-
Posts
1030 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by justynaz87
-
Niewidome psy z Palucha - widzimy sercem, daj nam serce
justynaz87 replied to APSA's topic in Już w nowym domu
Znam Go :D. Czeka i czeka... Ostatnio porobiłam mu ogłoszenia i teraz ja czekam na tel. -
Karinka- już całkowicie zdrowa. DT okazał się DS ;) ***
justynaz87 replied to magdyska25's topic in Już w nowym domu
Ale w tytule nadal szukamy najcudowniejszego DS. Może nie najcudowniejsze ale jakieś to DS ma ;) A tak serio to myślę, że nikt inny nie nadawałby się ;epiej dla Karinki. To już było widać w schronie, jesteście sobie przeznaczone :) -
Byłyśmy u Beksony w niedzielę. Beka ma się bardzo dobrze. Nawet troszkę się ucieszyła na nasz widok :p. W domu nadal nie pogodziła się z kotem, ale (po za miskami) jest grzeczna w stosunku do innych psów. Cały spacer chciała się bawić Swoją osobliwą zabaweczką. Jestem zadowolona ze spotkania, bo Beka dobrze czuje się w nowych warunkach. Jej opiekunka mówiła, że sunia słabo widzi wieczorami i często się potyka. O problemach z nóżkami mówiłam już wcześniej, niestety Beka starzeje się a taka masa nie jest ułatwieniem dla stawów. Mam nadzieję, że suczysko w zdrowiu i szczęściu będzie się chować w nowej rodzinie. Baardzo się cieszę, że Beka wyszła ze schroniska i może, po tylu latach zamknięcia, cieszyć się nowym, lepszym życiem. Parę zdj: Spacerek z nową opiekunką: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images40.fotosik.pl/610/0c14b581ebae0a30med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images43.fotosik.pl/627/7ea1cc0e1eb2c790.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images47.fotosik.pl/628/e93003087a141075.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images47.fotosik.pl/628/ee477fe682442e68med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images39.fotosik.pl/622/c93d5f8f97679998.jpg[/IMG][/URL]
-
Oj Magda, bez przesady. Szczególnie po ostatnim spacerze można coś miłego wymyślić z zaznaczeniem, że jest to pies inteligentny (więc tego wymaga się również od opiekuna), pewny siebie, baardzo energiczny i silny. Także w domu konsekwencja, ćwiczenia, ruch i zapas patyków :) Wątek Huskiego widziałam :angryy:. Mi ręce opadają. I te teksty super opiekunów - "myślałem, że pies się wyliże". Myślę, że powinno chodzić się na kursy przygotowujące do posiadania psa i potem otrzymywać "prawo posiadania psa".
-
Karinka- już całkowicie zdrowa. DT okazał się DS ;) ***
justynaz87 replied to magdyska25's topic in Już w nowym domu
Tak sobie przeglądałam wątek suń z Palucha i pamiętam ja Karina tak reagowała na Ciebie, no i na wszystkich innych ludzi (podkulony ogon, cała spięta). [URL="http://img241.imageshack.us/img241/26/sunia2yk0.jpg"]Karina[/URL]. Myślę, że ona z charakteru sporo się zmieniła :). Na spacerkach też widzę ją coraz śmielszą. Choć jak mówisz nie do wszystkich domowników jest otwarta. Ty jej wystarczasz :D -
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
justynaz87 replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
Spanielce życzę powodzenia w nowym życiu (a opiekunce spanielki miłego czytania 160 stron będących historią leczenia suni... chyba nigdy nie poszło tyle papieru przy adopcji :) ). Sunia wyglądała lepiej niż w lato, oby w domku wszystko się ładnie leczyło. A sama sunia jest kochana i słodziutka. Dziś wyszła cała sala 2 (oprócz tego dziczka, ale postaram się go w niedalekiej przyszłości wyciągnąć, dziś tylko gryzł smycz). Wzięłyśmy dwa psiaki z korytarza po lewej (owczar z przechyloną głową i brązowy, nowy - nazwany przeze mnie Twix) i z korytarza głównego, wg rozpiski Apsy: Kastora, Łozę, Jacusia i owczarkowatą sunię z pogryziony noskiem). Wkurzyłam się trochę bo Parys, parówkowaty rudzielec z sali 2 strasznie kulał. Dwa tygodnie temu śmigał mi na spacerze, a tym razem łapka spuchnięta przez głupi uraz . Zgłoszone opiekunowi i lekarzowi, mam nadzieję, że za tydzień będzie lepiej. -
Odezwała się Pani porządkowa... To mam pytanie Magdyska25, co zrobić z suniami Zoni (pamiętasz które adoptowane, które nadal czekają ...?). Muszę tu zrobić prawdziwy porządek i wyrzucić wszystkie sunie na pierwszą stronę... Dzisiaj byłyśmy w schronie. Wszystkie nasze staruszki wyszły na spacery. Byłyśmy też przy adopcji spanielki... Bidula, ale wreszcie uśmiechnął się i do niej los.
-
Kochany Grubcio już za TM........[*]
justynaz87 replied to magdyska25's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Poszło troszeczkę na konto Grubcia. -
Czekoladka - teraz MASZKA! W dogomaniackim DS!
justynaz87 replied to evel's topic in Już w nowym domu
Sunia jest cudna. Trzymam kciuki za Dom - taki prawdziwy, odpowiedzialny, najlepszy. -
Kochany Grubcio już za TM........[*]
justynaz87 replied to magdyska25's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wątek Grubcia śledzę, a jak coś nie dośledzę to mam zawsze info od Magdy. Postaram się jutro coś wpłacić. Czy wiadomo już co z tym guzem Grubcia? Pamiętam guza na nodze (niestety nie pamiętam jaki miał "charakter"), też urósł duży i Grubciowi gorzej się chodziło. Oby tylko go nie bolało. -
Zakładamy, że Dom stały :). Podobno Beka nie odstępuje nowej opiekunki, trochę gania kota, raz załatwiła się w domu, ale już wie o co chodzi. W niedzielę chciałybyśmy spotkać się z Beczką, więc wtedy coś więcej będziemy mogły powiedzieć. Na razie nie męczymy nowego Domu żeby wszyscy mieli czas do siebie się przyzwyczaić. Aha, Beka ma dwie "siostry" labradorki i podobno dogadują się dobrze :).
-
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
justynaz87 replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
Bardzo się cieszę, że Pelasi się udało. Szkoda tylko, że wcześniej utrudniono adopcję spanielki i na koniec zostawiono ją samiutką. Chciałam znaleźć wątek na spanielowym forum ale stronka mi nie działa - jako, że nie bywam tam zbyt często nie wiem czy to jest gdzieś przeniesione... -
Jak można uznać kogoś takiego, za zdolnego do życia wśród ludzi i zwierząt. Jest prawie 7 mld ludzi na ziemi. Trzeba zacząć pozbywać się takich kwiatków. Świat może się stać tylko piękniejszy. Z dnia na dzień przybywa doniesień o rzezi dokonywanej na zwierzętach, w potworny sposób. Zupełny brak poszanowania życia - zarówno życia zwierząt domowych, jak gospodarskich i dzikich. Przerażające.
-
To faktycznie dzień Beki. Nadal jestem w szoku... Jeżeli Beka dobrze ułoży sobie życie w nowym domku to będzie przecudownie. Ale jednocześnie adopcja Beki motywuje do wzmożonego szukania domu pozostałym. Brakuje nam dobrych tekstów - konkretnych, zwięzłych, ale oddających charakter psa (trzeba będzie się wysilić i coś wymyślić). Cezar faktycznie wyglądał dziś bardzo smutno. Siedział w budzie z lekko opuszczoną głową i na prawdę było widać, że jest mu przykro. Nie ma on osobnego wątku, zdjęcia są porozrzucane w wątków chłopaków (psów) z Palucha, chociażby [URL="http://www.dogomania.pl/threads/107540-Uratuj-jednego-z-2000-bezdomnych.-Czekaj%C4%85-w-schronisku-ju%C5%BC-d%C5%82ugie-lata.%28PSY%29/page43"]TU[/URL]. Tekst jest na pierwszej stronie ale przydało by się coś świeżego. Cezar lepiej wygląda na żywo, to fajny, silny, odważny ale i przyjacielski pies (przynajmniej dla znajomych :) ).
-
Jak Magda napisała Bekula pojechała... Z jednej str baardzo się cieszę (kolega z klatki Beki był troszkę smutny, ale myślę, że wymyślimy mu towarzystwo, a później znajdziemy dom) a z drugiej mam trochę obaw. Czekam na tel od opiekunki. Beka musi zaakceptować psy, kota, niewiadomo jak będzie zachowywała się w domu. Mam nadzieje, że wszystko dobrze się ułoży. Ehh... Bardzo się wzruszyłyśmy z Magdą, a sama Beczka była przejęta i trochę zdenerwowana. Oby się udało!
-
U nas też ostatnio poszedł nowy piesek (chociaż o tym że jest samcem dowiedziałyśmy się chyba na 4 spacerze i nazwałam go Sabina), był z nami na kilku spacerach - też czarny, więc może coś w tym jest. Czarnuszków w schronisku dużo, więc będzie w czym wybierać. Beka musi być następna (no i cała reszta też).
-
Morisowa łatwiej Ci ocenić sytuacje bo znasz tą osobę. Zależy mi na Bece i chcę żeby jej się udało. Chciałyśmy z Magdą, żeby zainteresowana dziewczyna - Justyna, poznała Bekę i spr czy rzeczywiście takiego psa szuka. Chciałyśmy mieć szansę poznać tą osobę i porozmawiać osobiście. Teraz sprawa zostaje odroczona. Ja mam nadzieję, że Beka się jeszcze doczeka swojego domu. Na razie będzie musiała się zadowolić głaskaniem raz na tydzień lub dwa. Co do łańcuchów (odchodząc od tej sytuacji - ogólnie) - widzę różnicę, między 1m a długim, ciężkim a lekkim łańcuchem. Ale nie wydaje się on do niczego potrzebny. Jak mam ogrodzony teren to nie potrzebny łańcuch, a jak teren jest nie ogrodzony to nie ma dla mnie możliwości żeby pies siedział w budzie na zewnątrz. Schronisko to trochę inna rzeczywistość i budy były czasem wybawieniem, jeżeli pies był gryziony w klatce i potrzebował miejsca solo (jednak podczas ucieczek innych psów czasem obrywały psy łańcuchowe). Domki dla mnie nie są dobrym rozwiązaniem, bo łatwiej w nich oszaleć. Najgorsze domki są na ścianie szpitala bo są one połową normalnego domku. Można powiedzieć lepszy domek niż niegdyś stosowane klatki nocne - ale małe to pocieszenie.