-
Posts
813 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by dunia77
-
Jak wieść gminna głosi, każdy pies, który śpi w łóżku, kiedyś w nocy zawiśnie na gardle właściciela... więc rasa i tak nie ma znaczenia :evil_lol:
-
Zenuś prześliczny :loveu: W nowej fryzurce dopiero widać te bystre oczka!
-
Fajne psiuny :-) I bardzo do siebie podobne.
-
Kurka, żeby ten Hilton sprzedawał swoje produkty za oceanem :evil_lol: Kupowałam dużo przysmaków z Hiltona dla psa moich rodziców... nie pamiętam, żebyśmy się na coś nacięli. Szampon też miał z Hiltona...
-
Baksik w dziupli jest super :loveu: I od razu widać, że piłeczka jest ulubiona - po tych śladach ząbków :evil_lol:
-
A ja już z kilku źródeł slyszałam, że zmiana pokarmu może spowodować nadprogramowe linienie? Czy to jest przesąd czy coś w tym jest? Mój psiun suchej karmy bez dodatków (pucha, warzywa i sos) i tak żadnej nie ruszy, więc w sumie chyba wszystko nam jedno... ale w naszej karmie jest pszenica, więc zastanawiam się nad zmianą na coś na bazie ryżu na przykład.
-
[quote name='WŁADCZYNI']tylko jak poniewiera się po domu w nocy a ja idę do łazienki to zawał serca murowany:diabloti: nie często coś na mnie świeci zielonego z pod stołu na przykład[/quote] Hahahahaha... właśnie, prosimy o linka. A pies w ogóle reaguje na to świecenie?
-
Mnie jak dotąd każdy się pytał, czy może psu dać coś do zjedzenia i ja decydowałam, czy dany smakołyk sę nadaje czy nie. Nie przeraża mnie prawdopodobieństwo otrucia, bo naprawdę nie wiem, jaki ktokolwiek miał by w tym cel... Zdarza się, że ktoś oferuje czekoladę, nie unoszę się, tylko wyjaśniam - sama też kiedyś nie wiedziałam o jej szkodliwości dla psów. To już o wiele większe zagrożenia są w niemal każdym ogródku (w Polsce np. konwalie, a w mojej strefie klimatycznej palma sago rosnąca na każdym trawniku - oba mogą doprowadzić do śmierci psa). Tak jak już pisano, najlepiej psa nie pozostawiać bez nadzoru (znam osobę, której przez ogrodzenie przerzucono petardę, która zraniła psa...) i ćwiczyć wypuszczanie przedmiotów z pyska na komendę (bardzo przydatne w 1000 innych okoliczności) i generalnie uczyć nie podnoszenia świństw z ziemi. Widzę, że dużo psów po prostu się nudzi na spacerach i szuka sobie różnych atrakcji... Mój pies ma skłonności do śmietnikowania (bardzo możliwe, że tak go nauczyło życie), więc oczywiście muszę mieć oczy dookoła głowy... zdarza się i tak, że nie zdąże zareagować, a "coś" jest już połknięte... :shake: dlatego staram się, żeby na spacerach miał ciekawsze zajęcie.
-
No i w końcu obiecane fotki wrocławianina Matrixa - "podpalanego husky" :cool3: [IMG]http://img.fotonerw.pl/17/12839_34e1d28d66bf41763f5415eb03485868.jpg[/IMG] [IMG]http://img.fotonerw.pl/17/12840_1070abb508995bfc629513bdaecc74c6.jpg[/IMG] [IMG]http://img.fotonerw.pl/17/12841_6991161393ba94fd089c6d8ad37bf5b4.jpg[/IMG]
-
[quote name='moon_light']boooze to po co kupują takie psy do miasta? bo maja ladna puszystą siersc? litosci:shake:[/quote] Widzę, że masz ogromną wiedzę na temat sheltie :p (Mój nie jest "kupiony" jakby ktoś się czepiał.)
-
No cóż, a ja zawsze myślałam, że człowiek jest najbardziej inteligentnym ssakiem i nie musi posługiwać się przemocą w rozwiązywaniu problemów... :shake: (Tak, mój pies nie jest i nie będzie bity... Tak, uważam, że klaps to eufemistyczna nazwa na bicie...)
-
[quote name='Cimi'] Wlascicielka, ktora jest ok stara sie je uspokoic ale nigdy jej to nie wychodzi. A szkoda, bo czasem mam dosc tego szczekania i mam do tego prawo.[/quote] No masz, ale szelciaki takie już są, zwłaszcza w grupie. Dlatego w Stanach mnóóóóóstwo sheltie ma podcinane struny głosowe (tzw. debarking), bo inaczej ludzie z torbami by poszli przez skargi sąsiadów :shake:
-
O rany, są rasy bardziej szczekliwe z natury niż inne. Mam szelciaka, a one wszem i wobec są znane z "darcia japy". Mój boorek jest posłuszny, kiedy powiem "dość" to się zamyka, ale zawsze jakiś tam czas reakcji po rozdarciu się jest. I naprawdę cieszę się, że mam w okół normalnych ludzi, którzy rozumieją, że psy są różne.
-
[quote name='Czarne Gwiazdy']Generalizujesz. A może nie ma internetu, a może nagle wyłączyli, a może [wstaw jedną z setek możliwych sytuacji].[/quote] Chodziło chyba o to, że w ogłoszeniu zaznaczył, że nie odpowiada na maile. :shake:
-
To polecacie te dropsy Vitakraftu?
-
Słuchajcie, a ta czekolada to jakaś specjalna dla psów? Bo ponoć tej normalnej ("ludzkiej" :cool3:) nie wolno podawać?
-
No ba, na spacerach (i nie tylko) cały czas kulturalnie sobie konwersujemy :lol: Dzięki temu Spyker bardzo wiele rozumie, i to w trzech językach, którymi się z mężem na codzień posługujemy... psy są bardzo, bardzo mądre - trzeba to tylko docenić i dać im się wykazać :loveu: A ludzie robią :crazyeye: jak wołam: "Spajkusiu! Baby!" bo chyba myślą, że wołam swoją pociechę, a tu futrzak biegnie :evil_lol: (Spyker słowo "Baby" traktuje jak swoje drugie imię hehe)
-
Myślę, że wiele psów w nowym domu czuje się na początku obco. Dotyczy to zwłaszcza psów z natury nieśmiałych, nawet jeśli nie miały bardzo traumatycznych przeżyć. Z własnego doświadczenia powiem, że warto z psem dużo rozmawiać (nawet jeśli nie reaguje), ale też nie rozczulać się zbytnio (bo to może go utwierdzić w niepewności). Bardzo pomaga karmienie z ręki: kawałki sera, gotowanego kurczaka lub wątróbki itp. - w myśl zasady przez żołądek do serca :cool3: To bardzo pomaga nawiązać więź z nową rodziną. I daj jej czas. Kilka dni to jeszcze mało. Wiem, że są na dgm przykłady psów, które już pierwszego dnia były zadomowione w nowej rodzinie, ale to nie jest reguła i zależy od temperamentu i historii psa. Może jest jeszcze trochę obolała po sterylce i dlatego woli wypoczywać. Głowa do góry! :loveu:
-
[quote name='DuDziaczek'] Wiec u nas to ryzyko jednak.... :shake:[/quote] Jasne, podobnie jak u starszych psiaków... dlatego o ile się da to lepiej zapobiegać niż leczyć. [quote name='monita']Hmmm ... ile ta cudowna woda ;) kosztuje ??[/quote] W necie 0.25l coś koło $6.5, a 0.5l - $9. Na 0.2l (miska mojego psa) daję 1/3 nakrętki (parę kropel), tak więc starcza na dość długo.
-
Nielegalne schronisko w Wolce Kozlowskiej
dunia77 replied to szybszy_od_dylizansu's topic in Schroniska
[quote name='Tosia2'] dunia77- wierz mi, że gdybym szukała psa określonej rasy-to wybrałabym tego najbarzdziej potzrebujacego by jak najszybciej mu pomóc... (tak też zrobiłam gdy szukałam suni...wziełam z Palucha sunie w typie rasy bo akurat taka potrzebowała domu... ).Ale to moze moje błędne myślenie, bez kalkulacji.... [/quote] Takie myślenie prowadzi bardzo często na manowce. Ludzie biorą psa z litości, a potem się okazuje "że nie o to chodziło". Litość bywa często złym doradcą. -
A Spyker ma nietolerancję laktozy (jak jego "mamusia" :p) i niestety serka nie podajemy... raz spróbowałam i smakował bardzo, ale potem przez cały weekend mieliśmy "sensacje"... szczegółów wam oszczędzę. :shake: Mleko mu czasem daje swoje - bez laktozy - i też mu smakuje.
-
Powiem więcej - u nas w ciągu 2 tyg było nawet mniej kamienia na tych trudnych do czyszczenia zębach. Bardzo dobrze się sprawdza. Spyker pije taką "uzdatnioną" wodę bez problemu, ale parę osób pisało w necie, że ich psom to przeszkadzało, więc to chyba taki jedyny minus jak dla mnie.
-
Mnie to poleciła pani, której pies nie daje sobie pod żadnym pozorem szczotkować zębów... u nas też się sprawdza, zwłaszcza w przypadku zębów położonych dalej w szczęce, gdzie trudno jest dotrzeć ze szczoteczką (zwłaszcza jak pies ma taki ryjek jak mój Spajkun :p)
-
Są rózne... ja kupiłam ten: [url]http://www.benedent.com/tp_plaqueoff.html[/url] Dodaje się kilka kropli do wody, którą pies pije.
-
U Spykera się chyba na razie ta procedura odwlecze: TZ szczotkuje mu ząbki codziennie, a dodatkowo dodajemy mu taki specjalny preparat do wody do picia... i mamy efekty :multi: Ale nie demonizuję czyszczenia kamienia pod narkozą: przyjaciółka Spykera spanielka Jasmin miała to już chyba dwa razy... i większość psów "z sąsiedztwa" też.