Jump to content
Dogomania

justynaz87

Members
  • Posts

    1030
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by justynaz87

  1. Harietta śliczna :loveu:, stwierdzenie, że to połączenie jamnika i charta trafione. Oby znalazła kochający domek, najlepiej z Haraldem bo on też słodki, taki misio. I jeszcze to zdjęcie (+ opis): [URL]http://i573.photobucket.com/albums/ss171/Punia1/Paluch/DSCN0881.jpg[/URL] wzruszające :-(, chociaż wzrok ma wręcz hipnotyzujacy.
  2. Wiesz co, można by nad tym pomyśleć ale mnie osobiście przerażają trochę sprawy finansowe. Boję się sytuacji, w której ona byłaby tam już długo a my nie miałybyśmy funduszy na następny miesiąc. Słyszałam o hoteliku Murki wcześniej, teraz też trochę poczytałam. Faktem jest, że sporo psów znalazło dom, choć są i takie, które siedzą tam i pół roku... Pogoda była dziś paskudna padało, lało, grzmiło, kropiło i znów padało. Karina była na spacerze. Przez kraty się pcha, później boi się panicznie schroniska (ale nie dziwię się z każdej strony ujadają psy), na spacerze boi się (i wciska się w nogi) ale są momenty, w których normalnie wącha trawę i wygląda na prawie odprężoną (:p:loveu:). Jednak nie robi postępów. Może pół godziny tygodniowo nie jest czasem do oswojenia zalęknionego psa. Może hoteli pozwolił by jej się otworzyć i znaleźć DOM. Może tak a może nie. Nie wiem... :roll:
  3. Dzisiaj spacerek. Tylko tyle możemy dla Karinki zrobić.:roll:
  4. Brysia widziam osobiście i oczarował mnie urodą. Z tego co słyszałam nie wykazuje agresji do innych psów. Dobrze było by Go ostrzyc, obecna sierść jest brudna, pies moknie a w lato chyba się zagotuje. Mam nadzieję, że znajdzie się ktoś dla kogo wiek psa nie będzie przeszkodą i Bryś znajdzie Dom.
  5. Trzymam kciuki za niedzielę :p. Aurora :crazyeye: faktycznie malutka. Najważniejsze ze już w domku :multi:.
  6. Śliczne maluchy :loveu:. Tylko gdzie te domki szukające spokojnych, małych psów :roll:?
  7. Ale te dzikuski to na dzikie nie wyglądają. A APSA uległa modzie i zdecydowała się na spacer z podręcznym pieskiem :eviltong:. Mam nadzieję, że sunia się nie przyzwyczaiła bo nie wiem kto ją będzie za tydzień nosił. Chyba że Ty APSA się piszesz :razz: ?
  8. [url]http://i573.photobucket.com/albums/ss171/Punia1/Paluch/magdyska/DSCN0975.jpg[/url] tu dobrze wyszła, nawet nie taka zastraszona... Kurczę, bardzo fajny pies (po wykąpaniu śliczny) tylko niech znajdzie się ktoś kto da jej szansę.
  9. Aha, to fanie. Byle obie sunie nie chciały dominować Kariny i do walk nie dochodziło bo ...:mad:. Ehh, Karina to taka pierdoła jeszcze ta "jamniczka" będzie ją dominować.
  10. Cieszę się ze dzikuski powychodziły na spacery :multi: (moze wreszcie się do nas przekonają) i psy z rejonu 11 :p. Nie wiele odwiedzających zapuszcza się w daleki rejony Palucha :shake:. Juka... [']... ile jeszcze spędzi ostatnie miesiące życia w schronisku? :-(
  11. Same owczarki niemieckie na ostatnich zdjęciach :razz: A tu: "Siedaj za kierownicę i uciekamy stąd!" [URL]http://i573.photobucket.com/albums/ss171/Punia1/Paluch/PICT4258.jpg[/URL] Pieski do adopcji! Dużo! Jacyś chętni?
  12. No niestety... A trzeba się liczyć z tym, ze dużo czasu trzeba będzie jej poświęcić - by powróciła wiara w siebie i ludzi. A niektóre rany nigdy się nie goją i częściowo może na zawsze zostać tchórzykiem. Nie super towarzyskim, śmiałym psem. Wierzę jednak, że znajdzie się ktoś kto zauważy i pokocha Karę taką jaka jest.
  13. Beza i szczenior :multi: I nie zapeszając trzymam mocno kciuki za domki :lol:!
  14. Szybka akcja :-o. Trzymam kciuki za zdrowie Trevora
  15. Dzisiejszy dzień - masakra. Ciągłe kłótnie między psami. 2x sprzeczały się nasze psy u morisowej najpierw Kręcioł i Bond później Mufka z Dzikuską :mad:. Było też starcie psów w klatce ale najgorsze spotkało mnie i Borysa (znów! :angryy:) na spacerze. Nie chcę za bardzo nikogo obgadywać (:roll:) ale dziś była jedna wolontariuszka, która zupełnie nie dawała sobie rady z psami :crazyeye:. Kiedy szłam z Borysem ona szła z dwoma dużymi psami i oczywiście jeden jej uciekł. Myślałam, że udusi Borysa. Skończyło się na dziurce w łapce. Niestety wolontariuszka dość niemrawa i nie spieszyłą z pomocą widząc jak walczę oddzielając dwa psy (po jednym w ręce). Później uciekła jej 4 "psowa" klatka a na koniec jeszcze jeden pies. Nie dość, że zero adopcji, psy gryzą się w klatkach, opiekunowie podnoszą na duchu fachowością i uprzejmością to jeszcze wolontariusze przyprawiają mnie o zawał serca. Paluch potrafi wykończyć psychicznie i fizycznie. Domki znajdźcie się proszę bo psy marnieją a wolontariusze zwariują! Do APSY: Wyprowadziłaś mojego "ulubionego" od jakiegoś czasu psa. To znaczy bardzo mi się podoba z wyglądu. jak idziemy do Kariny to Go mijamy - chodzi o wielkiego dredowego kudłacza. Mi on przypomina owczarka staroangielskiego (:loveu: bardzo mi się podobają) tylko, że baardzo zaniedbanego i trichę zżółkniętego :p. Fajny jest na spacerach?
  16. Karina miała dziś swoje pół godziny. Jak nas widzi pcha się do krat. Widać, że zaszła w niej duża zmiana ale na spacerach nadal bardzo łatwo ją przestraszyć. Bardzo kibicuję Karinie ale na razie na ogłoszenia nikt nie odpowiada a w schronisku suczka nie wzbudza zainteresowania (dodatkowo przebywa w rzadziej odwiedzanej części schroniska).
  17. Już po spacerach. Dzień pełen wrażeń ale spacerki z suniami miłe jak zwykle. Zdjęć nie było ale za tydzień postaram się coś wkleić. Niestety każdy z naszych psów nadal przebywa w schronisku. Dziś żadnej podnoszącej na duchu i zmieniającej życie adopcji :placz:.
  18. Powinniśmy starac się wyprowadzać zapomniane psy, te które już długo przebywają w klatkach, bo wiele z nich, tak ja Nika ['] (która miała przynajmniej raz w tygodniu zakosztować innego życia i indywidualnego kontaktu z człowiekiem) spędzą w schronisku swoje ostatnie dni.
  19. Pies pewnie jest z Palucha. Szkoda, ze nie ma dokładniejszej diagnozy psa. Czy zmiana będzie się pogłębiać, czy praca z psem przywróci mu sprawność (częściową). Pewne jest tylko to, że siedzenie w klatce, w geriatrium, nie chodzenie - to nie jest życie tylko umieranie. :-(
  20. Może i masz racje, ale... na razie nic nie zapowiada "happy end-u" :shake:
  21. Kurczę, ludzie ciągle mnie zadziwiają, szkoda, ze przeważnie swoją głupotą. To była blondyna? Do mnie podeszła jakaś babka i pytała się jakimi trasami chodzą psy na spacery, którą drogą wracają itp. Chodziła w tą i z powrotem... :stupid:
  22. Odpisując sama sobie... Sunie grzeczne i kochane jak zwykle. Tylko domków wciąż im brak :placz:
  23. Dzisiaj już po spacerkach. Psy się wymęczyły, pogoda dopisała. Standardowo - bez adopcji (dot. naszych psów). Nie obyło się bez paru stresowych sytuacji ale to też norma. Ehh... DOMKI, zgłaszać się!
  24. Karina po spacerku. Dziś bez aparatu... Byla grzeczna jak zwykle. Wychodząc ze schronu wbija się w nogi, bo przeraża ją schroniskowy hałas. Na zewnątrz było już lepiej. wąchała trawkę, trochę poprzychodziła do głaskania :p. Martwię się, że ona nigdy nie dostanie szansy na dom.
  25. Tutaj nazwałabym ją mocno nieśmiałą ale w pewnym momencie zwinęła się w kłębek przy ogrodzeniu i bała się spojrzeć w moją (aparatu) stronę. Szkoda psa, bardzo... Ona cały czas czuje się nie pewnie, jest spięta. Jednocześnie człowiek podwójnie cieszy się gdy jest wesoła - ma swoją chwilę zapomnienia - trochę pobiega. Trzeba włożyć w nią trochę pracy i wykazać się cierpliwości i nie nachalnością ale warto, bo Karina jest bardzo serdecznym psem (i ma najśliczniejszy nos na świecie :loveu:).
×
×
  • Create New...