Jump to content
Dogomania

justynaz87

Members
  • Posts

    1030
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by justynaz87

  1. Widziałam i nawet rozpoznałam Astona. Podobny jest do naszej Welmy. Szkoda tych burasów, bo to fajne psiska, a chyba tylko ze względu na przeciętny wygląd, skazane są na długie lata w schronisku (podobnie zresztą Maja).
  2. Słodka! http://i683.photobucket.com/albums/vv192/Paluch_2009/_po/PICT3398.jpg
  3. Ja pisałam do Państwa zainteresowanych Aresem. Wymienili mi kilka psów nad którymi się jeszcze zastanawiają, ale na razie nie podjęli decyzji i na razie się nie odezwali. Ares miał ostatnio gorsze dni, wolno chodził, nawet raz nie dojadł jedzonka. Już się zaczynałam na poważnie martwić. Dziś było lepiej. Sprawnie chodzi, wszystko zjadł i był jak zwykle słodki. Obecnie jest to mój ulubiony pies. Bardzo chciałabym go wziąć, ale na takiego dużego psa jeszcze długo nie będę miała warunków (tzn. dopóki mieszkam z rodziną lub nie wygram w totka).
  4. Dzisiaj wyprowadziłyśmy Aresa, Amona, Kastora, Duke'a, Łozę, Jacusia i czarnego pieska z sali 8. A APSA wyprowadziła Dzikuska! Gratuluję i zazdroszczę. Na własne pocieszenia mogę powiedzieć, że dziś wyszedł strachulec od Welmy - rejon 13 (ale też nie bezpośrednio ja go złapałam...).
  5. Maja na prawdę wygląda na uśmiechniętą. W schronisku była cała smutniutka...
  6. Szafir :( Dobrze, że Morisowa i KWL go wyciągnęli. Odszedł kochany, szczęśliwy pies, a nie anonimowe nieszczęście.
  7. No włączając hotelik otrzymujemy masakryczną kwotę. Straszna lipa. Gdyby moja mama miała serce (na kolejnego psa)...
  8. To super, że zaczyna jeść. Może to przeze mnie i Magdę nie jadła. Gdy czekałyśmy w biurze, w kolejce do weta to trochę rozmawiałyśmy o tuszy Majki, no i że powinna schudnąć... Ja myślę, że będzie dobrze, z czasem dziewczyna zacznie regularniej jeść, jeszcze trzeba będzie jej pilnować, żeby się nie roztyła.
  9. Grubson wygląda dobrze. Cieszę się, że ma lepsze dni. Oby takich jak najwięcej.
  10. [url]http://img849.imageshack.us/img849/1373/szakira1.jpg[/url] Śliczna!
  11. Nam ostatnio Duke jakoś częściej się przewraca, ale super z niego pies. Ostatnio z Łozą się kłócił o patyki. Jacuś też jako takie zainteresowanie patykami wyraża, natomiast Łoza obowiązkowo zabiera na geriatrię badyla. Ja już się gubię które kundle wychodzą, które bez wolontariusza. Wiem, że czasem się bierze więcej psiaków raz mniej, ale czy jest jakieś miejsce/ pokój najczęściej omijany. Bo my to tylko z korytarza i pokój Aresa (były pokój, bo teraz sam Ares w innym pokoiku, z czarnym dzikusem i pieskiem, który nie reagował na wołania).
  12. To i ja się przyłączam do życzeń, oby sunia jak najdłużej i najaktywniej mogła cieszyć się życiem ze Swoim ludziem i stadem. A co do wzmacniania zwierzaków (u swoich też stosowałam czasami scanomune) czy słyszeliście o immunodol-u? Czy ma taką skuteczność jak scanomune, w składzie ma więcej [SIZE=2][FONT=Verdana, Arial, Helvetica, sans-serif][FONT=Verdana, Arial, Helvetica, sans-serif][SIZE=2]1,3/1,6 Beta glukanu?[/SIZE][/FONT][/FONT][/SIZE]
  13. No to niewiele zaznał spokojnegoi szczęśliwego życia u boku Swojego człowieka. Trzeba by ruszyć z ogłoszeniami + jakieś wiosenne foty (jak wiosna na dobre przyjdzie).
  14. "Szczęśliwe dożywocie" na pewno dodaje mu sił. Bo w grudniu widać było samo nieszczęście.
  15. :loveu: skok musiał być słodki... Fajnie, że Majeczka dobrze się czuje (przynajmniej psychicznie).
  16. A to ja myślałam o innym. Podobny, też wesoły, siedzi na 13.
  17. A jak z pieskami? Na pewno czas złagodzi konflikty a Majce minie szok. Po 9 latach ma Dom, tymczasowy tymczas, ale jednak człowiek jest :)
  18. A skąd jest Niunio? On mi się kojarzy z takim jednym pieskiem, z którym chciałam wyjść na spacer. Na szczęście widziałam go w niedzielę na spacerze, więc od razu lżej na sercu, że ktoś już z nim wychodzi. Apsa my chciałyśmy zostawić Jacusia na korytarzu, bo w klatce jest mu źle, ale opiekun powiedział, że on z zarządzenia dyrekcji (heh) jest w klatce. Podobno złapał za nogę (i trochę poszarpał) jakiegoś opiekuna. Akurat my z Magdą mówimy zawsze, że on to taki idealny, spokojny piesek. W niedzielę zaskoczył mnie kiedy wyciągnął mnie prawie z geriatrii, później chciał wyskoczyć z obróżki. Cały czas piszczał i był nad aktywny, myślę, że to przez wiosnę, bo to niejedyny nasz pies który zaczął wariować ostatnimi czasy :). Niestety z Aresem gorzej. Ehh... On już nie ma tej siły co za dawnych lat.
  19. My dziś z Magdą byłyśmy w schronie, wyszło parę starowin. Na szczęście Bary nie straszył mnie w korytarzu (nie widziałam też twixa). Wyszedł Ares, Amon, Kastor, Duke, Łoza i Jacuś (który jest teraz zamknięty w klatce - podobno ma być przeniesiony "gdzieś", bo na geriatrię się nie nadaje. Patrząc na to w jakiej jest klatce to faktycznie się nie nadaje. Jak wszystkie większe psy, które są poupychane jak sardynki :shake::angryy:). Jestem zła, że nie zdążyłam zabrać rudzielców, Parysa i Atosa, ale gość nam zamknął geriatrię - bo miał adopcję... Co opiekun to lepsze historie na tej geriatrii... Apsa a wiesz dlaczego Jacuś jest zamknięty? Chciałabym mieś trochę czasu żeby zabrać na spacer świnkę, pieska obok niej (mały czarny) i jeszcze jednego czarnego większego, który ma takie słabsze nóżki. Przez brak czasu nawet nie mogę poznać psów i im normalnych imion ponadawać...
  20. Magda pewnie opisze sytuacje Majki jutro - teraz brak dostępu. Dzisiaj Maja została wyciągnięta. Jednak jak najszybciej trzeba ją zbadać, przede wszystkim na serduszko. Strasznie dziewczynka dyszy. Oprócz tego ma chore (i leczone w schronie) uszka oraz głazy na zębach. Okazało się że w schronie jest od 2002 roku, no i oceniono ją (jak poprzednio) na 18 lat. Na początku była bardzo roztrzęsiona, przestraszona, później troszkę się rozluźniła, podawała łapkę i w każdym śmietniku szukała żarełka... Edit: Super dziewczyny, że jesteście na wątku. Bez Was, zainteresowania, wpłat, sunia nie miałaby szans na zmianę życia.
  21. Trzymam kciuki za bezproblemową operację. Malibu bądź silna!
  22. Na razie zapisuję wątek i podnoszę sunię.Doczytam wątek jutro.
  23. Dzisiaj byłam z paroma geriatrykami. W ramach remontu psy przeniesione, ale poznajdywane. Ares na samym końcu geriatrii, mała klatka a do tego dziś był jakiś słaby (leżał i wył zanim mnie usłyszał :shake: ehh), trochę kulał. Z dorosłego, silnego psa przeistoczył się na moich oczach w dziadka. Dziś, o tyle dobrze, że w zeszycie napisali, że został zgłoszony do lekarza i jakby z jąderkami lepiej. Byłam jeszcze z Amonem, Dukiem (dzisiaj też ciężko mu się wstawało, później trochę się rozchodził), z łobuziarą Łozą (wróciła z badylem którego obgryzała na środku korytarza) i z Twixem. Na resztę nie miałam już czasu :roll: (np. Jacusia). Kastor się dopominał, aż wybiegł mi z geriatrii w ramach protestu. Atos, Parys i Kaprys też chciały wyjść, piszczały i szczekały. Przez przenosiny poznałam nowe psy, m.in. świnkę morską, słodkiego niewielkiego czarnego pieska (nie umiem znaleźć na zdj, mieszka koło świnki), większego czarnego i parę innych na które nie mam czasu, a będą mi chodziły po głowie.
  24. Na razie mogę tylko podnieśc. W przyszłości postaram się pomóc z ogłoszeniami. Staruszki w schroniskach to dramat. Nie tak powinna wyglądać starość. One potrzebują ciepełka, wygosy spokoju, jedzonka, opieki, no właśnie tylko chętnych na staruszka nie wielu...
×
×
  • Create New...