Jump to content
Dogomania

agatkia

Members
  • Posts

    2595
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by agatkia

  1. Zainteresowana Pani, zrezygnowała. Będzie szukała psa w okolicach zamieszkania. Gdzie te kolejki???
  2. [IMG]http://img24.imageshack.us/img24/2415/obraz008ar3.jpg[/IMG] [IMG]http://img24.imageshack.us/img24/3082/obraz009zx6.jpg[/IMG] [IMG]http://img24.imageshack.us/img24/5899/obraz010bv9.jpg[/IMG]
  3. To ja sobie pozwolę skopiować bannerek :) Zmniejszyłam go trochę. Kapral dogaduje siez innymi psami :) nie jest konfliktowy :)
  4. Mogę zapłacić allegro, jeśli ktoś pomógły założyć... To jest trudny pies- choc bardzo wierzę, ze moze wyjść na prostą.
  5. Podnoszę... czasami cuda się zdarzają :-(
  6. Wątek Felixa: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/przetracona-mordka-amputowany-ogonek-felix-pies-wyzwanie-pies-bez-szans-131049/#post11748783[/URL]
  7. Jutro niestety nie mogę być długo w schronisku, ale zabiorę Ingę na spacerek... chociaż ją.
  8. [FONT=Arial]To jest Felix. Felix ma około 4-5 lat, sięga do kolana, może poniżej. Jego życie to jedno wielkie pasmo cierpień: kiedy fundacja Animals przejmowała schronisko w styczniu, Felix miał przetrąconą szczękę (najprawdopodobniej wynik skopania)- niestety był to dawny uraz i nie było co naprawiwać- Felix ma dolna szczekę wykrzywioną w prawą stronę- w niczym mu to nie przeszkadza- za to ludziom chyba tak, skoro nigdy nikt o niego nie zapytał. Dodatkowo miał odgryziony ogon- rana paskudnie się goiła, więc trzeba było kikutek- który pozostał, amputować. Felix jest psem bardzo, bardzo wystraszonym. O ile za barierą krat jest dosć odważny, to po wejsciu człowieka do boksu ucieka gdzie się da, chowa za budami- nie ma najmniejszej szansy,żeby do niego podejść. Bardzo boi sie mężczyzn, łatwiej jest mu "zaufać" kobietom- choć o głaskaniu czy choćby zbliżeniu się na odległość metra, dwóch można tylko pomarzyć. Największym sukcesem jest fakt, że czasami podejdzie do przystawionej do kart dłoni- ale ma wtedy taki strach w oczach, ze nie sposób tego opisać... Jest ślicznym psem o ładnej budowie i futrze- nie wiem, jak mogłam tego wcześniej nie dostrzec?... Myślę, ze musiałby trafić w absolutnie doswiadczone ręce. Z psami i sukami dogaduje się. [/FONT] [FONT=Arial]Wątek nie będzie obfitował w fotograficzne relacje- bardzo jest to trudne do wykonania.[/FONT] [IMG]http://img111.imageshack.us/img111/2156/felixii9.jpg[/IMG] [FONT=Arial][IMG]http://img111.imageshack.us/img111/7876/felix1mr2.jpg[/IMG][/FONT] [FONT=Arial]Felix przebywa w Przytulisku w dąbrówc pod Wejherowem. Nr kontaktowy do mnie: [B][SIZE=4]511- 096- 432[/SIZE][/B][/FONT]
  9. Bidy te nasze... kapralem jest zainteresowana jedna pani ze Śląska. Trduno mi narazie powiedzieć, czy coś z tego będzie.
  10. Opatrunki są w schronisku- będę tam w piątek to je zabiorę i wyślę gdzie trzeba. Odezwę sie w piątek wieczorkiem na wątku, zeby ustalic adres wysyłki.
  11. [quote name='Daga & Maks']czy on ma jakieś ogłoszenia?[/quote] Niestety nie zdązyłąm założyć. [B]Bardzo mi sie przyda pomoc w tej kwestii[/B]. I bannerek by sie przydał...
  12. Monika jest bardzo, bardzo zalękniona. Od wczoraj staram sie jej poświęcić więcej czasu, ale bez silnych uspakajających srodków ciężko będzie jej przeżyć podróż do Szwajcarii. Zaraz skopiuję informacje, które wysłałam przed chwilą do fundacji niemieckiej w mailu, i która -mam nadzieje- prześle info dalej przyszłym włascicielom Moni: "wczoraj i dzisiaj duzo czasu poswiecilam Monice. Monika bardzo cieszy sie do czlowieka, kiedy oddziela ja od niego bezpieczna bariera krat. Wczoraj weszlam do boksu, spedzilam 20 minut w kuckach- Monika krazyla, zataczala kola, podchodzila i natychmiast cofala sie, chowala za budy. W koncu podeszla i udalo mi sie wyglaskac jej mordke i podrapac za uchem (po tym fakcie znowu mi uciekla). Dzisiaj bylam u niej dwa razy po 20 minut. Za pierwszym razem podeszla do mnie po 5 minutach i dala sie wyglaskac, ale tylko po mordce. Jak stoje bardziej sie boi. Krazy i jest bardzo zainteresowana, bardzo chce byc blisko, ale ma ogromne bariery przed bliskoscia z czlowiekiem. Za drugim razem dalam jej troche przysmaków (zreszta tych od Was) i zjadla je z ogromnym apetytem, malo tego, gdy weszlam do boksu z tymi smakolykami nawet próbowala na mnie skakac. Ale jak smakolyki sie skonczyly znowu wrócila do poprzedniej postawy- czyli bala sie mi zaufac. wzielam nawet szczotke, zeby ja wyczesac, ale nie dalo sie. To za duzo dla niej na chwile obecna" Trudno mi sobie wyobrazić, co ten pies przeżył...:-(
  13. Pierwsze wieści z domu tymczasowego Prymy i jej szczeniaka- Fiony: "Pryma to pies-marzenie. Nie odchodzi od boku swojej opiekunki, chce byc tylko glaskana, gdyby ta pani nie miala swego psa, z pewoscia zatrzymalyby Pryme. Fiona to maly diabelek.Z kotami jest juz troche lepiej. Jedna k jeden kot ma juz jedno gole miejsce na ciele, a siersc znajduje sie w pysku Fiony. Fiona jest dosyc dominujaca w stosunku do innych psow I takze do swojej mamy.Wszystko nalezy do Fiony- Zabawki, konskie jablka I oczywiscie jedzenie.Do spania przykrywa sie calkowicie I sni glosno - co tez ta mala musiala juz przezyc....?Gdy inny pies probuje z nia zatargu to pokazuje mu zeby I jest naprawde zla. Do ludzi jest bardzo przyjazna, szczegolnie kocha dzieci. Ona powinna byc w przyszlosci zaadoptowana jako pies - jedynak, lepiej,zeby nie bylo kotow, ale za to dzieci bardzo chetnie"
  14. Chyba jestem sama na watku, ale i tak napiszę: mam pierwsze wieści z domu tymczasowego, jaki Pryma i szczeniak Fiona mają obecnie w Niemczech: "Pryma to pies-marzenie. Nie odchodzi od boku swojej opiekonki, chce byc tylko glaskana, gdyby ta pani nie miala swego psa, z pewoscia zatrzymalyby Pryme. Fiona to maly diabelek.Z kotami jest juz troche lepiej. Jedna k jeden kot ma juz jedno gole miejsce na ciele, a siersc znajduje sie w pysku Fiony. Fiona jest dosyc dominujaca w stosunku do innych psow I takze do swojej mamy.Wszystko nalezy do Fiony- Zabawki, konskie jablka I oczywiscie jedzenie.Do spania przykrywa sie calkowicie I sni glosno - co tez ta mala musiala juz przezyc....?Gdy inny pies probuje z nia zatargu to pokazuje mu zeby I jest naprawde zla. Do ludzi jest bardzo przyjazna, szczegolnie kocha dzieci. Ona powinna byc w przyszlosci zaadoptowana jako pies - jedynak, lepiej,zeby nie bylo kotow, ale za to dzieci bardzo chetnie"
  15. [quote name='betka-sp']o rany........piękny..........jak można zostawić takiego piesa :mad::mad::mad::mad::mad:[/quote] Stary- zepsuł się, to już tylko do drzewa przywiązać :mad::-(
  16. (proszę zaśpiewać operowym głosem z wibracją: TEEEEENOOOOOR- tadaaam !) [IMG]http://img89.imageshack.us/img89/7047/tenor1zt8.jpg[/IMG] [IMG]http://img19.imageshack.us/img19/3774/teeeenorig5.jpg[/IMG]
  17. Dzisiaj znowu miałam z Ingą rundkę po lesie. Podeksytowana była, że nagle ma więcej przestrzeni, dwa razy podeszła do mnie, oparła się całym ciałem o moje kolana i czekała na głaski. Mimo wszystko nadal mało w niej radości- jakby się bała cieszyć :roll: I coraz trudniej po spacerkach jest jej rozstać się z człowiekiem. [SIZE=1]A mnie z nią.[/SIZE]
  18. Ciągle czekam na te kolejki po niego...:oops: Aha, sprawdziłam dzis jego ksiażeczkę, ma osiem lat.
  19. Rossa, ten rudasek to Sarunia z tego wątku: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/lezala-od-wigili-na-poboczu-drogi-jedzie-do-niemiec-128075/[/URL] Przyjechała do nas dzień przed przyjazdem Niemców- tak jak kiedys Bursztyn. Fundacja znalazła jej fantastyczny dom (Pani ma już kilka piesków w tym takie na wózeczkach).
×
×
  • Create New...