Jump to content
Dogomania

dorixx

Members
  • Posts

    828
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by dorixx

  1. [quote name='hanek']Mam nadzieję, że Niki nie zapolował skutecznie na kota Lintie:roll:[/quote] i na Lintie, gdzie jest Lintie ;)
  2. Sie ze szczescia poryczałam. Czasem warto długo czekać żeby znaleźć tak cudowny dom. Podziwiam Cie ile nerwow i emocji Cie to Ula kosztuje.
  3. Cuda się zdarzają miejmy nadzieję, że dogada się z kotem. Oby w końcu znalazł swój ostatni domek.
  4. Musi być dobrze, jest przecież pod najlepszą opieką, oby powikłania przejściowe były ,teraz może być już chyba tylko lepiej. Nie jest sam, wie że są ludzie, którzy bardzo mu pomogli i nie został sam i to dla niego jest bardzo ważne. Czekamy na wieści.
  5. :loveu::loveu::loveu: nie ma jak w domu :loveu:
  6. [quote name='Ulaa']Płacze jak głupia teraz :placz::placz::placz: to moja wina co się stało z maleńkim kochanym bezbronnym Pusiem!!!!!![/quote] ja po częsci też czuję sie winna, ale na pewno Ula nie masz co siebie obwiniać.Ty chcialaś przecież dobrze, moze się znajdzie, Pani Beata może też go szuka?
  7. Nie o to chodzi , ze widze w budzie, chodzi o to, że Puszek tak bardzo lgnie do człowieka i chce byc za wszelką cenę "czyjś" że dla Puszka może być dom czy buda ale najważniejsze by miał kogoś dopóki nie znajdzie sie ktoś kto go zabierze.
  8. a gdyby rzeczywiście oddac go dziadowi i wspierać dziada, skąd jest dziad? , mogłabym tam zaglądac i karme kupować Puszkowi też się zobowiązuję. Możemy bude ocieplić, on ma już dość wedrówek :-(
  9. Ada, żebyś tylko miała dobre przeczucie, warto by spytać czy osoba o której piszesz ma zwierzęta, żeby znowu się ktoś Pusiem nie rozczarował.
  10. Naprawdę mi przykro, że tak wyszlo, wiem Ula że Wiola do Ciebie dzwonila, niestety Pusio jest bardzo zaborczy i zazdrosny i nawet kota chcial wczoraj zjeść. jest mi przykro, że nie mam domu z ogródkiem jak inni, może inaczej by moja pomoc mogła wtedy wyglądać. Niestety jeden pies to u mnie max , nie mam warunków ani czasu na drugiego :-( powodów , dla któych nie moge psa wziąźć na tymczas jest kilka i nie chcę się o tym rozwodzic. Mogę jedynie Pusia jakoś finansowo wspomóc jak trzeba. On jest taki zaborczy bo chciałby w koncu miec kogoś dla siebie , nadzieja w tej pani, która może go z powrotem zabierze.
  11. :multi: cuda się zdarzają :multi: dziekujemy:multi:
  12. Byłoby wspaniale, wiadomo dokladnie kiedy wraca?
  13. Ada, myślisz że pani włoszka go weźmie z powrotem?
  14. A moze ta pani Roma nie wzięła by go na tymczas? U Wioli może zostać góra pare dnie, Pusio pokazał się z innej strony i atakuje tego starego dużego Brutusa, jest zazdrosny i mysli że Wiola jest tylko jego. Stary brutus też nie chce odpuscic i sie broni i już pare razy skoczyli sbie do gardeł, teraz Wiola jest w pracy a psy w osobnych pokojach pozamykane. naszczęscie Pusio kota toleruje. Dzwońcie do kogo możecie, ja tez cały czas pytam ale jak ktoś tu juz mądrze napisał dobrzy ludzie maja juz psy :-(
  15. i może też jak wróci tamta poprzednia pani z Włoch możnaby spytać...
  16. w sumie tak, choć już pare dni w te czy we wte na DT mógłby być.Tylko, że on taki raczej groźny i nie wiadomo czy braciszków by tam nie wyslał szybko do :saint1::saint1::saint1::saint1:
  17. Jeszcze raz zapraszamy na Oneczkowy bazarek [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=101029[/URL]
  18. a może jeszcze ten klasztor ?:saint1::lilangel:
  19. [quote name='epe']Ula! A ja wiem co ona mogła mu robić!!! Moja,że tak powiem śp.ONka,też Zuzia,zawsze tak robiła ładnym psom i dlatego miała wielkie powodzenie w parku!![/quote] tak moja noga też ma czasem u Zuzi powodzenie :p
  20. Biedny Pusio, dobrze że zaraz go koleżanka zabierze, bo Zuzia go zamęcza. On już nie ma siły. Sex jak sex ale teraz już jest bardzo brutalna jakieś SM gryzie go, szarpie tak jak swoje maskotki, a on nic:shake: musiałam ją przed chwilą zamknąć bo żal mi go.On jest taki grzeczny i ułożony i rzeczywiście moglaby się od niego uczyć. Nawet dużo zjadł unas więc na brak apetytu nie narzeka.Przed chwilą znowu bylam z nim na spacerku. Uwilebia wychodzić z domu. Wystarczy , że ide do przedpokoju on krok w krok za mną, mysli że na pole idziemy. W ogóle chodzi za mna jak cień, widac że brakuje mu kogoś bliskiego :-( Tak mi go żal. Przydał by się jakiejś starszej samotnej osóbce.Pomyślcie może kogos takiego jeszcze znamy?
  21. [quote name='Ulaa'] Za to moja mama jest zdecydowana psa zatrzymać :crazyeye: po tym co się okazało. I chce zatrzymać też Ginę - ale warunek - już żadnych psów na tymczasie. Boże co za świat :-o[/quote] Ula Twoja mama jest Kochana:loveu:
  22. a jak to wygląda od strony prawnej. czy "naprawionego" mają prawo odebrać jako np. zgubionego?
  23. mój bazarek też na Oneczka. Wolalabym jednak nawet gdy go oddacie włascicielom by to Fundacja dysponowała tymi pieniędzmi na leczenie.
  24. Wyprowadziłam Pusia na spacerek. Ładnie na smyczy chodzi , przynajmniej nie ciągnie jak ta moja wscieklizna. Jedno wiem na pewno, Pusio szybko na żadną sunie nie spojrzy, Zuzia go tak wyobracała, że juz przed nią ucieka a ona nadal nie ma dość. W każdym razie Pusio po dzisiejszym dniu chyba stwierdzi, ze sam jest suczką.:p
×
×
  • Create New...