starlet1
Members-
Posts
412 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by starlet1
-
Ciapusiu, na naszej klasie ktos do twojego wątku dodał fotkę Itiego, :loveu: ale najwazniejsze dane się zgadzaja. Nawet tam nie zapominamy o Tobie, maleńka ;)
-
Gapulcia za TM. [*] Śpij spokojnie Gapciu. ;((
starlet1 replied to polciuaa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Zaryzykowałam wywiezienie Gapci na kilka godzin na działkę. Pomyslałam sobie: pochodzi, przewietrzy sie, bo tam jest super. No i .... po powrocie Gapcia zjadła sporo, jak na nia, kaszaneczki!!! Dobrze, że mój mąż czasem ją kupuje, bo nigdy nie dowiedziałabym sie co Gapcia jada. Nic innego na razie nie wchodzi. Mąż powiedział, że na zmianę przyzwyczajeń żywieniowych przyjdzie czas, teraz najważniejsze, zeby nie głodowała. Zaraz dostanie zastrzyk i myślę, że powoli pójdzie spac. Chodziła ponad godzinę po działce, trochę bez ładu i składu, poznała 2 pieski sąsiadów, nawet merdała ogonkiem i bardzo się ożywiła. Ogólnie - jestem lepszej myśli niż wczoraj. Być może poczekamy z wizyta u weta do zakończenia zatrzyków, więc pójdziemy tam we wtorek lub w środę. Mam zdjęcia z działki i spacerków, ale dzis już ich nie wrzucę. Chodzenie za Gapcią po działce było dosyc absorbujące, a bałam się, żeby sobie jednak cos nie zrobiła. Ona prawie nie widzi, łapki są słabiutkie, ale nie chciała usiedzieć na miejscu. Dochodziła do siatki, potem szła wzdłuż niej, odwracałam ją w drugą stronę, znów szła przez całą działkę i tak w kółko. Ale była ciekawa i wcale nie wygladała na zmęczoną. To na dzis wszystko, kochane cioteczki. . -
Gapulcia za TM. [*] Śpij spokojnie Gapciu. ;((
starlet1 replied to polciuaa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nie martwcie się, ja na pewno nie oddam Gapci nikomu. Martwię sie tylko tym, że tak strasznie tęskni. Stoi tera koło mnie, położyła mi pysio na kolanach i mysli. Na pewno o tym co je tu o niej wypisuję :evil_lol:. Idziemy na spacerek, bo byłyśmy bardzo rano. -
Gapulcia za TM. [*] Śpij spokojnie Gapciu. ;((
starlet1 replied to polciuaa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wiem, Aniu, ale tak mi jej żal!! Ona tak rozpaczliwie wyje... -
Gapulcia za TM. [*] Śpij spokojnie Gapciu. ;((
starlet1 replied to polciuaa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dzieki Pola, że myślisz o wszystkim. Ja też mam nadzieję, że to stres. Wczoraj panienka zjadła jeszcze ciasteczko i kawałeczek wafelka :evil_lol: Moja kolezanka, bo ja tez ubóstwiam słodycze, ale tylko tym nie da się życ. :shake: -
Gapulcia za TM. [*] Śpij spokojnie Gapciu. ;((
starlet1 replied to polciuaa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Na szczęście pije. Ja zaczynam mieć wątpliwości, czy taka starowinkę należało zabierać z domu. Wiem, nie będzie cierpieć fizycznie, ale was tu nie ma, nie słyszycie jej żałosnego wycia. Dziewczyny, ona strasznie tęskni!!! Mam nadzieję, że za kilka dni jej trochę minie. Nie na darmo mówi się, że nie przesadza się starych drzew...:shake: -
Gapulcia za TM. [*] Śpij spokojnie Gapciu. ;((
starlet1 replied to polciuaa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jutro chyba będę musiała pojechać z nią do weta, bo osłabnie zupełnie. Może trzeba jakąś kroplówkę na wzmocnienie. Słabizna, ale nie sposób jej otworzyć pysia, tak go zaciska. Aż sie boję, że te 2 przeprowadzki ze starego domu ją zagłodzą. A teraz mi spiewa. Ona strasznie tęskni :shake: .Mam jeszcze inny problem: ze względu na zwierzaki nie miałam w domu dywanów, ale Gapci rozjeżdżają się łapki. Nie wiem ile ona ma lat, ale to bardzo zniszczone zwierzątko. Niczego dobrego w życiu nie zaznała :-( . Napiszę później jak postępy. -
Gapulcia za TM. [*] Śpij spokojnie Gapciu. ;((
starlet1 replied to polciuaa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Pobudka, kochane cioteczki!!:loveu: My juz po spacerku!! :lol:Na siusiu nie zdążyłyśmy, zresztą nie wiem kiedy było zrobione, bo o 6.15 obudziło mnie cichutkie poszczekiwanie Gapci. Siusiu juz było, wieeeelka kałuża w przedpokoju. Ubrałam sie szybciutko i wyszłyśmy. Na qpę nie trzeba było długo czekać, niewielka, ale normalna. Zrobiłyśmy rundkę po jedynych dostępnych trawniczkach i jestesmy z powrotem. Sunia nie je!! :shake: Spała całą noc, wieczorem postaram sie przesłać do salibinki wczorajsze wieczorne fotki. Co ja mam robić z tym jej niejedzeniem??? :shake: Ona jest taka słabiutka, po schodach ledwie chodzi, ale nie chcę jej nosic, bo może tak kiepsko z jej nóżkami, bo mało chodziła. Albo jest az taka słabiutka. :shake: Zaraz spróbuję ja nakarmić. -
SZCZECIN Briard zagryzł jamniczkę króliczą KONWALIĘ [']['][']
starlet1 replied to AMIŚKA's topic in Pogryzienia
Niestety, briardy to bardzo agresywne psy. Nigdy bym ich o to nie podejrzewała, ale w dalszej rodzinie jest suka, która gryzie druga briardke, a do swojej pani nie pozwoli nikomu nawet dojść. Takie piekne psy, "na oko" okaz łagodności. Nigdy nie interesowałam się pochodzeniem tej rasy, czy to jest jakaś krzyżówka?? No bo skąd w takim pieknym ciele tyle złości??? -
Pinczerko, dzieki za odpowiedź na priva. Bałam sie, że przesyłka mogła gdzieś zaginąć, bo inna wysłana tego samego dnia również dotarła w środę. Pozdrawiam i dziekuję.
-
Gapulcia za TM. [*] Śpij spokojnie Gapciu. ;((
starlet1 replied to polciuaa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Kurczaczek to chyba obce mięsko dla Gapci. Za to zjadła kawałeczek kaszanki. Kawałeczek, bo więcej nie bardzo chcę dać, ale władowała się do lodówki i razem szukałyśmy czegoś co Gapci by smakowało. Jest bardzo kochana, tylko co ja zrobie jak ona będzie chciała jadać tylko kaszankę:crazyeye:. -
Pinczerko, przepraszam, że tak się przypominam, ale czy dotarły kosmetyki na bazarek dla Lolusia?
-
Gapulcia za TM. [*] Śpij spokojnie Gapciu. ;((
starlet1 replied to polciuaa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jesteśmy już z Gapcią w domu. Podróż z przygodami, nie wiem kiedy Ania z mężem i dzieckiem dotrze do domu, bo w Częstochowie popsuł im się samochód. A ja chyba czymś się zatrułam, ledwie żywa pojechałam po Gapcię. Częstochowa tragicznie zakorkowana, Ania z rodziną i psiakami czekała na mnie prawie 3 godziny. Ale było warto. Powitanie z panią Kotą było prześmieszne, bo panie obwąchały sobie noski i kota, bardzo zdziwiona, poszła sobie na szafę, skąd obserwuje poczynania Gapci. Sunia cudna, spała prawie całą powrotna drogę, ale nie bardzo chce jeść. Sporo pije, zwiedza mieszkanie, bardzo przyglądała się swojemu odbiciu w lustrze, a teraz ...wyje!!! To tyle na szybko, bardzo źle się czuję, jutro ciąg dalszy, a wieczorem jakieś fotki. -
Gapulcia za TM. [*] Śpij spokojnie Gapciu. ;((
starlet1 replied to polciuaa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dzięki. Takie zalecenia dał Ani wet, ale na pewno jak sie z Ania spotkamy to cos ustalimy. A to numer konta: Fundacja Zwierzaki w Potrzebie "PSYKOTA" Lukas Bank 97 1940 1076 3042 0261 0000 0000.Dzieki, Agatko. -
Gapulcia za TM. [*] Śpij spokojnie Gapciu. ;((
starlet1 replied to polciuaa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Asiu, jesteś tu i to najważniejsze!!! Ty nawet sobie nie wyobrażasz jak ważne jest dla mnie wasze wsparcie. Kobitka ze wsi, od której bierzemy wodę na działce zdziwiła się, że "robię cmentarz z działki, bo psa to powinnam pochowac gdzies z drugiej strony płotu", a wy nie piszecie mi takich głupot. Ale dzis zdziwiłam sie bardzo( sorry, to było wczoraj), bo ta sama kobitka mi powiedziała, że dobrze robię, bo ta Gapcia to by marnie zginęła!!! -
Togaa, sorki, że tu pytałam, ale myślałam, że może cos wiesz. Tego samego dnia wysyłałam inna przesyłkĘ i juz w środę dotarła. Myslę, że wszystko jest OK, a Justynka ma duzo zajęć. Napisze do niej na priva. Całuję Lolusia.
-
Gapulcia za TM. [*] Śpij spokojnie Gapciu. ;((
starlet1 replied to polciuaa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Asiu, aż mi głupio, ze napisałam o tych kosztach. Damy sobie radę, najważniejsze, że tu jestes, ze nas wspierasz, bo dzieki takim ludziom jak Ty, Ania, Pola istnieje dogomania. To dzieki takim ludziom setki psów zyje do dzisiaj, a drugie tyle nie umierało samotnie w cierpieniach. To dzieki takim ludziom jak Wy swiat jest lepszy. Gratulacje dla rodziców dogomanki. To młoda dziewczyna, która nie zapomniała o tym, co jej powiedziała siostra i zaczęła szukac ratunku dla Gapci. Zreszta wiem, że siostra Poli tez jest na dogo. Dzięki nim Gapcia ma nareszcie kochający domek, a ja, mam nadzieję, kochające serduszko Gapci. Będę sie opiekować Gapcia najlepiej jak tylko potrafię. Nie zasłużyła na to co ją spotkało. Dziekuję Wam dziewczyny, że jestescie. A teraz idę gotowac kurczaczka, żeby rano był gotowy:loveu::loveu::loveu: -
Gapulcia za TM. [*] Śpij spokojnie Gapciu. ;((
starlet1 replied to polciuaa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Salibinka za weta zapłaciła 100zł, koszty transportu jej mąż skalkulował na około 120 zł, ale jeśli będą jechali autostradą to dojda jeszcze te bezsensowne opłaty, a to też sporo kasy. Nie jechałam dawno tamtą autostradą, ale bodajże za tę koło Poznania płaciłam 3 razy po 11 złotych razy dwa, bo w każdą stronę. -
***Zulus*** piękny,wspaniały ,dostojny już w nowym domu
starlet1 replied to ciapuś's topic in Już w nowym domu
Jeden transport juz odpada, bo jutro salibinka przywozi mi do Łodzi babcie Gapcię, zabraną od "opiekunki". Zaniedbana, maltretowana staruszka, z dziurami w ciele tak głębokimi, że w jedną z ran weszło pół pęsety. Z zaropiałym oczkiem, zestresowana, zaniedbana. Taka Gapcia była, ale od dwóch dni jest od opieką salibinki, a od jutra ze mną!!! A to watek Gapci. [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f28/moj-pan-zmarl-moja-opiekunka-idzie-do-szpitala-czy-ja-musze-umrzec-16-letnia-gapcia-135237/"][SIZE=4][COLOR=Red][B]Czy ja muszę umrzeć ?! 16-letnia Gapcia prosi o pomoc!!!![/B][/COLOR][/SIZE][/URL] -
Czy dotarły kosmetyki, które wysłałam na Lolusiowy bazarek?
-
Gapcia ma swój wątek. Tu, na dogo ja znalazłam. Jak przeczytałam to pękłam:oops:, poryczałam się i zdecydowałam, ze ją wezmę. To jej wątek, teraz ma nieco zmieniony tytuł. [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f28/moj-pan-zmarl-moja-opiekunka-idzie-do-szpitala-czy-ja-musze-umrzec-16-letnia-gapcia-135237/"][SIZE=4][COLOR=Red][B]Czy ja muszę umrzeć ?! 16-letnia Gapcia prosi o pomoc!!!! [/B][/COLOR][/SIZE][/URL]Najważniejsze wiadomości są od salibinki w nocy z 6/7 maja. Wtedy salibinka wróciła z wizyty u Gapci. Myślę, że nie będzie nowego wątku tylko wszystkie nowe wieści i fotki będą na tym samym.
-
Gapulcia za TM. [*] Śpij spokojnie Gapciu. ;((
starlet1 replied to polciuaa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No Zuzka, nie wiem, nie wiem :evil_lol:. Ale pogadamy z nią i wytłumaczymy Cię:loveu: Tym bardziej, że Ty łodzianka jesteś!! No to jak już Gapcia wydobrzeje zapraszamy na spacerek!! -
Gapulcia za TM. [*] Śpij spokojnie Gapciu. ;((
starlet1 replied to polciuaa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Zuzka, Zuzka, Gapcia to dziewczynka :eviltong: -
Ja na profilu Fundacji Psykota na naszej klasie mam prawie 3500 znajomych, a jak proszę o pomoc dla psiaka to zgłasza się kilka osób. Jutro salibinka przywiezie do mnie Gapcię z Krakowa, staruteńką sunię, która była kilka lat maltretowana przez swoja "opiekunkę". Na wątek zaglądało mnóstwo ludzi, a jak teraz poprosiłam o pomoc i podałam numer konta fundacji, to nagle ucichło. Faktycznie, mnóstwo osób się użala, jaki to straszny los tych psiaczków, jak tak można krzywdzić te niewinne istoty, a jak potrzebna jest konkretna pomoc to znajdzie się taka menda, która jeszcze doniesie na tych, którzy pomagają. Przepraszam za ostre słowa, ale trafia mnie ludzka zawiść. Taka sama sytuacja była z Panią Anią z Podłęża. Najpierw ja zgnojono, a potem wyjaśniano. A najwięcej do powiedzenia miała niejaka kinya, która pyskowała najgłosniej i tu, na dogo i na miau. Sama jest mocna tylko w gębie. Jej działanie to tylko czcza pisanina. Nie znalazłam żadnego wątku, na którym by było napisane cokolwiek o jej konkretnej pomocy. Podli ludzie żywią się cudzą krzywdą, a potem lecą do kościółka. Taka podwójna moralność. Jak ktoś robi coś dobrego, to na pewno musi mieć w tym interes. Bo niemożliwe, żeby cokolwiek zrobić bezinteresownie. A nie, przepraszam. Krzywdę można zrobić bezinteresownie. Ot, tak sobie, dla lepszego samopoczucia. Korzyści żadnej, ale ile satysfakcji!!
-
A ja jutro będę miała w domku Gapcię, staruszkę z Krakowa. Okazało się, że "opiekunka" maltretowała sunie, nie leczyła, nie szczepiła, a nawet nie wyprowadzała tygodniami!!! Sunia ma dwie głębokie rany, prawdopodobnie od kłucia. W ranach ropa, zaklejone ropą oczko. Kolejny przykład głupoty i bezmyślności. Po co było w ogóle brać psinę, skoro poza kopniakami nic jej nie dano. Gapcia została na cito zawieziona przez salibinkę do weta i po dobroci odebrana babsztylowi.