Jump to content
Dogomania

agatkia

Members
  • Posts

    2595
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by agatkia

  1. Neczko, z tamtym szczeniakiem wszystko ok. Okazało się, że sytuacja, którą opisałam Ci na gg dotyczyła innych- dorosłych psów ( i wszystko pod kontrolą).
  2. Parka na pierwszą!! Margo uroczo dzisiaj spała na grzbiecie, pokazując Rudemu swój brzuch i biust- bezwstydnica :lol::loveu: A Rudemu w to graj :evil_lol:
  3. A moja Aksula rozbrykała sie kompletnie! :cool3: Chłopcy zamknęli ją w przyczepce (tzw kiosk ruchu :evil_lol:) na noc. Warunki tam ma fajne, bo jest sama, bez innych psów, ma swój koszyczek, kocyk, miskę, wodę- no i przyczepka zaraz obok pokoju jednego z pracowników. Oczywiście spryciula jedna niedobra przeokropna wyskoczyła uchylonym oknem i rano zastali pannę na wycieraczce przed biurem (z biura przechodzi sie do pokojów chłopców). No, i jak zostaje sama w pokoju jest wszystko ok- a jak w przyczepce to uskutecznia piękny koncert- wyje niemiłosiernie. No, i łupież dostało to to gigantyczny :mad:. Powalczymy z tym, jak ja zabiorę. No, i jeszcze szczeka, jak ją coś mocno zdziwi, a np dziwne są konie, albo kosiarka, albo Bartek, co nagle ubrał na dłon niebieską rękawicę. Ot, taki pies zaczepno- obronny: ona zaczepia, a Ty ją broń. To jej ostatnie dni w schronisku :)
  4. Miłka bardzo sie do mnie cieszyła na spacerku. Skacze- i nie zna umiaru, a ja potem chodzę cała w sznytach po miłkowych pazurkach (pies z pazurem, a co! :cool3:). Zatacza kółeczka, tańczy. Po spacerku zaprowadziłam ją do bosku, wyszłam z Pasją, z Aksą. Potem podeszłam do niej na chwileczkę dać przysmaczki, i gdy odchodziłam Rudzia zbuntowała się, skakała tak śmiesznie (i smutno jednocześnie), że tylnie łapki stały w jednym miejscu a przód unosił sie w górę i spadał w dół. No, i dzikie szczekanie. Buntownicza panienka. :roll:Ale w gardle na ten widok ścisnęło... :oops::roll:
  5. Staram się nie poddawać... zresztą gdybym nie wierzyła, że Marzyciel ma szansę na dom, to by nie było wątku. Tylko czasami mam chwile zwątpienia, bo na tle miłych, sympatycznych, towarzyskich psiaków on nie prezentuje się najlepiej... :oops: Ale dziękuję za wsparcie- dom musi się znaleźć, a ja musze tylko zadbać o to, żeby ludzie dowiedzieli się, ze taki pies ISTNIEJE.
  6. No, to Pani nie przyjechała. Wcześniej zadzwoniła i uprzedziła, że niestety nie będzie w stanie zorganizować samochodu (o ile dobrze zrozumiałam, psy szczkały jak najęte i do tego słaby zasięg). Myślę, że jej zależy i że nie była to wymówka. Umwiłyśmy sie na telefon, bo chce koniecznie przyjechać zobaczyć Pasję wtedy, kiedy ja będę w schronisku(i ja też w razie wydania psa będę spokojniejsza:oops:). A mnie dzisiaj udało sie ustalić nowe fakty: Pasja miała urwany łańcuch na szyi gdy ją znaleziono. Była prawdopodobnie psem przy budzie i- SPRAWDZONE- nie jest nauczona czystosci w mieszkaniu.
  7. Mam dobre wieści, sunieczka ma dom!!!!!! Dzwonila do mnie Pani, obiecała, ze podjedzie do suni zawieżć jej coś ciepłego... i do domu wróciły już razem. EXTRA, CO? :loveu:
  8. No, właśnie! Kurcze, Pani przez telefon wydawała się sensowna. Mam nadzieję, że nie zniechęci jej grad moich pytań. Nie mogę w miejscu usiedzieć- trzymajcie mocno kciuki!!! :oops:
  9. DOSTAŁAM TELEFON W SPRAWIE ADOPCJI PASJI!!! Dzwoniła miła Pani. Mieszka w domu z ogrodem. Kocha owczarki niemieckie, sama przez 16 lat miała psa ze schroniska. Ma dwoje dzieci i kota. Pytała, czy Pasja jest łagodna. Mówiła, że o niczym innym dzisiaj nie może myśleć (wypatrzyła cudo na allegro :cool3:). Umówiłam się,że w schronisku zostanę dzisiaj dłużej, a Pni po pracy przyjedzie ją zobaczyć 9ma do nas 40 km). Boże, żeby tylko to był TEN dom, żeby ją pokochał!....
  10. Mnie sie obiło o uszy, ze Ciastek ma jechać na Majorke- ale jestem tak maskarycznie zakrecona- że nie ręczę za te informacje. Jutro wszystkiego sie dowiem i okaże się, ze mi przygrzało po niedawnych upałach na amen, czy jeednak jakieś komórki mózgowe rejestrujace informacje jeszcze posiadam.
  11. Musze się upewnić, ale wydaje mi sie, że Ciacho ma jechać do nowego domu pod koniec sierpnia... na MAJORKE :cool3: ALE TO NIE JEST INFORMACJA NA STÓWĘ!!
  12. I co ja mam napisać?... nie umiem namawiać, nie umiem prosić o dom dla Marzyciela.Temu psu potrzeba ludzi, którzy zniosą najwieksze trudy, którzy pokochają z miejsca, na zapas, z ufnością, bez oczekiwań. A takich idealnych domów dla tak srzywdzonych psów, jak na lekarstwo. [B]Człowiek go skrzywdził[/B]. Chyba właśnie najbardziej tym, że skreślił Marzyciela w oczach innych, odebrał mu wszystko, co mógłby mieć i czego nigdy nie posmakuje- ani miłości, ani opieki, ani nawet bycia chcianym. Teraz nie ma nic. To chyba mój nasmutniejszy psi wątek na forum :-(
  13. U wszystkich moich psów, cisza. kompletny brak chętnych, nawet pół teleonu, pytania o nie, nic. :-( Może plakaciki Isadorki pomogą :shake:
  14. Nie ma chętnych. Co zrobić. Za brak oka płaci się najwyższa cenę. I nikt mi nie powie, że tak nie jest.
  15. Miłeczka na pierwszą!! Kiedy w końcu ktooś Cie zauważy????? :placz::placz::placz:
  16. Sunia nadal szuka domu.....:-(
  17. Teraz jest pierwsza klasa! Matko, jak patrze na te plakaciki, to od razu bym adoptowała :lol::razz:
  18. Nie będę drukowała u siebie- ja profesjonalizm, to pełną para. Wydrukuję w kolorze :evil_lol:
  19. Hmmm... jakby to powiedzieć....:oops::roll: ciągle nr prywatny... :oops:
  20. Dzięki wielkie!! Jutro obkleję pół Wejherowa!! A w ogóle to chyba Cie ozłocę!! :multi:
  21. Isadorko, jestem pełna podziwu!! Pieknie zrobiłas te plakaciki!! :iloveyou::jumpie: Pobrałam plik, ale w przypadku Miłki i Marzyciela cały czas pojawia sie ten nieprawidłowy nr telefonu...
  22. Duecik został poczęstowany przeze mnie przysmaczkami :loveu: Jacy oni sa fajni!!
  23. Moja piękność na górę!! :loveu:
×
×
  • Create New...