-
Posts
2911 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Goś
-
Piękny Amber:) Znalazł sobie sam hotel - MA SUPER DOMEK:)
Goś replied to megii1's topic in Już w nowym domu
Może tak: [B] Piękny, niezwykle umaszczony Amber już się zdecydował. A Ty? [/B] Amber to średniej wielkości młody psiak - ma około 1 roku. Jego przeszłość jest niejasna, prawdopodobnie został wyrzucony i tułał się po lasach i wioskach. Wychudzony, nie stracił uroku. Niespotykane łaciate umaszczenie tricolor oraz hipnotyzujące bursztynowe oczy powodują, że jest psem nieprzeciętnym i zwracającym uwagę. Oprócz urody, Amber ma też wyjątkowy charakter. To pies niekonfliktowy, przyjaźnie nastawiony do ludzi oraz innych zwierząt. Jest spokojny i radosny, lubi się bawić i zachowuje czystość. Amber nie chce już dłużej być bezpański, dlatego sam zdecydował się przyjść do hoteliku dla psów, aby zakończyć okres głodowania i tułaczki. Po prostu usiadł pod bramą i zaczekał na wpuszczenie do środka. Teraz jest już bezpieczny, jednak jego największym marzeniem jest posiadanie własnego domu i człowieka, któremu mógłby się odwdzięczyć za opiekę i zainteresowanie. Amber może mieszkać w domu lub mieszkaniu. Mógłby dogadać się z innymi zwierzętami. Nie zostanie wydany do pilnowania, ani na łańcuch. Warunkiem adopcji jest podpisanie umowy adopcyjnej oraz zgoda na wizytę przed/poadopcyjną. Jeśli jesteś zainteresowany przygarnięciem tego wyjątkowego psa, skontaktuj się mailowo lub telefonicznie: -
Śliczny rudzielec Lisek raz wrócił z adopcji...ale już ma nowy dom!!!
Goś replied to majuska's topic in Już w nowym domu
Piękny Lisku... Trzymam za Ciebie kciuki. -
Piękny, rudy, duży Golin ZNALAZŁ SWÓJ WYMARZONY DOM!
Goś replied to pietrucha204's topic in Już w nowym domu
Proponuję zacząć od tyłu alfabetu (ostatnio uczestniczyłam w takiej wysyłce, która szła od przodu, doszliśmy do L) i wybierać osoby, które były aktywne w ostatnim tygodniu. Najlepiej sobie wyszukać takie osoby po aktywności (w zaawansowanym wyszukiwaniu można zdefiniować), skopiować listę nicków do pliku i kopiować i wysyłać jeden po drugim. Ja biorę Z. Komu Y? Pietrucha, na pewno dla Ciebie starczy, tych ludzi jest wielu;-) -
Piękny, rudy, duży Golin ZNALAZŁ SWÓJ WYMARZONY DOM!
Goś replied to pietrucha204's topic in Już w nowym domu
Napisałam tekst do wysyłki: Golin, to pies który nie ma szczęścia. Mimo, że jest młody, piękny i przyjazny, właściciel przywiązał go do drzewa. Być może ze względu na swoją wielkość - Golin przypomina z wyglądu wilczarza. Odwiązany od drzewa trafił do schroniska, w którym na przemian choruje i wraca do małego, zimnego kojca. Wczorajszą noc, w temperaturze -15C, Golin spędził w nieogrzewanej budzie bez siana. Ile czasu minie, zanim znów zacznie kaszleć i wróci do izolatki? Ile razy jeszcze będzie chory zanim jego organizm się podda? Nie czekajmy! Właśnie teraz jest moment, kiedy można go zabrać. Niedługo będzie miał miejsce w hoteliku, jedyny problem to pieniądze. Jeśli możesz pomóc Golinowi - deklarując chociażby 5, 10 złotych - możesz odmienić jego los. Każda złotówka jest na wagę złota! Pomóżmy mu zanim będzie za późno! Wątek Golina: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/[/URL] -
Rudzia nadal na ulicy... Szukamy mężczyzny - wolontariusza, który jej pomaga!
Goś replied to Goś's topic in Już w nowym domu
Podeślij, to zadzwonię. Dzięki! -
Rudzia nadal na ulicy... Szukamy mężczyzny - wolontariusza, który jej pomaga!
Goś replied to Goś's topic in Już w nowym domu
Straż dla Zwierząt nie ma klatki TOZ nie ma klatki dwie osoby z dogo polecone przez inne nie mają klatki Canis podobno ma, ale nie pożyczy Jeśli mi się uda, podjadę skontrolować sytuację Rudzi w weekend A po weekendzie umówię się z panią z TOZ -
No czekamy wszyscy na te wieści w napięciu. Ale zdecydowanie uważam, że w domu powinna być kobieta. On zdecydowanie lepiej się z babkami dogaduje (wszelkich gatunków;P). O wiele łatwiej i szybciej przychodzi zaufanie. W stosunku do mężczyzn jest o wiele bardziej niepewny. Trzeba być z nim stanowczym i konsekwentnym, ale i łagodnym. Za ostre potraktowanie na początku, prowadzi tylko ku porażce. Najpierw musi się pojawić zaufanie. Po posłuszny to on jest. Bardzo ładnie reaguje na wszystkie polecenia i właśnie grzecznie oddał mi moje nauszniki, które z jakiegoś powodu ciągle wyciąga i traktuje jak świetnego żujka ;) A tak poza tym, to leży właśnie rozwalony pod...na moich nogach ;) Wywalił koła do góry i domaga się miłości :lol: Bo pieszczoch i przytulas z niego jest niesamowity! Naprawdę kochany cielaczek. Pozwala mi nawet bez problemu grzebać przy szwach (ładnie się goją), ściskać się, podnosić łapy i wszystko sobie odbierać. Normalnie złoto. Aaaa i przy nodze zaczyna ładnie, nawet bardzo ładnie chodzić! :cool3: Oczywiście dopóki nie pojawią się auta,albo nie trzbea przekroczyć jakiejś ulicy, bo wtedy ogon między nogi i strach go zżera :shake: ALE za to naprawdę ładnie zaczyna się odwoływać. I nawet przychodzi do mnie na spacerach! Gosia, radzę zaopatrzyć się w kabanosy - sukces gwarantowany :evil_lol: A poza tym, to radzę kupić mu jakieś preparowane kości, żuje i inne,bo Naprawdę Zaczyna go nosić! Chciałby sobie chłopak poszaleć. Nawet na chwilę go dzisiaj puściliśmy na łące - staranował Frytkę, mnie...Adam uskoczył...ogólnie dostał szału ze szczęścia. Niestety za bardzo się rozkręcił i musieliśmy go ztonować, bo jednak szwy mogą takich dzikich skoków nie wytrzymać :roll: Ale naprawdę Gośka po zdjęciu... Będzie Szaleństwo! Ale się rozpisałam...no bo przywiązałam się przez tydzień do niego, cholera!
-
FRED i Baca za TM, teraz majestat rządzi a rudy dodaje kolorytu ;)
Goś replied to 3 x's topic in Już w nowym domu
Z mojego bazara jest 63,8 zł. sonikowa, do Ciebie to wysłać? -
Rudzia nadal na ulicy... Szukamy mężczyzny - wolontariusza, który jej pomaga!
Goś replied to Goś's topic in Już w nowym domu
Dzięki! Zadzwonię jutro. -
Rudzia nadal na ulicy... Szukamy mężczyzny - wolontariusza, który jej pomaga!
Goś replied to Goś's topic in Już w nowym domu
Tak, dobre. Mankament jest taki, że na spotkanie przed świętami jest nieduża szansa, ale jest - mam w poniedziałek zadzwonić i sprawdzić, czy się uda. Jeśli nie tak, to pewny termin będzie tuż po świętach. Tylko, że to znów czas. Ale intuicja podpowiada, że warto. To jednak inspektor, doświadczony i znający się, a nie jakaś lala z ulicy. Przed taką osobą może pani pokaże prawdziwe intencje. Tylko że to czas... Ale i tak szukam klatki, więc będę szukać. I może podjadę tam zobaczyć co i jak i wywrzeć presję. Czy to ma ręce i nogi? -
Remik spędzi Święta w SWOIM DOMU!!! DZIĘKI WAM!!!!!!
Goś replied to jola_li's topic in Już w nowym domu
A tu się ciągle coś dzieje! I cały czas radośnie. Normalnie, lubię tu zaglądać, zawsze mi to poprawia humor. Jolu - dobra duszo, dzięki:-) -
Rudzia nadal na ulicy... Szukamy mężczyzny - wolontariusza, który jej pomaga!
Goś replied to Goś's topic in Już w nowym domu
Rozmawiałam z TOZ. Nie mają klatki, inna fundacja od której pożyczali też już nie ma. Pani wysłuchała jednak całej historii Rudzi i zaoferowała pomoc w pertraktacji z kobitą od kaukaza. -
Piękny, rudy, duży Golin ZNALAZŁ SWÓJ WYMARZONY DOM!
Goś replied to pietrucha204's topic in Już w nowym domu
Żmudna, acz bardzo skuteczna, jak się okazało już w przypadku kilku innych psiaków bez deklaracji, metoda zbierania kasy. Wysyła się prośbę o wsparcie do wszystkich użytkowników dogo. I tak literka po literce ;-) Można zwiększyć szanse na sukces wybierając tylko tych, którzy byli ostatnio aktywni. Konsekwentne zbieranie nawet niedużych deklaracji, ziarnko do ziarnka, może być rozwiązaniem dla Golina. Tylko trzeba na to poświęcić trochę czasu. Robimy?:-) -
Borys już nie szuka domu:-) Ta historia musiała mieć happy end;-)
Goś replied to Goś's topic in Już w nowym domu
Do góry, mój ulubieńcu:-) -
Piękny, rudy, duży Golin ZNALAZŁ SWÓJ WYMARZONY DOM!
Goś replied to pietrucha204's topic in Już w nowym domu
Dobra, obiecywałam, że porozgłaszam i tak zrobię. Wieczorem postaram się ściągnąć tu jak najwięcej osób. Musimy zdążyć, zanim on się znów rozchoruje. Może zrobimy akcję literkową? To naprawdę działa. -
ANDRZEJ piękny,łagodny olbrzym typu kaukaz szuka domku!!!
Goś replied to agabytom's topic in Już w nowym domu
Ma6da, wielkie dzięki za informacje! Kurcze, taki cudny puchacz. Trzeba by mu zrobić ogłoszenia - megii proponowała, że mu zrobi allegro. Bela51, jak będziesz w schronie, to może uda Ci się zrobić mu jeszcze kilka fotek? -
Piękny Amber:) Znalazł sobie sam hotel - MA SUPER DOMEK:)
Goś replied to megii1's topic in Już w nowym domu
Banerki dla pięknoty: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/175644"][IMG]http://i49.tinypic.com/z4n6v.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.dogomania.pl/threads/175644"][IMG]http://i50.tinypic.com/a3cpef.jpg[/IMG][/URL] -
Skazany na śmierć głodową i brak pomocy Czaruś CZEKA NA DOM
Goś replied to Temida's topic in Już w nowym domu
Hej, Poprawiony banerek Czarusia do podmiany w sygnaturze: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/143453"][IMG]http://i34.tinypic.com/14cwvf4.jpg[/IMG][/URL] I działający link do wątku zagłodzonej Saby: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/173735-SkA-ra-i-koA-ci-Skazana-na-A-mierAE-gA-odowAE-SABA-A-odA-JUA-W-DOMU[/URL] -
Rudzia nadal na ulicy... Szukamy mężczyzny - wolontariusza, który jej pomaga!
Goś replied to Goś's topic in Już w nowym domu
Argument z kaukazem w wersji rozwiniętej brzmi, że teraz młody olbrzym zamęcza Rudzię przy zabawie, a potem, jak będzie starszy by tego nie robił - to parafraza tego, co usłyszałam. Karmę przywozi tajemniczy "człowiek z Palucha", z tego co mówił stróż, to na telefon, jak poprzednia porcja się skończy. Niestety, dziś akurat ten numer się gdzieś zapodział. Ludzie ci mogą i pewnie mówią co im akurat wygodnie, dlatego ciężko mi wyczuć, co mogą zrobić. Dada, a Ty nie wiesz, kto oprócz TOZ może mieć klatkę do pożyczenia? -
Rudzia nadal na ulicy... Szukamy mężczyzny - wolontariusza, który jej pomaga!
Goś replied to Goś's topic in Już w nowym domu
No wiem. Dlatego ja już rozmyślać nie będę, tylko robić swoje. Czyli 2ga pani i klatka. A jak by ci mieli dojrzeć, to może dojrzeją. Się okaże przy łapaniu. -
Rudzia nadal na ulicy... Szukamy mężczyzny - wolontariusza, który jej pomaga!
Goś replied to Goś's topic in Już w nowym domu
No właśnie nie wiem, jak tu przekonywać. Ci ludzie nic nie wiedzą o hotelikach i sposobach na adopcję. A wobec mnie są już bardzo ostrożni i niechętni na wykład. To trochę wygląda tak, że pojawiłam się znikąd i ingeruję w ich świat. Ta pani się wobec tego buntuje. Zresztą, ja mam poczucie, że ja nie do końca jeszcze przejrzałam, o co w tym wszystkim chodzi, kto jest kim i dlaczego, co nie ułatwia "rozpracowywania" od tej strony, za to trwa... To jest perspektywa ludzka. O tyle się ją przejmuję, że chciałam uszanować fakt, że ktoś się psem mimo wszystko opiekuje i nie robić nieoczekiwanych akcji. Ale jest też perspektywa psia, w tym wypadku ważniejsza. Z tej perspektywy, prawdopodobnie byłoby lepiej, gdyby ta pani Rudzię wzięła. Mała ją zna, lubi, zna teren, można by jej oszczędzić całego stresu. Ale skąd mieć pewność, że to nastąpi? Czy ta sytuacja ją zmobilizuje? Trudno powiedzieć. Tłumaczyłam pani, że wszystko jest dobrze, jak jest dobrze. A jak się coś stanie, to nagle przestanie być miło. I że pies nie jest bezpieczny. I że przede wszystkim jest bezpański, a ona mogłaby to po prostu zmienić, jeśli chce. Stąd reakcja córki, że Rudzia na pewno zostanie u rodziców. Chyba za dużo myślę. Tymczasem i tak potrzeba jest klatka. I rozmowa z żoną stróża - ciekawe, jak ona ostatecznie zareaguje. Nie od rzeczy byłby też genialny pomysł na odnalezienie "faceta z palucha". -
Rudzia nadal na ulicy... Szukamy mężczyzny - wolontariusza, który jej pomaga!
Goś replied to Goś's topic in Już w nowym domu
Tak, ocieplona. Byłam po pracy u niej. Piszę dopiero teraz, bo w sumie cały czas rozmyślam. Tym razem zastałam tą drugą panią, która dokarmia i do której Rudzia podchodzi. Pani wysłuchała, co mam do powiedzenia i się oburzyła. Za pierwszym razem była miła, chyba nie spodziewała się, że będę dalej przychodzić i rzeczywiście coś robić. Generalnie uważa, że zabieranie Rudzi stamtąd to krzywdzenie psa, który czuje się dobrze tam gdzie jest. Nie będę streszczać całej rozmowy, bo była nerwowa, ale wyszło na to, że jak bardzo się upieram, to mogę psa łapać, ale ona w tym nie będzie pomagała. Pojawiły się też stwierdzenia, że ona ją weźmie. Kiedyś. Jak kaukaz podrośnie. Jej córka, która wyszła ze mną pertraktować, przekonywała mnie, że tak będzie. Nie dostałam, oczywiście, kontaktu do "człowieka z Palucha". Tego najbardziej żałuję, bo on by mógł ją po prostu złapać. Myślę, że może przez Straż Miejską go jakoś namierzę, sama nie wiem. Dziś chyba za późno dzwoniłam do nich, nikt nie odebrał. A jak nie, to jeszcze jest ta druga pani (żona stróża), ale z jej pomocą to już tylko z klatką. No i generalnie zastanawiam się, czy tym razem ci pierwsi państwo potraktowali mnie na poważnie i czy coś będą robić. Jak tu, cholera, namierzyć "faceta z Palucha", jeśli nikt z wolontariuszy, włącznie z Korą, nie wie i nie wierzy w taką opcję? -
Piękny Amber:) Znalazł sobie sam hotel - MA SUPER DOMEK:)
Goś replied to megii1's topic in Już w nowym domu
Banerek dla pięknego Ambera? No pewnie, że zrobi;-) -
Piękny Amber:) Znalazł sobie sam hotel - MA SUPER DOMEK:)
Goś replied to megii1's topic in Już w nowym domu
Przepiękny jest! Jako matka chrzestna wiem, co mówię ;-) Ale najbardziej podobało mi się łapanie. Akcja była zaplanowana dokładnie, a atmosfera jak na froncie - obroża zaciskowa, smycz, smakołyki, rękawiczki, na wypadek gryzienia, waleczne miny... Uzbrojone po zęby wychodzimy z domu, a tu taka scenka... wataha "lokalsów" kłębu się przy furtce, a po drugiej stronie, metr od wejścia siedzi on. Spokojnie czeka. Więc wyszłyśmy i założyłyśmy mu obrożę. I to już koniec historii... Tak komando złowiło dzikiego zwierza :D