Jump to content
Dogomania

justynaz87

Members
  • Posts

    1030
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by justynaz87

  1. Na razie nie mam żadnych wieści od Kariny. Trzeba będzie niedługo pomyśleć (niech zaczną się święta - wolne od uczelni) o jakichś ogłoszenia, fajnym tekście, zdjęciach. Na Paluchowym wątku parę pozytywnych wieści o adopcjach mniej adopcyjnych psó[I]w. [/I]Moze Karinie też się uda. Musimy się z Magdą porządnie za to wziąć bo serce pęka jak się na nie wszystkie patrzy. Siedzą za kratami i wypatrują nas. Cieszą się za każdym razem choć zabieramy je tylko na pół godziny a później znów wprowadzamy do ich cel :-(.
  2. :multi: Vidget - szczęścia w nowym domu :p Szybka adopcja. Oby więcej takich (może bez takiego początku jak u Vidgeta ale z takim końcem )
  3. Zaklinacz psów :cool3:. A tak serio to trzeba się za takie pierdółki brać, bo bez oswojenia mają praktycznie zero szans na adopcję. Czekamy na zdjęcia dzikusków.
  4. [quote name='morisowa']Bąbelek !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Bambaryłek!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Vidget!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Wicher!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Bezimienny!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!![/quote] :eek2::sweetCyb::Cool!::bigcool::tard: :BIG: Morisowa, APSA wasze zdrowie :beerchug: Czas na wiosenna dietę, schronisko zaczyna się odchudzać. Mam już kandydatów na następne "psy do zrzucenia". :cool1:
  5. :multi::multi::multi: Dziewczyny zadziwiacie mnie. Tyle psów udaje wam się uratować. Miłej zabawy na Natolinie. A Bambaryłkowi wspaniałego początku nowego życia i cudownych właścicieli na zawsze. :multi: Bardzo się cieszę. Oby więcej naszych paluchowych sierot miało takie wątki z "happy-endem".
  6. Dziś pół godzinki wolności. Ktoś chętny zapewnić więcej. Dożywotnio na przykład.
  7. Hmm... Ciekawe. Morisowa jedno jest pewne. Twoja praca Cię rozwija. Każdego dnia wychodzisz mądrzejsza o jakąś (dotąd niewielu znaną) ciekawostkę dotyczącą psów. :-o
  8. Kolejne przystojne stworzenie na APSOwym wątku :cool3:. Sunia o tak złożonym imieniu musi cos w sobie mieć. Tylko czekać jak ktoś odpoweidni zobaczy i się zakocha. Szczuropies szuka Domu!
  9. Wiórek jest super (drugiego pieska nie znam). Zawsze jak idziemy po psy on obserwuje czy poprawnie się zachowujemy. Wszystko musi być u niego pod kontrolą, nie schodzi za szybko z drogi gdy idę z 10x większym [URL="http://images32.fotosik.pl/239/9808ef4b03264f16med.jpg"]Aresem[/URL]. Fajny staruszek, taki szef geriarium ;). Dostajny i miły, trzymam kciuki za Dom dla obu psów. Niech geriatrium nie będzie miejscem ich ostatnich lat życia i śmierci. Jeszcze wiele mogą zaoferować.
  10. to nic nie piszę żeby nie zapeszyć... (:modla: oby się udało)
  11. Ja w schronisku niestety chwilowo nie bywam (kontuzja :roll:). Magda mówiła mi, że Karina trochę zaczyna łobuzować ;). Psy w przyległych klatkach obszczekuje, pcha się pierwsza do klatki, próbuje wycisnąć się przy wyjmowaniu innego psa z jej klatki :cool3:. Dobrze, że się czuje trochę pewnie (gdy ją poznałyśmy to był cień przebiegający z budy do budy, o podejściu do człowieka nie było mowy), przynajmniej zaznacza swoją obecność, zazdrośnica się z niej robi. Dziewczyna czeka na swojego człowieka, wraca jej wiara w siebie. Potrzeba kogoś kto ją do końca przekona do ludzi i nauczy, że nie trzeba się bać. Gdyby znalazłą Dom, chyba byśmy oszalały ze szczęścia. EDIT: Napiszę jeszcze do Magdy żeby porobiła jakieś foty bo wątek strasznie smutny (dzięki dziewczyny za podnoszenie - może ktoś jakimś cudem kiedyś wejdzie na wątek i się zakocha).
  12. Trzymam kciuki za inteligencje i dobre chęci potencjalnych przyszłych właścicieli. ;)
  13. Morisowa za każdym razem jak masz gorszy dzień i się trochę wyżalisz ja Ci zawsze tak samo odpowiadam. Ja bym tam tyle nie wytrzymała. Ok mogę raz w tygodniu pojechać i zbytnio nie rozglądając się wyjść z psami. Z naszymi 18 psami i tak jest dużo do zrobienia i człowiek się napatrzy. Tu pogryzły naszego, w klatce obok rozszarpują innego, a to w drodze po psy następne się złapały, jakiś znowu ucieka i zawsze coś się dzieje. A to tylko 4 godz. w tygodniu. natomiast codziennie patrzeć na te same smutne oczy które w Tobie próbują zobaczyć swojego wybawiciela i przyjaciela... :-( masakra. Temat odwiedzających to temat rzeka. Są dobrzy ludzie którzy ze szczerego serca przychodzą i chcą znaleźć przyjaciela, i pomóc nieszczęśliwej istocie. Ale... Są też perełki: typu dziecko jeździ po psie :boom::tard:, albo księzniczki którym zaden się nie podoba bo to kundle, wszystko stare i śmierdzi (z zatkanym noskiem po schronisku się przechadza). Ale największą grozą napawają mnie przypadki, w których albo agresywny koleś, pijacka rodzinka itp. (wiem że nie powinno się po wyglądzie bla bla) biorą psa. Ten siedzi nieświadomy w biurze a później wychodzi z nimi w nieznane i nikt nie wiem co później z takim psem się dzieje. Nie ma sposobu prześwietlenia głów tych ludzi i nie ma możliwości przewidzenia przyszłości. Pozostaje wierzyć że będzie dobrze :shake:
  14. Jak to jest, że dorośli ludzi chyba w miarę sprawni psychicznie gadają takie głupoty. Rozumiem, że w Polsce jest mało ścieżek dla rowerów no ale chyba są jakieś granice. Jak Morisowa to świetnie ujęła: " Oni to dziecko na łańcuchu trzymają i z kija karmią, że takie dzikie??!" . Jak zacznie w matkę dla zabawy rzucać nożami to co, wyprowadzi się? Ludzie niestety zupełnie nie są przygotowani na psa ze schronu, po drugie nie zdają sobie sprawy jaka to trauma dla psa - przerzucanie z miejsca na miejsca i powrót do psiarni :-(. Nabył sie na wolności 2 godziny jeszcze dzieciak sobie po nim pojeździł. :angryy::angryy::angryy:. Dobrze że to spokojny pies bo przecież są psy nie przyzwyczajone do dzieci. Mogło się to skończyć tak że już nie miałby kto na rower wsiąść. Piesku mam nadzieję, ż trafisz na ludzi na swoim poziomie i, że wyjdziesz kiedyś ze schronu raz na zawsze. Edit: Swoją drogą piękny pies.
  15. :multi: świetnie. Dobrze, że Sawa tak szybko znalazł się domek po poprzednim odrzuceniu. I jeszcze Arwena :multi:. Wiek utrudnia adopcję ale dobrze, że jej nieprzekreśla. Pozostaje ogłaszać, pytać i mieć nadzieję, że kiedyś wszystkie dziadki i babcie znajdą dom.
  16. Nie... To nie tak miało się skończyć... Gordonku ['] :-(.
  17. i jeszcze Karina na swojej pół godzinnej wolności... [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images43.fotosik.pl/88/9e37cd4b6ec983d0med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images43.fotosik.pl/88/37387f0999060207med.jpg[/IMG][/URL]
  18. Luka :multi:. Żeby tak każdy nasz pies miał 1,5 - 2 lata :shake:, może częściej byłby się z czego cieszyć. DO góry po domki.
  19. U Kariny bez zmian. To już chyba czwarta wiosna w schronie, mam nadzieję, ze tym razem szczęśliwa.
  20. Podnoszę psy. Pozostaje mi tylko czekać na schroniskowe zdjęcia. Ps. Fajny avatarek :cool3:
×
×
  • Create New...