-
Posts
813 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by dunia77
-
Iga - 2,5 miesięczna ciapowata Cane Corso... odeszła z TM
dunia77 replied to g_o_n_i_a's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Do jakiej wagi i wzrostu taki cane corso dorasta? -
Iga - 2,5 miesięczna ciapowata Cane Corso... odeszła z TM
dunia77 replied to g_o_n_i_a's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
:crazyeye: Ale łapska! :crazyeye: -
[quote name='duzebzium'] powiedzieli mi ze ta biala skóra jej moczona w jakims wywarze chemicznym :sad: [/quote] Nie wiedziałam... jeśli tak, to kiepsko, bo mój psiun lubi te kostki... a tych podśmierdniętych gryzaczków to nie bardzo, niestety...
-
Są z tego samego co te kości prasowane... co to właściwie jest? Skóra bydlęcia jakiegoś?! :cool3: Znalazłam w necie w sklepie z USA, ale może są i gdzieś bliżej Wisły :lol: Link tutaj: [url]http://www.funstufffordogs.com/Qstore/Qstore.cgi?CMD=009&DEPT=1130181657&CAT=1130514814&BACK=A0007A1B01130181657B1[/url]
-
W tym roku już za późno, ale zobaczcie co znalazłam w necie - jadalne kartki świąteczne dla psów: :lol: [IMG]http://www.funstufffordogs.com/Qstore/uploads/crunchcardtreat.jpg[/IMG] [IMG]http://www.funstufffordogs.com/Qstore/uploads/snowangelmed.jpg[/IMG][IMG]http://www.funstufffordogs.com/Qstore/uploads/faithfulfriend.jpg[/IMG]
-
No to jeszcze na świątecznie - zdjęcia pochodzą z portalu SheltieNation [IMG]http://www.sheltienation.com/welcome_to_sheltie_nation/images/2007/12/18/christmaschase.jpg[/IMG] [IMG]http://www.sheltienation.com/welcome_to_sheltie_nation/images/2007/10/24/lady_being_a_present.jpg[/IMG] [IMG]http://www.sheltienation.com/welcome_to_sheltie_nation/images/2007/10/24/sharingachristmastreat.jpg[/IMG] [IMG]http://www.sheltienation.com/welcome_to_sheltie_nation/images/2007/10/24/alex.jpg[/IMG] [IMG]http://www.sheltienation.com/welcome_to_sheltie_nation/images/2007/12/11/merry_christmas_2007.jpg[/IMG]
-
Ja lecę ze swoim psem pierwszy raz w niedzielę (lot wewnątrz USA). Sporo się przed tym naczytałam i wychodzi na to, że [U]każda linia ma inne przepisy[/U]. Dla przykładu: W Continental, którym lecimy, pies który na stojąco (!) zmieści się pod siedzeniem może lecieć w kabinie. Większe psy lecą jako cargo Quickpack. Opłaty: za psa w kabinie wewnątrz USA płaci się $100 (w jedną stronę), za psa na cargo $200. Zarówno psy lecące w kabinie jak i w cargo muszą być w transporterach spełniających normy IATA, te w kabinie mogą mieć miękkie ścianki. Większość linii limituje ilość psów w kabinie, czasem jest to 1-2 psy na samolot (!), a niektóre linie wcale nie przewożą psów np. Air Canada (w cargo też nie). Jeśli lecicie lotem lub lufą do Kanady to jest wielkie prawdopodobieństwo, że jeden segment lotu będzie obsługiwany przez Air Canada, bo ta linia należy do tego samego aliansu i bardzo często jest code-sharing!!!!! Tak więc uwaga! Wiele low-costów w Europie też nie przewozi psów!!! Tak więc podsumowując: 1. Potwierdzić tam gdzie się kupowało bilet jakie to konkretnie będą linie (ze względu na code-sharing) 2. Zadzwonić na konkretną info-linię i nie dać się zbyć! 3. Rezerwować miejsca w kabinie i w cargo tak wcześnie jak tylko się da 4. Nie liczyć na "przemycenie" psa - to się udaje coraz rzadziej ze względu na wzmożone kontrole, a jak Was nakryją to mogą Wam w majestacie prawa w ogóle odmówić przelotu! 5. Zwłaszcza dla psów lecących w cargo - nie żałujcie $$$ na transporter. Prawie wszystkie mrożące krew w żyłach historie w ostatnich latach wynikały z wydostania się z psa z transportera!!!! 6. Wiele linii lotniczych nie przewozi w cargo psów: starszych niż 7 lat, szczeniorów do 6 miesiąca życia, psów z krótką kufą w miesiącach letnich itp... niektóre pozwalają, ale nie biorą odpowiedzialności. Odsyłam do infolinii i stron www wyżej wymienionych ! Te zaostrzenia nie są bez sensu, bo dla wielu w/wym podróż skończyła się tragicznie! 7. Przywyczajcie psa do transportera jeśli leci w cargo! Było wiele wypadków zranień psów, które spanikowane próbowały się wydostać z trasnportera!!! 8. Nawet jeśli LL nie wymaga atestu lekarskiego to i tak polecam wyrobić go przed samym wyjazdem... będzie jakieś potwierdzenie stanu zdrowia psa w razie czego!
-
Wszystko zależy od kontekstu... Czasem ja albo moja mama zostawiałyśmy na chwilęMatrixa, "podpalanego haszczaka" rodziców, pod sklepem osiedlowym na wrocławskim willowym osiedlu... natomiast nie wpadłabym na taki pomysł w wielomilionowej metropolii, gdzie teraz mieszkam. Przywiązywanie psa pod supermarketem, gdzie kręci się tysiące ludzi to conajmniej kontrowersyjny pomysł... pomijając pogodę. :shake:
-
[quote name='Folen']Ja mogę pomóc..wystarczą gotowe teksty i foty..tylko nie wiem jak szybko mogłabym zrobić stronę, bo mam trochę nawału pracy, ale jakby co, to piszcie..[/quote] Są jakieś polskie serwery gdzie można stronkę wrzucić za free? Zdjęć mamy już sporo tutaj, założe się, że albiemu ma jeszcze więcej. Teksty powinien napisać ktoś, kto zna sytuację z pierwszej ręki (oczywiście anonimowo, bo wiadomo jak jest...) Albiemu, Halcia i inne wolontariuszki z Orzechowca - co o tym sądzicicie? Edit: na stronie można by też pokazać konkretne psy, te najbardziej potrzebujące... może w ten sposób dało by się rozkręcić trochę adopcji?
-
xxx, ja nie pisałam z punktu widzenia ludzi, którzy wyadoptowują psy, ale z punktu widzenia adoptującego (i to swojego pierwszego psa)... Pewnie że Ty nie potrzebujesz "poradnika", ale dla mnie takie źródło było w tamtym momencie ważne. Na szczęście ludzie z fundacji, z której ja adoptowałam Spykera nie zadzierają nosa, ale po prostu odwalili kawał solidnej roboty i napisali paru stronicowy poradnik dla adoptujących... jasne, że nikt nie oddaje psa na ślepo (ja też miałam wizytę przedadopcyjną), ale też nie zawsze 24/24 jakiś wolontariusz jest dostępny, a dobrze jest mieć coś pod ręką. Dla mnie EOT, bo w Polsce nigdy psa adoptować nie będę, więc w sumie nie mój problem.
-
Tak jak piszą inni, "co za dużo to nie zdrowo"... Najsmutniejsze jest to, że intencje były jak najlepsze :-( Szkoda, że nikt nie widział potencjalnego zagrożenia zanim doszło do wypadku, ale co tu dużo mówić: Wasza radość z wyadoptowania pieska była ogromna... Kiedy ja adoptowałam mojego psa akurat był jakiś długi weekend. I przez te trzy dni psiun był lulany, pieszczony, wożony na plażę, do psiego parku, do lasu itp... wszystko, żeby pokazać psu jak fajnie być z nami. Zupełnie inna sytuacja, bo mój pies jest mały i uległy... ale też się zestresował i pod koniec trzeciego dnia schował się przed nami pod łóżko :oops: Spyker jest młody, był nieźle zsocjalizowany w DT itp. - a mimo wszystko miał po prostu i zwyczajnie dość :shake: A jak teraz sobie pomyślę, co musiał czuć starszy niepełnosprawny ONek, który nigdy nie zaznał miłości człowieka... jest w sumie w 100% jasne, że musiało się to tak skończyć. :shake: Nawet niekoniecznie musi mieć to cokolwiek wspólnego z dominacją itp. Myślę, że może warto było by opracować taki mini-poradnik dla adoptujących psy, który pomógł by im przejść przez pierwsze dni z nowym podopiecznym... pamiętam, że ja miałam miliony pytań (np. tak trywialne, jak zmienić psu imię) i bardzo dużo czytałam w necie i pytałam bardziej doświadczonych. Tu na DGM jest tyle osób, które wyadoptowują i adoptują psy, że na pewno wspólnymi siłami moglibyśmy coś sensownego wypracować. Jeśli już wydarzył się ten wypadek, to dołóżmy starań, żeby wypłyneło z tego coś pozytywnego.
-
Tak sobie myślę, że dobrze by było stworzyć stronę internetową z opisem sytuacji w Orzechowcach i z tym zdjęciami... można by było rozsyłać znajomym, których obchodzi los psów, a którzy niekoniecznie są na dgm. Może więcej osób zainteresowało by się sprawą? Sama nie dam rady (czasowo) stworzyć dobrej strony, ale jeśli jeszcze będą ze dwie osoby chętne, to jak najbardziej się da to zrobić.
-
A co w końcu z tą pszenicą? Szkodzi czy nie? :shake: Spyker jest na Eagle Pack (polecany przez jego DT i tym był tam karmiony, więc nie zmieniałam) i ładnie je (czasem aż za ładnie :cool3:). No i nie wiem, zmieniać mu na coś bez pszenicy? Czytałam dużo dobrego o Wellness, Solid Gold i Innova Evo...
-
Może nie do chwalenia, ale do wstydu moim zdaniem też nie :evil_lol:
-
Dokładnie, znam calkiem sporo psów, które nie przepadają za surowizną...
-
Śliczna sunia o zielonych oczach. Czy to mozliwe ??? MA DOM.
dunia77 replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
O pięknych oczętach już wiemy, ale te ząbki :crazyeye: Wybielałaś czymś? :cool3: -
Życzę powodzenia - nie ma nic lepszego niż zabawa (no, może smaczki :cool3:), żeby nawiązać więź z psem :lol:
-
Sorry za dubla, zaraz usunę.
-
[quote name='shangri_la']a stanley coren ? :mad: :evil_lol: [/quote] Dopiero zamówiłam, ale może to jest po prostu wyjątek potwierdzający regułę? :evil_lol: edit: Ja - jak prawie wszyscy - też zaczęłam od Fisherów i innych mnichów :cool3:, ale potem kilka pań mnie oświeciło :lol:
-
Ja sobie ostatnio wyrobiłam regułę: jeśli chodzi o książki o zachowaniu i wychowaniu psów to biorę pod uwagę tylko te napisane przez kobiety :cool3: Z tych przetłumaczonych na polski najbardziej bliskie mi jest "Posłuszeństwo na codzień".
-
Ja mieszkam w USA, więc w temacie przesyłki nie pomogę... Płacę przeważnie kartą, a gdzie się da to PayPalem.
-
Ja nie jestem profesjonalistką, ale trochę rzeczy kupowałam właśnie na [SIZE=-1]cherrybrook.com oraz na groomers.com i jbpet.com. [/SIZE]
-
[quote name='cockermanka']Hmmm...a co to ma do rzeczy? :shake:Moje i psy i suczki biegają w kombinezonach i jakoś nie maja problemów z załatwianiem swoich potrzeb (a kombinezony na tym nie cierpią :cool3:)[/quote] Cockermanka, to bardzo zależy od wzoru ubranka... Ty chyba sama szyjesz, wiec możesz uniknąć niespodzianek ;) Ja kupiłam mojemu psu śliczną bluzę dresową, tylko co z tego że śliczna, kiedy nie ma odpowiedniego wycięcia pod brzuchem :razz: kompletnie niepraktyczna (mea culpa! powinnam się lepiej przyjrzeć, ale i zdjęcie w necie nie było konkretne pod tym względem...)