-
Posts
828 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by dorixx
-
AMSTAFKA porzucona w lesie.... WRESZCIE W SWOIM WYMARZONYM DOMKU!!!!!!!
dorixx replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
Sie ze szczescia poryczałam. Czasem warto długo czekać żeby znaleźć tak cudowny dom. Podziwiam Cie ile nerwow i emocji Cie to Ula kosztuje. -
ok 5 mies. sunia mix HUSKY + LABRADOR. ......... !!! MA DOMEK !!
dorixx replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
:loveu::loveu::loveu: nie ma jak w domu :loveu: -
Naprawdę mi przykro, że tak wyszlo, wiem Ula że Wiola do Ciebie dzwonila, niestety Pusio jest bardzo zaborczy i zazdrosny i nawet kota chcial wczoraj zjeść. jest mi przykro, że nie mam domu z ogródkiem jak inni, może inaczej by moja pomoc mogła wtedy wyglądać. Niestety jeden pies to u mnie max , nie mam warunków ani czasu na drugiego :-( powodów , dla któych nie moge psa wziąźć na tymczas jest kilka i nie chcę się o tym rozwodzic. Mogę jedynie Pusia jakoś finansowo wspomóc jak trzeba. On jest taki zaborczy bo chciałby w koncu miec kogoś dla siebie , nadzieja w tej pani, która może go z powrotem zabierze.
-
A moze ta pani Roma nie wzięła by go na tymczas? U Wioli może zostać góra pare dnie, Pusio pokazał się z innej strony i atakuje tego starego dużego Brutusa, jest zazdrosny i mysli że Wiola jest tylko jego. Stary brutus też nie chce odpuscic i sie broni i już pare razy skoczyli sbie do gardeł, teraz Wiola jest w pracy a psy w osobnych pokojach pozamykane. naszczęscie Pusio kota toleruje. Dzwońcie do kogo możecie, ja tez cały czas pytam ale jak ktoś tu juz mądrze napisał dobrzy ludzie maja juz psy :-(
-
Biedny Pusio, dobrze że zaraz go koleżanka zabierze, bo Zuzia go zamęcza. On już nie ma siły. Sex jak sex ale teraz już jest bardzo brutalna jakieś SM gryzie go, szarpie tak jak swoje maskotki, a on nic:shake: musiałam ją przed chwilą zamknąć bo żal mi go.On jest taki grzeczny i ułożony i rzeczywiście moglaby się od niego uczyć. Nawet dużo zjadł unas więc na brak apetytu nie narzeka.Przed chwilą znowu bylam z nim na spacerku. Uwilebia wychodzić z domu. Wystarczy , że ide do przedpokoju on krok w krok za mną, mysli że na pole idziemy. W ogóle chodzi za mna jak cień, widac że brakuje mu kogoś bliskiego :-( Tak mi go żal. Przydał by się jakiejś starszej samotnej osóbce.Pomyślcie może kogos takiego jeszcze znamy?
-
Wyprowadziłam Pusia na spacerek. Ładnie na smyczy chodzi , przynajmniej nie ciągnie jak ta moja wscieklizna. Jedno wiem na pewno, Pusio szybko na żadną sunie nie spojrzy, Zuzia go tak wyobracała, że juz przed nią ucieka a ona nadal nie ma dość. W każdym razie Pusio po dzisiejszym dniu chyba stwierdzi, ze sam jest suczką.:p