby, które chcą pomagać a może nie wiedzą za bardzo jak, bo zrażasz tym do siebie ludzi.[/QUOTE] moje oczekiwania są bardzo oczywiste , jeśli ktoś chce pomagać to niech to robi ,a jeśli ktoś chce mojej pomocy to niech liczy się z tym samym z mojej strony. Skoro ja mogę pomagać jednocześnie kilkunastu psom to dlaczego ktoś nie może pomóc od początku do końca choćby jednemu?! Ja nie mieszkam bezpośrednio w Starachowicach i nie mam zamiaru przyjeżdżać na każdy telefon czy wezwenia o bezdomnym psie ,to pozostawiam WAM na miejscu ,żebyście nie mówili ,potem ,że wtrącam się we wszystkie psy . Poprostu sa momenty kiedy już nie mogę patrzeć na brak zaangażowania i asekuranctwo ze strony miłośników zwierząt i tak jak w tym przypadku ,kiedy zaistniały żądania potwierdzeń (głównie finansowych) od osoby z zagranicy zanim ktokolwiek ruszy doope żeby zabrać suke z ronda. Wyznaję inne zasady , najpierw liczy się dobro psa ,a potem kalkulacja . A to ,że zawsze daję sobie radę i potrafię zorganizować swoje życie tak ,żeby zawsze móc pomóc psom to powinni niektórzy brać przykład ,a nie krytykować . Ja naprawdę mam co robić i włączyłam się na rozpaczliwą prośbę ,którą dostałam na pw [quote name='anita_happy'][B] [IMG]http://www.dogomania.pl/images/icons/icon1.png[/IMG] [/B] [B][COLOR=red]DLACZEGO mr.ska WŁACZYŁA SIE W KOORDYNACJE - BO JA JĄ SAMA błagałam ŻEBY POMOGŁA !!!!!!!!!!!![/COLOR][/B] [/QUOTE] ta sprawa była do załatwienia w ciągu jednego dnia !!! A teraz to już czytać niemogę i sama nie wiem o co komu chodzi ,za to wiem jedno [COLOR=red][B]SUNIA JEST NADAL NA ULICY !!![/B][/COLOR] GRATULUJĘ UDANEJ AKCJI OSOBOM ODPOWIEDZIALNYM O ILE TAKOWE SĄ.
-
Jedno serce- dom pełen psów. Pomóżmy im znaleźć domy
mrs.ka replied to aga38's topic in Już w nowym domu
sorry ,ale znamy tę osobę i z tego co pamiętam to w Kielcach nikt jej nie da psa ,a do nas dzwoniła wielokrotnie ,jak przyszło do sprawdzenia warunków to pies ,a najlepiej szczeniak ma być u jej koleżanki ,starej baby ,która do Ani102 powiedziała dokładnie słowa ,"pies będzie miał co jeść ,więc o co więcej chodzi" ,kobieta jest kompletnie niezrównoważona i nie wie co mówi ,ciągle zmienia wersję,zapominała ,że ze mną rozmawiała i znów dzwoniła o psa. Tak jest od pół roku. Nie wiem czy dobrze pamiętam ale to była ulica Krakowska w Kielcach. -
metody są różne do zastosowania ale pewne jest jedno , trzeba na coś się zdecydować ,a niestety osoba ,która założyła wątek nie ma takiego zamiaru. Najłatwiej było wypuścić sunie tam gdzie była bo po co zawracać sobie głowe hotelami,zbieraniem pieniędzy ,szukaniem sponorów,przecież ma karton pod sosną...prawie Hilton...tylko prawie robi dużą różnicę!
-
bo to Ania44 chciała jej pomóc !!! dlaczego ja muszę wszystkim pomagać ,mam o wiele więcej psów pod opieką niż ty i ania44 razem . ja ściśle określiłam zakres jaki mogę pomóc i się wywiązałam, dlaczego ja miałabym to robić mając u siebie tyle zwierząt , a byłam zapewniona ,że " tę akurat sukę to wystarczy tylko złapać,bo tyle osób chce ją adoptować" Nie mam zamiaru brać odpowiedzialności za ludzką głupote i naiwność . A ty sobie odświerz pamięć bo z Twoją Larą nie miałam nic wspólnego dopóki się nie okazało,że Majaa cię wrobiła w tymczas ,o czym lojalnie cie ostrzegałam . Ja tego psa wcześniej na oczy nie widziałam ! Ale akurat te wszystkie sytuacje już mnie tak uodporniły ,że liczę tylko na siebie i dlatego psy ,którym pomagam nie cierpią i nie są na ulicy.
-
wiesz co , ale co do suni już nikt z tobą nie ma zamiaru nic ustalać . Jak Ty sobie wogóle wyobrażasz ,że każesz komuś sie tu zalogować ,kto chce bezinteresownie pomóc psu . Ciebie już kmpletnie pogięło??? a w tym mieście ludzie się zawsze kłócili i pewnie tak zawsze będzie to jest taka mentalność starachowicka: " gówno zrobię ale pokrzyczeć mogę " . Ja całe szczęście nie jestem stąd i może dlatego mam gdzieś co kto o mnie myśli ,pomagam psom i nikogo o nic nie proszę , żaden znaleziony przeze mnie pies nie siedzi na niczyim garnuszku i do wszystkiego dochodzę sama ,a psy mają znajdywane domy,więc daj mi spokój raz na zawsze ,o co cię milion razy już prosiłam. Jak nie potrafisz czegoś zrobić to nawet nie zaczynaj bo ja mam dosyć sprzątania po tobie.
-
[quote name='Ania102']Miałaś go wziaść na dt pod warunkiem że bede do niego codziennie przyjeżdzać bo Ty nie chodziłabyś na spacery- tak mówiłaś. [/QUOTE] a jak Ty sobie wyobrażasz ,że ja mając zawsze ok.10 psów ,udostępniam Ci kojec za darmo i jeszcze miałabym znaleść czas na osobne spacery z PRADO ,takie luksusy kosztują 15 zł dziennie i to miałaś zrozumieć [quote name='Ania102']Nie chce Ci tu pisać pewnych rzeczy, bo to nie miejsce ale ciekawe jak wtedy wypadłabyś w oczach ludzi z dogo. Ty masz swoje metody, ja swoje i dobrze, ważne jest, ze tym psom ktoś pomaga. Zawizozłam sunię do Rajka, bo mogłaś zachować się tak samo jak z suką spod kompura.???[/QUOTE] cieszę się ,że jeszcze wogóle pamietasz! chociaż szczegóły Ci umknęły ... zgodziłam się żebyś przywiozła mi szczeniaki ,a Ty przywiozłaś je z matką i co... miałam ją wyrzucić ?! wolałam Ciebie wyrzucić ,a psy zastawić ,które zresztą od tamtego dnia są pod moją opieką i ja wszystko załatwiam dotyczące sterylek ,opieki ,adopcji. [quote name='Ania102']Pani Ewa nie odezwała się póki co do Jamora, ja mówiłam że ją dostarczę swoim samochodem tylko musi ktoś jechać bo boję się jeździć. Jak możesz pisać, że ja wkładam minimum w pomoc psom???[/QUOTE] Pani Ewa nie zna Jamora i ma potrzeby ,żeby sie do niego odzywała,nie ma też potrzeby zebyś udostepniała swój samochód ani swój cenny czas. Poprosiłam tylko o dostarczenie suni z ronda do gabinetu lub gdziekolwiek skąd mogłabym ją odebrać. To też za wiele???
-
STARACHOWICE-bezdomne,porzucone,niechciane,potrzebujące pomocy i domów
mrs.ka replied to mrs.ka's topic in Już w nowym domu
sunia ma załatwiony tymczas od zaraz czekam tylko czy wogóle osoby ,które się nią zajmują chociaż ją dostarczą do gabinetu wet. -
Jedno serce- dom pełen psów. Pomóżmy im znaleźć domy
mrs.ka replied to aga38's topic in Już w nowym domu
AGA38 ja próbuje to ogarnąć i wstawić to Twoje psie towarzycho na pierwszą starachowicką ale aż mi postów brakuje :) jak już uzupełnie to będę tylko na tamtym wątku bo nie mam czasu na takie skakanie po wątkach. Miechów znów dzisiaj potwierdził,czekam na wstępną umowę z Karakowa , to dwie sunie mogłyby jechać w sobotę :) -
a ja nie pozwolę żeby ludzie ,którzy nie potrafią się odpowiedzialnie zająć psem w tym mieście psuli opinie na dogo,fb i innych portalach komunkacyjnych bo konsekwencje będą takie ,że następnym razem jak ktoś przeczyta ,że pies jest ze Starachowic to palcem nie kiwnie bo tu są tacy ludzie ,którzy tylko do pewnego stopnia angażują się w pomocy dla psów. Tak jak właśnie Ania102 ,zgłosiła mi ,że hycel zabrał psa od jej wujka i ,żeby pomóc temu psu. Dla mnie pomoc znaczy jedno ,skoro wyciągnęłam go z piekła i uratowany został od uśpienia to trzeba się nim zająć ,a nie wypuścić z powrotem na ulice. Dlatego znalazłam hotel u Jamora bo pies był w złym stanie psychicznym i razem go tam zawiozłyśmy ,ale nie widzę powodu dlaczego ja miałabym ciebie wyręczać w opiece nad tym psem.Tym bardziej ,że masz własne zdanie na temat PRADO i to nie jest pies pod moją opieką ,tak samo zresztą ja Ty . Nauczcie się same rozwiązywać problemy z psami ,którym chcecie pomóc. Jestem takim samym człowiekiem i nie robię nigdy takiej fuszerki ,także mam prawo tego samego oczekiwać . Przypominam też ,że ja proponowałam zabrać sunie po sterylce do siebie ale podejrzewam,że nikomu nie chciało sie ruszyć dupy i jej przywieśc do mnie więc wygodniejszy był Rajmund bo jest na miejscu. Żałosne jest to minimum jakie wkładacie w pomoc psom . I bez względu na kogokolwiek opinie nadal podtrzymuję jedyne zasadne pytanie i prośbę [B]KIEDY SUNIA ZOSTANIE ZŁAPANA I DOSTARCZONA DO WETA, AGI38 LUB DO MNIE ?[/B]
-
ja nie będę więcej tutaj dyskutować bo szkoda czasu ,ponieważ jak wszyscy widzimy ten problem przerósł osobę ,która miała zorganizować pomoc dla suni ,a tak jak mówiłam wielokrotnie to nie jest miejsce dla psa i jest mi wstyd ,że przy takiej pomocy jaka została zaproponowana nic nie zostało zorganizowane. Bo kazdy się boi zaryzykować ,że zostanie z problemem? więc poproszę o jedno ,tak jak obiecałyście ,że jak tylko będzie dom to ją znów złapiecie -to zróbcie to i ja przejmuję nad nią opiekę ,z całą resztą poradze sobie sama. Proszę zawieść suke do gabinetu na Żeromskiego lub jeśli będzie już zamknięty do AGI38. Wszystkie info będą na wątku starachowickim. A szczeniaki od bernardynki wyadoptowałam dzięki całej grupie osób ,które pomagały ale jak widać potrafiłam dobrze wykorzystać tę pomoc i tak to zorganizować ,że 10 maluchów w ciągu miesiąca znalazło się w nowych domach.
-
SZCZENIĘTA Z KIELC - szukają domków. Aktualizacja str.1.
mrs.ka replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
a co tu taka cisza ,czyzby wszystkie szczeniaczki znalazły domy:-o to podzrzucimy kilka naszych;) -
Kieleckie bidy z DYMIN, w Krakowie. Proszę o ogłoszenia.
mrs.ka replied to Asior's topic in Już w nowym domu
a witamy i wszystkich do pomocy zapraszamy :) -
[quote name='Ania102']Mrs.ka to Ania44 ciągle chodzi i dokarmia Sunię,gdyby mogła jej pomóc sama i wziąść do domu pewnie nie szukałaby pomocy wśród dogomaniaków. .[/QUOTE] jasne,tylko jeśli ponad dwa miesiące temu zwróciła się do mnie o pomoc dla tej suni to ja chyba wyraźnie wszystkim mówię na czym taka pomoc polega i napewno nie na ograniczeniu się do dokarmiania. Ja nie mogę za wszystkich odwalać całej roboty bo zwyczjnie nie jest to możliwe ,po za tym niczym sie nie różnie od pozostałych miłośników zwierząt w tym mieście , a mimo to przez te dwa miesiące ,które Ania44 miała na zrobienie czegokolwiek sensownego i efektywnego dla suni , ja zdążyłam uratować i wyadoptować bernardynke z 10 szczeniakami mając dużo więcej zwierząt pod opieką. Wiec niech się nikt nie dziwi ,że wkurza mnie bezradność jaką sie ktoś tłumaczy w wypadku jednej,małej ,bezdomnej suni.
-
[quote name='Ewa osterlin']Sunia bedzie adoptowana do Holandii,tak wiec niekoniecznie bedzie dlugo w hotelu( 21 dni trzeba czekac od szczepienia i chipowania,paszport to moment ) [/QUOTE] powiem tak, jeśli Pani z Holandii jest zdecydowana i mogłaby ją zabrać szybciej to wszystkie formalności załatwia się w ...ciągu jednego dnia. Kilka miesięcy temu wysyłałam psa ze Starach. do Holandii i znam te procedury(chodzi tylko o date szczepień,że musi być 21 dni przed wyjazdem). Jamor faktycznie przyjmuje trudne psy do hotelu i jak dla mnie rewelacyjnie sobie z nimi radzi tyle ,że ta sunia nie jest trudna tylko ... wystraszona i pozbawiona stałego kontaktu z człowiekiem, potrzebuje normalności ale oczywiście jeśli nikt jej nie jest tego w stanie zapewnić nawet na krótki czas do wyjazdu no to chyba jedyne wyjście.
-
aha ,pozatym hotel u Jamora jest ostatnim miejscem gdzie sunia powinna się znaleść ! po kilku miesiącach zamkniecia w małym kojcu będzie mogła egzystować tylko na prozacu!
-
zaraz mnie coś trafi :cool3: sprawa suni była przedstawiona na wątku ogólnym starachowickim dwa miesiące temu ,kiedy to [B]Ania44[/B] napisała do mnie maila takiej treści : 24.10.2010 [quote name='mrs.ka'] a oto nowe info o bezdomnych pieskach z ronda na dolnych starachowicach: [B]"Właśnie wróciłam od tych psiaków z "Dolnych". Dzisiaj było ich tam całe mnóstwo - 7 albo nawet 8 - nie policzyłam dokładnie, bo cały czas się kręciły! Udało mi się zrobić kilka fotek, ale chyba nie są zbyt dobre do ogłoszeń.... Wysyłam Ci je - zobacz sama. One są w tym miejscu codziennie ( nie było ich tylko wczoraj, ale myślę że to ze względu na paskudną pogodę siedziały gdzieś w jakimś zacisznym miejscu...). Jest to dość ruchliwa ulica - codziennie przechodzą tamtędy setki ludzi! I nikt się nie zainteresuje tymi psiakami! W głowie się to nie mieści! Kompletna znieczulica! Opowiadam o tych psach wszystkim napotkanym znajomym, wydzwaniam do różnych osób, prosze, błagam, żeby się ulitowali i przygarnęli te biedulki, ale jak dotąd bez rezultatu - nikt ich nie chce. Ciągle słyszę odpowiedzi: nie wezmę bo to za duży kłopot, nie lubię psów, nie bo trzeba dać jeść a to kosztuje, lubię mieć czysto w domu, itd. Ludzie są bez serca! A te psiny są takie dzielne, chcą żyć! Ale czy ktoś da im szansę? Na pierwszym zdjęciu jest ten psiak, który tak bardzo trząsł się z zimna - najmniejszy chyba z nich wszystkich. Na drugim zdjęciu te po lewej stronie to są psiaki przeze mnie dokarmiane, ten po prawej to chyba jest czyjś, bo ma obróżkę (przyszedł chyba tylko na jedzonko). I obie te czarne to suczki! Najpierw myślałam, że ten cały czarny (ten w środku) to pies, ale teraz widać że to suczka i w dodatku szczenna!!!! Koszmar!!! Co z nią będzie i z jej małymi???? Kto przygarnie ciężarną suczke? Na trzecim zdjęciu widać lepiej tą ciężarną suczkę - ta po prawej stronie. Ta biedulka po lewej stronie w lecie tez miała szczeniaki, tylko nie udało mi się ich namierzyć. Teraz może mieć cieczkę lada moment, bo psy się nią interesują. Na czwartym zdjęciu jest cała trójeczka, która stale koczuje na tym kocyku pod drzewem: dwie czarne suczki i biało - brązowy piesek. Cały czas się zastanawiam, kiedy ten kocyk zacznie komuś przeszkadzać....[/B] " [URL="http://img838.imageshack.us/my.php?image=sunianajbardziejczowiek.jpg"][IMG]http://img838.imageshack.us/img838/7492/sunianajbardziejczowiek.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img215.imageshack.us/my.php?image=dsc03201g.jpg"][IMG]http://img215.imageshack.us/img215/1876/dsc03201g.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img249.imageshack.us/my.php?image=dwiesuczki.jpg"][IMG]http://img249.imageshack.us/img249/9620/dwiesuczki.jpg[/IMG][/URL] [/QUOTE] ja zaproponowałam pomoc na Dogo , pomoc w złapaniu tej suki ,sterylizacji i ew. przetrzymaniu kilka dni po zabiegu. Ania44 twierdziła,że jest wielu chętnych na tę sukę problem polega tylko i wyłącznie na złapaniu. Jak widać od tamtego czasu minęły dwa miesiące i pomimo,że zadeklarowana pomoc została zrealizowana dzięki Ania102 i Rajmundowi , Ania44 jak to się mówi została z"ręką w nocniku" ,a suka pod sosną w kartonie. Jestem wściekła ,bo tak się psom nie pomaga!!! i niech nikt mi nie pisze ,że jej tam dobrze bo kocha wolność. Długo się nią nie nacieszy bo nasz prezydent nie pozwoli na "psucie wizerunku miasta" kartonową budą i bezdomnym psem w centrum miasta. A chyba każdy w tym mieście wie co to znaczy! Jasne ,że wszyscy mamy psów ponad stan jak np. ja ,Rajmund,Aga38 czy Ania102 ,która mieszka z rodzicami ,wiec nikt z nas nie jest w stanie zapewnić jej tymczasu ale nie rozumiem dlaczego Ania44 mogła przyjąć do domu niedawno szczeniaka ,a nie pomyslała o tej suni,którą od dawna się opiekuje. Po za tym jeśli założyła wątek na Dogo i zwróciła się o pomoc to jej obowiazkiem jest śledzić na bierząco i aktualizować wydarzenia na fb oraz sprecyzować plan pomocy. Wiadomo,że zasada jest taka,że jedna osoba koordynuje akcje ratowania psa i tylko wtedy ludzie ,którzy chcą pomóc mają dostęp do wiarygodnych info o tym psie i wydarzeniach. Niestety kolejna osoba udowodniła ,że w Starachowicach nawet nie ma jak pomóc.
-
Psie piekło na Martenowskiej w STARACHOWICACH. Jest nas 10.POMÓŻ!
mrs.ka replied to mrs.ka's topic in Już w nowym domu
dzięki ale chyba trochę zabalowałaś bo dzisiaj to już dawno ucichły huki petard,ja to już nawet zapomniałam jakie postanowienia noworoczne zrobiłam :) -
Jedno serce- dom pełen psów. Pomóżmy im znaleźć domy
mrs.ka replied to aga38's topic in Już w nowym domu
tak,tak,Miechów potwierdzam:) -
STARACHOWICE-bezdomne,porzucone,niechciane,potrzebujące pomocy i domów
mrs.ka replied to mrs.ka's topic in Już w nowym domu
no powiem Ci tylko ,skoro Ula zdecydowała się oddać [B]Zorke[/B] to Twój kolega musiał naprawdę się postarać :) (aż nie mogę uwierzyć ,że to Twój kolega:diabloti:) p.s. zadzwoń do mnie -
STARACHOWICE-bezdomne,porzucone,niechciane,potrzebujące pomocy i domów
mrs.ka replied to mrs.ka's topic in Już w nowym domu
obiecuję ,że jutro uaktualnie pierwsze posty bo dużo jest zmian ,a ja jak zwykle w tyle ze wszystkim