Jump to content
Dogomania

yunona

Members
  • Posts

    7799
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by yunona

  1. Jaszeńko pakuj walizki i trzep futerko bo czas wyjazdu coraz krótszy. :)
  2. Szkoda mi strasznie Maksia, że jest tak przerzucany z domu do domu, on jeszcze tęskni za swoją pańcią i wszystkie te zmiany nie są dla niego korzystne. Miejmy nadzieję, że nic się nie stanie i w DT u Danusi też będzie miał słodko (o DS nic nie wiem?). Uściskaj małego podróżniczka ode mnie.:)
  3. Extra! Dzieciaki mają domki, akcja błyskawica. Jesteście super ! :) :)
  4. [quote name='Isadora7']Już dzisiaj bez bólu za co dziękuje Yunonie serdecznie. Ta posiadaczka amstaffa i pitbullki ....[/QUOTE] :megagrin::megagrin::megagrin::megagrin::megagrin::megagrin::megagrin: Wymiękłam:grins:, nie wpadłabym na to! :roflt:
  5. Zabawa w chowanego! Pajdunia uszko ci wystaje (albo ogonek). Ciekawe czy Maksio wogóle ruszył się.:)
  6. No tak, trzeba przy jamnisiach być czujnym. Myślę, że Gazzy wie co robi i Kacperek się nie przemęcza. Po prostu lubi biegać. Mój bez przerwy kopał 3 godziny, wyrywał zębami darń i przerywał tylko wtedy kiedy chciał się napić. A ile ziemi się nażarł, potem wszystko wydalił. Łapki go nastepnego dnia bolały, ale to on sam powinien regulować sobie ile będzie "pracować". Odciąganie go od tego zajęcia nie dawały żadnego rezultatu. Trzeba było rzucić hasło , że idziemy do domku to z trudem oderwał się od kopania :)
  7. Pajdunia jest super pomysłową dziewczynką, a Maksio przefajnym kumplem Pajduni i szuka domeczku takiego jak u Pajdy. !!!! :)
  8. Może przy wyjściu z domu jakiegoś gryzaka typu ucho , żeby zajął się gryzieniem uszka a nie tym, że pańcia wyszła. Może pomóc, nie raz się o tym przekonałam. Jeszcze troszkę trzeba wytrzymać, on sam dojdzie do tego , że nikt go nie zostawia. I pamiętać, że po wejściu do domu nie należy się witać z psiakiem, przeciągnąć tą chwilę ile się da, rozmawiając z nim, a potem załozyć kapciuszki usiąść i przywitać sie na spokojnie. Takie wielkie powitania od wejścia ponoć pogłebiają lęk separacyjny. Dobrze by było, żeby ktoś z domku sam zalogował się na dogo.Wtedy łatwiej będzie dzielić się doświadczeniami. :)
  9. Ponieważ szanowne towarzystwo wzajemnej adoracji [B]totalnie olało moją deklarację pomocy z fantami na bazarek dla Kajo, uprzejmie infomuję , że przekazałam fanty na bazarek dla jamników. Rozumiem, że każdy kto wali prawdę prosto z mostu jest wysoce niewygodny i niemile widziany. [/B]Rozumiem i znikam. [B]Obserwuję wątek cały czas i w dalszym ciągu są b. skąpe info nt.Kajo[/B] (żadnych zdjęć) [B]jak również uważam że nie został do końca zdiagnozowany.[/B] Pies powinien mieć zrobioną tomografię (tu na wątku też ktoś o tym nadmieniał), bo być może jest podobna sytuacja jak u ukochanego psa Anashara (moderator dogo).Pies miał guza, który powodował nagłe ataki agresji z ogromnego bólu. Zainteresowanym dalszym dobrym życiem Kajo polecam do przeczytania wątek :[url]http://www.dogomania.pl/threads/192538-Sunia-w-typie-rodezjana-odesz%C5%82a-za-TM-%28-B%C4%99dziemy-Ci%C4%99-zawsze-pami%C4%99ta%C4%87!/page37[/url]. Tytuł bardzo mylący sama nie odeszła i też bez dokładnej diagnozy lekarskiej. Tyle w temacie.
  10. Alfik jak zwykle uroczy, jeśli można zamieścić dwa zdjęcia to byłabym za 1:evil_lol: i 4 :multi:.
  11. Fajnie ma, mazurski chłopak, jezioro na zawołanie a my tu w wannach lub pod prysznicem. No dzisiaj to nawet nie było czym oddychać! Kacper jest the best! Tak trzymać !
  12. Fantastyczny opis, Harutek do panienek też tak tańczy, ogonek w górę machajacy ale uszeczka stojące (bo to zaloty , nie zabawa). Maksio czeka na ten domek co trzeba. :) Może dzieciaki Krysi się zdecydują to byłoby wspaniale!
  13. Przy użądleniach pomaga wapno w syropie takim dla dzieci. moją poprzednią jamniczkę użądliła pszczoła w pyszczek i puchła w oczach, bałam się , że się udusi a do weta było daleko, szybko co godzinę dawałam jej łyżeczkę wapna i już tego samego dnia opuchlizna zeszła. Kacperku biedniusi buziaczki przesyła ci moja bandeczka , trzymaj się! :)
  14. Fajnie, że już wyszliście z nim na prostą, teraz powinno być coraz lepiej, a skakania można oduczyć na spokojnie. Gratuluję konsekwencji, cierpliwości i ogromnego serducha przy wychodzeniu Konga z parwo . Cieszę się, że jesteście szczęśliwi , bo tak powinno byc :)
  15. Super wieści ! :). Też trzymamy kciuki za podróż i czekamy na pierwsze relacje z nowego domku :)
  16. Skąd ja to znam! Tacy dorobkiewiczowie, nowobogaccy są najgorsi. Niestety też miałam z takimi do czynienia na szczęście dla mnie jestem juz z daleka od takich. Popieram nękanie. No i całkiem niezłą robotę robisz, że pomagasz tym biednym. Jesteś the Best!
  17. Rozkoszniaczek fajny tak jak czasami mój niedobrotka Harutek. Cudownie , ma pychol wesoły i całe ciałko o tym też krzyczy!
  18. [quote name='Isadora7']super to sie zdzwonimy to ten artysta [IMG]http://img88.imageshack.us/img88/9108/img2200resize.jpg[/IMG][/QUOTE] Piekny łobuz, ale zobacz Isadora, czarny podpalany!!!
  19. Ma piękne różowe spanko, różową obróżkę fajna jamnisia Bonnie.:multi::lol: Domek wspaniały, bo widać, że Bonnie drzemie a chłopczyk nie zaczepia jej i ma fajnistego kumpla (a może kumpelę sznaucerka) :lol::cool1:
  20. Z tym kastrowaniem to i ja się spotkałam z nieprzyjemnymi uwagami (chodziło w sumie o Ferkę), ale powiedziałam, że to dla jej zdrowia i sobie odpuścili. Mój syn też miał ale. Myślę , że to testosteron męski , macho się odzywa. Z tym gorzej. Trzeba robic wykład, pokazywać psiaki w schronie itp. To podziałało. A prawnik to dał dupy równo. Aż sie wierzyć nie chce. A co do sąsiada to uważam, że nie może zrozumieć dziad, że zamykając suczkę na 3 tygodnie to znęcanie się? Dla niej to trauma, bo w sumie za co? A tak miałby problem z głowy. Ręce i nie tylko opadają. Może podpuścić weta, żeby zrobić coś w rodzaju spotkania i żeby właśnie poruszył sprawę ustawy, i sterylizacji, żeby zapobiec niechcianych psiątek, które potem topi się czy wręcz zabija w inny sposób albo błąkają się bite kopane a na koniec kraty w schronisku? Może sami by się postawili w takiej sytuacji. Do tych ludzi naukowo nie da się podejść tylko chyba działać na wyobraźnię (chłop krowie na rowie!). Spróbuj może wet by się zgodził. To byłby chociaż jakiś kroczek a zrobić obowiązkowe stawiennictwo chociaż 1 osoby z gospodarstwa a najlepiej faceci (no chłopy). Pewnie już o tym myślałaś , może warto spróbować? Czy to walka z wiatrakami?
  21. Co do sąiadów to ja mam szczęście. Ludzie uwielbiający psy choć nie wszyscy mają. ale głasiają je i są b. mili. Dzięki Harutkowi. który o 3 rano ujadał na balkonie i wypłoszył złodziei, sąsiedzi nie zostali okradzeni, musieli wymienić tylko okno. Tak, że dozgonna miłość sąsiadów. Raczej całe otoczenie w tym bloku jest b. przyjazne zwierzętom , bo jest dużo kotków także można powiedzieć jest super. A sąsiad Twój to jakiś zakapior w stylu nikt tu mi nie będzie zwracał uwagi, pies jest mój to mogę z nim robić co mi się podoba. Żeby się tylko nie przeliczył. Mam nadzieję, że nie odpuścisz, ja pomimo wojny i nie odzywania się nie odpuściłabym, to nie jest dobry sąsiad więc można go olać (nie ten poziom).
  22. [quote name='Isadora7']Ta Pani jest z Wa4rszawy. Alu mozę sie do niej wybierzemy, obiecałam zę znajde chwile rozmawioaalam z nią[/QUOTE] Chętnie pomogę.
  23. Sam z siebie nie mógł zrobić się kłapiący. Coś musiało się stać, że tak się zachowuje. On wygląda mi na psiaka bez poczucia bezpieczeństwa, być może bitego (pewnie do tego pani się nie przyzna) i mocno znerwicowanego. Ma wszystkie cechy, które miał Harutek. Do dzisiaj, żeby sprawdzic czy np. nie ma kleszczy czy u weta zakładam szmaciany kaganiec żeby mnie nie ugryzł. według mnie stoi za tym jakaś mocna trauma. Tak zachowuje się psiak po "mocnych" przejściach. 12 lat i nagle agresja????
  24. Nie zrobię Ci tego bo dziury w podłodze miałabyś ogromne:megagrin::megagrin::megagrin:, a strat nie miałabym czym pokryć:eviltong:.
×
×
  • Create New...