-
Posts
7799 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Everything posted by yunona
-
Kubulek zdrowiej szybko, nie podskakuj :eviltong::evil_lol: bo masz być grzeczny i domeczek ci szykują cioteczki.:multi:
-
Dopiero wlazłam, a tu tyle się dzieje. Boże daj aby maluszek znalazł się lub chociaż wiadomość, że jest u kogoś bezpieczny! A już domki się odezwały, a maluszek poszedł zwiedzać świat!
-
Drugi film został zablokowany przez partnera EMI, ponieważ posiada treść będącą ich własnością i na mocy prawa został właśnie zablokowany! Może chodzi o podkład muzyczny? To wkasować i już!
-
Przykro mi , że ogród zniszczony i Twoja ciężka praca:shake:. Ale jutro będzie nowy dzień, słoneczko i humorek widzę, że lepszy bo naturka grzybiarza się odzywa:multi:. Kureczki mniam. Ja już w kolejce. Myzianki dla zwierzyńca.:loveu: A jak tam Harnaś najmniejszy z jamników?:eviltong::evil_lol:
-
Nikt nie daje gwarancji na zdrowie. Ani Fidze ani temu panu co ma opory - może finansowo kiepsko i obawia się, że nie będą mogli zapewnić dobrego leczenia? Albo pretekst....
-
Świetnego psiaka masz, a morduchna na każdym ujęciu rozkosznie uśmiechnięta. Masz z nim świetny kontakt no i glutek jest inteligentnym jamolkiem. Buziaki:loveu::loveu::loveu:
-
Ogromnie się cieszę, że Kubuś odzyskał wigor, widać uszko mniej boli i mam nadzieję , że jest w coraz lepszym stanie. Cioteczko Akrum dzięki wielkie.
-
Link widzę, że działa, a filmiczek fajny. A szeleczki to tylko na dzień a po wieczornym sapcerku można zdjąć (żeby nie przeszkadzały w nocy), a rano wziąć pachnący plaster kiełbaski pokazać , załozyć szeleczki i dać kiełbaskę. Harutek bezproblemowo zakłada obróżkę, przedtem warczał i nawet próbował mnie parę razy dziabnąć :)
-
Ale masz pięknie w ogrodzie, a jakie jamniki rosną przy bratkach:eviltong::evil_lol:. Ze zdjęć wynika, że Twoje jamnisie bardzo lubią kwiatki,:lol: a Wikusia sliczniusia lubi biegać w kaloszkach po kałużach.:loveu: Ja też w dzieciństwie biegałam po kałużach ale niekoniecznie w kaloszkach (na bosaczka).:evil_lol:
-
I my mocno trzymamy:thumbs::thumbs::thumbs:
-
Tolek i jamniki korabiewckie---> nowe fotki.
yunona replied to JamniczaRodzina.'s topic in Już w nowym domu
Cudne te Twoje łobuziaczki i widać, że Amik zadomowiony na całego. A to zdjęcie całuśne (jak napisała Isadora) jest cudowne.:multi: Ja tylko jeszcze takiego zdjęcia nie mam i chyba nie będę miała:shake:, bo jak mówię Harutkowi, żeby dał buziaczka Ferci i on podchodzi, to ruda małpa na niego warczy!:mad: Ale zasłużył sobie bo jej uszeczka pogryzł niedawno,a jamniki pamiętliwe.:p Ściskamy w pasie każdego jamniora :loveu:. -
[quote name='gazzy'][video]https://picasaweb.google.com/pakoidiana/24Lipca2011#5632816462505541970[/video] Video - zabawa z Kacperkiem[/QUOTE] Nic tam nie ma lub nie mam dostępu? Nic nie obejrzałam. A Kacperek widzę, że coraz bardziej zadomowiony i skory do zabaw. Cieszę się, będzie fajnie:multi::multi:. Moc myzianek dla robaczka!
-
Dziewczyny przez Was wzruszyłam się aż mnie "ścisło" i rozmoczyło, ale sama z autopsji wiem, że to wszystko prawda, też przechodziłam przez to. Ładnie soboz to wszystko ujęłaś. Lubię Was "troszeczkę":eviltong::multi::loveu::loveu::loveu::loveu:
-
Troszkę trzeba pocierpieć, żeby być śliczniusim jamnioreczkiem.:eviltong: Niech tylko łapka mu się zagoi i biedny pogryziony brzusio to wreszcie wyjdzie na prostą. Mam nadzieję, że przepukliny nie ma tylko może brzusio popuchnięte od ugryzien. No ale wet na tym zna się lepiej, więc na pewno sprawdzi. Myzianka i uściski dla Kacperka:lol::multi::multi:
-
No to po wszystkich zabiegach w SPA to będzie piękny królewicz! Zyczymy powodzenia, bezstresowo i czekamy na foteczki po przemianie:eviltong::lol:.
-
[quote name='soboz4']Najpierw podłamałam się nieco, trochę czasu mi to zajęło, pieniędzy również, bo musiałam sporo podzwonić, a mam tylko prywatna komórkę, ale potem zaczęłam szukać jasnych stron: 1/ jak nie chcieli żebym jechała zobaczyć docelowe miejsce u ojca, coś mieli do ukrycia, takiego domku dla Figi nie chcę 2/ jak nie chcieli umowy, to też źle wróży, takiego domu też nie chcę 3/ nie jestem zbyt dobrym kierowcą, raczej marnym, ostatnia wyprawa za Bielsko Białą kosztowała mnie wymianę 2 felg, bo nie dało się ich wyklepać, a tam wszędzie budowa, i dziury 4/ miałam jechać po 18 w czwartek, wracałabym 2 godziny w jedną stronę, wracałabym po ciemku, a to jest to czego bardzo nie lubię 5/ mama się rozchorowała, a jechać bez "pilota" to dla mnie jeszcze większy stres Więc widocznie tak zadecydował los i gdzieś jest dom dla Figi na zawsze, ten wymarzony i kochający...[/QUOTE] [B]Dokładnie masz rację[/B]. To są argumenty [B]b. ważne[/B] a Twój czas i pieniążki wynagrodzą wspaniałym domkiem dla Figi, a przede wszystkim zdrówkiem Figuni bez dodatkowych stresów. Wielkie dzięki soboz i sama pewnie wiesz, że w przyrodzie nic nie ginie!
-
[B]Reklamacja [/B]:placz:. Pewnie wkradł się jakiś błąd ale nie uwzględniono w pierwszym poście, edytowanym wczoraj (20.07.) przez Kaję, moich wpłat - post potwierdzający wpłatę przez magdę222 nr 787 - wpłata 20 za maj, post 893 - wpłata 40 zł za czerwiec i lipiec. Proszę o uzupełnienie.:mad::evil_lol:
-
[B]Proszę jakie radosne pysia!!![/B] Zobaczysz jak się zmieni a obserwowanie psiaków jak się zachowują i zmieniają jest naprawdę ciekawe i dużo można się od nich nauczyć. Jak poczuje się pewniej i bezpiecznie to będziesz miała fantastycznego jamniorka. Buziaki i uściski dla obojga:multi::multi::loveu:
-
Cinek w DS, ale ZOSTAWIŁ DŁUGI! Ponad 900 zł DO SPŁACENIA! POMOCY!!!
yunona replied to LadyS's topic in Już w nowym domu
Cinuś/Alfik na zdjątku (drugim od góry, próbowałam kopiować link ale nie chce przejść odpowiedź) wygląda jak niewinna panienka, ale oczka ma figlarne , po prostu Furciaczku jak Ty to robisz? Jakby tak zebrał do kupy wszystkie jego foty to niezłą wystawkę by zrobił, a może piękny album dla domku, który wiem, że się czai.:multi: Alfik prosi - domeczku no odezwij się wreszcie,:eviltong::lol: ([COLOR=gray]ale u Fur też mam wspaniale i tak naprawdę nie wiem czy chcę domeczek nowy?;-))[/COLOR] -
Ponoć [B]nowe życie - nowe imię,[/B] parę razy słyszałam ([B]że tak powinno być[/B]) na Animal Planet przy adopcjach. Ale to Gazzy decyduje co i jak i prosimy o jej zdanie na ten temat. Na razie śpi na dywanie, bo może nie zna czegoś takiego jak własne legowisko, ale szybko się nauczy, jamniki to inteligentne psiaki. Szeleczki ma gustowne w ładnym kolorze. Całusy i myzianki:multi::multi:
-
[B]Nie piszcie tak[/B], że pechowa , tylko po prostu to [B]jeszcze nie był ten domek.[/B] I jak mi nie wierzycie to same zobaczycie, że będzie miała super domek. I domeczku czekamy odezwij się.:lol::multi: Szkoda tylko, że Soboz tak się uwijała jak w ukropie a tu przykra niespodzianka. Ale lepiej wcześniej a nie póżniej i miałoby się to odbić na Figuni. Multum myzianek :)
-
Śliczna maluda, dobrze, że ją w końcu wypatrzyłyście. U mnie z kasą kicha bo mam zobowiązania opłat za dt za kilka psiaków i chcę się wywiązać. Jak tylko coś wpadnie extra to jednorazowo może się da. Sunię udostępniłam na FB. Głaski dla Figuni.
-
Słuchajcie kobitki mój syn miał zerwane ścięgno Achillesa i miesiąc łaził jak porządnie już bolało. Miał dwie operacje. Jedna - zszycie ścięgna a [B]druga[/B] [B]dotyczyła usuwania martwiczych komórek i skóry, która w tempie niesamowitym paprała się i martwica postępowała dalej. Już miał mieć robiony przeszczep skóry aż .... dostał do stosowania Octenisept i Betadynę i do przemywania sól fizjologiczną 10%. Trwało to z ok. pół roku i wreszcie zagoiło się. [/B]Ponieważ pokazywała się ropa brzegi rany kilka razy smarował miodem manuka 550, który ma silne własności przeciwbakteryjne (patrz: [URL="http://www.miodymanuka.pl"]www.miodymanuka.pl[/URL]). Trochę to trwało, ale był cholernie konsekwentny w wymianach opatrunków i udało się. Może popytajcie weta o te dwa specyfiki i wejdźcie na stronę o miodach (można wydrukować i pokazać wetowi). Ja osobiście walczyłam parę lat z gronkowcem złocistym i cierpiałam okrutnie, bo czyraki ropne na całym ciele to nic dobrego. Ile ton antybiotyków coraz to wymyślniejszych i mocnych i nic. Dopiero jak "zeżarłam" ponad 500g miodu manuka 550 to skończyła się moja gehenna. I wierzcie mi, że bardzo sceptycznie podchodziłam do tematu miodu, który miał zabić gronkowca , któremu nowoczesna medycyna nie dała rady. I śmiało powiem, że wcinam lody (przez ok.20 lat nie wolno mi było , bo od razy wysyp czyraków nawet na głowie wielkości renklody) i nadrabiam stracone lata i cisza. Nic nie wywala. Spróbujcie może jest szansa uratowania uszka Kubusia. Udostępniam na FB.