Jump to content
Dogomania

majqa

Members
  • Posts

    36362
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by majqa

  1. [quote name='SabinaL'](...) to co tu czytam to przechodzi ludzkie wyobrazenie. (...)[/QUOTE] Gwoli ścisłości ludzkie wyobrażenie przeszło przez ten wątek po wielokroć i coś mi się widzi, że nie zdzierżyło i spierniczyło. Żałuję, że nie trafiłam na żaden z materiałów TV, o których piszecie. Natomiast dla fundacji, która przeprowadziła interwencję brawo. Macie jaja. :happy1:
  2. [IMG]http://s29.postimg.org/72ivxhzfr/Firka1.jpg[/IMG]
  3. [quote name='mestudio'](...) Jestem przekonana, że te szczeniaki gniją tam zamknięte od minimum października zeszłego roku i dlatego zdziczały. (...).[/QUOTE] Przepraszam, że zachowałam tylko to w cytacie, bo to uznałam za ważne, by się odnieść (choć nie do końca tylko to :-( ). Tak może być, jak piszesz ale mimo wszystko o te podrostki byłabym najspokojniejsza. Jest spora szansa, że nic poważnego z ich zdrowiem się nie dzieje, a kwestię zdziczenia da się, fakt, że sporym nakładem pracy, odkręcić, podobnie jak i sprawę jazdy autem. Mnie bardziej nie daje spokoju cała wymieniona (a i tak różnie obliczana/ podawana) ilość reszty psów. Wśród nich mogą przecież być i starsze, mogą mieć jakieś chorobowe objawy, będą wymagały niewąskiej diagnostyki, leczenia i oczywiście również pracy z nimi. Jaki to odsetek z całej puli Bóg jeden i Yumanji raczą wiedzieć. Do ich rzetelnych opisów, ogłoszeń droga dalsza niż daleka. Natomiast, dodam i to... pierwszym cytatem z Yumanji, jak ona o nich pisze, mnie zabiłaś. Jest paskudny, wyzuty z jakiegokolwiek ciepła wobec tych psiaków. :-( Obrzydliwość.
  4. [quote name='kasiek.'] (...) Zwierzaki.. nie napisaly jakiej pomocy potrzebuja ,czy beda organizowac interwencje dla innych psów tych wszystkich czy tylko dla tego jednego wrecz pisza otwartym tekstem ze nie chca zadnej pomocy ,nie pisza by szukac dt ,by organizowac karmę ,w ogole sa prawie bez kontaktu I ze za kilka dni podadza info[/QUOTE] [quote name='Ewa i flatki']Nie odzywają się, bo za dużo było gadania i przekazywania komu nie trzeba. (...)[/QUOTE] Nie o wszystkim się pisze i słusznie. Tak jest bezpieczniej i jak najbardziej to rozumiem. Uznają, że chcą się czymś podzielić zrobią to. Uznają, że potrzebna będzie pomoc, tak sądzę, na pewno się o tym dowiemy w stosownym czasie.
  5. [quote name='UBOCZE']Kasia, nie oddzielaj dogo od FB. Taka sama ślepota wszędzie i niestety podobny relatywizm. (...) Przestańmy traktować FB jako wyrocznię wobec dogomanii. Wszędzie są ci sami ludzie (ten sam gatunek).(...) Zajmijmy się lepiej pomocą potrzebującym tu psom, jak potrafimy...[/QUOTE] Lepiej tego nie można było ująć.
  6. Przytulam Maryś mocno. :loveu: Nosek do góry! :lol:
  7. [quote name='WiosnaA']Witam serdecznie Majeczko i witam cudne Twoje Ogonki!:smile: Spokojnych i Zdrowych Świąt Wielkanocnych życzymy z Tinulkiem! Buziaków moc przesyłamy! :calus:[/QUOTE] Pięknie dziękuję Anuś za pamięć. :loveu: Cudownych, rodzinnych, spokojnych, pełnych miłości i bliskości Świąt życzę Tobie i całej Twojej, w tym i 4łapnej, Rodzinie. :loveu:
  8. [quote name='Vasco']Na chwilę obecną Yumanji nie zamierza oddawać żadnych psów. Po pierwsze, bo byłoby to przyznanie się do zaniedbania, a tak nie uważa. Po drugie - psy są do niej przywiązane. Po trzecie - to by było tak, jakby oddawała w trudnej sytuacji dzieci. Prosiłam ją, by przemyślała sprawę na spokojnie, ale nie chciała ze mną dłużej rozmawiać, twierdząc, że jestem uprzedzona. (...) [/QUOTE] Mimo wszystko dziękuję za uczynienie takiej próby, Vasco. Bardzo dziękuję. :Rose: Liczyłam, sama nie wiem na co. :hmmmm: Może, że kobieta się ocknie, może właśnie kierując się sercem i zakładam, że również rozumem wybierze dobro zwierząt, przyjmie pomoc. No i się przeliczyłam.
  9. Ja mam prośbę, prośbę którą wzięłaby sobie do serca nie osoba, jakaś konkretna, wskazana palcem, a ktokolwiek (może i ktoś, kto tu nie pisze, a jedynie czyta wątek?), kto jest w kontakcie z Yumanji, kto jest z nią blisko, ma poprawne stosunki, od której odbierze Ona telefon, by ta osoba zechciała zadzwonić, porozmawiać, bez złości w głosie, a na spokojnie. Po co? Ano choćby po to, by uzyskać zgodę na pomoc trzem psom, by przekonać do sensu tejże pomocy: Skinniemu (by odzyskała go fundacja), Szamanowi (tu, o ile prawidłowo doczytałam również są zainteresowani nim ludzie, przepilotowaniem tego staruszka) i astowi z poranionymi łapami. Może byłby to dobry początek ku... czemuś dobremu? Ku jakiejś słabej, bo słabej ale lepsze to niż nic nici porozumienia, która umocniona przez każdą ze stron przełożyłaby się i na dalszą pomoc pozostałym psom? Od czegoś trzeba zacząć, bo nabijanie stron wątku wzajemnym dawaniu sobie po gębie nie prowadzi do niczego, zamydla sprawę, oddala od głównego nurtu. Pamietajcie. W miejscu, które tu zostało wymienione tkwią zwierzaki, które niewątpliwie tej pomocy potrzebują. Pi razy drzwi znany jest stan Skinniego, forma Szamana i asta. A co z resztą? Nie tylko ta trójka jest ważna. Dobrostan, poprawa warunków winna rozciągnąć się i na pozostałe, nie tylko na trzech wybrańców. Czy jest taka osoba? Czy znajdzie w sobie siłę wykonać taki telefon? Czas nie jest tu sprzymierzeńcem.
  10. Magii Świąt Wielkanocnych Golasku Bingusiu! A co tam, dodam jeszcze, bezpiecznego acz mokrego Dyngusa! :loveu: Wszystkiego co naj i dla Twoich Aniołów psiaku! :loveu: :loveu: :loveu:
  11. [quote name='Bonsai']Zgadzam się z Tobą w całej rozciągłości. Podejrzewam, że potoczyło się to wszystko w zbyt dużych emocjach, jak to kobiety, i pewnie nie bez znaczenia jest podjudzanie konfliktu przez osoby trzecie. Mam nadzieję, że yumanji odda Skinniego, tak jak napisała tu któraś z dziewczyn - po świętach. Może emocje trochę opadną i będzie łatwiej.[/QUOTE] Nie cierpię na brak znajomych, nie cierpię i na brak przyjaciół ale chciałabym mieć wśród nich kogoś z taką mocą wiary jak Twoja. Zupełnie niezłośliwie przyjmij mój szczery podziw, bo stoisz za Yumanji nieprawdopodobnym murem a skoro... Wiem, rozumiem, kiedyś ufałaś, ufasz teraz, to normalne, to ludzkie ale gdyby role się zamieniły i ja byłabym na Twoim miejscu na łbie bym stanęła i pojechała, choćby i szmat drogi, przekonać się, czy mam rację, czy też błądzę, słowem, czy obecne relacje, które tu czytamy i zdjęcia kłamią. Chciałabym mieć w sobie nie tyle wiarę, co własne, pełne przekonanie. Yumanji logowała się na dogo i nie zajęła stanowiska (zresztą odniosłam się do tego). Co jeszcze mi się nasuwa... Wracam, starając się odrzucać emocje choć to trudne i czytam powtórnie wstawione relacje, oglądam raz wtóry zdjęcia i... patrzę na tytuł wątku. A on dla mnie, to moje subiektywne odczucie, działa na mnie tak, jakby ktoś dał mi w gębę. Człowiek się zmienia, ja też się zmieniłam, kiedyś kipiałabym furią a teraz jest mi smutno, mam poczucie kompletnej beznadziei i bezradności.
  12. [quote name='Bonsai'](...) Ja się nie dziwię yumanji, że nie chce tutaj nic pisać. Każdy tutaj już swój wyrok wydał, a cokolwiek by nie napisała, byłoby obrócone przeciw niej. No powiedzcie, co by Was nagle przekonało, że jednak yumanji nie jest taka zła, jak ją sobie wyobrażacie? (...)[/QUOTE] Na swój sposób też się nie dziwię, już nie dziwię, bo nie wiem, co musiałoby się stać, co musiałoby zostać napisane, by przykrył to parasol zrozumienia i wiary. Nie wiem również, co innych, ale mnie mimo wszystko przekonałoby, gdyby uprzednio wcześniej napisała, że wali się jej wszystko/ życie na łeb, że nie ogarnia sprawy i prosi o pomoc. Dogo potrafi być zarówno okrutne, jak i potrafi pokazać pomocną, ludzką twarz, bo dogo to nic innego niż zbieranina ludzi, tak, w temacie zwierząt, choć w temacie o różnych tłach/ intencjach. Forum tematyczne ale tylko i aż forum. A obecnie - słowo przepraszam, zbłądziłam, oddaję Skinniego fundacji, proszę chętnych pomóc o pomoc dla asta, drugich chętnych o pomoc dla Szamana, a pozostałych chętnych o pomoc dla reszty psów w warunkach, jakie widzimy + opis sytuacji, stanu tych psiaków. Każdy błądzi, jeśli nie zbłądził to i tak kiedyś się potknie, takie życie. Sztuką jest stawić temu czoła, zachować twarz, poprosić o pomoc, bo w tym miejscu, jakie widzę na fotach nie stoją gnijące meble, czy innego kalibru bardak, na który można machnąć ręką. Tam są żywe, nie potrafiące pomóc sobie samym stworzenia. I to czyni cholerną różnicę.
  13. [quote name='Donvitow'](...) sugeruję OGRANICZONE ZAUFANIE i do osób i fundacji.[/QUOTE] Za przeproszeniem amen, bo nic dodać nic ująć.
  14. [quote name='sylwiaso']Izuniu jak się cieszę,że u potfforassków wszystko dobrze!mocno Was ściskam.[B]​Życzę wszystkim Kochanym cioteczkom Zdrowych Spokojnych Świąt Wielkanocnych[/B]:iloveyou::buzi::buzi:[/QUOTE] U tych, którym szczególnie sekundujesz aż za dobrze, hihihihi! :-) [B]Dziękuję serdecznie za życzenia Sylwio i Tobie, Wam Wszystkim - świąt rodzinnych i pełnych... wytchnienia? Tak, wytchnienia[/B] (a to, dla każdego z nas ma prawo oznaczać coś zgoła innego ;-))[B]! :loveu:[/B]
  15. [quote name='Smyku']Dobrze , że dobrze . Ściskam wszystkie potffforasy a moją Księżniczkę czule przytulam .[/QUOTE] Wchodzi w atmosferę stypy... :-( "Ten" moment może przyjść lada chwila... słownie lada chwila... :-(
  16. A propos... sytuacji, że tak to określę ziemskiej. Tam umowa najmu trwa jeszcze?
  17. [quote name='teresaa118']yumanji byla na watku o 19.24 i dalej nie zabiera glosu. (...)[/QUOTE] Taktyka dobra jak każda inna. Może zbiera myśli i może, wszak święta i dla wielu kolejny czas cudów, wydarzy się jeszcze coś dobrego, cudownego, chęć współpracy i magiczne "przepraszam".
  18. Po wpisie Gagaty chyba już nic nie napiszę, bo mnie po prostu przytkało. Wyć się chce.
  19. [quote name='malibo57']AGA35, umowa ustna jest obowiązująca, wystarczą świadkowie jej zawarcia i wykonywania.[/QUOTE] I darowizna nie ma tu nic do rzeczy, zwłaszcza jeśli coś nazywane jest hotelem, a nim formalnie nie jest i jeśli strona go prowadząca na forum, a dowody chyba macie, domaga się płatności.
  20. [quote name='Kinia1984']umowy są także ustne i sa wpisy na forum i print screeny. (...) takich wpisow jest mnostwo zwłaszcza kiedy upomina się o kasę...[/QUOTE] Oczywiście, że umowa ustna ma moc sprawczą, zwłaszcza, że macie dowody w postaci screenów i dowody wpłat. [quote name='Kinia1984']tak zrobimy...pytanie ile czasu to potrwa...jesteśmy banda frajerów... (...)[/QUOTE] Z każdego kiedyś wychodzi frajer. Uczymy się na błędach nie na sukcesach. [quote name='AGA35']żaden nie jest zabrany ;-( po kilku godzinach interwencji " opiekunka " wsiadła w samochód i pojechała , nie napełniła misek ,nie posprzątała. Psy zamknięte w domu nie wypuszczone ;-([/QUOTE] A tu... nie wiem, co napisać. Nie napełnić misek, nie sprzątnąć, bodaj po łebku, nie odsikać zamkniętych psów... Jeśli tak było jak piszesz to zgroza. :-(
  21. [quote name='mdk8']jestem w szoku. Nikt nie wiedział co się dzieje? Ile jest tam psów?[/QUOTE] W drugim poście napisane jest o 29 ale to dawny wpis więc może mniej (?) choć... zarazem aktualizowany był 24.02.2014.
  22. [quote name='agaga21']a dlaczego były/są problemy z zabieraniem psów od yumanji? nie znam tych watków, mógłby ktoś coś w skrócie napisać?[/QUOTE] Mną to wstrząsnęło... To jest coś przedziwnego, a z wątku Skinniego... [quote name='AGA35']Dziewczyny nasze juz tam są . Próbują odebrać skinniego. Oczywiście pomimo tego że wczoraj wieczorem umówiła się z dzielnicowym i z nami na godz 12 nie ma jej . Była , powyrzucała gówna z boksów , wody jak nie było tak nie ma . Nie czekała na nas pomimo wczoraszej umowy . Dostałam esemesa " proponuję spotkanie na komendzie w obecności mojego adwokata w przyszłym tygodniu. Termin do ustalenia " kpiny sobie robi z ludzi . Na miejscu jest też dziewczyna z emira .Skinni dziś został zupełnie odcięty od dziennego światła , wczoraj jeszcze wyglądał przez okno dziś już wiszą w oknach jakieś szmaty .[/QUOTE]
  23. [quote name='beka']Czy to są rzeczywiste warunki w hotelu???? Yumanjii czy możesz sie wypowiedzić?!!!![/QUOTE] Cóż wieści szybko się rozchodzą, zwłaszcza te niesympatyczne. Ja również chciałabym poznać wypowiedź Yumanji, a i osób, które jak rozumiem umieściły tam psiaki. Ponieważ bardziej niż mocno nie jestem w temacie, stąd bez podtekstu pytanie: Czy to jest hotel (taki z prawdziwego zdarzenia), PDT, BDT?
  24. Ja czekam na fotę z nowym fryzem Synusia. :loveu: Moc całusków Nerwuskowi. :loveu: Dopiero wróciliśmy. U Mani nieco wyższa fosfataza i mocznik ale to nieco oznacza, że nic nie robimy, kontrola za 2-4 miesiące. Zabieg się odbył, ze względu na jej serducho na droższej narkozie z natychmiastowym wybudzeniem. Kamień opylony, dwa ząbki stracone. Zastałam ją w podskokach i nakręconą jak diabli. Budyś - RTG łapki - stare, całkowite zwichnięcie gł. kości udowej (widziałam - główka całkowicie poza panewką, czyli takie standardowo do resekcji, którą z kolei doktor, a tu im wsio rawno, mogliby namawiać, żeby...., wprawę mają, a mimo wszystko odradza z racji wcześniejszych przejść z tym dziwnym atakiem a la padaczka, czyli... mamy raczej trzymać się zabiegowo najwyższych konieczności = lepsze wrogiem dobrego). Zębole oczyszczone, usunięty jeden; odjajczenie pełne. Budyś wybudzony choć jeszcze nieco oszołomiony ale sam już chodzi, osik krzaczków był. Mocno jest zainteresowany miejscem zabiegowym więc usiłuje ogarnąć, o co chodzi z tym plastikowym kołnierzem. Uff... noc będę miała czuwaną, kawa, pepsi, dopalacze, fajki sommm. Książka tesh. ;)
  25. Dzięki Dziewczyny! :-) :loveu: Czekam na tel. od pana doktora, bo na tapetę poszedł i Budyś i Maniusia (obadanie, kontrolna pełna krew i w razie OK ząbki). Jej, Synuś u fryzjera? Afro, irokez, czy standard? :eviltong: :loveu:
×
×
  • Create New...