agatkia
Members-
Posts
2595 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by agatkia
-
Parys miałby trafić teraz do domu tymczasowego. Jego przyszła właścicielka wie, jak bardzo zależy nam na wiadomościach o Parysie- kontakt będzie z pewnością utrzymywany. Na niemiecki apel o pomoc odpowiedział też pewien weterynarz, który wykona Parysowi ZA DARMO wszystkie badania, które będa potrzebne. Wyjazd w sobote. Dziewczyny, czy ktoś mógłby go przetransportować do nas? W razie czego poproszę Dankę1234, choć tyle razy prosiłam ją o pomoc, ze juz mi głupio. Może jest ktoś od Was kto mógłby udać się z nim w taka podróż? :roll:
-
Doskonale rozumiem Wasze obawy, naprawdę :multi: martwiłabym się, gdyby ich nie było. No, to tak...: 1. Potencjalne domy na pewno są świadome sytuacji w jakiej znajduje sie Parys. Irenka na bieząco sledzi wątek i nie ma mowy o zatajaniu jakichkolwiek informacji przed kimkolwiek. Tekst na stronie fundacji to jedno- żeby zakwalfikowac sie na danego psa (jakkolwiek głupio to brzmi) są prowadzone długie rozmowy, trzeba wypełnic specjalny formularz, przejśc kontrolę warunków, w jakich pies miałby sie znajdować. Przedstawia się faktyczny stan psa (po to między innymi potrzebne skany badań) a nie wybiórcze informacje- na zasadzie: byle wziął, ktokolwiek to jest. Pies jest pod opieka fundacji takze po adopcji- zawsze jest kontrolna wizyta jakiś czas po -sprawa nie zamyka się w momencie przekazania psa nowym właścicielom. Jeżeli nie ma pewności, ze ludzie są gotowi na leczenie i wszelkie konsekwencje jakie wiążą sie z chorobą, nie wydaje sie psa dalej. 2. Umowa adopcyjna zwykle podpisywana jest przez pracownika fundacji- osobę, która przyjechała po psa. Już w niemczech podpisywana jest umowa między fundacją a nowymi włascicielami, z której jasno wynika, ze jeżeli z jakichś przyczyn właściciel rezygnuje z psa- wraca on pod opiekę fundacji. 3. Fundacja przyjeżdza po psy do naszego schroniska, więc trzeba by Paryska do nas przetransportować ( zabierane są także inne pieski z naszego schroniska, nie ma niestety czasu na tak dalekie kursy jak otwock). Parys podróżowałby samochodem. 4. O tym, gdzie dokłądnie trafi Parys powinnam wiedzieć wieczorem- nie chcę mówic nic, dopóki fundacja nie zdecyduje na sto procent, gdzie go umieścić- możliwości w każdym razie jest kilka i trzeba wybrać najlepszą. myślę, ze decyzje już zapadły- ale tak jak pisałam, więcej będę wiedzieć wieczorem. Zaznaczałam, ze bardzo zalezy nam na informacjach co sie z parysem dzieje juz p adopcji, jak przebiega leczenie, jak funkcjonuje w nowym domu. Myślę, ze na to spokojnie możemy liczyć :)
-
Sawa- prawdziwe wyzwanie dla ludzi, którzy żyją z pasją- jak ona :)))
agatkia replied to agatkia's topic in Już w nowym domu
[quote name='Rossa']Kolejny śliczny biszkopcik w Dąbnrówce szuka domku :-([/quote] Wszystkie Biszkopty Świata najchętniej wyłożyłyby swoje szanowne kopyta na kawałku własnej podłogi, przy własnej panci. Biszkopty to lubią. Biszkopty są wtedy najszczęśliwsze. Ten nasz Biszkoptowy Pies obserwuje życie zza krat- i tak mu mija szalona młodość (ducha) :-( -
Znowu powrót z adopcji, w schronie jak w domu - Marzyciel wciąż czeka
agatkia replied to agatkia's topic in Już w nowym domu
[quote name='Rossa']Agatko , a moze jakieś nowe fotki naszego Marzyciela , takie wiesz , gdzie jego uroda została by wyeksponowana ;). Chociaż on to taki ruchliwy że mogą być z tym problemy;)[/quote] Spróbuje go ustrzelić :razz: choć narazie szykuję kolejną porcję zdjec do Niemiec, więc czasu mało. Pogoda jest okropna, ani wyjśc na spacer, ani pobawić się w jakieś fajne zdjęciowe ujęcia... matko, niech jużw końcu przyjdzie wiosna :roll: -
Dodam tylko, że Nicola z niemieckiej fundacji wpada tylko na dwa dni rozeznać sie w sytuacji- i zabiera szczeniaka ze sobą. Większą ekipą przyjeżdzają do nas prawdopodobnie 14 marca!! Kurcze, trzymam kciuki najmocniej jak potrafię, zeby kontrole przed adopcją wypadły pomyślnie i nie było wątpliwości co do dalszych losów Ingi...
-
[quote name='NicolaDE']Hello Agatkia, I really happy to see Inga on Friday!!! :multi:I hope she is well! I received a call for her, let's hope that this place will be ok and she can move to this place to get well soon. See you at this weekend. Best regards Nicola PS: You don't have to answer....;)[/quote] :multi::multi::multi::multi:
-
Znowu powrót z adopcji, w schronie jak w domu - Marzyciel wciąż czeka
agatkia replied to agatkia's topic in Już w nowym domu
No, niestety. Nie ma szczęścia. Nikt nie interesuje sie Marzycielem :placz: -
Psia Tragedia - Pod Wejherowem!!! Potrzebna Każda Pomoc!!!
agatkia replied to szasztin's topic in Już w nowym domu
Wątek Mikuni: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/przesliczna-kanapowa-aksamitna-mika-zagubiona-w-sylwestrowa-noc-szuka-domu-129559/#post11628372[/URL] -
Znowu powrót z adopcji, w schronie jak w domu - Marzyciel wciąż czeka
agatkia replied to agatkia's topic in Już w nowym domu
Na pierwszą, nasz ksieżycowy psie!!!!:razz: -
:-( No, właśnie tylko ona tak sie rozjeżdza- reszta sobie radzi. Podłoga sama w sobie nie ma typowo śliskiej nawierzchni- chyba, ze jest sieżo po myciu. Inga chyba jakos nie potrafi się na niej poruszać. Pewnie nigdy nie miała okazji chdzic po czymś innym niż piach i trawa, dodatkowo brak łapki nie pomaga. Musi się przystosować do nowej sytuacji. Kupiliśmy jej oliwę z oliwek i dolewamy jej do ciepłych posiłków od kilku dni. Wydaje mi sie, ze przed narkozą aż tak sie z niej nie sypało, wieć może to rzeczywiście szok pooperacyjny. Ona bardzo przeżywa tę sytuację- i to pewnie też odbija sie na jej zdrowiu.
-
Inga jest ciągle smutna. Łapki jej się rozjeżdzają na wszystkie strony w tym kontenerze, szczególnie, ze ożywia sie na widok człowieka, a na śliskiej podłodze nie jest jej łatwo. Co chwile ląduje płaściuteńko na ziemi i potem się zbiera, zeby wtac. Bardzo smutno jest na to patrzeć :-(:-( Dodatkowo jest mega brudna, choć tak naprawde nie wiem, czy to przypadkiem ona sama się tak nie sypie: bo po głaskaniu ręce mam dosłownie białe jak od mąki, albo mokrej kredy- tak mi sieto kojarzy. Sierść nadal wypada, jest matowa i bardzo nieładna. Rana goi się dobrze. Byłam z nią na krótkim spacerku, zrobiła ocean siuuu. Trudne są to odwiedziny, oj, trudne :-(:-(:-( Rana Tenora rzeczywiście wygląda świetnie. Brakuje może 1 cm żeby cakłowicie się zrosła, jest sucha, nie babrze się. Tenor nadal śpiewa z rozpaczy tak, ze słychać go chyba w całej Dabrówce :-( Współczuję jego kontenerowym współlokatorom w pomieszczeniach obok. Uspokaja sietrochę, gdy nas nie ma w pobliżu, gdy nas nie słyszy. Podobnie jak z Ingą-byliśmy na krótkim spacerku. Do Prymy niestety nie miałam czasu zajrzeć...
-
Aksa- strach w najczystszej postaci.JUŻ W NOWYM DOMU!!!
agatkia replied to agatkia's topic in Już w nowym domu
[quote name='Neczka']Przepięknocudowniaścieboskie fotki przeszczęśliwego psa :loveu::loveu::loveu: Agatko, ja się powtórzę, jak mogłaś przed nami ukrywać takie fotki przez tyle czasu ? :mad::evil_lol::eviltong:[/quote] A, bo tyle było pilniejszych spraw... Cholercia, nie mogę odnaleźć zdjęc zimowych... -
Aksa- strach w najczystszej postaci.JUŻ W NOWYM DOMU!!!
agatkia replied to agatkia's topic in Już w nowym domu
Sesja z głową w chmurach :lol:: [IMG]http://fotogalerie.pl/fotki/29/31/76/m/1232134884s2.jpg[/IMG] [IMG]http://fotogalerie.pl/fotki/29/31/76/m/1232135035s2.jpg[/IMG] [IMG]http://fotogalerie.pl/fotki/29/31/76/m/1232135172s2.jpg[/IMG] -
Aksa- strach w najczystszej postaci.JUŻ W NOWYM DOMU!!!
agatkia replied to agatkia's topic in Już w nowym domu
i Kolejne z sesji jesiennej... :loveu: Gdzie jest Wally? :cool3: [IMG]http://fotogalerie.pl/fotki/29/31/76/m/1232134556s2.jpg[/IMG] [IMG]http://fotogalerie.pl/fotki/29/31/76/m/1232134766s2.jpg[/IMG] -
Aksa- strach w najczystszej postaci.JUŻ W NOWYM DOMU!!!
agatkia replied to agatkia's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://fotogalerie.pl/fotki/29/31/76/m/1232133428s2.jpg[/IMG] [IMG]http://fotogalerie.pl/fotki/29/31/76/m/1232133613s2.jpg[/IMG] [IMG]http://fotogalerie.pl/fotki/29/31/76/m/1232134030s2.jpg[/IMG]