Jump to content
Dogomania

majqa

Members
  • Posts

    36362
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by majqa

  1. [quote name='sylwiaso']Czesiolka zauważyłam na zdjęciu,jaki fajny tak słodka śpi....[/QUOTE] Otóż to, sama słodycz... jak śpi! :evil_lol:
  2. U nas młyn, bo Jokusia na gigant obrotach. Zdejmowanie szewków w pn., a potem szybka już droga do jej starego/ nowego ;-) domku. :-)
  3. [quote name='cancer43']Ups,widzę że bazarek trzeba robić dla Czarnego Księcia[/QUOTE] Ja przekazałam fanty Willmie i też ma zrobić.
  4. Właśnie "uprzejmie" padły i nastała błoooga cisza. :evil_lol: Dziś mi tylko ciśnienie skoczyło, bo znów jakiś cymbał odgrzał kanonadą sylwestrową. :angryy: Znów miałam do ogarnięcia spanikowane biedactwa. A teraz kończę dzionek z komputerem na kolanach i już zwiniętą w kłębuszek śpiącą mocno Joko. :-) Wstaję za 3h więc zaraz się kładę. Dobrej nocki Kochani. :loveu:
  5. [IMG]http://s28.postimg.org/4v6ywuwh9/image.jpg[/IMG] [IMG]http://s28.postimg.org/48827bzl9/image.jpg[/IMG]
  6. [IMG]http://s14.postimg.org/5nburtr0x/image.jpg[/IMG] [IMG]http://s13.postimg.org/7moezvhaf/image.jpg[/IMG] [IMG]http://s14.postimg.org/6fj44rklt/image.jpg[/IMG] [IMG]http://s27.postimg.org/narhnqz4z/image.jpg[/IMG] [IMG]http://s18.postimg.org/yklbjfr6h/image.jpg[/IMG]
  7. [quote name='Isadora7']ona jest kaaaaaapitalna[/QUOTE] I znów ktoś zaniedbał, nie zauważył, że... sama nie wiem, jak to nazwać, bo fakt, kapitalna jest na 100%. [quote name='Smyku']Kasi podoba się piesek cioci Izy .[/QUOTE] Buziaczki dla Was! :loveu:
  8. [quote name='Marycha35']Przeca to chodzące kuuukardki:):):) Jak ona się czuje????[/QUOTE] Na chodzie, zadziwiająco bezproblemowo (odpukać) i już po dwóch posiłkach.
  9. [IMG]http://s24.postimg.org/4mxnqgqqt/image.jpg[/IMG] [IMG]http://s21.postimg.org/r7pv5xwwn/image.jpg[/IMG] [IMG]http://s21.postimg.org/ra9qss0k7/image.jpg[/IMG] [IMG]http://s27.postimg.org/3mjvfd0wz/image.jpg[/IMG]
  10. [IMG]http://s27.postimg.org/cv7rdcc83/image.jpg[/IMG] [IMG]http://s28.postimg.org/6apcw9yb1/image.jpg[/IMG] [IMG]http://s15.postimg.org/60eggyq17/image.jpg[/IMG] [IMG]http://s8.postimg.org/6ur17lrvp/image.jpg[/IMG] [IMG]http://s30.postimg.org/6e945u3nl/image.jpg[/IMG]
  11. [IMG]http://s30.postimg.org/d425z6qyp/image.jpg[/IMG] [IMG]http://s18.postimg.org/6bhpsnq6x/image.jpg[/IMG] [IMG]http://s24.postimg.org/r165f7eqt/image.jpg[/IMG] [IMG]http://s27.postimg.org/lnk4na7z7/image.jpg[/IMG] [IMG]http://s29.postimg.org/f0xgu3qbb/image.jpg[/IMG]
  12. [quote name='Isadora7']Iza to Ty jeszcze nie masz zakazu wychodzenia? Urocze suczedełko.[/QUOTE] Wracaliśmy ze szpitala w W-wie, wiesz skąd... a ona zamiast poboczem popylała pod auta, raz, drugi, trzeci, w końcu pod autobus. Myślałam, że oszaleję. Trzy podjazdy/ zajazdy jej drogi autem, ja w tym czasie utykanie na obie nogi i pogoń za nią, wreszcie cud, zejście jej z jezdni i zlizywanie wody z zamarzniętych kałuż, łypanie na nas podejrzliwe więc... lasso ze smyczki, narzutka kapotki na biedactwo, coby nas nie urżnęła, kolejno wet i tak się zaczęło. Dorotko, ona na tej przelotówce, gdzie rwała środkiem, pod prąd, gdzie auta hamowały w ostatniej chwili ją mijając, nie szczędząc trąbienia, nie miała szans. Może jeszcze parę metrów dalej i byłby z niej mokry placek albo umierałaby mi na rękach. Musieliśmy, klnąc na kolejne zrządzenie losu ale musieliśmy wrócić i jej pomóc. Sumienie by nas zabiło, gdybyśmy pojechali dalej. W uszkach też miała niewąski chlew. Inne rzeczy opisałam. Mało tego była w cieczce. Właściciela nie szukam, nie jest jej wart, zaniedbanie mega (a ono nie stało się w parę chwil, w parę dni, pominę szczegóły kwestii ząbków - nie dało się inaczej, straciła ok. 8, nie było co ratować, stan zap. nie do opisania, zmiany okołowierzchołkowe), bym mogła je czymś usprawiedliwić. Niech teraz jej życie będzie już bezpieczne, godne, spokojne, takie jak być powinno.
  13. Dzięki Togoo za dzisiejszą rozmowę. Służę pomocą według Twojego planu i nie puszczam kciuków za ślicznotę. :-)
  14. Pokażę Wam Jokusię, ok. 12 latkę, którą w drodze z W-wy łapaliśmy, bo zasuwała po... śmierć, nie poboczem a wprost pod auta. Dzięki uprzejmości jednego z hotelików znalazła tam cichą przystań i jak wszystko na to wskazuje również dom stały. Dziś, na kilka dni takiego większego kalibru opieki trafiła do mnie, bo operację miała dość rozległą. Ząbki ruina, niewiele było do uratowania, brodawka na główce, tłuszczak, sterylka, chip i niestety wyszła zmiana rakowa na jajniku. O to ta cudna kruszynka (wielkości Cacka). Jest w mojej budzie, gdzie ma mini szpitalik... [IMG]http://s22.postimg.org/fllvmjaoh/image.jpg[/IMG] [IMG]http://s22.postimg.org/lcc209ioh/image.jpg[/IMG] [IMG]http://s8.postimg.org/ous3ljcad/image.jpg[/IMG] [IMG]http://s23.postimg.org/b7f8g5duz/image.jpg[/IMG]
  15. [quote name='Marycha35']Dzięki za info:):):) To czekamy na behawiorystkę!!!! ;) Elu, zdrówka, oby z ręką ok było już!!![/QUOTE] Przyłączam się do życzeń zdrówka i 3mam kciuki za spotkanie z Dominiką. :-)
  16. Pięknie dziękuję Jacku i za życzenia i za wyjaśnienie finansów. :lol:
  17. Z góry przepraszam za pytanie ale mam łepetynę zawaloną solidnymi kłopotami więc... na bank coś przegapiłam. To jest [COLOR=#ff0000][SIZE=3]-646,00[/SIZE][/COLOR] długiem wobec Sylwii. A co z długiem wobec lecznicy? Jest już na zero, czy jakiś "ogon" się ciągnie?
  18. Ze spuszczaniem na spacerach jeszcze dłuuugo bym nie ryzykowała. Na posesji ma się gdzie wyszaleć, smycz można kupić długą przepinaną albo pobawić się w linkę treningową i potrzeby eksploracyjne psa zostaną właściwie i bezpiecznie zaspokojone.
  19. [quote name='togaa']Też czekam na wieści..... Państwo obiecali zdjęcia, ale i o tym zapomnieli .[/QUOTE] [quote name='Poker']Ale Ty jesteś cierpliwa.Ja tobym już 10 razy dzwoniła.[/QUOTE] Togoo zadzwoń, proszę, dopytaj o wszystko, przypomnij się ze zdjęciami. Hero dla siebie samej oczywiście jestem na masę okoliczności ale nie w temacie pies/ kot i insze stwory oraz ich adopcje. :-( A tu... już zaczynam się martwić (zakładam, że na wyrost). W naszej, czyli poniekąd i w Państwa okolicy rozgrywało się przedsylwestrowe, Sylwestrowe i posylwestrowe z dniem dzisiejszym włącznie piekło. Większość moich psiaków jest u kresu wytrzymałości, ja również, dostałam w tyłek jak mało kiedy. Karmelek jest w nowym miejscu, pytanie, jak on zniósł te cholerne kanonady. Zdecydowanie za wcześnie, by móc powiedzieć, że już się do nowego domu przywiązał, że gdyby... (odpukać) to wróci.
  20. [quote name='tamb']A są nowe wieści z domu Karmelka?[/QUOTE] Przyłączam się do zapytania i cierpliwie czekam na wyłącznie dobre wieści. :-)
  21. Ja Wam dam się śmiać z moich wybitnie ale to wybitnie powagą przesyconych wpisów. ;-) Nowy 2014 zaczął się całkiem, całkiem, wczesnym popołudniem zaczęła się dogrywka tych, co ich wczoraj obaliło a dziś powstali ;-), psy znów mam w transie i coś mi się widzi, że trzeba składać na drzwi do mojej budy. Lusia miała dwa dobre podejścia do ich rozbiórki. Futryna jest, klamka też ale z grubości schudły, czyli z obiciówki. :shake:
  22. [quote name='Smyku']Izuś prztrwaliście ? Heniutek szczęśliwy , że mamcia wrócona ? A jak Hanusia , opanowana biegunkowo ? Nam się udało dzisiaj wreszcie wyjść i się skupić .[/QUOTE] Szczerze? Ledwo. Takiej kanonady to nie pamiętam, chyba oszczędzali cały boży rok żeby tak napierniczać. :shake: Psy musieliśmy na gwałt, ok. 23.00 dzielić inaczej, łeb mi chce rozerwać nie od szampana a z nerwów i hałasu TV i odbiorników radiowych, co mnie szkodziło, psom pomagało. Opatrzność nade mną czuwała, że miałam kupione i nie odpakowane, co zaraz zmieniłam wczoraj, ścięgna karkowe, twarde, ukochane cymesy do ciumkania i część panikarzy się skusiła i zatkała. Luśka miała schowek w szafie i pod blatem kuchennym, wchodziła normalnie w zdolność bilokacji i potrafiła się znajdować naraz w dwóch miejscach. Henio przetrwał, a na dzień dobry chciał mnie użreć, bo nie poznał, a jak poznał to się posikał z radochy (wczoraj miał w ogóle dzień tropienia i ładnie zasuwał po prostych odcinkach), choć w ostatnim momencie, w związku, co wcześniej opisałam, w wersji łazienkowej, Gucio w gabineciku na dole, Hania w miarę, jeszcze walczymy. Polę ubiję w najbliższym czasie. Niech już zacznę chodzić normalniej zaraz się biorę za konkretne ćwiczenia z nią, bo drze mnie pazurami aż skóra i gacie skwierczą. Jak już wyprawiłam wsio do spania to usiadłam przy grzejniczku, herbatka, ekhm... papierosek i luz... i normalnie musiałam potrwać w takim nic nie robieniu nim się położyłam, czyli nad ranem. Nie zasnęłam zresztą od razu, bo musiałam jeszcze opanować Henia, który miał w programie wdzięczenie się i skoki po mnie. Spałam więc 3h, właśnie wypuściłam część szalejącej brygady: Czesia, Zoran vel Zorro, Bork vel Boryna, Pola vel (Kop w Dupę i Niech Leci) i Klara vel Namół nad Namołami. ;-) Niech się dożynają, bo boję się, że jak się sylewstrowicze ockną to jeszcze jakieś petardy znajdą i zacznie się dogrywka. Ci, co siedzą aktualnie ze mną robią ścięgna i penisy (zwierzęce rzecz jasna) więc mam święty spokój. Nie na długo ale zawsze to coś. Ucałowuję Was Hanuś przeeemocno i delikatniutko, nie nachalnie, z miłością Syneczka. :loveu: Niech mu siku i kupki pójdą jak z płatka.
  23. O Wy moje Aparatki, dziękuję Kochane... :loveu: Fakt, jezzzdem kamikadze ;-), popylamy właśnie z psami i mamy Meksyk istny z ich opanowaniem :-( (petardy, petardy, pet.........)....
  24. [quote name='Marycha35']No tak, jakoś mnie zdziwko nie ogarnęło!!! IZUŚ, gałganie kochany!! Dobrze, że jużeś z nami:):):) Moc serdeczności, pomyślności i zdrówka w 2014:):):):):)[/QUOTE] Tak dla pewności pociągnij te życzenia, tak od ręki, Marysiu, ;), do 2015, 2016,...... 2116... ;) I dla Was, wszystkiego, co naj... w marzeniach się skrzy! Niech ma śmiałość, niech wyjrzy z czeluści wspomnianych marzeń i zacznie się realizować! :loveu:
  25. Oj, Ciotka, ciotka, szans nie miałaś na odebranie poduni. :-)
×
×
  • Create New...