Jump to content
Dogomania

mrs.ka

Members
  • Posts

    3431
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mrs.ka

  1. [quote name='wapiszon']mrs.ka przesadzasz chyba ze swoimi epitetami.[/QUOTE] to jest dopiero wstęp jeśli ktoś naprawdę nie zrobi tego o czym pisał przez cały ten wątek i zawracał ludziom głowy, tyle ludzi się zaangażawało , a tu co... mały problem , wszyscy chcą pomóc suni -tylko ,że fizycznie jej nie ma nigdzie.
  2. jak nie potraficie sobie poradzić ze złapaniem ,idzcie do hycla ,to dwa kroki z tamtąd. Może to większy stres dla suni ale dacie mu 50 zł to ją wam jeszcze w transporterek wsadzi, a tak to mała i tak żyje w stresie bo nie wie po co ją chcecie złapać
  3. no i znów ktoś się ekscytuje moją osobą , chociaż wszyscy doskonale wiedzą ,że mam w doopie opinie nawet wszystkich świętych na swój temat to muszą sobie ulżyć. Więc powtarzam wszystkim durnotom ,że nie zagłebiam się w treść sms AniP. którymi nie wiem po co mnie zamęcza skoro wszystko było potwierdzone i jeszcze Aga38 do niej dzwoniła z potwierdzeniem,że mają sunie do mnie przywieść. Ja nawet nie doczytałam o co jej chodzi w tym sms ,dla mnie wiążące jest to co uzgodniłam z [B]anita_happy[/B] na pw i to co napisałam na wątku. Jeśli bym napisała przywieźcie ją kiedy chcecie to pewnie do wielkanocy by jej nie złapały!!! a po za tym to ja mam inne sprawy na głowie i inne psy ,a nie stałą dyspozycyjność bo banda nawiedzonych panienek bierze się za coś o czym nie ma pojęcia.
  4. ZEFIR od momentu kiedy dowiedziałam się o zatruciu ,niedziela ok.21-ej natychmiast zorganizowałam pomoc , gdyż wszystkie lecznice były zamknięte i żaden wet nie odbierał tel. ani od wet-siostry ,ani weroniki1. Mnie udało się ściągnąć dr. Fedaczyńskiego do kliniki i na moją odpowiedzialność ,również finansową przyjął psy. Jeśli chodzi o ZEFIRA to może być tak długo jak potrzeba w klinice i to są moje uzgodnienia z lecznicą . Po za tym całą odpowiedzialność za niego przejmuję ja ,oczywiście umowa adopcyjna z wet-siostrą jest zerwana w trybie natychmiastowym ,a Ciebie wet-siostro proszę o nie zbliżanie się do psa ,zresztą jest to zgłoszone już w lecznicy . Nie wolno Ci go zabierać na spacery, karmić ,ani wogóle zbliżać sie do klatki. JASNE?! I proszę więcej nie pytać co z ZEFIREM ,bo jest uratowany ,ma w porządku wszystkie próby wątrobowe i jest pod moją opieką. A jeśli już ktoś ma pytania to proszę na pw. [B][U]Co do BONY i śmierci TYRSY dla dobra sprawy żadne więcej informacje nie będą się pojawiały na wątku .[/U][/B] Jeśli ktoś chce to niech pisze co chce ale miejcie świadomość ,że właśnie o to pewnie chodziło. Lepiej skupić się na szukaniu domu i pomocy dla BONY bo w każdej chwili może znów być otruta.
  5. ponieważ może mnie nie być na dogo więc napiszę to jeszcze raz drukowanymi literami [B][SIZE=4][COLOR=red]BEZ WZGLĘDU ILE PSÓW KTOŚ GDZIEŚ OTRUJE , ILE INNYCH BĘDĘ MIAŁA POD OPIEKĄ I CZY NA DRUGIE OKO NIE BĘDĘ WIDZIAŁA TO SUNIA Z RONDA MA DO MNIE PRZYJECHAĆ !!![/COLOR][/SIZE][/B] [B][SIZE=4][COLOR=#ff0000][/COLOR][/SIZE][/B] [B][SIZE=2][COLOR=black]tylko niech to cos Ania102 się wreszcie odemnie odczepi![/COLOR][/SIZE][/B] [B][SIZE=4][COLOR=#ff0000][/COLOR][/SIZE][/B] [B][SIZE=4][COLOR=#ff0000][/COLOR][/SIZE][/B]
  6. ***** ,nie odzywam się bo przedwczoraj został otruty pies ,którego kilka miesięcy temu wyadoptowałam do Przemyśla,jestem od niego oddalona o 5 h jazdy samochodem ,a musiałam go ratować po za tym jest sprawa w prokuraturze ,więc nie mam czasu na jałowe dyskusje na tym wątku z psychopatką ,która myśli ,że każdy tak jak ona zmienia zdanie . Miomo,że nie chcę z nią rozmawiać wydzwania do mnie i zasypuję mnie sms więc proszę się nie dziwić mojej lakonicznej odpowiedzi na jej pytania,gdyż dla mnie to jest ostatnia osoba przed którą będę się tłumaczyć. A oto kopia sms z mojej komórki : [B]ANIA P<784344878> pn.14.32[/B] Dominika czy nic się nie zmienilo i sunia ma do Ciebie przyjechac? [B]JA<501222605>pn.14.33[/B] Tak,ma przyjechać [B]ANIA P<784344878> pn.21.09[/B] Nie da się zlapac suki.Zwiala do parku.Dajesznam nadalczas do jutra? odp. [B]JA<501222605>pn.21.33[/B] Tak To cała moja korespondencja dotycząca suni a Anka mimo ,że wiedziała ,że walczę o życie Zefira i wisiałam cały czas na telefonie w jego sprawie to gnębiła mnie sms. Pozostawiam to bez komentarza tak jak inne posty ,które napisał ktoś kto nawet nie ma odwagi się ujawinić. Ale to i tak nie ważne co kto tutaj napiszę ,mieszkam tutaj od kilku lat i przez ten czas nikt nie zrobił tyle dla psów i nie uratował psich istnień co ja. Wiedzą to psy ,wiem to ja i parę osób których nie obchodzi jaka jestem tylko co robię .
  7. ja przetrzymam sunie do momentu aż zapadnie decyzja co dalej , nie ma problemu ,natomiast co do Jamora to przecież On taki ugodowy i niezmienny w swoich oczekiwaniach , jemu nie chodzi o żadne opłaty z góry tylko o te...cycki , i tu sie nie dziwię akurat , Anie nie miały nic ciekawego do zaproponowania i stąd to całe zamieszanie:diabloti:
  8. do mnie można ją przywieść o każdej porze bo się nie ruszam z domu , tylko zadzwonić pięć minut wcześniej bo muszę pozamykać zwierzyniec:)
  9. [quote name='Wet-siostra']Chętnie,ale bez dowodów to będzie kolejna niewykryta sprawa...A dowodów niestety,nie mam...[/QUOTE] ale ja mam dowody i ja zgłaszam sprawę do prokuratury
  10. [B]wet-siostro[/B] - o psy się teraz módl ,żeby przeżyły , bo za to grozi kara do dwóch lat pozbawienia wolności , a ja na pewno nie odpuszczę . Te psy nie wrócą już do Ciebie ,ani żadne inne tam nie trafią gdyż postaram się o nakaz sądowy zakazujący trzymania psów i dozór policji w przestrzeganiu zakazu. Zawiodłam się na Tobie i to zmienia całkowicie moje nastawienie , powiedziałam kiedyś ,że jesteś odpowiedzialna za bezpieczeństwo psa ,którego adoptujesz. I nie myśl sobię ,że jestem za daleko więc nic nie zrobię. Jak się dzisiaj przekonałaś w ciągu kilku minut zorganizowałam pomoc dla twoich psów ,a ty nie mogłas tego zrobić przez kilka godzin.
  11. psy są w lecznicy , wszystkie mają wysoką temp. powyżej 39.5 , ta noc będzie decydująca ,wet co godzinę będzie sprawdzał ich stan. Zefir ma zapewnioną opiekę w lecznicy tak długo jak to będzie potrzebne.
  12. [quote name='Ania102']Mrs.ka zadowolona jesteś?!!![/QUOTE] ja -nie ale widzę ,że ty masz satysfakcje!!! rozmawiałam przed chwilą z dr.Fedaczyńskim i zrobi wszystko ,żeby je uratować .
  13. to jest naprawdę bezczelność z Twojej strony Ania44 ,idź się leczyć kobieto !!! nie jeżdżę samochodem nie dlatego ,że go nie mam tylko nie wolno mi prowadzić i nie tłumaczyłam się tutaj bo wydawało mi się ,że dałam gotowe rozwiązanie ale oczywiście jak napiszę ,że mam poważnie zainfekowane oko i zabezpieczone opatrunkiem ,co wogóle utrudnia mi jakiekolwiek poruszanie to i tak napewno każą mi przyjechać autobusem do Starachowic i łapać sunie bo przecież jak sie okazuje tam na miejscu jest za mało osób !!! Ale nawet gdyby mi nic nie było to też bym nie pojechała bo ja może nie pracuje na etacie 8h dziennie ale zapier.... 24 h na dobe bo tyle zajmuje opieka nad moimi zwierzetami , utrzymanie pół hektarowego wiejskiego gospodarstwa i opieka nad synem. [COLOR=red][B] Więc rusz doope i złap tę sunie tak jak deklarowałaś na początku.[/B][/COLOR] Chociaż i tak już ktokolwiek przestał wierzyć w wiarygodność tego co piszesz .
  14. no dobra ,to głosujmy na to schronisko (skoro andzia tak pisze:) [URL="http://www.dogomania.pl/threads/199771-KRAKVET-wybieramy-kandydata-na-stycze%C5%84"][COLOR=#4444ff]http://www.dogomania.pl/threads/1997...a-stycze%C5%84[/COLOR][/URL]
  15. wątek zaznaczam ale takich pięknych psów to ja nie mam :)
  16. Ja niestety mam znów dwa psy ,które wymagaja natychmiastowej interwencji. Jedna bezdomna ,dopiero co karmiąca ,wyeksplatowana na maxa suka astka , dostała leki i na cito jest u znajomego . A druga historia jeszcze gorsza , nawet nie wiem czy powinnam o tym pisać na forum bo nie wiadomo kto przeczyta ,a muszę coś zrobić ,a konkretnie zabrać od kogoś psa ,kto pewnie dobrowolnie nie będzie chciał oddać ,a pies tam nie przeżyje. Wiem,że troche enigmatycznie ale ja wiem ,że wszystko co robię dla psów czasami służy jako broń do walki ze mną dla ludzi ,którzy potrafią wykorzystać każde moje potnięcie ,żeby mi dowalić. Ale nie wysilajcie się ,ja się tylko potykam -nigdy nie przewracam!
  17. [B]Aga[/B]38 spróbuj je wstawić ,jak Tobie się nie uda to ja to zrobię ale jak widzisz jeszcze nie pouzupełniałam opisów wszystkich psiaków ,tak mi wszystko ucieka ,a najbardziej czas. Po za tym to chcę potwierdzić ,że obydwie sunieczki -kloniki już w nowych domkach ,jedna w Krakowie ,druga w Miechowie , za transport dziękujemy Nadji ,która miała jak to napisała "cały samochód zasrany i zarzygany":evil_lol: ale przecież najważniejsze ,że pieski szczęśliwie dojechały:multi:.
  18. szkoda Waszego czasu na tłumaczenie oszołomom o co chodzi,osoby ,które narobiły szumu poprostu widocznie lubią szumieć... ja chciałam i nadal podtrzymuję ,wziąść odpowiedzialnść za tę sukę ,prosiłam tylko o dostarczenie w jedno z trzech miejsc i od tego mementu będzie pod moja opieką . Nie wiem jak bardziej łopatologicznie to wytłumaczyć . Ja osobiście od tygodnia nie mogę prowadzić samochodu i w Starachowicach nie byłam od NR i się tam nie wybieram więc chyba przegięciem jest żeby osoby ,które są na miejscu nie mogły chociażby dostarczyć jej do weta. Chyba że odemnie tez zażądają poręczenia majatkowego! Piszę to po raz ostatni ponieważ jeśli nie tą sunią to muszę się zająć w przyszłym tygodniu dwoma innymi psami ,a ja niestety nie mam nieograniczonych możliwości . Jeśli jej do wtorku u mnie nie bedzie możecie mieć świadomość ,że ją skazałyście na bezdomność.
  19. mamy już zdjęcia i ogłoszenia dla suczki ,którą znalazła [B]Elka_Ka[/B] w Skarżysku, wstępnie nazwałam ją [B]LUCKY[/B] [URL="http://img849.imageshack.us/i/dsc01529.jpg/"][IMG]http://img849.imageshack.us/img849/3943/dsc01529.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img98.imageshack.us/i/dsc01530l.jpg/"][IMG]http://img98.imageshack.us/img98/4396/dsc01530l.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img846.imageshack.us/i/dsc01531.jpg/"][IMG]http://img846.imageshack.us/img846/4572/dsc01531.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img141.imageshack.us/i/dsc01532c.jpg/"][IMG]http://img141.imageshack.us/img141/7190/dsc01532c.jpg[/IMG][/URL]
  20. tak mi napisałaś przedwczoraj , czy dzisiaj już możesz odpowiedzieć [B][COLOR=red]gdzie jest sunia?[/COLOR][/B] [quote name='Ania44']Mrs.ka, Sunia jest jeszcze na ulicy, bo TA AKCJA ŁAPANIA JEJ jeszcze się nie odbyła, więc nie możesz wypisywac tu takich rzeczy! Ta akcja jest dopiero zaplanowana na dzisiejszy dzień, na konkretną godzinę! Teraz mamy jeszcze noc! A skoro się jeszcze nie odbyła a dopiero ma się odbyć, to skąd możesz wiedzieć czy będzie udana czy też nie???? "Akcja" odbędzie się bez Twojej pomocy![/QUOTE] ta wypowiedź dotyczyła adopcji przez p.Ewę [quote name='Ania44'] MA TO BYĆ TYLKO I WYŁĄCZNIE JEJ, BARDZO DOKŁADNIE PRZEMYŚLANA DECYZJA, NIE PODJĘTA POCHOPNIE – BEZ WTRĄCANIA SIĘ OSÓB TRZECICH!!!! [/B][/QUOTE] a w kolejnych kilku wypowiedziach dałaś jasno do zrozumienia kto decydyje o losie suni [quote name='Ania44']B] (to jest wątek założony przeze mnie i to ja decyduje o tym do kogo pies trafi)[/B] [/QUOTE] [quote name='Ania44'][B]Jeśli ktoś nie panuje nad swoimi emocjami, to proszę po prostu nie wchodzić na watek (Mrs.ka, Anita_Happy, Ewa Osterlin)[/B][/QUOTE] [quote name='Ania44']Bardzo nie lubię się tak wykłócać i DLATEGO PROSZĘ, ŻEBY OSOBY NAPRAWDĘ ZAINTERESOWANE ZAADOPTOWANIEM SUNI KONTAKTOWAŁY SIĘ BEZPOŚREDNIO Z NAMI, A NIE POPRZEZ POŚREDNICTWO OSÓB TRZECICH, BO TO DO NICZEGO DOBREGO NIE PROWADZI!!!!![/QUOTE] [quote name='Ania44'] [B]Osoby zainteresowane adopcją Suni (bo na razie takiej pomocy potrzebujemy – finansowa pomoc na chwilę obecną nie jest potrzebna – jeśli taka będzie potrzebna, to napiszemy o tym) proszę o bezpośredni kontakt z nami - po to właśnie podane są nasze numery telefonów w pierwszym poście. [/B] [/B][/QUOTE] a teraz jak już wszystko spieprzyłaś i sprawiłaś ,że wszyscy znikną z tego wątku piszesz kompletnie zaprzeczenie tego co wcześniej twierdziłaś [quote name='Ania44']Oczywiście, że pozwolę pomóc, ale nie w sposób krzywdzący dla psa!!! Wyraziłam tylko swoje zdanie na temat łapania Suni i wożenia jej po domach tymczasowych i hotelach, w których miałaby niewiadomo jak długo siedzieć (może nawet więcej niż pół roku…) Mrs.ka, jeżeli jesteś wstanie wziąć na siebie odpowiedzialność za hotelikowanie suni to proszę bardzo – działaj. Zrozum, że to nie jest mój pies! To jest pies [B]ulicy[/B] i każdy ma prawo mu pomóc. My właśnie kierujemy się dobrem psa, a wydaje mi się że Tobie chodzi teraz głównie o to żeby pies zniknął tylko z ulicy!!![/QUOTE] albo jesteś kompletną idiotką albo ludzi uważasz za idiotów i chyba wyraźnie napisałam ,ze nie chcę mieć z wami nic do czynienia ,a tym bardziej jeśli chodzi o psie sprawy. bo jeżeli kierujac się dobrem psa zostawiasz go na rondzie to chyba ten pierwszy wers jest prawdziwy ,a mnie faktycznie głównie chodzi żeby suka z tego ronda zniknęła i każde rozwiązanie jest lepsze niż zostawienie jej tam.
  21. jest prześliczna ale doga to chyba tylko Tobie przypomina:evil_lol: no może trochę jak sobie bardzo to wyobrażę:lol:
  22. czyli sama jej nie pomgłaś i innym też na to nie pozwolisz... no cóż ja nigdy tego nie zrozumiem ,że lepsze jest dla psa rondo przy ruchliwej ulicy i karton niż DT lub hotel ale chociaż jasno się wyraziłaś i pewnie wiesz co dla niej jest najlepsze .
  23. nie mogę się doczekać zdjęć Mickey ,musi być super taki malutki dożek :)
  24. a ja się z niczym nie zgadzam ,zwłaszcza z tym braniem odpowiedzialności ,a raczej jego brakiem. Ja wyznaję zasadę ,jeśli ratuję się komuś życie to się jest za niego odpowiedzialnym. Jasne,ze najłatwiej by było pomóc psu jakby ktoś opłacił za niego hotel za pół roku z góry tylko to nie nazywa się pomaganie tylko wyświadczenie usługi transportowej. Nie wyobrażam sobie takiego podejścia do ratowania psów , "nic nie mogę zrobić bo suka jest nie zsocjalizowana czyli trudna do adopcji to lepiej pomóc jakiemuś szczeniaczkowi ewentualnie może być biszkoptowy labrador albo golden" wstyd ,że takie opinie piszą dogomaniacy ,a jeśli nie dokładnie tymi słowami to taki jest sens ich wypowiedzi. Chcieć to móc , i nie piszcie bzdur ,że nie możecie ,że nie macie warunków,że nie chcecie brać odpowiedzialności ! To po co wogóle udajecie ,że chcecie cokolwiek zrobić! Pomagałam trudnym psom i brałam jeśli była taka potrzeba mieszkając nawet w wynajętym mieszkaniu , większość psów ,które do mnie trafia wydają się nieadopcyjne. Jaki był LEO ,10 miesięcy szukania odpowiedniego domu i pracy nad jego charakterem, a trójłapek RUBIK ,dzikus nawet po amputacji łapy uciekał kilkanaście km żeby wrócić na targowice gdzie się wychował i po pół roku szukania dla niego domu pojechał do Holandii ,tylko ,że ja nie wołałam za nic z góry pieniędzy ,sama pokryłam wszystkie koszty ,łącznie z transportem, bo umówiłam się ,że jak pies dotrze na miejsce zrobią mi przelew. Jak mogłam nie zaufać skoro dawałam ludziom psa?! Czyli co sukę możecie wydać bo macie zaufanie ale jeśli chodzi o pieniądze to już nie ! ważniejsze jest te głupie 300 zł miesięcznie ,gdzie w ostateczności jak widzę osoby tylko z tego wątku by to nawet zapłaciły. No a KLARA też była super "adopcyjnym" psem ,którego się wszyscy bali i łapaliśmy ją na sedalin. Najgorsze jest to ,że nie wiem czym panie Anie się w tej chwili kierujecie bo na pewno nie dobrem suni. Ja byłam w stanie przejąć na siebie odpowiedzialność za tego psa łącznie ze wszystkimi zobowiązaniami ,prosiłam tylko o złapanie i dostarczenie na wskazane miejsce ale zostałam skrytykowana ,że od początku za nią nie biegałam i nic nie załatwiałam tylko sie na koniec włączyłam ,w związku z czym "za karę " zostałam odsunieta od "akcji". Nie będę po raz kolejny się tłumaczyć,że nie mam obowiązku zajmowania się wszystkimi psami w Starachowicach tym bardziej takimi ,które są zgłaszane przez osoby ,które same zajmują się pomocą . Od początku pisałam do Ani44 (mam te maile do tej pory) jak należy suce pomóc,że zorganizuję pomoc w łapaniu jeśli będzie taka potrzeba , nie mówiąc ,że będę ją sama łapała gdyż nie mieszkam w Starachowicach i nie mogę sobie pozwolić na koczowanie na rondzie przez kilka godzin bo mam kilkanaście zwierząt u siebie w domu ,które nie mogą zostać na tak długo bez opieki. Co do sterylizacji to Ania44 twierdziłą ,że jak tylko suka będzie złapana to zabieg zrobi jej zaprzyjaźniony wet za darmo . Wyszło inaczej , od razu powiedziałam ,że można to w UM załatwić , i gdyby się to nie udało Ani102 pojechałabym sama ale ja naprawdę nie widzę potrzeby ,żebym to musiała osobiście robić. Po sterylce zaproponowałam tymczas ale dziewczyny zdecydowały się umieścić ją u Rajmunda . Ot i cała historia po raz nie wiem ,który już powtarzana ale może tym razem coś dotrze do tych głów ,że trzeba działać ,a nie robić tylko zamieszanie wokół "ronda" Ja niestety z tymi nieudolnymi osobami nie chcę mieć więcej kontaktu ,mam nadzieję ,że znajdą lepsze rozwiązanie od tych ,które zostały im zaproponowane przez panią Ewę lub przezemnie.
×
×
  • Create New...