Jump to content
Dogomania

majqa

Members
  • Posts

    36362
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by majqa

  1. [quote name='kadet']Jesteśmy już po wizycie (...) komenda siad mu się spodobała/była dzisiaj najczęstszą na szkoleniu/ i teraz zanim ja powiem to już siedzi i czeka na smaka (...) w każdym razie widzę światełko w tunelu dla nas (...)[/QUOTE] Super, że już po wizycie. :-) Niech teraz już wszystko pójdzie w pożądanym kierunku. Pamiętaj tylko Elu, by Misiek nie wymuszał nagród np. siadaniem. Nie ma tak. ;-) Nagroda ma być za dobrze wykonaną komendę (wykonana czynność lub zaniechana) i to wtedy, gdy Ty tego chcesz, a nie on w ramach popisu. ;-) Życzę, by to światełko w tunelu okazało się dużym, pięknym, nigdy nie gasnącym światłem (i rzecz jasna, by nie był to pociąg ;-) ).
  2. [quote name='Smyku']Izuś oglądacie z Maćkiem olimpadę ? Żałuje , że jesteś daleko i nie możesz zobaczyć jak kibicuje mój domowy dziecior . Masakra , przez niego zejdę kiedyś na sece , tak się nakręca kabelek .[/QUOTE] Może nie notorycznie ale oglądamy. :-)
  3. [quote name='Smyku']Kawa ! Zasypiam na stojaco .[/QUOTE] Dziś to był w ogóle jakieś dzień masakry, kawa wypijana, a jakby w ogóle bez efektu. Zwierzyniec też był śpiący, ledwo oko podnosił, jak przechodziłam. Pewno kwestia zjazdu ciśnienia.
  4. [quote name='Isadora7']to ja też na kawusie przycupnę[/QUOTE] Zapraszamy, zapraszamy! Na realną z jamniorkami również. :-)
  5. [quote name='Smyku']Przyszłam w przerwie na kawę .[/QUOTE] Którą z rzędu? ;-) U mnie dziś ich było całkiem, całkiem... kaw rzecz jasna i troszkuuu w biegu, o przerwy było trudniej. ;-) Hanuś, jutro ślę "przegrajkę". :-)
  6. [quote name='WiosnaA']Dziękujemy!:smile: Izuniu,dosyć późno dotarliśmy do domku:shake:[/QUOTE] Domyślam się. Wszędobylskie korki i człowiek w autku załatwiony. Ale co tam. Dzień jak nie co dzień! :-)
  7. Uff... Ależ mnie Aniu przetrzymałaś. :loveu: :razz: Zatem... oficjalne gratulacje oraz podziękowania Tobie i Mężowi!!! :loveu: Buziole dla zacnie powiększonego stadka! :cool2: :cunao:
  8. Ta adopcja nie dojdzie do skutku. Pani do mnie zadzwoniła, płakała i nie odebrałam tego płaczu jako udawanego, a skoro... nie chcę publicznie wywlekać tego, co mi szerzej opowiedziała. (Sama miałam kluchę w gardle.) Dziś po prostu była u lekarza i lekarz (tu mu, niestety, muszę przyznać rację, znając szczegóły) przemówił Pani do rozsądku na wieść o psie. Pani przepraszała mnie, dziękowała, że chciano dać jej szansę i wspomniała, że do Ani również dzwoniła.
  9. Anuś, ale mnie się spieszy, bo to jak kawał balastu dyndający mi u szyi i nie mam na myśli kwestii samego wyjazdu, czasu itd... a samego strachu o psiaka i strachu, bym niczego nie przegapiła. Dla mnie sprawdzenie domu = katorga, postaram się nie doprowadzić pani do szewskiej pasji (a to już będzie pośredni sukces). A jeszcze jak zobaczyłam Tinusia, to On się tak ciutkę, ciutkę (gooopi mój łeb) stał także i mój. Zabij Anuś ale jak On się od Ciebie nigdy nie wyprowadzi płakać nie będę. :loveu: :lol:
  10. Dziewczyny, wczoraj i dziś byłam bardziej niż kiepska więc... Daję sobie zapas jeszcze jutro na stanięcie do pionu (zadziałanie leków). Proszę o chwilkę cierpliwości, dzwoniłam do Pani, przeprosiłam za opóźnienie i umówione jesteśmy na wtorek ok. 10.00 rano.
  11. [quote name='Smyku']Dzięki dziewczyny za dobre słowo , Niusiu dzisiaj ok . Izuś a Heniu ?[/QUOTE] Oczko mniej wyłupiaste, leki przedłużone (z zewn. do oczka, do wewn. również), kolor zdecydowanie inny, czyli tu różnicy nie ma, twory w oczku są. :-( On jako on w formie tylko u mnie wojna w głowie, bo każda decyzja, jaką podejmę może okazać się zła.
  12. Uff... wyjdzie Synuś na prostą. Uboższy o parę ząbków ale zdrowszy. :-)
  13. [quote name='Smyku']Przykulałam się na przytulanki . Izuś, śynu ma usunięte 7 ząbków . Jestem już za stara , nie dla mnie takie przejścia . Pięknego i dobrego dnia Wszystkim życzymy .[/QUOTE] Oj, bardzo współczuję i Synusiowi i Wam przeżyć, bardzo współczuję. Oczywiście, że przytulam mocno, Kochana. Nie rób mu tylko papek do jedzenia, dziąsła się muszą wygoić. Gotuj mięsko, względnie połącz je z chrupkami namoczonymi wywarem. Papki mogą zaszkodzić, pozapychać. Mam nadzieję, że dostał antyb. przed i choć ciut po takiej rozpierdusze. Od siebie możesz mu jeszcze poprzemycać vit. C. (Wiadomą rzecz prześlę nie mailem tylko pocztą, poleconym i nawet nie pytaj czemu, bo mnie rozerwie.)
  14. Troszkę czasu już minęło od ostatnich wieści, stąd mam śmiałość dopytać. Jak się mają obecnie sprawy Karmelkowe? Zadomowił się? On i Państwo zadowoleni? :-)
  15. [quote name='Marycha35']Prawda?!?, też mnie to przerosło. W głowie się nie chce pomieścić taki odchył od normy![/QUOTE] I to odchył poniekąd w majestacie prawa.
  16. [quote name='Marycha35']Jednym słowem KAPLICA! Dzisiaj jeszcze na Dogo przeczytałam o zoofilach, którzy z Niemiec do nas masowo po psy przyjeżdżają....[/QUOTE] Wiem Maryś, na fb też jest na ten temat wydarzenie i nie jestem w stanie w nim uczestniczyć, opisy to jedno ale zdjęcia są już dla mnie nie do przejścia. Coś potwornego. :-(
  17. [quote name='zachary']majqa, nie istnieje lepszy domek dla Tinulka niż u Ani!.[/QUOTE] A kto by się ośmielił z tym polemizować? :-) Ja się nie odważę. :razz:
  18. [quote name='WiosnaA'](...) może domek w ogóle nie będzie godny uwagi,a może lepszy niż u mnie. (...)[/QUOTE] Aniu, miej litość, bo mnie śmiechem zabijesz. Lepszy niż u Ciebie? A taki w ogóle istnieje? :-) Buziaki, dam z siebie max. :-)
  19. Rozmawiałam z Panią, powtórnie się z nią zdzwonię w sb. i jeśli będę miała wyjazd do Łodzi w nd. to tak tym zamanewruję, by już w nd. odbyła się ta wizyta. Na razie Panią zmroził nieco szacowany wiek Tino, czyli ok. 10 lat. No nic, zobaczymy. Na wątku specjalnie nie będę się rozpisywać, bo nie w tym rzecz, by czyjeś życie "wypatroszyć" publicznie ale Anuś, co zaobserwuję, czego się dowiem to i Tobie przekażę od A do Z.
  20. [quote name='Marycha35']Mnie jeszcze zastanawia jak się ma komisja dopuszczająca do pracy w tym zawodzie. Jeden sobie popił za korbką i zabił 3 osoby, ten zareagował na sytuację stresową ucieczką z miejsca zdarzenia, ciekawe kiedy zabiją dziecko, kobitę w ciąży??? Pewni wtedy dopiero zrobi się szum. Leży kontrola w MPK!!! Już słyszałam głosy, że ludzie boją się podróżować, nie wiadomo kto powozi. I zgadzam się z tym, że dopóki zwierzak to będzie kawał mięcha nic się nie zmieni...[/QUOTE] I tu poruszyłaś kolejny aspekt, bo... Popatrz, wyobraź sobie Kowalskiego, który w wieku np. 20 lat dostaje pracę X. Ten Kowalski jest..... (wstawmy tu same pozytywy). Kolejno, życie Kowalskiego przestaje być różami usłane i mamy Kowalskiego w wieku plus minus 40 lat w tej samej pracy X. Czy to jest ten sam Kowalski? Ma te same poglądy, wyznaje te same, ściśle określone postawy życiowe? Śmiem twierdzić, że takich, którzy się nie zmieniają jest ilość marginalna. Zmierzam więc do tego, że są zawody (ba... podobnie ma się sprawa z kategorią - kierowca = w ogóle kierowca, nie tylko zawodowy), które winny być weryfikowane, czyli utrzymanie się w nich pracowników ale to, co ja teraz piszę to też utopia i pobożne życzenie. Niesie za sobą zbyt wiele konieczności zmian prawnych, na które nikt się nie szarpnie, bo zaraz wkroczyłoby równouprawnienie, działanie na szkodę, bo..., wysyp bezrobotnych, oddźwięk ekonomiczny itd. Jak korygować, sprawdzać morale prawników, lekarzy, księży itp. Gdzież w tym wszystkim jest motorniczy? On na szarym końcu, a biedny psiak w piachu. Żeby coś drgnęło, scenariusz nieugięcie jest ten sam, musi dojść do tragedii kalibru high. I wtedy jeden łeb z drugim coś pomyśli, a i tu nie koniecznie ze względów typu: empatia, etyka, poczucie się do..., a po prostu... przyziemnych, korytowo - politycznych.
  21. [quote name='Marycha35']Hi, hi, mądre głowy, ot co:) Maćka serdecznie ściskam:):):) Izuś słyszałaś o debilu tramwajarzu, który w Łodzi psiaka przejechał, nawet się nie zatrzymał gniot parszywy!!! Na FB Viva akcję robi, chcą go pozwać! MPK tłumaczy, że nagłe zatrzymanie tramwaju jest groźne da pasażerów. Myślałam, że lobotomii już nie wykonują...[/QUOTE] Czytałam o sankcjach z punktu prawa pracy, jakie go spotkały, a już spotkały (czy się przejął, wątpię, choć zakładam, że mogę się mylić). Na fb jest wydarzenie, które zmierza do tego, o ile dobrze zrozumiałam, by doprowadzić do zwolnienia z pracy tego człowieka. Nie chcę się tym nakręcać, bo życia psu nie wrócę. :-( Jest to postulat utopia, wciąż poszukiwani są chętni zeznawać świadkowie. Ponoć, z naciskiem na ponoć, pies biegł początkowo wzdłuż torów. Jest to wielka tragedia zwierzęcia, niestety, nie ono pierwsze, patrząc szerzej..., jeśli gdzieś "załatwiony" zostanie w ten sam sposób kot, ptak to twierdzę, że i one chciałyby żyć. Czy ktoś podejmie i za nie walkę? Zbiorą się rzesze oburzonych z powodu wspomnianego gołębia, wróbla, wrony, sroki itp... itp...? Wątpię, a takie wypadki niestety się zdarzają. Czy stoję tym samym w obronie motorniczego? Nie, żadną miarą ale dostrzegam okrucieństwo życia, które m.in. tak się przejawia i tego się nie zmieni. Gdyby ten człowiek był np. bardzo pro psi, a dał po hamulcach i komukolwiek z pasażerów stałaby się krzywda... no to wtedy by się zdecydowanie prawnie nie pozbierał. Tak źle i tak niedobrze. Zerknęłam na wspomniane wydarzenie, ale pomimo zaproszenia nie dołączyłam do niego. Na samym wydarzeniu, jak zresztą na wielu jemu podobnych sami dyskutanci tłuką się między sobą. Poza nerwami, złością, czasem niewybrednymi określeniami, bo kogoś poniesie, nic z tego klepania w klawiaturę nie wyniknie. Wokół nas, a propos zwierząt, dzieje się przeogromna masa nieszczęść, krzywd, cierpienia. Czasem ich kaliber powala na łopatki. A jakie są z tego tytułu sankcje? Praktycznie żadne. I tak się będzie działo jak długo dowolne zwierzę będzie postrzegane tylko jako kawał mięcha poruszającego się na x łapach.
  22. [quote name='Smyku']Smarkateria straszy Maćka jak chce .[/QUOTE] Czego by nie powiedzieć owa smarkateria ma nad Maćkiem mega władzę. ;-) O strachu przed szczurami nie wspomnę. ;-)
  23. Smutków ma ostatnio aż nadto ale tym razem coś śmiesznego. :lol: Dwa, może trzy dni wstecz. Ranek. Byłam beton, w nocy źle spałam, kursowałam nocą do Hani, potem z Guciem, słowem pełne skonanie. Zatem, jak wspomniałam ja beton, Maciek bardziej na chodzie więc szykując się do pracy uskuteczniał odsiki psich brygad. Padło też na moją budę. Jak przez mgłę słyszę, że wchodzi do mnie, woła: Fira, Mania, Joko... znów zapadam w sen, po czym nieopisany, nie dający się opisać skowyt katowanego psa stawia mnie na równe nogi. Kątem oka widzę, jak Maciek odskakuje i wyrywa mu się polska łacina (jakkolwiek praktycznie jej nie używa ale tu mu się w ogóle nie dziwiłam), nie tyle ze złości co ze strachu. :evil_lol: Słuchajcie, to był cyrk. Joko spała na futrzaku przy moim łóżku, nie miała zamiaru wyjść beze mnie więc udawała, że wołanie Maćka jej nie dotyczy. Maciek więc pochylił się w jej stronę, by delikatnie dotknąć, głasnąć i zachęcić do wyjścia. I takiej akcji z takim wrzaskiem - [I]Nie dotykaj, nie rusz, pomocy!!![/I] - nie mógł przewidzieć. To był bunt Joko. :evil_lol: Myślałam, że mi serce gardłem wyskoczy. :shake: Nic się nie stało, a takie larum. Jakby ktoś słuchał przez ścianę to głowę by dał, że ktoś obdziera psa ze skóry. :roll: To się nazywa być charakternym psem, nie dającym sobie w kaszę dmuchać. ;)
  24. [quote name='Marycha35'] (...) A Pola jak tam???;) Śliczne kocie stadko macie!!!![/QUOTE] Daje ognia. Główne zarzewie wszelkich zadym. ;-)
  25. [quote name='agaga21']zoran w akcji niczym wściekła hiena!:evil_lol: koteczki masz bardzo ładne. czy miluś ma faktycznie tak niesamowite, zielone oczyska, czy to efekt lampy?[/QUOTE] Miluś - prawda jest gdzieś po środku. Tak, ma zielone oczka ale ten pobłysk to dodatkowy wpływ lampy. No właśnie, takiego Zorana chciałam Wam pokazać, a wciąż się nie udawało, a tu taka gratka. :-) Na ogół widać go na zdjęciach dalekich, zapatrzonego gdzieś w dal lub z bliska, gdy siedzi przede mną z miną poddańczą, cierpiętnika, czyli taką minką :-( , z jaką go zapamiętałam z pierwszego spotkania. Przepraszający, że żyje, kulący się, a teraz... Owszem, jakieś wspominki się z niego przebijają, ale stał się dynamitem. :-) Pewniak, Pan Na Włościach. :-) I już nie daje sobie w kaszę dmuchać. :-)
×
×
  • Create New...