-
Posts
828 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by dorixx
-
Ula, Rudzi walizeczka spakowana, chętnie ją dzisiaj podrzucę do Ciebie, przy okazji spotkasz się z Zuzią :razz: Zuzia podchodzi do klatki ale nie szczeka, jednak Rudosławę kosztuje to sporo nerwów i boi się bidulka. To jak -Rudzia znalazła nowy domek ?;) przykro mi ale odkąd jest Zuzia tak jakby wszyscy zapomnieli o Rudzi, myślę , że Twoja siostra poświeci jej więcej uwagi, którą my obecnie koncentrujemy na Zuzannie. Wzięłam jeszcze dzisiaj dzień wolnego, jak mnie wywalą z pracy to mąż mnie do schroniska chyba odda :roll: myslałam, że bedzie problem z podaniem antybiotyku ale nie było a jak widzę co zuzka teraz robi z czakim to moje wolne jest dzisiaj w ogóle nie uzasadnione. Chociaż bidulka jeszcze kaszle.
-
Kochana córeczka moja już śpi, na wieczór dużo lepiej się czuła, tylko kilka razy zakaszlała, tylko ze z tym kaszlem to gorzej w nocy jest. Pluszaki Ula powiadasz? a Ty myślisz że piesek "czaki" jak go nazwałaś to co? bo ja mam wrażenie że jak Zuzanna go dorwała dzisiaj to chciał sobie wyjąć baterie i się wyłączyć i nie wiedzieć co sie z nim dzieje ,nie wiem z kogo teraz te białe kudły na dywanie z Zuzki czy czakiego a co dopiero będzie jak Zuzka wróci do sił :shiny: a moje dziecko jakoś sobie daje rade,bo to w niego te szpileczki są najczęsciej wbijane :diabloti:
-
a może Fundacja Pani Joli nawiąże z Caritas Polska współprace,bo po kilku zabawach Zuzi stwierdzam, że mój budżet domowy mocno ucierpi na wymianie podziurawionych ubrań od wczoraj są to dwa podkoszulki, jedna bluza i dzisiaj moje skarpety zostały podziurawione wspaniałymmi ząbkami :lol: no jak tak dalej bedzie to nie nadążę kupować nowych ubrań, cóż dobrze że są jeszcze ciuchlandy :cool3:
-
Mam nadzieje że wyjdzie z tego. Przed chwilą nawet taka akcja była, że nikt by nawet nie pomyślał że jest chora, biegała, szczekała, zaczepiała. Ale jest oslabiona i odrazu po zabawie zasypia. Mój syn dostał strasznego kataru , psika kicha od samego rana, mam tylko nadzieje że to nie alergia na Zuzię, zobaczę co będzie jutro nie chciałabym oddawac Zuzi, może to tylko przeziebienie. Ale mam dzisiaj dzień, szpital w domu.
-
Dziękuję Ada, że mi napisałaś. Jesteśmy już po wizycie, byliśmy u pani dr Lucynki. Więc Zuzia ma nieco obniżoną temp. ciała i albo kaszel kynylowy albo w najgorszej sytuacji nosówkę.Dostała dwa zastrzyki , jeden na uodpornienie a drugi nie wiem na co, ale zaraz po nich zaczęła sie starsznie w samochodzie slinić i zwymiotowala. teraz bidulka leży sobie chyba jakaś otumaniona tymi zastrzykami, a od jutra mam podawać antybiotyk 2lub 3 razy dziennie. Proszę niech mnie ktoś pocieszy że będzie ok i że to nie nosówka i czemu ona sie tak bardzo sliniła po zastrzyku?
-
Normalnie zakochaliśmy się w niej wszyscy na zabój, jest przekochana, ale szczególnie upodobała sobie mojego syna jak tylko nie spi to krok w krok za nim chodzi i prowokuje. tresura się przyda , na pewno bo różki zaczynają szybciutko się pokazywac. Mam nadzieję ze będzie zdrowa, zrobię wszystko żeby była, tyle przeszła że chyba czas by było już tylko lepiej i rosła zdrowa i wesoła. Jacy byliśmy dzisiaj dumni na spacerkach jak wszyscy ją podziwiali :fadein: ktoś nawet spytał czy to labrador :razz: ok, idziemy spać, tylko nie wiem jak nam to dzisiaj wyjdzie, kto gdzie i w jakim składzie śpi :cool3:
-
Ula, wstawiłam linka, nie mam pojęcia jak normalnie mam tu wstawić z serwera zdjęcia, jak będziesz miała chwile napisz mi na priv bo nie dam rady z wrzuty wstawić. A tymczasem to kilka zdjęć z telefonu-stąd jakość fatalna, bo aparat dopiero jutro odzyskam. Jak widać z aniołka zrobił się diabełek, bluzka mojego syna ma już kilka wyszarpanych dziur-stoczyli wojne, dama zaczęła dzisiaj warczec i szczekać, w ogóle to sie teraz wypieściłyśmy i Zuzia poszła spać.
-
[url]http://picasaweb.google.com/canooe/Zuzia?authkey=-sfQEjVxyxI[/url][IMG]http://www.dogomania.pl/forum/%3Ctable%20style=%22width:194px;%22%3E%3Ctr%3E%3Ctd%20align=%22center%22%20style=%22height:194px;background:url%28http://picasaweb.google.com/f/img/transparent_album_background.gif%29%20no-repeat%20left%22%3E%3Ca%20href=%22http://picasaweb.google.com/canooe/Zuzia?authkey=-sfQEjVxyxI%22%3E%3Cimg%20src=%22http://lh3.google.com/canooe/Ruwycj_5cWE/AAAAAAAAADI/pjzboWWZWso/s160-c/Zuzia.jpg%22%20width=%22160%22%20height=%22160%22%20style=%22margin:1px%200%200%204px;%22%3E%3C/a%3E%3C/td%3E%3C/tr%3E%3Ctr%3E%3Ctd%20style=%22text-align:center;font-family:arial,sans-serif;font-size:11px%22%3E%3Ca%20href=%22http://picasaweb.google.com/canooe/Zuzia?authkey=-sfQEjVxyxI%22%20style=%22color:#4D4D4D;font-weight:bold;text-decoration:none;%22%3Ezuzia%3C/a%3E%3C/td%3E%3C/tr%3E%3C/table%3E[/IMG]
-
no kurcze były tam jakieś dziwne rzeczy ale jaki ten człon ma kolor? przeraziłam się troche, bo poczytałam [URL]http://www.pfm.pl/u235/navi/199262[/URL] pisze że ludzie od całowania psa sie mogą zarazic, a o u nas o to by bardzo łatwo było. Chcę spać spokojnie i i zrobić jej te badania na kał, gdzie mogę zaniesc do badania i ile to kosztuje? a ty jak jej kupki oglądałas było ok?
-
nie wiem czy za dużo spacerów ale przynajmniej na polku biega, bawi się , zaczepia, goni liście. Teraz znowu śpi, w zasadzie większość czasu śpi, zmienia tylko kanapy a swoje łóżeczko traktuje jako stołówkę choć i tam zdarzyło się jej zasnąć. To anioł, nie pies. jakby go w domu nie było. Tylko budzi sie do jedzenia i zmiany łóżka, wyciąga wtedy te łapki do góry bo ma za wysoko i sama nie wejdzie. a jeśli o kupkę chodzi były jakieś białe jakby kawałki króciutkich nitek ale sie to nie ruszało. A to co mi rysowałaś to ma być płaskie czy wypukłe- w ogóle to ten encyklopedyczny rysunek mi zabrałaś :diabloti: i jaki kolor to miało mieć? w każdym razie nie pachniało :cool3: jeszcze jedno jak śpi nosek ma ciepły, jak biega, spaceruje ma zimny to chyba ok?
-
No więc kąpiel będzie jutro, ona nie kaszle, ją poprostu na wymioty brało, trwało to kilkanascie minut i przeszło. Wczoraj wieczorem oczywiście pod telewizorem zrobiła kupke bardzo luźną dzisiaj na polku już ładną, może to rzeczywiście przez to odrobaczenie było, mam nadzieję. Czy ona tak lubi w dzień spać? bo jak nie je to śpi?A może zmiana otoczenia tak na nią wpływa? a teraz idziemy na spacer. no to zdjecia do jutra poczekają, jestem dzis zbyt pochłonięta Zuzka by wysyłać na serwer.
-
wiem, wiem, gdyby nie było dzisiaj relacji , pewnie najpóźniej wieczorem byłybyście już u mnie :diabloti: :lol: spokojnie ale teraz Zuzanna zabiera nam dużo czasu, ujęła dzisiaj nawet mojego męża specjalnie dla niego swoją ukochaną kość rzuciła i chciała żeby ją na kolana zabrał, jak sie potem okazało nie chodziło wcale o kolana tylko poszła się na łózko do tyłu za nim wyłożyc, tak że ze swoich wdzięków już zaczęła korzystać :eviltong: Muszę coś pomyśleć nad spaniem, mój mąż bał się, że ją zgnieciemy w nocy jak bedziemy razem spać, więc spał w pokoju synka a ja w drugim pokoju w środku między synkiem i psem Spróbuję dzisiaj żeby to dziecko spało z psem u siebie , bo jak tak dalej pójdzie to zapomne co to sex :roll: tylko coś z góry zakładam, że znowu chyba ja z nią w łóżku wyląduję :eviltong:
-
No więc muszę przeprosić , że tak późno piszę , ale dzisiaj wszystko kręci wokoł Zuzi stąd mój brak czasu... A więc jestem pod wrażeniem, Zuzia spała jak niemowlak, woli spać jednak w nogach, bo co ją przyciągnęłam koło siebie na poduszke to jak sie budziałm była już w nogach. Spała rozciągnięta w całej swojej okazałości. dosłownie aniołek nie piesek :loveu: Spała bardzo długo, najpierw o 5 rano zabrałam ją na polko, potem po 6 i znowu spała do 9:30 i może spałaby nadal ale mój syn już jej nie dał spokoju.Wody nie chce w ogóle pic, mleko bardzo chętnie. Teraz siedzi i skubie kość z kotleta. Siedzieć i spać woli na wysokości, to znaczy łóżkach , po podłodze tylko się przemieszcza, ciekawe dlaczego ? :lol:, tak samo ciekawe dlaczego miejsce do załatwiania to centrale miejsce na widoku w pokoju pod telewizorem, jakże dobre na kupke i siku :cool3: przynajmniej w zakamarkach szukać nie muszę niespodzianek ;-) Jakze dzielnie przebyła dziś z nami podróż samochodem, byliśmy w Młoszowej u babci i wyszalała sie na ogródku, trawe skubała i jakis dołek nawet zdążyła wykopać, potem kotu , który na jej widok zwiał wyjadła całe mięso z miski. A potem wstapiliśmy do Max-a po vitaminy w proszku i szampon dla niej , bo dzisiaj będzie kąpiel :razz:. az zaraz wkleję zdjecia... ps. bardzo sie rano zmartwiłam,bo jak spała najpierw myślałam, że sie zakrztusiła ale ją brało na wymioty, w koncu nie zwymiotowała , przeszło jej na szczęscie, ale czy to normalne, mają szczeniaki tak czasem?To bylo po nocy , nie była po śniadanku jeszcze.?
-
Tak moja droga, mamy wieczór bo Ula idąc do mnie chyba kilka razy zawracała z powrotem do domu, byle do mnie nie dojść i małej nie oddać ;-) ale w końcu doszła :lol: Zuzia to bardzo mądra dziewczynka, byliśmy chwileczke na polku i jakże bardzo sie zdziwilam , gdy zaraz po wyjściu z klatki kucnęła i zrobiła siku :multi: a Ula mówila ,że przy ludziach się boi więc bardzo mnie to siku ucieszyło :multi:. Potem cały teren podwórka został szczegółowo obwąchany przez Zuzanne, niuchała jak piesek policyjny, na koniec usiadła na trawie , więc to chyba miało znaczyc, że wracamy do domku. Po wejsciu do domku pierwsze co zrobiła to myślalam, że Uli będzie szukać ale ona prosto do swojego łożeczka wlazła i za kość się zabrała. A teraz siedzi znowu z tą kością i jest nią bardzo zajęta. Ona jest chyba bardzo uzależniona od tych gryzaków? :cool3: To wesoły i kochany piesek , bardzo się cieszę ,że jest już z nami. Mam nadzieję , że noc będzie spokojna a rano obudzi sie i bedzie wiedziała ze teraz tutaj jest jej domek i dalej będzie wesoła ;-)
-
przykro mi Ula ale mam wrazenie , że chyba się jednak do nas nie przekonałaś...? Nie chcę nic na siłę , jeżeli uważasz że będzie Zuzi u nas źle to Ty masz decydujący głos. My bardzo ją już pokochaliśmy ale jak piszesz o awaryjnych domkach itd. mam wrażenie, że z góry zakładasz niepowodzenie tej adopcji. Jeżeli potrzebujesz więcej czasu żeby się upewnic to napisz, nic na siłę. Nie tylko Ty masz obawy , ja też się martwię jak się tu będzie na poczatku czuła, jak długo będzie potrzebowała zeby się zaklimatyzować i wiem że tak w jeden dzień Ciebie i Sziry jej nie zastąpimy. Więc jak? W kazdym razie jeśli sie rozmyślisz postaram sie zrozumieć. pozdr. Dorixx
-
[quote name='Ada-jeje']dorixx jak pozwolisz Zuzi jeszcze zostac u Ulki dluzej to masz racje, potrzebny ci bedzie kojec chociaz jak mieszkasz w bloku to raczej klatka. Ale nie martw sie bo ja na Aleegro mam klatke w obserwacji i jak tylko uda mi sie ja wylicytowac to ci pozycze.[/quote] no tak, Szira zdemoralizowała mi Zuzie, Ula zezwalała na walki psów, podawała surowe mięso i jeszcze teraz mam się zobowiązac że pitbul będzie spała z nami :p zawracm do miasta po kaganiec :diabloti: