Jump to content
Dogomania

majqa

Members
  • Posts

    36362
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by majqa

  1. A to Hania na wózeczku sprzed przeróbek (obecnie są skrócone dyszelki, dołożona poprzeczka na nóżki, dodatkowe mocowania i z tyłu dodatkowe kółeczko). Zrobi się lżejsza pogoda to zamontuję biedusię powtórnie i sprawdzimy, co jeszcze wymaga uzdatnienia. [IMG]http://s18.postimg.org/8jd5iv9ah/P1000273.jpg[/IMG]
  2. [IMG]http://s2.postimg.org/jicuj66p5/P1000384.jpg[/IMG] [IMG]http://s18.postimg.org/thsi8fnwp/P1000388.jpg[/IMG] [IMG]http://s21.postimg.org/ozcez22qf/P1000389.jpg[/IMG] [IMG]http://s15.postimg.org/l15127zcb/P1000390.jpg[/IMG] [IMG]http://s7.postimg.org/q5gdy1b63/P1000392.jpg[/IMG]
  3. [IMG]http://s21.postimg.org/p03z9ib13/P1000370.jpg[/IMG] [IMG]http://s13.postimg.org/pv1dijb93/P1000377.jpg[/IMG] [IMG]http://s22.postimg.org/we8mu0o41/P1000381.jpg[/IMG] [IMG]http://s13.postimg.org/5vg60he47/P1000382.jpg[/IMG] [IMG]http://s21.postimg.org/xnuysqt07/P1000383.jpg[/IMG]
  4. [IMG]http://s22.postimg.org/lfezsv5zl/P1000352.jpg[/IMG] [IMG]http://s24.postimg.org/pn3rei145/P1000357.jpg[/IMG] [IMG]http://s15.postimg.org/tbd24tqqz/P1000359.jpg[/IMG] [IMG]http://s23.postimg.org/4veib282z/P1000362.jpg[/IMG] [IMG]http://s23.postimg.org/u3zc4qd0r/P1000364.jpg[/IMG]
  5. [quote name='Smyku']Heniutek jest rozkoszniaczek i ma minkę niewiniątka .[/QUOTE] Jedyny rozkoszniaczek i niewiniątko w tym zestawie to nasza nowa patronka - Helga (fot. poniżej): [IMG]http://s11.postimg.org/y0egok0wz/P1000323.jpg[/IMG] [IMG]http://s8.postimg.org/gx52nmiid/P1000333.jpg[/IMG] [IMG]http://s23.postimg.org/4h8kxpyln/P1000337.jpg[/IMG] [IMG]http://s9.postimg.org/ki0ht6adr/P1000341.jpg[/IMG] [IMG]http://s14.postimg.org/hsntl4ssh/P1000343.jpg[/IMG]
  6. [IMG]http://s12.postimg.org/uakuisq99/P1000301.jpg[/IMG] [IMG]http://s21.postimg.org/k9ctzlg0n/P1000302.jpg[/IMG] [IMG]http://s22.postimg.org/4sjnek8wh/P1000311.jpg[/IMG] [IMG]http://s9.postimg.org/5afwv2t5b/P1000319.jpg[/IMG] [IMG]http://s24.postimg.org/ijd1wjl7p/P1000321.jpg[/IMG]
  7. [IMG]http://s15.postimg.org/d8wa9u5yj/P1000294.jpg[/IMG] [IMG]http://s17.postimg.org/4cxg5pnrz/P1000296.jpg[/IMG] [IMG]http://s9.postimg.org/syqtcm0b3/P1000298.jpg[/IMG] [IMG]http://s18.postimg.org/c16bcwzpl/P1000299.jpg[/IMG] [IMG]http://s15.postimg.org/uv8qsd3fv/P1000300.jpg[/IMG]
  8. [IMG]http://s10.postimg.org/6ns0l2njd/P1000279.jpg[/IMG] [IMG]http://s21.postimg.org/4aqc48hnb/P1000280.jpg[/IMG] [IMG]http://s22.postimg.org/4obl9pic1/P1000282.jpg[/IMG] [IMG]http://s21.postimg.org/fhz6ccj13/P1000285.jpg[/IMG] [IMG]http://s12.postimg.org/dugzct6gd/P1000292.jpg[/IMG]
  9. [quote name='Smyku']Jesteś wrócona ? Nie rozlasowałaś się w aucie ?[/QUOTE] Ledwo dycham, przed wyjazdem schładzałam auto, polewając wodą, a na miejscu doktor miał poślizg z dojazdem więc niemal wyparowaliśmy.
  10. [quote name='Smyku']Stęskniłam się , uprzedzam jutro dzwonię , wyznacz dogodną porę .[/QUOTE] Ja zadzwonię, bo to ja zawaliłam fonienie. Juterkiem do południa, czyli koleee 9.00 - 9.30.
  11. Dziękuję serdecznie modliszce84 :loveu: za pomoc w rozliczeniowym domknięciu pierwszego bazarku na Reksia, czyli tego: [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/245042-Do-13-07-do-godz-20-00-na-Reksia-KONIEC!-ROZLICZAM[/url]!!! Na bazarku powyższym zebrała się kwota 118,50zł. Rachunek, jaki został tam wstawiony opiewa na kwotę 202zł. Różnicę, czyli 83,50zł (czyli tu będzie powtórne wstawienie tego samego rachunku z odpowiednią adnotacją) oraz kwotę 40zł pokryje drugi bazarek, czyli ten: [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/245459-Reksiowi-do-25-07-2013-g-20-00-KONIEC-ROZLICZAM[/url]! Nadwyżka... o tym już pisałyśmy. Czekamy na domknięcie się wpłatowo - wysyłkowe drugiego bazarku i ostateczne poznanie uzbieranej kwoty.
  12. [quote name='sylwiaso']Bisiolek miał dziś atak padaczki,wychodzi tylko na siusiu,ale mimo wszystko upały są dla niego nie do zniesienia![/QUOTE] Boże... :-( Nie do zniesienia są dla młodych, zdrowych więc czego tu się spodziewać po schorowanym dziadziusiu...
  13. [quote name='Smyku']Izuś a czy producent by wózka nie poprawił ? Teraz gdy namacalnie wiecie gdzie błąd to łatwiej może się dogadać . Buziaki i przytulaki dla Was . Niusiu jak usłyszał o wecie to zaraz wyzdrowiał , a poważnie to przypuszczamy że szefowej coś spadło ze stołu . Mytuś ma wrazliwe brzusio to i się porobiło . Natalia ma nowego członka rodziny ,kotę .[/QUOTE] Ja się boję tych producenckich poprawek. Wózek kosztował po zniżce, jaką dostałam 650zł, w tym już była wysyłka. Nasze obcięcie ramion rydwanu, ewidentnie za długich, które uderzały sunię w głowę i straszyły ją oraz dorobienie po parę bolców do okrętek/ skracania pasów + dodanie lekkiego płaskownika, który daje podpór wiotkim nóżkom, czego nie dawało istniejące ramię, słowem to kosztowało 50zł. Gdybym teraz miała wysłać wózek na nasz koszt w obie strony do poprawki wygięć już rosną dalsze koszty, leci czas i znów mam wielki znak zapytania, czy zostanie to zrobione jak należy skoro nie zostało za pierwszym razem, a asymetria wózka naprawdę jest lekkim okiem zauważalna. Kombinujemy również z zawieszaniem, bo jego układ jest taki, że akurat u Hani podwieszki wrzynają się w pachwiny, a jak nie w pachwiny to skutkiem rozkładu ciężaru Hani w krocze. Kiedy robiłam pomiary mówiłam, z którymi mam problem, że zależnie od tego, jak ułożę dużą, wiotką sunię wychodzą mi inne wyniki ale dla pani nie było to niczym strasznym. Teraz strasznym jest dla mnie, bo nie wszystko się da wyregulować - uszyty, z założenia mający trzymać tułów kubrak jest za duży. Wyszło więc wiele zmiennych do korekty. Mój błąd w tym wszystkim był taki, że stanowczo nie wymusiłam wyjazdu do firmy z psem. Każda z firm, do których dzwoniłam zbywała mnie z tą opcją, uważała ją za zbędną. Obecnie, po tym doświadczeniu, wiem, że jest to konieczność. Mniej błędów pomiarowych zrobi się z małym psem, z tak dużym jak Hania więcej niż pewne, że te błędy zostaną zrobione. Jest tu jeszcze jedna sprawa, która jest zbyt lekko traktowana przez wspomniane firmy. Pomiary - układu ciała, jego punktów kluczowych to jedna sprawa, są standardowe ale do szytych kubraków powinna dojść indywidualność rozkładu psiej masy, budowy psa. Eh... długo by opisywać, jakbyś to zobaczyła, nie potrzebna by była moja epistoła, która i tak nie oddaje problematyczności wózka. :-( Buziaki dla Ozdrowieńca - Synusia :loveu: i Koty :loveu:. Kota ma jakieś imię? :-)
  14. [quote name='Marycha35']Izulku, a można coś z tą osią zrobić? Wymienić? Wy się namęczycie, sunia też. Cholera, no! A psiak Smyka lepiej już?[/QUOTE] Źle to opisałam, ja miałam na myśli oś wzdłuż, która nie istnieje namacalnie, tę oś, a raczej w niej ustawia się sunia, a o tym, że nie wypada na środku stanowią źle wygięte/ wyprofilowane - niesymetrycznie (ramiona górne i dolne wózka). No nic, jeszcze się nie poddajemy i kombinujemy. Ostatecznie, jak mi nerwy puszczą to zrobię z wózka wiatrak lub stojak na kwiatki, a sunię będę prowadzać na nosidełku do tylnych nóżek i tyle. Na razie czekam na wyniki Hani moczu (cuchnął i był podkrwiony, może zalegać mimo wyciskania i mogą się wytrącać kryształy) i wymazu pod kątem z pochwy, bo pojawiła się wydzielina. Leki już wdrożone.
  15. [quote name='Smyku']Cześć Izuś . Towarzystwo opanowane ? A co z wózkiem Hani ? Michu mówi ,że śynu będzie dopiero po urlopie ( czyli za dwa tygodnie ) . Niusiu nam cóś wymiotuje i ma lużne kupki, jedziemy jutro chyba do weta . Pozdrawiamy Wszystkich .[/QUOTE] Towarzystwo opanowuje mnie, nie ja towarzystwo. Jeśli Klara jeszcze raz nasika mi na moją ukochaną, "czytelniczo - podpurkową" poduchę, a ja się o nią oprę to... nie ręczę za siebie. :shake: OKI, spokojnie czekam na Synusia i Męża. :-) Oj, wymiotuj i kupka luźna? :-( Powodów może być pierdylion. Będziesz w pn. do południa w domu? Zadzwonię zapytać o Biedusia i wynik wizyty. Wózek... ja chyba do grobowej deski będę miała pod górkę. Wcześniej nam się wydawało, że nam się wydaje a teraz mamy pewność, że oś wózka nie jest symetryczna, Hania więc w nim się skrzywia. Ogromnie trudno nam ją podwieszeniowo w nim wpasować, robimy to w 3 osoby, a wciąż to nie to i Hania piorunem się męczy, robi parę kroków i kładzie się jak w ukłonie japońskim. Trudno mi to wytłumaczyć jak to wygląda w sensie mocowania, fotką tego nie oddam, bo "gwóźdź" sprawy tkwi w tym, co idzie pod brzuchem i pod nóżkami. My sami też jesteśmy zajechani, niby banał ale i od nas wymaga to wysiłku, by Hanię dobrze utrzymać realizując kolejne pomysły na modyfikację przeplotek pod brzuszkiem. Mama trzyma wózek żeby nie odjechał, nie zrobił skrętu, ja albo Maciek trzymamy Hanię za uchwyty gorsetu, a drugie z nas dwojga mocuje "trzymadła". Co pomysł to nie dość dobry, a co widać i po minie Hani i po drodze, jaką jest w stanie zrobić w wózku. Do dooopy z tym i tyle. :roll:
  16. [quote name='Marycha35']No tak, bo przecież na gorąca prośbę nastrzelałaś ich ponad 100. Reksiu, widzisz i nie grzmisz!!!![/QUOTE] Oj Maryś, to była li tylko moja nadgorliwość. Sama się deklarowałam, że... to i sama sobie zagwarantowałam radochę [I]kopiuj - wklej[/I]. ;-) Nic to... :-) No Reksiu, kolejna fala upałów zasuwa. Może Ci państwo zapodadzą jakieś ustrojstwo z wodą, żebyś mógł się schłodzić i łowić zabawki. :-)
  17. Lada moment wezmę się tam, gdzie to wykonalne za pościąganie ogłoszeń.
  18. Maryś, ja osobiście jestem już nagrodzona samym faktem prowadzenia bazarków. ;-) A na poważnie... Nie, bez przesady, żadnego prawa decydowania o... nie mam. Mam prawo prosić to i poprosiłam, wskazując dwa, a w zasadzie trzy psiaki: Bingo, Pimpek i Basik (wskazany uprzednio przez Kingę), bo o Basiu i myślałam i wspomniałam Agnieszce. Może ktoś jeszcze wysunie jakąś kandydaturę psiaka w potrzebie? Jeśli nie to jak najbardziej jestem za, by skorzystały fundacyjne psiaki, bo jest ich od groma i to naprawdę biedactw. :-(
  19. [quote name='piechcia15']słuchaj nie ma że za dużo, skoro się należy to się należy:) nasz Basik też nie jest pazerny i nie zagarnie wszystkiego tylko podzieli się z innymi dziadami :) mów tylko co i gdzie trzeba kupić i się to zrobi, albo ty kup tylko faktura musi być na nas, obojętnie[/QUOTE] Dziękuję. :-) Poczekam na wpisy i innych osób, które pomagały Reksiowi, a które być może zechcą zgłosić swojego kandydata w finansowej potrzebie. Wtedy okaże się, czy wypada mi prosić o całe opakowanie karsivanu. Jeśli o Was chodzi to aż za dobrze wiem, ile macie wydatków nie tylko Basikowych. :-( Zadzwonię również jutro do Marysi, bo na 100% wiem, że Ona z kolei chciałaby pomóc psiakowi, którego ma w podpisie, czyli temu: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/232461-Pilnie-potrzebny-DT-dla-Pimpusia!Potrzebne-sta%C5%82e-deklaracje-na-hotel[/URL] Niech się zorientuje, z czym/ jaką dziurę w skarbonce ma Pimpuś. Wracając jeszcze do karsivanu. Dopytam u swojego weta o cenę, bo jedno, co pamiętam to, że cena ta była znacząco niższa niż u weta, u którego sylwiaso kupuje lek. Dowiem się, wpiszę cenę.
  20. [quote name='modliszka84']Jak tylko otrzymam zaległe 3 wpłaty z bazarku to wrzucę pełne rozliczenie tego co zostało po Reksiu. Ze wstępnych obliczeń powinno zostać ok. 600 zł. Iza - jaką kwotę chcesz przeznaczyć na pudelka? My oczywiście mamy swoje wydatki (ostatni "problem" to znaleziona dzika suka ze szczeniakami w polu, z którymi nie mamy co zrobić) - ale w sumie to nie nasze pieniądze więc niech się darczyńcy wypowiedzą. Pamiętajcie tylko proszę że pod jakikolwiek przelew muszę mieć fakturę, więc przelanie na prywatne konto odpada.[/QUOTE] Tak, tak poczekajmy, niech domknie się bazarek, bo nie wiem, czy zgodnie z jego opisem i tak nie będę miała jeszcze czegoś do dopłacenia na Reksia (z wyliczonych kosztów wysyłek - bilans podanych i realnych). Marzyłabym, by dostało się Bingusiowi choć jedno opakowanie karsivanu lub zwrot pieniążków za jego zakup. Jeśli to za duże oczekiwanie to oczywiście będę wdzięczna za każdą niższą kwotowo pomoc.
  21. Jako, że i ja miałam jakiś swój udział w finansach Reksia, w przeznaczonych na niego fantach oraz w kosztach wysyłki, z których rezygnowałam, a które to dały dodatkowy zastrzyk Reksiowej Skarbonce (jest to opisane na obu bazarkach) bardzo proszę, by jakaś część Reksiowej schedy trafiła się hotelikowanemu ponad 2 lata u sylwiaso schorowanemu pudelkowi staruszkowi - Bingo (zaćma, chore serce, padaczka): [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/192227-Bingo-staruszek-pudel-zaćma-padaczka-chore-serce-POMOCY[/URL]! Jest na powyższym wątku sytuacja coraz bardziej podbramkowa. A co do Basika - jestem jak najbardziej za.
  22. [quote name='Marycha35']Czesiu, ja Cię błagam!!!!!!!!!!!!!!!!!! Ty już lepiej poluj na Polę;):):) Bądź daj się upolować Poli:) Izulku, a jak Polcia???:)[/QUOTE] A jak sądzisz? Kwitnie Słoneczko, kwitnie nieustająco. :-) Jest głównym strażnikiem, a raczej strażniczką. :-)
  23. [quote name='sylwiaso']Karma doszła,dobrze,że przeszły upały,bo Bisiolek ledwo żył przy tej gorączce![/QUOTE] One nie przeszły, niestety. :-( Na najbliższy weekend zapowiadane jest istne piekło temp.
  24. [quote name='sylwiaso']Izuniu czytałam z zapartym tchem.....to Czesiol,aparatka z niej!Dzięki Bogu,że się znalazła!!![/QUOTE] A z jakim zapartym ja szukałam cholernicy! :evil_lol: Sylwuś, czego by nie powiedzieć, zgubić dużego psa w domu to jest jednak sztuka. :shake:
  25. [quote name='Smyku']Przyczołgałam się na witanko . Izuś przerobiony już pojazd Hanusi ? Jak zwierzyniec przetrwał te upały i burze ? Dzisiaj jestem w domu od rana ( mam nast. szwy ) lecę reanimować ogródek . Pozdrawiam Wszystkich .[/QUOTE] Dziś, zależnie od godz. powrotu Maćka z wyjazdu, ale taką mam nadzieję, druga przymiarka, po przeróbce. Upały klęska, inne atrakcje miały nas bokiem ale panika głównych panikarzy była. Postaram się zmieścić w czasie i zadzwonić Kochanie. :loveu: [quote name='Isadora7']..........bry[/QUOTE] Bry, bry... :loveu: Ogarnę rzeczywistość napiszę jak... z pomocą Adama (papatkiole), którego ściągałam, upłakana po pachy, postarzona o set lat szukałam w pn. popołudnie Czesi (km. przez ok. 2,5 - 3h sobie nabiłam, że wow, a i poznałam zakamarki mojej okolicy, dotąd mi nieznane), a Czesię zdalnie, nie ruszając się z miejsca znalazła... Jola z FNiZ. Czeski film? Tak, więcej niż czeski. :shake: Edit: Robiłam bazarek i zabunkrowałam fanty na strychu, jedyne bezpieczne miejsce. Tego popołudnia część z nich pakowałam, strych otwarty, milej, bo większy przewiew. Wypuściłam psiaki na siku, wróciły i dałabym sobie głowę uciąć, że Czesia wybiegała ale już nie wróciła. Z małej paniki zrobiła się gigant panika, szukanie po wielokroć na działce (już nawet rozważałam, że może zasłabła, że gdzieś się pod iglakiem zabunkrowała itp....), przetrząsany cały dom (za wyjątkiem wiadomo, strychu). Wyjazd, powrót, wyjazd, powrót itd... Robiła się już porządna szarówka, dzwonię do Joli, proszę, by jak podeślę foty Czesi i tekst zamieścili na swojej stronie, Jola mnie odpytuja: a czy... (nie, niemożliwy jest Jolu podkop), a czy... (nie, nie dałaby rady przeskoczyć), a czy.... (nie, w pokoju na dole jest Hania więc gdyby... Hania by się awanturowała), a może strych (nie Jolu..., qrde, tak Jolu, tak, strych!!!!!!). Pędzę na górę a tam para oczu, których właścicielka na mój widok myk, do góry kołami. Boże... Jakiego mi kota Cześka pogoniła... :shake: I ciekawostka, raz kiedyś Czesia tam za mną weszła, sprowadziłam ją natychmiast i przemowa: nie wolno itd... Radosna twórczość wygrała, zrobiła to po raz drugi ale, że wiedziała, że źle zrobiła to jak nigdy... nawet pół dźwięku nie wydała, gdy wołałam, błagałam: Czesiu, Czesiunia...
×
×
  • Create New...