-
Posts
552 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by g@l@xy
-
hm... się rozbisurmaniła panienka, nie pozwałałabym na szczekanie i tym bardziej na nic ze stołu.
-
naturalny olej kokosowy ma taki charakterystyczny zapach... byle jak pachnie jakby z kokosem nie miał nic wspólnego.
-
[quote name='gusia78']albo wogóle nie yorki tylko jakieś inne kundelki.:angryy:[/quote] to jest jednoznaczne
-
no bo to taki york.... w takich cenach sa mieszanki
-
jest specjalna maść na łapeczki ale to raczej przy tendencji do pekania i takich problemów, na zimno jedynie musi się zahartować. Dobrze że ta moja odporna :) chociaz pewnie dlatego że nie potrafi usiedzieć w miejscu.
-
to taki jej osobisty zwyczaj, nie stresuj sie
-
też sie chetnie zapoznam z wykrojem na prostą derkę przeciwdeszczową
-
dla mnie osobiscie nazwa karmy i jej wizerunek pt. sliczne opakowanie z wizerunkiem cudownego psiaka mało się liczy. Czytam wnikliwie składy i analizę, rankingi międzynarodowe, unikam w karmach zbóż i odpadów, zawartość mięsa od min 50%. Takie mam kryteria i ich nie zmienię.
-
tak samo potrafi sikac mama mojej Fibi, a robi to wtedy kiedy mija słup, stara się jak najwyżej, śmiesznie to wygląda :) Fibi za to zawsze zadziera prawą tylną łapkę do góry ;)
-
....[B]Składniki[/B]Zboża, mięso i zwierzęce produkty uboczne, oleje i tłuszcze, roślinne produkty uboczne, drożdże, ryby i pochodne ryb mam alergię na taki skład w szczególnosci na zboża i te produkty uboczne. Mój pies nie jest tego warty.
-
moja przyzwyczajona do latania bez ubrania ale szukam dla niej derki przeciwdeszczowej bo ona lubi spacerki w każdą pogodę i jednak deszcz plus te temperatury to masakra dla ostrzyżonego psa
-
i oprócz budowy ciała ruch psa. Niektóre yorki chodzą jak świnki morskie i zdobywają maedale bo mają śliczną szatę... Fakt jest taki że sędziowie tylko podniecaja się włosiem do ziemii i swoim ulubionym kolorem.
-
nie podobają mi się yorki z kikutkami ogonów, moja ma ogonek w całości, ślicznie nim wyraża emocje, ma na nim piękne włoski i żadnych problemów. Mam wrażenie że niektórzy sędziowie to przypadkowi ludzie, przerost formy nad treścią, żeby nie nazwać imbecyle....
-
Kochani genetyki nie przeskoczycie. Jesli pies miał małych rodziców sam bedzie mały jesli pochodził z tych wiekszych nie bedzie 1,5 kg kuleczką. Kupując szczeniaka już możemy mniej więcej ocenić jaki bedzie widząc mamę i znając lub widząc tatę.... Dobra kondycja i zdrowie psa najważniejsze. Moja też szkieletor ale kondychę ma rewelacyjną, daję jej poprostu bardziej energetyczne żarcie i cieszę się że nic jej nie dolega :) no i.... przestałam ją ważyć :)
-
ja nawet wkładałam tykający budzik pod posłanko, taka imitacja serduszka mamy - na nic!
-
[quote name='Visenna']No z tą gwarancją to pojechali, ale czego sie czepiacie że karłowate? Jesli to te pieski co po dorośnięciu ważą kilo pięćdziesiat, to jak je inaczej nazwać, jak nie karłowate?.[/quote] no fakt karłowate to karłowate
-
nowa odmiana shiere....i to z rodowodem - znaczy się rodzice mają wpisane w rodowodach rasę shiere. Szeniaczki sa shiere bez papierów, tak czy siak, na gwarancji buha ha ha ha ha
-
ze wzgledu na kłopoty w utrzymaniu czystości zamykałam moją sunię na nocw kuchni i tam miała swoje śliczne i mięciutkie legowisko - no to w nim spała. Myślałam że się przyzwyczai - nie przyzwycziła się przez rok, spi ze mną. Życzę Tobie powodzenia, generalnie widzę że moja bardzo potrzebuje ciepła człowieka :)
-
a komu Yorka KARŁOWATEGO na GWARANCJI???? do tego nowa odmiana shiere....i to z rodowodem. to ogłoszenie z innego portalu ale bardzo ciekawe: [B][B]opis:[/B] Sprzedam york shiere terier, karłowate. (miniaturki) Po rodowodowych rodzicach. małe, śliczne. rodzice na zdjeciu. czyste. Gwarancja. [COLOR=Red][link usunięty][/COLOR][/B] [B] [/B]
-
Wiem że to forum yorkowe ale postanowiłam napisać ten post bo może wśród nas znajdą się osoby mogące pomóc. Może macie po swoich pupilach stare legowiska, miski.... może karmę ktrej nie je wasz pupil. Tu będziemy mogli zamieszczać takie psie nieszczęścia których nie potrafię skomentować.... [URL]http://www.trojmiasto.pl/ogloszenia/zwierzeta/kolejne-miejsce-kazni-jaka-bezbronnym-psom-zgotowal-czlowiek-czlowiek-to-brzmi-jak-przeklenstwo-ogl1283592.html[/URL] Na tej stronie znajdziecie zdjęcia, straszne, nieludzkie.... [B]Kolejne miejsce kaźni, jaką bezbronnym psom zgotował człowiek. CZŁOWIEK - TO BRZMI JAK PRZEKLEŃSTWO! [/B] [B]opis:[/B] [I]Psy, którym bujne serce do człowieka zabiło Na różańcach z cierpienia wymadlają swą miłość…[/I] Wielokrotnie zwracano się do Państwa z prośbą o pomoc krzywdzonym zwierzętom, nasze prośby nigdy nie zostały zlekceważone, mam nadzieję, że tak będzie i tym razem. Kobieta - kat i jej nieopanowana chęć zysku, którą okupiły swoim życiem setki psów. Zagłodzone, zagryzające się wzajemnie, chore, nie leczone czekały na dzień, w którym ktoś wyzwoli je z tego piekła lub śmierć położy kres ich męce... Suki, w ciasnych klatkach, leżące we własnych odchodach, rodzące wciąż nowy i nowy "towar" na handel; szczeniaki umierające na oczach matek i oczy błagające o wybawienie; oczy umierających!! Ten proceder rozkwitał obok nas, w XXI wieku, w centrum naszego kraju. 28. 08.2008 r. inspektorzy trzech organizacji pomocy dla zwierząt: Fundacja dla Ratowania Bezdomnych Zwierząt „EMIR”, Stowarzyszenie Obrońców Zwierząt „Arka” oraz Pogotowie i Straż dla Zwierząt z Trzcianki wkroczyli na teren dwóch nielegalnych schronisk „Barnaba” pod Grójcem. Otrzymali informację, że przebywające tam zwierzęta potrzebują pomocy. Widok, jaki tam zastali przeraził nawet ich, ludzi, którzy niejedno zwierzęce cierpienie już widzieli. Psy przebywały w obskurnych oborach i zaniedbanych budynkach gospodarczych. Dramatycznie zaniedbane, chore, z otwartymi złamaniami kończyn, z ranami, w których wylęgały się już larwy. Zarobaczone, zapchlone, chore na nużycę, bez jedzenia i wody, taplające się we własnych odchodach. Upodlone, bezbronne… Pochylone nad martwymi ciałami swoich pobratymców. Żywe i martwe pozostawione same sobie. Niewyobrażalny ocean cierpienia. Ponad 200 psich istnień!!! Rozpoczęła się właśnie akcja wywożenia psów w bezpieczne miejsca; Do domów tymczasowych, klinik weterynaryjnych, hotelików, innych schronisk. To ogromna akcja logistyczna i wielkie potrzeby finansowe, a także rzeczowe. Zwracamy się do wszystkich przyjaciół zwierząt o pomoc! Wyrównajmy ten rachunek krzywd, podzielmy się tym, czym możemy! [COLOR=red][COLOR=blue][B]Najpilniejsze potrzeby to:[/B][/COLOR][/COLOR] - preparat advocate (chodzi o świerzbowca skórnego) i środki p/pchelne i odrobaczające, dobrej jakości, - potrzebna tez jest gruba folia co najmniej, aby zadaszyć boksy, psy są w małych boksach, polowa bez bud, na przemoczonej słomie, mokre psy. - karma, -smycze, obroże, - opatrunki, - leki, - klatki - koce, poszwy, ręczniki [COLOR=red][B]Pomoc rzeczową prosimy wysyłać (bądź dowozić) na adres:[/B][/COLOR] Olga Grąziewicz tel. 662 668 296 Migdałowa 10/21 02-796 Warszawa (Ursynów) (dowóz po uprzednim kontakcie telefonicznym) [COLOR=red][B]Datki finansowe można przekazywać na konto: [/B][/COLOR] Pogotowie i Straż dla Zwierząt Plac Pocztowy 4/6 64-980 Trzcianka Bank PKO BP S. A. w Czarnkowie 87 1020 3844 0000 1702 0048 1093 Z dopiskiem: "pomoc dla psów spod Grójca" dla przelewów zagranicznych: SWIFT: BPKOPLPW IBAN/BIC: PL87102038440000170200481093 Betreff: (pomoc dla psów spod Warki) Tel. 512 100 550 (24h) Grzegorz mail: [email]tpdz@animals.org.pl[/email] [url]http://www.animals.org.pl/[/url] [COLOR=blue]Koordynatorzy akcji:[/COLOR] Fundacja EMIR: [url]http://fundacja-emir.org/[/url] rzecznik Emira: Katarzyna Śliwa-Łobacz tel. do mnie 609 036 046 - praktycznie cały czas mail: [email]fundacja.emir@gmail.com[/email] lub [email]verte@tlen.pl[/email] Stowarzyszenie Obrońców Zwierząt "ARKA": Tel: 022 724 0490 [url]http://arka.strefa.pl/[/url] Wiele z tych psów będzie szukało nowych domów.!!!
-
o dziwo baaardzo mu się podoba :))) i dobrze bo zamierzam utrzymywać krótką fryzurkę :)
-
hm..... biedna kuleczka. Trzymajcie się dziewczyny, trzymamy kciuki za powrót do zdrowia.
-
tyle ile zaleca producent na opakowaniu, jesli piesek zostawi - nie zmuszaj go nic mu nie będzie.
-
a czy w ogóle Roxi ma jakąś diagnozę czy leczą nie wiadomo co? Znają przyczynę tego stanu?
-
naprawdę jestem zadowolona :) mam tylko nerwa że lato przełaziła w sumie w długim futrze niepotrzebnie.