-
Posts
1030 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by justynaz87
-
Wyjątkowa psiarystokratyczna Harietta - ma dom!!!!!
justynaz87 replied to APSA's topic in Już w nowym domu
Harietta śliczna :loveu:, stwierdzenie, że to połączenie jamnika i charta trafione. Oby znalazła kochający domek, najlepiej z Haraldem bo on też słodki, taki misio. I jeszcze to zdjęcie (+ opis): [URL]http://i573.photobucket.com/albums/ss171/Punia1/Paluch/DSCN0881.jpg[/URL] wzruszające :-(, chociaż wzrok ma wręcz hipnotyzujacy. -
Karinka- już całkowicie zdrowa. DT okazał się DS ;) ***
justynaz87 replied to magdyska25's topic in Już w nowym domu
Wiesz co, można by nad tym pomyśleć ale mnie osobiście przerażają trochę sprawy finansowe. Boję się sytuacji, w której ona byłaby tam już długo a my nie miałybyśmy funduszy na następny miesiąc. Słyszałam o hoteliku Murki wcześniej, teraz też trochę poczytałam. Faktem jest, że sporo psów znalazło dom, choć są i takie, które siedzą tam i pół roku... Pogoda była dziś paskudna padało, lało, grzmiło, kropiło i znów padało. Karina była na spacerze. Przez kraty się pcha, później boi się panicznie schroniska (ale nie dziwię się z każdej strony ujadają psy), na spacerze boi się (i wciska się w nogi) ale są momenty, w których normalnie wącha trawę i wygląda na prawie odprężoną (:p:loveu:). Jednak nie robi postępów. Może pół godziny tygodniowo nie jest czasem do oswojenia zalęknionego psa. Może hoteli pozwolił by jej się otworzyć i znaleźć DOM. Może tak a może nie. Nie wiem... :roll: -
Karinka- już całkowicie zdrowa. DT okazał się DS ;) ***
justynaz87 replied to magdyska25's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj spacerek. Tylko tyle możemy dla Karinki zrobić.:roll: -
Mopkowaty BRYŚ nie chce umierać w schronisku-już nie sam-ma DOM.
justynaz87 replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
Brysia widziam osobiście i oczarował mnie urodą. Z tego co słyszałam nie wykazuje agresji do innych psów. Dobrze było by Go ostrzyc, obecna sierść jest brudna, pies moknie a w lato chyba się zagotuje. Mam nadzieję, że znajdzie się ktoś dla kogo wiek psa nie będzie przeszkodą i Bryś znajdzie Dom. -
Karinka- już całkowicie zdrowa. DT okazał się DS ;) ***
justynaz87 replied to magdyska25's topic in Już w nowym domu
[url]http://i573.photobucket.com/albums/ss171/Punia1/Paluch/magdyska/DSCN0975.jpg[/url] tu dobrze wyszła, nawet nie taka zastraszona... Kurczę, bardzo fajny pies (po wykąpaniu śliczny) tylko niech znajdzie się ktoś kto da jej szansę. -
Karinka- już całkowicie zdrowa. DT okazał się DS ;) ***
justynaz87 replied to magdyska25's topic in Już w nowym domu
No niestety... A trzeba się liczyć z tym, ze dużo czasu trzeba będzie jej poświęcić - by powróciła wiara w siebie i ludzi. A niektóre rany nigdy się nie goją i częściowo może na zawsze zostać tchórzykiem. Nie super towarzyskim, śmiałym psem. Wierzę jednak, że znajdzie się ktoś kto zauważy i pokocha Karę taką jaka jest. -
Miał umierać miesiącami w cierpieniu.. ZDROWY, SZCZĘŚLIWY W DS !!!
justynaz87 replied to morisowa's topic in Już w nowym domu
Szybka akcja :-o. Trzymam kciuki za zdrowie Trevora -
Dzisiejszy dzień - masakra. Ciągłe kłótnie między psami. 2x sprzeczały się nasze psy u morisowej najpierw Kręcioł i Bond później Mufka z Dzikuską :mad:. Było też starcie psów w klatce ale najgorsze spotkało mnie i Borysa (znów! :angryy:) na spacerze. Nie chcę za bardzo nikogo obgadywać (:roll:) ale dziś była jedna wolontariuszka, która zupełnie nie dawała sobie rady z psami :crazyeye:. Kiedy szłam z Borysem ona szła z dwoma dużymi psami i oczywiście jeden jej uciekł. Myślałam, że udusi Borysa. Skończyło się na dziurce w łapce. Niestety wolontariuszka dość niemrawa i nie spieszyłą z pomocą widząc jak walczę oddzielając dwa psy (po jednym w ręce). Później uciekła jej 4 "psowa" klatka a na koniec jeszcze jeden pies. Nie dość, że zero adopcji, psy gryzą się w klatkach, opiekunowie podnoszą na duchu fachowością i uprzejmością to jeszcze wolontariusze przyprawiają mnie o zawał serca. Paluch potrafi wykończyć psychicznie i fizycznie. Domki znajdźcie się proszę bo psy marnieją a wolontariusze zwariują! Do APSY: Wyprowadziłaś mojego "ulubionego" od jakiegoś czasu psa. To znaczy bardzo mi się podoba z wyglądu. jak idziemy do Kariny to Go mijamy - chodzi o wielkiego dredowego kudłacza. Mi on przypomina owczarka staroangielskiego (:loveu: bardzo mi się podobają) tylko, że baardzo zaniedbanego i trichę zżółkniętego :p. Fajny jest na spacerach?
-
Karinka- już całkowicie zdrowa. DT okazał się DS ;) ***
justynaz87 replied to magdyska25's topic in Już w nowym domu
Karina miała dziś swoje pół godziny. Jak nas widzi pcha się do krat. Widać, że zaszła w niej duża zmiana ale na spacerach nadal bardzo łatwo ją przestraszyć. Bardzo kibicuję Karinie ale na razie na ogłoszenia nikt nie odpowiada a w schronisku suczka nie wzbudza zainteresowania (dodatkowo przebywa w rzadziej odwiedzanej części schroniska). -
Miał umierać miesiącami w cierpieniu.. ZDROWY, SZCZĘŚLIWY W DS !!!
justynaz87 replied to morisowa's topic in Już w nowym domu
Pies pewnie jest z Palucha. Szkoda, ze nie ma dokładniejszej diagnozy psa. Czy zmiana będzie się pogłębiać, czy praca z psem przywróci mu sprawność (częściową). Pewne jest tylko to, że siedzenie w klatce, w geriatrium, nie chodzenie - to nie jest życie tylko umieranie. :-( -
Karinka- już całkowicie zdrowa. DT okazał się DS ;) ***
justynaz87 replied to magdyska25's topic in Już w nowym domu
Może i masz racje, ale... na razie nic nie zapowiada "happy end-u" :shake: -
Karinka- już całkowicie zdrowa. DT okazał się DS ;) ***
justynaz87 replied to magdyska25's topic in Już w nowym domu
Karina po spacerku. Dziś bez aparatu... Byla grzeczna jak zwykle. Wychodząc ze schronu wbija się w nogi, bo przeraża ją schroniskowy hałas. Na zewnątrz było już lepiej. wąchała trawkę, trochę poprzychodziła do głaskania :p. Martwię się, że ona nigdy nie dostanie szansy na dom. -
Karinka- już całkowicie zdrowa. DT okazał się DS ;) ***
justynaz87 replied to magdyska25's topic in Już w nowym domu
Tutaj nazwałabym ją mocno nieśmiałą ale w pewnym momencie zwinęła się w kłębek przy ogrodzeniu i bała się spojrzeć w moją (aparatu) stronę. Szkoda psa, bardzo... Ona cały czas czuje się nie pewnie, jest spięta. Jednocześnie człowiek podwójnie cieszy się gdy jest wesoła - ma swoją chwilę zapomnienia - trochę pobiega. Trzeba włożyć w nią trochę pracy i wykazać się cierpliwości i nie nachalnością ale warto, bo Karina jest bardzo serdecznym psem (i ma najśliczniejszy nos na świecie :loveu:).