-
Posts
1030 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by justynaz87
-
Oczy Kręcioła to zagadka. Nie wiem na ile widzi na prawe oko ale na pewno wzrok Kręcioła pogorszył się od momentu kiedy pierwszy raz Go spotkałyśmy (już chyba ponad rok minął). Szczególnie prawe oko bywało czasem czerwone no i "patrzy się do środka". Będąc w schronisku był u dr Garncarza ale widać pies nie przeszedł żadnego zabiegu i (po za tymi kroplami) nie jest leczony. Ślicznie wygląda jak tak sobie swobodnie biega. Śmieszny ma teraz ogonek. A jak zachowuje się w nowym miejscu?
-
O ile dobrze zrozumiałam Pani na tego psa się nie rzuciła. Na pewno bardzo się przestraszyła i miała do tego prawo. Opowieści o czerwonych oczach nie skomentuje. Strach ma wielkie oczy. Dziennikarze "sprawnie" takie wspomnienia wykorzystują. Kreują obraz danej rasy na podstawie paru osobników i to najczęściej nie rasowych. I to jest nielogiczne.
-
Magda a który wet był? Jak brałam Ibi to zaszczepili ją przeciwko wściekliźnie i wirusówkom a przecież to też nie młode suczydło. Co do zapaszku, to 7 lat bez kąpieli, za to przy zabrudzonych klatkach i kłakach które wszystko zamiatają - robi swoje :razz:. Megii1 pochwal się rezultatami. Ja nadal czekam na foty :roll:. Cieszę się, że Kręcioł jest już bezpieczny. Oby udało się w miarę szybko znaleźć super Dom.
-
No nie wiem czy przekaz był: nie kupuj psa z pseudo. Dla mnie to była tylko dodatkowa informacja. A szkoda... Główny wątek to pogryzienia psów Tych ras (czerwone oczy i piana z pyska :roll: - chociaż babka ma prawo teraz panicznie bać się psów bo takie doświadczenie na pewno zmienia podejście do nich). No i mądrości weta, który nie mówił, że psy nieodpowiedzialnych właścicieli rzucają się na dzieci i samych opiekunów, lecz "nasze pit bulle". Brak wypowiedzi dobrych hodowców, miłośników rasy. Nie wszystkie rasy są dla każdego. Ale chyba nie ma ras z gruntu złych. Reportaż był tendencyjny. Brak walorów edukacyjnych - rzetelnych informacji.
-
Oglądałam dzisiaj na 1 celownik. Temat - psy ras agresywnych i oczywiście amstaffy, choć na pokazywanej tam liście ras agresywnych nie figurowały :roll:. Nie pierwszy reporaż który budzi niesmak. Brak jakiejś wyważonej i fachowej postawy. Najbardziej podobała mi się wypowiedź kolesia w niebieskim (opiekun w schronie, wet ??). Ja zrozumiałam, że według niego zapach dziecka lub potknięcie się, omdlenie właściciela powoduje atak ze strony psa :"nie zastanowi się tylko po prostu zaatakuje". Dobrze, że nie mam pit bulla bo często sie o coś potykam :cool1:. (Biedni opiekunowie takich psów, całe życie w stresie) [URL="http://www.tvp.pl/publicystyka/magazyny-reporterskie/celownik"]Tu możesz zobaczyć Reportaż[/URL] Wiadomo, edukacja społeczeństwa to bardzo ważna sprawa. Nie kupowanie z pseudo, potrzeba tresury. Wytykanie luki w prawie - też ok (potrzeba zmian). Ale chyba nie tędy droga... Edit: literówka w tytule
-
Jeżeli pies będzie w szpitalu to raczej Go nie wydadzą.[SIZE=1] Przez tygodnie odsyłali babkę z tekstem, ze nie wydadzą psa bo są komplikacje po sterylce = rany gorzej się goją i uznali, że w schroniskowej klatce (sterylnej - piach, błoto to samo zdrowie) będzie jej lepiej niż w domu. [/SIZE][SIZE=2]To schronisko nie ma samych wad ale nie liczyłabym na jego dobrą wolę i logiczne myślenie bo łatwo się przeliczyć. A historia Kręcioła to kolejny dowód n[/SIZE]a brak logiki w organizacji schroniska :shake:. Trzymajmy kciuki żeby udało się Go wyciągnąć jak najszybciej! Może pomoże :p.
-
[quote name='monika083']nikt do bidusia nie zaglada... dziewczyny ,a moze ten hotelik ,w Mielcu (podkarpackie) 270 k od W-wy [url=http://hotelterier.pl/]HOTEL DLA ZWIERZĽT " TERIER " BRZYCIE k/ MIELCA[/url][/quote] [B]"Kręciołek ma szansę wreszcie wydostać się ze schroniska pod koniec następnego tygodnia!!![/B] Czas goni a jak na razie mamy [B]nie wystarczającą ilość deklaracji stałych....[/B] [B]Kto jeszcze może pomóc...[/B]:-(:-(:-([B]???[/B] 13zł.*30 dni= 390 zł.... [LEFT] My [B]mamy[/B] w najlepszym wypadku [B]250 zł[/B]...:shake: [/LEFT] Próbuje coś wymyślić...ale ciężko mi to idzie..." Magdzie chodziło o hotelik u megii - będzie tam miejsce dla Kręcioła - w Serocku, więc niedaleko :p
-
Wyjątkowa psiarystokratyczna Harietta - ma dom!!!!!
justynaz87 replied to APSA's topic in Już w nowym domu
Widziałam dzisiaj Harietkę na budzie. Wypatrywała czy ktoś podejdzie w końcu i się nią zainteresuje czy nie. Nawet się do mnie cieszyła chociaż nigdy nie poznałyśmy się osobiście :roll:. Bardzo kibicuję dziewczynie bo wygląda na super psa. Przecież to nie jej wina, że nie urodziła się małym, rasowym psem i zestarzała się. Z drugiej strony jej przyszły opiekun, gdy ją już wypatrzy, to adoptuje ją z potrzeby serca a nie dlatego, że modna. -
[quote name='APSA']Bo w domu z ogrodem można postawić kojce... Kaukaz nie potrzebuje wstępu do domu, dzikus w mieszkaniu też nie będzie się czuł dobrze. Z czymś typu Frezja czy moja Lusia można próbować, pewnie będzie podobnie jak z Roxą... Ja na mojej liście top ten mam kilka, które spokojnie dałoby się trzymać w bloku - ale raczej nie wszystkie na raz, nawet w dość sporym mieszkaniu :diabloti: Biedna Beczka. Choć jeżeli oceniają jej wiek jedynie po stanie zębów, które całe życie nosiły cegły i kamienie, to nie będzie to zbyt miarodajna ocena :roll: [COLOR=Silver]Ci od Ursy nie dostali psa, chociaż ją chcieli - schronisko nie daje drugiej szansy, gdy ktoś raz popełni błąd.[/COLOR][/quote] Dziewczyny widzę, że żywo dyskutujecie o tej wygranej w totka - morisowa ma chyba zaplanowany każdy szczegół i miejsce w którym będzie stała każda miska i pewnie każdy kamyczek na trawie :evil_lol:. Życzę wygranej, przecież to tylko sześć cyfr. pff... Beczkę staram się oduczyć noszenia tych kamieni bo niedługo zębów nie będzie. Dzisiaj też biegała z kamieniem :mad:, woli je od patyków. A jak weźmie do pyska to nie zostawi. Słodka jest :diabloti:. Dzisiaj dobrze się czuła. Była żwawa na spacerku. Tylko żeby trochę schudła bo wielgachna jest i boję się, że będzie miała problemy z poruszaniem... Apsa a czy Ursa nie została dziś adoptowana? Widziałyśmy z Magdą jak ludzie zabierali ją do samochodu (jeżeli to na 100% była ona). Koleś, babka i jakiś facet. Morisowa jak poszła adopcja tej Apsowej tchórzyczki (swoją drogą jest na prawdę słodka :loveu:, tylko zestresowanan trochę)?
-
Karinka- już całkowicie zdrowa. DT okazał się DS ;) ***
justynaz87 replied to magdyska25's topic in Już w nowym domu
[quote name='magdyska25']... Z mamą się polubiły;)...[/quote] To fajnie :razz:. I Karinka się rozkręca. Tylko żebyś ej nie oduczyła chodzić ładnie na smyczy, bo u "Twoich" psów to nagminne :evil_lol: -
Na razie dochodzi do siebie w szpitalu. Mam nadzieję, że Go tam nie wykończą a my jeszcze jutro podkreślimy gdzie ma nie trafić. [SIZE=1]Bo niestety już nam się zdarzały powroty ze szpitala do klatki, tylko po to żeby oberwać i wrócić do szpitala. [/SIZE] [SIZE=2]Skoro tyle osób zaczyna interesować się jego losem musi się udać![/SIZE]
-
O nie. A te guzy zostały jakoś określone medycznie. Czy są groźne dla zdrowia bo widać, że utrudniają jej poruszanie :-(. Taka sunia powinna siedzieć u siebie w domku wypielęgnowana i otoczona opieką. Widać jak na przestrzeni dwóch lat się postarzała. Jest teraz trochę słabsza i pewnie będzie gorzej. Jakie ma szanse na adopcję. Żadne. Stary (14 letni?!) pies, którego zdrowie podupada. :placz: Najpewniejsza przyszłość dla niej to śmierć w schronisku. Aż się wszystkiego odechciewa.
-
[quote name='malagos']Ten dt już pewny, ktoś psa weźmie? A dlaczego jest w szpitaliku? Kurcze, sama mam dt platny i zbieram te 150 zł miesięcznie. Ale moze z bazrku z broszurkami jeszcze coś kapnie :cool1: Na początek dam 30 zł. co miesiac.[/quote] Kręcioł jest w szpitalu bo znaleźliśmy Go na prawdę wyczerpanego. Przeniesiony do poprzedniego boksu ze znanymi sobie psami niestety nie mógł nawet wejść do środka pawilonu. Nie miał siły przejść przez plastikowe "drzwiczki". Oczywiście nigdy wcześniej nie było to dla niego problemem. Magda będzie jutro w schronisku, więc miejmy nadzieję, że dowie się czegoś nowego. Kręcioł ma zarezerwowane miejsce po Semirze u ZuziM :p. Wiadomo jednak, że odległość jest nie mała (ponad 450km). Osobiście myślę, że jeżeli znalazło by się coś bliższego Warszawy warto by to rozpatrzyć. Nie wiadomo jak Kręcioł zniesie podróż a i o odwiedziny będzie trudno :razz:. Najważniejsze to biedaka wyciągnąć.
-
Karinka- już całkowicie zdrowa. DT okazał się DS ;) ***
justynaz87 replied to magdyska25's topic in Już w nowym domu
Jeżeli Sandra jest pewna to może była ciachnięta. Szkoda, że nie ma tego udokumentowanego. Przecież to nie czyszczenie uch żeby o tym nie wspomnieć :roll:. Karinka jest raczej bezpieczna. Psy jej nie zaczepiają ale trochę strach tam wejść :evil_lol:. Oby Walerek był zawsze w pobliżu :roll:.