Jump to content
Dogomania

g@l@xy

Members
  • Posts

    552
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by g@l@xy

  1. jeśli karmisz dobrą karmą tam jest wszystko witaminy i minerały, nie potrzebujesz dodawać dodatkowo czegokolwiek, za dobrze też nie dobrze.
  2. dziwię się że jeszcze funkcjonuje tatuowanie. Po pierwsze często nieczytelne po drugie do podrobienia bez problemu. Poza tym "dziaranie" szczeniąt dla mnie odbiega od humanitarnego traktowania zwierząt, jest niezasadne z powodów jak wyżej.
  3. ale piękne, jak posążki wyglądają i do tego aż się błyszczą takie wypielęgnowane. My z Fibką też liczymy dni, może na Walentynki będzie jakaś kluska :)
  4. wiesz co ja bym poszła żeby te oczka obejrzał inny wet i stwierdził czy to stan zapalny czy poważniejsza infekcja czy też zwykłe podrażnienie. Trudno doradzać coś na odległość i trudno proponować jakieś leczenie jesli się nie widzi realnie. Jeśli to infekcja i poradzę Ci zwykłe kropelki ze świetlika to i tak ona się rozszerzy , świetlik nie pomoże, leczenie będzie dłuższe i nie wiadomo na ile skuteczne. Dlatego udaj się do kogoś kto się na tym zna i kto przede wszystkim obejrzy to realnie nie wirtualnie.
  5. temat smutny ale wiecie co Wam powiem ? Mój mąż osobisty co nie chciał w domu psa osobiście pojechał do sklepu z bronią i kupił mi gaz pieprzowy, coby Ci pieska nic nie zeżarło - powiedział. Jesli idę z psem poza posesję to w kieszeni zawsze go mam i nie będę się zastanawiała nad jego użyciem. xxxKeishaxxx strasznie mi przykro :( nie chciałbym przezyć czegoś takiego, patrzę na moją czarownicę i mam nadzieję że jest wieczna (głupie co?)
  6. dziwny wet że w sumie nic Wam nie doradził. Pytanie tylko czy pies rzeczywiście ma zapalenie spojówek czy łzawienie spowodowane rosnącymi włoskami które podrażniają oko.... Szczerze Ci powiem że bym raczej zmieniła weta.
  7. a i z tym wapnem też bym tak pochopnie się nie rozkręcała: Bardzo często dodawanym do karmy składnikiem pokarmowym jest wapń. Hodowcy a także lekarze weterynarii zachęcają właścicieli szczeniąt do podawania wapna w różnej formie przez pierwszy rok tłumacząc, iż wapno wspomaga rozwój kości i chroni przed chorobami rozwojowymi układu kostnego. Trzeba jednak pamiętać, że nadmiar wapnia może być powodem wielu poważnych zaburzeń. W kościach zmagazynowane jest ok. 99% wapnia, które znajduje się w organizmie, reszta w formie Ca2 znajduje się we krwi. Na ilości odkładanego wapnia w kościach ma bezpośredni wpływ jego zawartość w pożywieniu. Wg Association of American Feed Control Official prawidłowa dawka dla szczeniąt ras dużych to 0,7-1,2% wapnia w suchej masie karmy, a dla ras małych od 0,7 do 1,7%, przy czym maksymalna zawartość nie powinna przekroczyć 2,5%, przy czym najważniejszy jest górny poziom, ponieważ jego nadmiar, zwłaszcza u karmie szczeniąt ras dużych, może prowadzić do zaburzeń w rozwoju kośćca. Ostatnie badania wykazały również, że ważniejszym od stosunku wapnia do fosforu (prawidłowy to Ca:P = 1:1 do 1,8:1) jest sama bezwzględna zawartość wapnia w pokarmie. Stopień wchłaniania wapnia zależy w głównej mierze od jego ilości w pokarmie oraz od indywidualnego zapotrzebwania na wapń przez organizm szczeniaka. Mechanizmy wchłaniania u szczeniąt dzielimy na dwa rodzaje: -transport bierny (dyfuzja z jelit do krwi); ma największe znaczenie, ale z wiekiem jego znaczenie zanika; oznacza to, że im więcej wapnia w karmie tym więcej ulega wchłanianiu. Ponieważ u psów do 10 miesiąca życia nie ma mechanizmów ograniczających przed nadmiernym wchłanianiem, dlatego tak ważne było określenie górnej normy na zawartość wapnia w karmie. - transport czynny, zależny od poziomu Wit.D, utrzymuje się przez całe życie . Szczenię karmione pokarmem o zawartości 1,1% wapnia w suchej masie wchłania z jelit ok. 45% tego pierwiastka. Między 2 a 6 miesiącem życia wchłanianie nie spada poniżej 40% nawet jeżeli szczeniak dostaje regularnie spore ilości wapnia, ale gdy zmniejszymy zawartość wapnia do 0,55% to wchłanianie zwiększy się aż do 80%. Badania wykazały także, że w przypadku podawania suchej karmy szczenię wchłania zazwyczaj 10% wapnia znajdującego się w składzie karmy, dlatego większe ilości wapnia w takiej karmie nie powinny budzić obaw. Z krwi wapń trafia do kości, a jego stężenie regulują różne hormony. Nadmierne spożycie wapnia może doprowadzić do przejściowej hiperkalcemii i hipofosfatemii. Przy wysokim poziomie wapnia we krwi pewien rodzaj komórek tarczycy (C komórki) wydziela kalcytoninę, której zadaniem jest obniżenie stężenia wapnia w osoczu. Zostaje też zahamowane wydzielanie parahormonu (PTH) z przytarczyc i nie dochodzi do wytwarzania aktywnej biologicznie witaminy D3 [1,25(OH)2 witaminy D3], ponieważ w jej miejsce nerki wytwarzają jej nieaktywną biologicznie postać [24,25(OH)2 winatminę D3]. Podwyższony poziom kalcytoniny zmniejsza wchłanianie wapnia z jelit i resorpcję z kości, obniża aktywność osteoklastów w kościach i zwiększa wydzielanie wapnia w nerkach => organizm traci wapń wraz z wydalanym kałem i moczem. W efekcie końcowym wysoki poziom kalcytoniny w osoczu krwi ogranicza przebudowę kości, która jest niezbędna do jej prawidłowego wzrostu, oraz prowadzi do zaburzeń kostnienia śródchrzęstnego [IMG]http://www.collie.intertel.net.pl/forum/images/smiles/013.gif[/IMG] rozwój kości jest nieprawidłowy i mogą pojawić się np.kulawizny. Zbyt małe dawki wapnia powodują wzrost PTH, który stymuluje nerki do przetwarzania Wit D3 w jej aktywną biologicznie formę, ona zaś pobudza wchłaniania wapnia z przewodu pokarmowego i zwiększa resorpcję z kości i odwrotne wchłanianie (zamiast wydalania ) w nerkach. Efektem jest wzrost stężenia wapnia w osoczu. U szczeniąt dominującą rolę ma wchłanianie bierne a więc w przypadku niedoboru wapnia mechanizmy hormonalne nie mają wpływu na większe jego wchłanianie z jelit. Prowadzi to zwiększonej resorpcji wapnia z kości, a to skutkuje zaburzeniami rozwojowymi, jak odwapnienia kości czy tzw złamania patologiczne. Choroby układu kostnego związane z gospodarką wapniem to -choroba podobna do krzywicy Nadmiar wapnia podany szczeniętom do 2 miesiąca życia może doprowadzić do powstawania w jelitach nierozpuszczalnych i niewchłanialnych soli fosforanu wapnia. Skutkiem jest niedobór fosforu (hipofosfatemia), natomiast wapń wchłaniany jest biernie w sposób nadmierny. Dochodzi do hiperkalcemii, a następnie do zahamowania wytwarzania PTH i do zmniejszenia produkcji aktywnej biologicznie wit.D3. Powstają zaburzenia w mineralizacji kośćca prowadzące do radiologicznych zmian, zwyczajowo spotykanych przy krzywicy. -krzywica Brak D w karmie (zwłaszcza w domowej, bogatej w mięso) lub tez niezdolność organizmu do wchłaniania tłuszczu, a więc i Wit D3 która jest rozpuszczalna w tłuszczach, może prowadzić do nieprawidłowego wchłaniania wapnia i fosforu. -patologiczne złamania Powstają, gdy zawartość wapnia w karmie spada poniżej niezbędnego minimum (0,8% suchej masy karmy u szczeniąt ras olbrzymich , 0,33% u szczeniąt ras miniaturowych) -osteochondroza Dotyka głównie szczenięta ras dużych otrzymujące nadmiar wapnia. Duży poziom wapnia prowadzi do obniżenia PTH oraz do obniżenia aktywnej biologicznie D3. W przypadku ras dużych dochodzi do tego jeszcze naturalnie niskie fizjologiczne stężenie nieaktywnej biologicznie D3, co prowadzi do wystąpienia osteochondrozy. Ogólnie przyjmuje się, że ilość podawanego wapnia powinna być zbliżona do dolnej granicy normy. U szczeniąt największy wpływ na to, że jedzą, jest zapotrzebowanie na energię. Bardziej aktywne szczenięta będą mieć więc większe zapotrzebowanie na energię, czyli jedzenie, a wraz z nim otrzymają odpowiednią dawkę wapnia. Większe zapotrzebowanie energetycznie nie jest równoznaczne z szybszym wzrostem i zwiększonym zapotrzebowaniem na wapń i D3. Przy karmieniu naturalnym, zwłaszcza gdy jest ono oparte na mięsie (które zawiera bardzo mało wapnia) należy uzupełniać dietę w suplementy wapnia, najlepiej bez dodatku fosforu. Należy pamiętać, że rasy duże są bardziej podatne na niewłaściwe proporcje wapnia w diecie oraz że duże przyrosty u ras bardzo dużych wcale nie oznaczają zwiększonego zapotrzebowania na wapń. Prowadząc badania wykazano nawet, że nadmierne podawanie wapnia może prowadzić do spowolnienia wzrostu. Niektórzy lekarze weterynarii zalecają podawanie wapnia wraz z D3, ponieważ w zasadzie jedynym jej źródłem w organizmie jest karma (jej synteza w organizmie jest minimalna), badania pokazują jednak, że długotrwale podawanie D3 nawet w umiarkowanej ilości może prowadzić do ograniczenia wchłaniania się wapnia z przewodu pokarmowego. Nie należy też wapnia ograniczać na siłę i podawać np. szczeniętom pokarm przeznaczony dla psów dorosłych, gdzie procentowy udział wapnia jest niższy. Jego niedobór też ma złe skutki. Najbezpieczniejsze jest podawanie wysokogatunkowego pokarmu opracowanego z myślą o grupie konkretnych ras, w zależności od ich wielkości. Padwan Collies (FCI) Na podstawie: „Rola wapnia w prawidłowym wzroście szczeniąt” dr. N. wet. Michał Jank, Zakład Dietetyki, Katedra Nauk Fizjologicznych, Wydział Medycyny Weterynaryjnej, SGGW, Warszawa (Magazyn Weterynaryjny Nr 04’2005)
  8. dla mnie to jakaś kretyńska metoda, sory ze tak dosadnie. Zatyka kanał uszny po pierwsze po drugie podpórka na małych yorkowych uszach nie zada egzaminu, po trzecie ile kłaków ten plaster wyrwie. Przetestowałam wiele metod na ciężkich i opornych uszyskach mojej suni. Z tymi wywarami też byłabym ostrozna bo wiadomo jak kurki są pędzone w celu szybkiego wzrostu, serwowanie takich wywarów jest ryzykowne. Dla mnie ekstra metodą bo po niej dopiero uszy stanęły było podklejenie klejem tekstylnym. Metoda ta jest dobra bo nie odkształca małżowiny, [U]SKLEJANE SĄ WŁOSY[/U] na uszkach [U]nie skóra[/U] i w związku z tym tygodniowe podklejenie nie jest wogóle ryzykowne. Chcąc pozbyć się kleju na dobę natłuszczamy miejsce sklejenia i bez problemu go usuwamy o ile nie wyciśniemy pół tubki ;)
  9. każdy wet standardowo powinien to robić
  10. [quote name='olico'] gorszy włos ma yorek po karmie, ale efekt odchudzający widać.[/quote] lepszy efekt byłby po normalnej karmie, pies nieprzekarmiany i dużo ruchu.
  11. [quote name='Sarah'][SIZE=1][SIZE=2]Grafitowo - złoty? Tfu, to taki kolor istnieje?[/SIZE] [/SIZE][/quote] ano istnieje :cool3:
  12. kurcze ja dlatego nie lubię klejenia plastrem, mozna odkształcić ucho przy małej wprawie w klejeniu.
  13. Silver Star - młoda hodowla. Ale znam ją od podszewki :) To jest mamusia szczeniąt: [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=7258ba0a5d2ae640"][IMG]http://images34.fotosik.pl/409/7258ba0a5d2ae640m.jpg[/IMG][/URL] a to szczeniorki: [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=b617ffc87f11a349"][IMG]http://images31.fotosik.pl/410/b617ffc87f11a349m.jpg[/IMG][/URL] chłopaczki mają teraz 12 tygodni. Fotki wkleiłam za zgodą hodowcy.
  14. to idź do innego weta, nie wiem jak mogą stwierdzać że psu nic nie jest jak niczego gołym okiem nie zauważą.... wrrrr...... pewnie trzeba pobrać zeskrobinę do badania.
  15. [quote name='Holly__']To w takim razie wiecie może gdzie są takie hodowle w gdańsku i okolicach jak macie nr telefonu albo jakikolwiek kontakt była bym wdzięczna:)?[/quote] u mojej koleżanki w Gdańsku są do odbioru rodowodowe szczeniaczki - 2 chłopaków, tatuś z otwartym championatem Polski, mamuska tyż złota medalistka i z tyt. najlepszej w rasie. Hodowlę znam i głowę położę za nią. Szczeniaki wychuchane wydmuchane. Polecam Ci szczerze.
  16. Już lokalnie powstają w miastach jednostki strazy dla zwierząt. Marzy mi się żeby mogli działać tak jak na zachodzie. Ale do tego potrzebne przepisy i kasa.
  17. [quote name='Chefrenek']Hehe no ale w hodowlach Zk też zdarzają się przekręty.:diabloti:[/quote] i to jakie, ciąglę będę przytaczać przykład mojej koleżanki posiadającej skundloną jamniczkę i hodowcę który zabiera od niej szczenięta jako rodowodowe :diabloti:
  18. w naszym kraju chyba nigdy
  19. nie wiem skąd masz takie info bo ja wiem że miot 1 w roku i max w ciągu zycia suki 7 miotów. I wiecie jaki fajny zapis mają :[I][SIZE=4]Hodowca ma obowiązek zapewnić swoim sukom dożywotnią opiekę. [/SIZE][/I]
  20. i dlatego o wiele bardziej podobają mi się zasady w PKPR, tam nie musisz jeździć po wystawach, jesli pies ma walory hodowlane jest oceniany przez specjalistę nie na wystawie i jak się nadaje to dostaje uprawnienia jesli nie to nie!
  21. a ja się wybrałam z moją czarownicą na spacer i derkę przeciwdeszczową zostawiłam w domu, durna pańcia.... Wyszłysmy było fajnie, wróciłysmy.....obraz nędzy. Pogoda w 3mieście beznadziejna...
  22. Nie piszę o konkretnym przypadku tej suni bo to ewidentnie pies zarobkowy i pseudohodowca, piszę o przypadkach losowych kiedy trzeba oddać zwierzę w inne ręce. Niestety trzeba by mózgi powymieniać rodakom żeby przestali tak kretyńsko działać, rozmnażanie na potęgę wszystkiego co się rusza to idiotyzm ale nie ma odpowiednich przepisów w kraju które by to regulowały. Mało tego osoby podlegające pod jakiekolwiek przepisy - hodowcy zrzeszeni w związkach kynologicznych też olewają je i sankcji żadnych, no chyba że się wyda i to w taki sposób że już zatuszować nie da rady. Moja kumpela adoptowała 3 yorkowe panienki (4,6,9 lat)ze znanej hodowli, bez zębów z grzybicą.... wszystkie rodziły 2 razy w roku. Na szczęście coraz lepiej zaczyna działać straż dla zwierząt, łudzę się że za kilka lat będą działać pozdobnie jak na zachodzie i ograniczy się ludzka głupota. To że tu ponarzekamy niewiele daje, pseudohodowca nie czyta naszych narzekań, ja postanowiłam ruszyć tyłek, na początku grudnia jest spotkanie u nas w Gdańsku w powstałym Trójmiejskim Patrolu Obrony Praw Zwierząt to znaczy spotkania są w każdy pierwszy poniedziałek miesiąca, pójdę i postaram się pomóc fizycznie nie wirtualnie.
  23. Berek dziekuj Bogu że nigdy nie stałaś między młotem a kowadłem i nie musiałas dokonywać takiego wyboru. Znam dziewczynę która kochała swojego psa nad zycie i musiała go oddać bo dopadła ją ciężka choroba, nagle i bez ostrzeżeń. Długotrwałe pobyty w szpitalu, cięzka rehabilitacja i gwarancja kalectwa na resztę zycia. Miała zostawić sobie psa? Kochała go nade wszystko, ale nie mogła mu już zapewnić spacerów, pielęgnacji. Znalazła mu super dom. Tak łatwo oceniać innych.....a zycie pisze swój scenariusz niekoniecznie po naszej mysli. Ale fakt tak jak piszesz : obowiązkiem jest znalezienie jej dobrego domu i zadbanie żeby nie dostała się gdzieś gdzie będzie eksploatowana... eksploatowana... eksploatowana...
  24. możesz ją kupić :) a tak powaznie życie pisze wiele scenariuszy i czasami decyzje takie choć bolesne są dla nas niezrozumiałe ale czasami wiecie są one poprostu najlepsze.
  25. zagrożenie którego nie przewidziałam i nawet bym na to nie wpadła...
×
×
  • Create New...