Jump to content
Dogomania

agatkia

Members
  • Posts

    2595
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by agatkia

  1. 607 540 557- to do kierowniczki. Mój (511- 096 432_ nadal aktualny. Jeżeli to nie problem to zmień prosze także na allegro. Przepraszam, dopiero się zorientowałam, ze podaje nie ten , co powinnam.
  2. Jest po prostu piękny...:multi: DZIĘKUJĘ. Czy udałoby się zmienić nr kontaktowy? Bo podałam przypadkowo nr prywatny do kierowniczki, zamiast służbowego...
  3. Wspaniały pies, tylko dla wytrawnych psiarzy :multi: Wyjątkowy i niepowtarzalny!!
  4. Hehe, no panowie to teraz muszą się pilnować. Upomnienie to upomnienie :lol: Niezwykły duecik bardzo prosi o dom!!! :roll:
  5. Duetttttyyyy do meeeettttyyyy!!
  6. Nie wiem właśnie, adoptowany został już po moim wyjeździe ze schroniska. Zdążyłam tylko zapytać kierowniczki, czy dobry dom, powiedziała, że tak. Jutro wszystkiego się dowiem od pracownika, który pieska wydawał- jakby coś było nie tak to po prostu go pogryzę i tyle ;P
  7. No, to Aksa macierzyństwo ma za sobą. Sznurówkowy potwór został dzisiaj adoptowany :)
  8. Marzyciel marzy wieczorową porą ...:-(
  9. A jak sobie z tym poradziłaś? teoretycznie Aksa będzie naszym jedynym psem, ale z racji częstych wizyt u rodziców fajnie by było pieski do siebie przyzwyczaić- wzajemna tolerancja ułatwiłaby wiele spraw.
  10. ja będę bardzo szczęśliwa :evil_lol: ale Aksa- z takim wariatem jak ja - to nie wiem...:evil_lol:
  11. Jeżeli będę miała najmniejsza wątpliwość odnośnie przyszłych właścicieli, to Pasja nie pójdzie do adopcji. Dom, który będzie chciał ja przygarnąć będzie musiał uporać sie najpierw ze mną. Po prostu.
  12. Dzisiaj przywitałam sie z parką przez siatkę. Rudy merda, jakoś tak mu dobrze z oczu patrzy, Margo nadal nieufna, choć widać, ze bardzo chce, ale się boi. Obwąchała moją rękę po czym pokazała kły- aż sie wystraszyłam. Okazało się, ze to moja Aksa podbiegła i stanęła za mną więc naturalnie innej reakcji nie należało sie spodziewać. I dobrze, bo już myślałam, że jestem wg Margo absolutnie antypatyczna.
  13. Mój rudy skarb po raz pierwszy mi dzisiaj nawiał. Straciłam ją z oczu na jakieś 5- 7 minut. Nie rozpaczałam za bardzo, o Miłka zawsze wraca, ale jakoś tak nieswojo mi było... Cwaniara wymusza na mnie przysmaczki. W trakcie spaceru daje jej po jednym mięsnym krążku (kupiłam w zoologicznym), a Rudzielec jeden przeokropny zaprotestował przeciw tak małej ilości, stanął przede mną skakał i nie mogłam iśc dalej. Protest jak sie patrzy!! No i co, myślicie sobie pewnie, ze taka jestem słaba, he? Że tak się dałam zrobić rudemu psu, he? Że nie starczyło mi silnej woli i zabrakło "męskiej" ręki, zeby ukrócić te buntownicze zapędy, he? Że taka jestem słabizna, ze Miła robi ze mną, co chceż, he?.......... [SIZE=1]... no, to macie racje... :evil_lol:[/SIZE]
  14. Wszyscy, którzy nie bardzo wiedzą jak wygląda Radość, ale ta najprawdziwsza, 100 procentowa- zapraszam do mnie. Chętnie pokażę. Ta Radość ma cztery czarne łapy z dwiema białymi skarpetkami, czarne futro, klapnięte uszy i tak uśmiechnięty pychol, jak u żadnego innego psa w schronisku. Aksa dzisiaj fruwała ze szcześcia. Zjadła ryż z kurczakiem, który je przywiozłam a potem szalała na spacerku za patyczkami, obszczekała konie (skacząc w trawie jak zając). Później uczesałam panienkę, co by w weekend jeszcze śliczniejsza była. Ona to uwielbia, przymyka oczy i po prostu zastyga z głową między moimi kolanami- jak posąg. Znowu zabrakło mi rąk do głaskania- Aksa pod tym względem jest niezniszczalna :evil_lol: Fajny się zrobił ten jej maluszek- muszę też go ogłosić. Dzisiaj został zaatakowany przez brązowe sznurowadło w moim szalonym trampku i walczył z nim do upadłego. Chłopcy jak to zobaczyli jednogłośnie stwierdzili, ze to pies- morderca, agresor i że nie adopcyjny :evil_lol:. A małe to takie, ze w dłoni sie zmieści.
  15. Jestem WYPOMPOWANA!! Pasja dała mi dzisiaj popalić. Kocham tego psa!!!... Byłyśmy na 45 minutowym spacerku- i był to najbardziej wyczerpujący spacerek w mojej karierze schroniskowej :evil_lol:. Oczywście najpierw to Pasja mnie wyprowadziła (paskuda jedna ciągnie na smyczy), a ja robiąc dobrą minę do złej gry namiętnie udawałam, ze nad nią panuję. Później sytuacja się odwróciła i było naprawdę całkiem dobrze. Wyczesałam pannę :lol:.Było co czesać- 1/3 psa fruwa teraz po dąbrówkowych łąkach :evil_lol: Cudna, cudna psina! Cieszyła sie bardzo na to wyjście, przychodziła sie przytulać, pięknie znosiła fryzjerskie zabiegi... No, i oczywiście przytulam sie do niej ile wlezie. Kocham to jej owczarkowe cielsko, w które można sie wtulić i tak już trwać. Kocham tę jej elegancję i klasę z jaką się porusza. Gdybym tylko mogła!..... :oops:
  16. Zakochany duet bardzo prosi o dom!!!!!!!!!!!! :cool3:
  17. Spokojnie. Dzisiaj i tak nic już nie zrobimy- jutro będziemy działać. Jeżeli mogłabyś ją doglądać w schronie byłoby cudownie...:oops: Oczywiście nadal szukałabym dla niej domu.
  18. Och, to romantycy są i randkują głównie nad rzeką :cool3: Ale niedaleko wioska i ludzie mogą mieć pretensje... A zakochani świata poza sobą nie widzą i odprawiają te swoje szmery bajery lowe wery :evil_lol: itd.... amore amore :evil_lol:
×
×
  • Create New...