Jump to content
Dogomania

Goś

Members
  • Posts

    2911
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Goś

  1. Zrobiłam szybkiego banera z tych fotek, które mamy: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/178419"][IMG]http://i47.tinypic.com/143lzev.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.dogomania.pl/threads/178419"][IMG]http://i46.tinypic.com/24qlhg4.jpg[/IMG][/URL]
  2. Aga - dziękuję! :-) Tak, pan Darek to potwierdził - jest wysterylizowana.
  3. Właśnie weszłam :( Biedny Neo skazany przez ludzki upór i głupotę na życie w strachu. Dodam fotki Rudzi: [IMG]http://i49.tinypic.com/30c2b7n.jpg[/IMG] [IMG]http://i45.tinypic.com/6s4aqp.jpg[/IMG] [IMG]http://i50.tinypic.com/ws8aye.jpg[/IMG]
  4. Ale... czemu? Wiem, głupio pytam. Ale... może ktoś jednak może coś? bela - może pogadasz z agabytom, ona tam psa umieściła? No sama nie wiem... Jest mi ogromnie przykro :(
  5. Dziękuję, obraczus! Jeśli możesz, to zajrzyj to tych biedaczek. Twoja obecność na wątku to dobra wróżba ;-)
  6. sonikowa, bardzo Ci dziękuję. Finanse azjatek są w opłakanym stanie, więc każda złotówka się liczy. Wklejam jeszcze raz poprawnie tym razem działający link do nich: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/178419"][U]http://www.dogomania.pl/threads/178419[/U][/URL]
  7. Byłam u Rudzi rano i widziałam się z Panem Darkiem. Rudzia garnie się do niego, tuli i kładzie na plecach. Pan Darek przywiózł jej słomę, karmę, biszkopty... Zresztą, wrzucę jeszcze fotki, Rudzia zrobiła się dość tęga. Co do rozwikływania historii psa, to wszystko jeszcze raz usłyszałam - Paluch, ludzie, ucieczka, Chomiczówka. Dowiedziałam się jeszcze, że te ogłoszenia, których szukałam po lasku Bielańskim, rozwieszał właśnie Pan Darek, który chciał ją odnaleźć po tym jak uciekła od chwilowych właścicieli. Znalazł ją po 1,5miesiąca na Chomiczówce i uznał, że pies ma tam dobrze. Od tego czasu jest u niej, jak mówi, co tydzień. Rozmawia z panią od kaukaza, rozmawiał też niedawno. Pani prosiła go, żeby nie pozwolił mi zabrać Rudzi. Mówiła, że chce, żeby Rudzia została z nią, że nawet zaczyna ją przyzwyczajać do bycia w domu i na posesji, chociaż małej to nie do końca odpowiada. Zapytałam, co będzie, jeśli pani się rozmyśli i pan Darek odpowiedział, że on jej nie da krzywdy zrobić. Podsumowując całą sytuację - jest realna perspektywa, że pies zostanie u pani od kaukaza. Osobiście uważam, że mamy w tym swój duży wkład. Pan Darek nigdy, jak stwierdził, nie pozwoliłby sobie na pytanie wprost czy ta pani ją weźmie. A moim zdaniem, obcesowe stawianie pytań i przyciśnięcie do muru wywołały jednak tę reakcję. Stan, w najprostszych słowach, jest taki: - Rudzia zostaje tam gdzie jest, pod okiem Pana Darka; - ja zachowuję kontakt z stróżami, żeby mieć pewność że nie dzieje się nic złego. Postaram się też zaglądać czasem, ale w przyszłym tygodniu wyprowadzam się do Milanówka i może być ciężej; - chcę oddać zebrane pieniądze. Najchętniej każdemu na konto, ale jeśli ktoś ma takie życzenie, to mogę przesłać na inny wskazany cel. Jeśli to budzi Wasz sprzeciw lub wątpliwości, to może ktoś kto zna lepiej pana Darka, np. Dada M, porozmawia z nim jeszcze. Dziękuję Wam za obecność i zaangażowanie. Mimo wszystko uważam, że coś zdziałaliśmy.
  8. Ja, po dzisiejszym spotkaniu z Klarą, mam wrażenie, że chodzi nieco lepiej niż tydzień temu. Sama nie wiem... Ale przyglądałam się dokładnie i tak mi się wydaje. Jest bardzo miła i przyjazna. Do tego skora do zabawy - bryka sobie nie zważając na słabe łapki, łasi się, ale nie natarczywie. Milutka i śliczna. Szczerze mówiąc, bardziej mnie urzekła niż Luna (ale może to za tą podgryzioną przez Lunę Lilu;-))
  9. sonikowa, cieszę się że jesteś! deklaracji na razie niet, ale... przecież trzeba być dobrej myśli, nie?:-) Miałam dziś pojechać do schronu je zobaczyć, ale przez tę piękną pogodę straciłam poczucie czasu i łaziłam z Borsukiem, Lilu i Megulcem (która się beztrosko wprosiła) zamiast 2h to 3... Przez co przyjechałyśmy do schronu po 17 i już nie zostałam wpuszczona :( Ale nic to. Postaram się być w tygodniu, bo wtedy być może będzie można je odbierać. Zaraz przejrzę wątek i odpowiem na PW wszystkim, którzy zadeklarowali jakąkolwiek pomoc. No i BARDZO DZIĘKUJĘ! I jeśli możecie porozsyłać dalej wątek po swoich kontaktach, to będzie cudownie - bo deklaracje też by się przydały...
  10. Już w kurtce i butach siedzę i zaraz jadę. Nic mu nie mów, bo mu będzie przykro... ;-)
  11. betinka, uratowałaś tym sukom życie. Nawet nie wiedziałam, jak ta akcja wyglądała dokładnie. Miały ogromne szczęście, że Ciebie spotkały! A teraz wspólnie pomożemy im w kolejnym kroku do szczęścia. Bazarki wszelkie będą bardzo bardzo pomocne!
  12. Dziękuję:-) Do góry, niedźwiadki!
  13. Być może pamiętacie je z wątku kaukazy w potrzebie. Ja też tam przeczytałam o nich po raz pierwszy... I nie dają mi spać. Dwie siostry, które szły donikąd. Zajrzycie, proszę, może możecie pomóc w jakiś sposób: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/178419-Dwie-piAE-kne-azjatki-wyrzucone-teraz-gasnAE-w-schronie-PomoA-im-pomA-c?p=13959653#post13959653[/URL] I wybaczcie OT.
  14. Pozwolę sobie na mały OT. Dwie niezwykłe, ale też niezwykle smutne suki - chociaż powoli gasną, umieją spędzić mi sen z powiek: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/178419-Dwie-piAE-kne-azjatki-wyrzucone-teraz-gasnAE-w-schronie-PomoA-im-pomA-c?p=13959653#post13959653[/URL] Zajrzyjcie, proszę.
  15. Borsuk się nie obrazi, tym bardziej, że to on jest sprawcą miłości do kaukazich rysów pyska. Spójrzcie na te dwie biedaczki... Po prostu szły przed siebie, wzdłuż ulicy - dwie kaukazie siostry, przytłoczone swoim psim losem. Kolejne psiaki, spędzające mi sen z powiek: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/178419-Dwie-piAE-kne-azjatki-wyrzucone-teraz-gasnAE-w-schronie-PomoA-im-pomA-c?p=13959653#post13959653[/URL]
  16. Jutro rano, o 8:30 widzę się z Panem Darkiem u Rudzi. Liczę, że coś ustalimy. Co z tego wyszło napiszę jednak pewnie dopiero wieczorem, bo niedziela jest dniem psim, a coraz ich więcej. Wprawdzie Szakala oprawiłam, ale pojawiły mi się takie dwie biedy. Zajrzyjcie, proszę: [URL="http://http://www.dogomania.pl/threads/178419-Dwie-piAE-kne-azjatki-wyrzucone-teraz-gasnAE-w-schronie-PomoA-im-pomA-c?p=13959653#post13959653"]http://www.dogomania.pl/threads/178419-Dwie-piAE-kne-azjatki-wyrzucone-teraz-gasnAE-w-schronie-PomoA-im-pomA-c?p=13959653#post13959653[/URL]
  17. Rozliczenie: [B]Deklaracje:[/B] [B]Wpływy:[/B] +50 zł betinka24 +253,5 zł po Rudzi +130 zł po Rudzi +135,5 zł spadek do Szakalu +70 zł spadek po Borysie +200 zł od FOX’a suma: 839 zł [B]Koszty:[/B] -195 zł karma Brit (2 x 17kg) -190 zł sterylka Nataszy -40 zł wypis ze schronu i czipy (za obie) -75 zł weterynarz Nadja -40 zł szczepienia przeciw wściekliźnie -190 zł weterynarz, szczepienia wirusówki x 2, antybiotyk Nadji -73,8 zł frontline XL x 2 (dostają ode mnie, nie liczę) suma: -730 zł Stan konta: [B] 109 zł[/B]
  18. Szły same przez Legionowo, wzdłuż ulicy - dwie młode sunie w typie owczarka azjatyckiego lub kaukaza. Smutne i zdezorientowane. Co stało się wcześniej? Czy ktoś je wyrzucił? Czy uciekły? Nie wiadomo. Na szczęście znalazł się ktoś, kto nie przestraszył się białych niedźwiedzic, betinka24 podeszła do nich, pomogła odprowadzić do schronu w Józefowie. To na pewno lepsze wyjście niż śmierć pod kołami samochodu albo atak ze strony przestraszonych rozmiarem psów ludzi. Ale wciąż... to nie jest dobre miejsce dla psów. Ale żyją. Są tam od 18 grudnia. Coraz bardziej smutne i wycofane. Nikt o nie nie pytał, nikt ich nie szukał. Powoli robią się coraz smutniejsze... Informacje o tym, jak zostały znalezione na stronie psy-warszawa: [URL]http://www.psy-warszawa.pl/index.php?option=com_phocagallery&view=category&id=266:kaukazki&Itemid=78[/URL] Betinka24 zrobiła bardzo dużo łapiąc psy na ulicy. Teraz razem pomóżmy tym ślicznym miśkom, póki są jeszcze młode i adopcyjne. Na razie, po miesiącu w schronie, zaczynają się wycofywać. Jedna z nich jest bardziej wycofana, druga podchodzi i przytula się do człowieka, patrzy proszącym wzrokiem. Jeśli zostaną tam dłużej, pewnie zupełnie zdziczeją:( A oto fotki sióstr: Pierwsza: [IMG]http://i50.tinypic.com/v60qkp.jpg[/IMG] [IMG]http://i47.tinypic.com/28gur81.jpg[/IMG] I Druga: [IMG]http://i47.tinypic.com/21e7r5u.jpg[/IMG] [IMG]http://i50.tinypic.com/b533b8.jpg[/IMG] A tu jeszcze razem, podczas łapania: [IMG]http://www.psy-warszawa.pl/images/phocagallery/thumbs/phoca_thumb_l_kaukazki%203.jpg[/IMG] O suniach dowiedziałam się od betinki24, która jest wolontariuszką w schronie i zgłosiła je na wątku kaukazy w potrzebie. Od tego czasu historia dwóch wielkich psów idących bez celu wzdłuż ulicy nie daje mi spokoju. Może dlatego, że parę dni wcześniej zastanawiałam się, co może spotkać wielkiego bezdomnego psa włóczącego się po mieście (dziewczyna z Bytomia napisała, że widziała błąkającego się po mrozie psa wyglądającego zupełnie jak mój Borys z sygnatury. Policja nie chciała go złapać i poszedł dalej...). Takie biedaczki... Kto je adoptuje ze schronu? [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_frown.gif[/IMG] [SIZE=4]Żeby im pomóc, potrzebujemy: - wsparcia - deklaracji - bazarków - obecności - i rozsyłania wątku![/SIZE] Chociaż zawsze miały siebie, spotkało ich nieszczęście. Teraz mają jeszcze nas! I musi im się udać!
  19. Jaki Paszczak! :D Rewelacja! [IMG]http://images36.fotosik.pl/138/39e77ab085d4744fmed.jpg[/IMG]
  20. Nie było mnie na dago kilka dni, a tu takie fajne wieści! ;) [QUOTE]Pan Piotr, w razie pozytywnej rekomendeacji) po psa przyjedzie samochodem. [/QUOTE] No to super Pan Piotr :lol: Tylko te jego pinczery... Tak szczerze mówiąc, to najlepiej by było, żeby przyjechał do Champa z tymi swoimi psami (psy czy suki, wykastrowane czy nie?), żeby można było jeszcze w Pl zobaczyć jak się psiaki będą dogadywały... Co właściwie mówi ten P.P. na temat nie do końca idealnego zachowania Champa w stosunku do innych psów? Jak zareagował? Jaki ma plan działania "w razie czego"? A jeszcze zapytam, jakie to są pinczery, miniaturowe? Czy normalne psy? :eviltong: ;) Hmmm... trzebaby próbować go dalej, byle spokojnie i w przyjaznych warunkach. Może scenariusz z kagańcem jest lepszy... Bo z większymi psami to on się dogaduje, tak? Był przecież na zdjęciach z inną chudziną... Jeśli on się jednak okaże nie do końca kochający wypierdki, to wydaje mi się (pod warunkiem, że wypierdki mają równo pod sufitem, są w miarę zrównoważone i opanowywalne...a to różnie z pikusiami bywa...zwłaszcza rozpuszczonymi:roll:) to wydaje mi się, że "im szybciej tym lepiej". Wypierdek może być irytujący dla chorego psa, ale raczej nie przedstawia sobą zagrożenia (tak może to widzieć Champ zwłaszcza, jeśli dogaduje się z większymi psami), więc chyba lepiej będzie, żeby psy się do siebie przyzywczaiły, zanim Champ odzyska pełnię sił. W momencie, kiedy jest jeszcze dość słaby i zmęczony i (jesli maluchy nie będą mu skakać po głowie) prędzej odpuści dla tzw świętego spokoju. Jest szansa, że jak razem przejdą przez trudny czas, to potem to już będą swoje wypierdki ;) Tak, jak z kotami. On może dalej nie przepadać za małymi psami na ulicy, ale jest szansa, że te dwa karyple będzie traktował inaczej...Tylko, że ciężko będzie mu się z nimi bawić:roll:
  21. Miałam zrobić bannerki. Dajcie znać jakie mają być - tu albo na pw.
  22. Biedak mały... dobrze wiedział, do kogo przyjść ;-)
  23. Śledziłam historię Kitki trzymając za nią kciuki. Bardzo mi przykro, że tak się skończyła ta adopcja. Dajcie znać, jak Kitka zniosła ten powrót.
  24. Ale przy okazji Szakala [B]cieplutkaa.[/B] zgłosiła mi taką sunię: [IMG]http://www.schronisko-pabianice.eu//images/rsgallery/original/2500a.jpg[/IMG] Opis taki: Sunia przebywa w shronisku dla zwierząt w Pabianicach. Jest młoda - urodzona ok 2008 roku. Zgadza się z innymi psami, jest przyjazna i łagodna. Więcej wie [B]cieplutkaa. [/B]
  25. Ten od brązowej/gos/z Serocka, czyli Szakal, od poniedziałku jest psem szczęśliwym i ma dom!
×
×
  • Create New...