Jump to content
Dogomania

Goś

Members
  • Posts

    2911
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Goś

  1. Odnośnie ogłoszenia - gos się godzi ;-) Napiszę jutro w drodze do pracy. Ammounie - bardzo możliwe, że foty są za duże. I wybacz, że nie odebrałam tel od Ciebie, ale miałam dziś mega młyn w pracy.
  2. Wydaje mi się, że na ten moment jesteśmy jeszcze spokojni. W tym miesiącu hotel to znów tylko 450, a w zeszłym zapłaciliśmy 500, a nie 520, czyli z poprzedniego miesiąca zostało około 370 (to jeszcze muszę sprawdzić)+100. Ja mam naszykowane rzeczy na bazar, który miał być dla Szakala, więc w razie niedostatków, wystawię dla Borsuka i będzie górka.
  3. Ślicznie!:-) Borys ma do kobiet dużo cierpliwości, a do drobnych blondynek zwłaszcza :]
  4. :-) Sandersonia - dzięki za wieści! Jakby co, mogę Ci jakoś przez tel pomóc wstawić fotki. W zasadzie cały myk polega na tym, żeby, chcąc wstawić zdjęcie umieszczone wcześniej gdzieś na serwerze (imageshac, tinypic, fotosik czy coś w tym stylu, wybrać w pokazującym się popupie 2gą zakładkę (from url), a tam pod linkiem odznaczyć okienko, które jest zaznaczone. I powinno wejść. Ale jak nie wejdzie, to możesz mi też zawsze na maila puścić, a ja wstawię. Megii - dzięki za fotki z pierwszych chwil nowego życia Szakala! :-)
  5. Ciekawe, czy pani nie przyszło do głowy, że pies w zimę też wychodzi na spacery... A Borsuk potrafi się ustawić - dwie dziewuchy w jednym kojcu! I to same lgną;-)
  6. Noc minęła Szakalowi spokojnie. Spał sobie na jednym z dwóch legowisk dla niego naszykowanych - wybrał to w klatce (oczywiście niezamykanej). Pewnie dlatego mu się bardziej spodobała, że jest nakryta materiałem, ma charakter norki. Kasia mówi, że jest bardzo wzruszający. Wpatrzony w nią jak w obrazek. Czujny i pogodny. Jasmin trochę się jeszcze boczy i burczy pod nosem czasem, ale dziś Szakal oddał jej swoją kość! Powoli, powoli, buduje się relacja:-) Kasia była z nim też dziś u weterynarza, który powiedział, żeby nie dawać antybiotyku profiaktycznie, tylko poczekać, obserwować i przyjść na konsultacje za miesiąc. A, mówiłam Wam, że oprócz 2 suniek, Szakal ma w rodzinie 2 kotki? Zapomniałam:-) A Szakal ich podobno albo jesczze nie zauważył, albo zupełnie zignorował.
  7. Noo, to się małej poszczęściło! Hojny ten nasz Lemon ;-)
  8. Zapisuję mała kluskę. Ona już po kąpaniu jest, prawda?
  9. Hej, z nóżkami ma problem Klara (ta jaśniejsza). Z tego co wiem, dziś ma ją oglądać weterynarz i wtedy się dowiemy... Info dla innych - rozmawiamy o młodej wilczatej suni, która przyjechała do Megii kilka dni temu ze schronu w Ostrowi Maz., gdzie przebywała w skandalicznych warunkach. Tu jej wątek: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/177872-Zaniedbana-wyciAE-gniAE-ta-ze-schronu-Klara-prosi-o-wsparcie-na-hotel-i-diagnostykAE[/URL]
  10. Na pewno stęskniliście się za kolejnym odcinkiem śnieżnego fotostory... [IMG]http://i46.tinypic.com/wsmfpc.jpg[/IMG] [IMG]http://i48.tinypic.com/m8h7xc.jpg[/IMG] [IMG]http://i48.tinypic.com/wi505i.jpg[/IMG] [IMG]http://i48.tinypic.com/2cofozr.jpg[/IMG] [IMG]http://i50.tinypic.com/9unjhk.jpg[/IMG]
  11. No i jedno wspólne [IMG]http://i45.tinypic.com/1h5i6w.jpg[/IMG] (tradycyjnie, u Borysa trochę inne wspólne zdjęcia)
  12. Mały zając [IMG]http://i48.tinypic.com/2qlqw7a.jpg[/IMG] Kobieta z brodą (chociaż najlepszego widoku kobiety z brodą nie udało mi się sfotografować - Lilu z kłębami borsuczych kłaków wyskubanych podczas zabawy, które zwisały jej z pyszczka niemal do ziemi ;-)) [IMG]http://i48.tinypic.com/2mcbnk2.jpg[/IMG] I sceny z życia w śniegu [IMG]http://i49.tinypic.com/34gouid.jpg[/IMG]
  13. Ech, to dobrze:-) Spróbuję w miarę szybko to jednak zrobić, bo te wszystkie tygodnie mijają jak błysk ciupagi. Jakby ktoś wystawiał na bazarku czas, to ja jestem chętna ;-)
  14. Docieram i tu w końcu. W sobotę mieliśmy z Lilu i Borskiem dłuuugi weekendowy spacer. Mała już sobie skojarzyła, o co chodzi i momentalnie się "wyszykowała do wyjścia" jak wpinałam Borsuka. Jest nowa partia śnieżnych fotek, wrzucę za chwilę :-)
  15. A ja jeszcze nie zrobiłam cegiełki na allegro, przepraszam :( Poprawię się i rano coś powinno być.
  16. A oto fotki pożegnalne: [IMG]http://i46.tinypic.com/6dr8no.jpg[/IMG] [IMG]http://i46.tinypic.com/2ppkl5x.jpg[/IMG] [IMG]http://i47.tinypic.com/2q0r1b5.jpg[/IMG]
  17. Za chwilkę wrzucę fotki (już się uporałam z rozliczeniami psiaków).
  18. Aktualne zestawienie kasy. Wpływy styczeń: Maruda666 - 30 zł Anettta – 20 zł Livka – 10 zł Paulina_mickey (deklaracje i bazarki) - 160 zł Michał K. – 20 zł ewatr – 20 zł Barbara D. 30 zł gos - 20 z Wydatki: hotel styczeń -400zł Saldo: 1667,18-1376=[B]291,18 zł[/B] Jak jest z karmą? Czy trzeba coś zamówić?
  19. Tak, w końcu mogę usiąść i to porozsyłać. Się już zabieram. Edit: zrobione!
  20. Sandersonia ma teraz mnóstwo emocji, więc ja napiszę to, co mi opowiedziała przez telefon. Po Szakala przyjechała z Jasmin i Rudolfikiem. Droga przebiegła spokojnie, mimo, że Szakal bardzo starał się usiąść z przodu. W domu też wszystko dobrze, wszystkie zwierzęta są podekscytowane, ale powitanie nowego członka stada przebiega pozytywnie. Zresztą, Szakal już sobie ustawia strukturę stada, pokazując Jasmin, że pewnie nie porządzi długo. Podoba mu się nowe legowisko, podobają się spacery, a chyba najbardziej mu się podoba, że jest z nim człowiek - Kasia mówiła, że nie spuszcza jej z oka. No i że jest pogodny, nie lęka się nowej sytuacji, jest ciekawy wszystkiego:-) Jedzenie dostaje na razie oddzielnie, żeby nie było nerwowych sytuacji, bo on cały czas je, jakby każdy posiłek miał być ostatnim... Ale myślę, że w nowym domu szybko dojdzie do siebie, mały szczęściarz. A, i zostaje Szakalem:-)
  21. Goś

    Anglia

    A widzisz.... hmm... jak pisalam wyzej, nie sprawdzilam tego jeszcze (ponownie tfu tfu). Ale bylam raz z mala u weta - skonczylo sie na jednej wizycie i antybiotyki, wiec nie przekroczylismy tych 60£,ale byla taka obawa i wet nie mial zadnych obiekcji do wypelniania papierow do argosa(bo o tym rozmawialismy)... Bylismy w 24h szpitalu Goddarts'a
  22. Goś

    Anglia

    To wszystko zalezy od rasy i wieku psa... Popatrz i daj znac, ok? [COLOR=Black]judith1986 a tak sie wybieguje psy we Wroclawiu! ;) :D [IMG]http://i49.tinypic.com/29zbtav.jpg[/IMG][/COLOR] Z czyms Ci sie taki 'zaprzeg' kojarzy? ;)
  23. :roflt:Ze tez nie bylo mi dane tego zobaczyc!!! :D :D Pozwolisz Koperek, ze pofrzuce to zdjecie dziewczynie z ang watku, ktora nie wie jak swojego huszczaka wybiegac :roll: ?? Koper, a ty w ogole widzialas 'mojego' Bruna?? [url]http://www.dogomania.pl/threads/131846-Oto-Frytka/page36[/url]
  24. Jak mu sie pyszczek zmienia!!!! :crazyeye::crazyeye::multi::multi::multi::loveu::loveu: Az sie wierzyc nie chce, ze to ten sam zgaszony pies z pierwszej strony! Kurcze Cudownie!!! Niesamowity pies... i tak, to wpatrzenie w czlowieka :) Ale i...ech ma chlopak te cudowna iskierke w oku! :evil_lol: Jeszcze troche i trzeba bedzie zaczac mu szukac domku! :multi: Bo gdzies tam czeka juz na Champa jego prywatny Czlowiek, ktroy bedzie w te psie oczy tak samo gleboko wpatrzony :loveu: Tylko po prostu jeszcze nie mieli okazji sie poznac ;) Bardzo mocno w to wierze
  25. Goś

    Anglia

    Gii poczytaj sobie tutaj: [url]http://www.defra.gov.uk/wildlife-pets/pets/travel/pets/procedures/owners.htm[/url] I nie daj sie zmylic! Zadnej kwaantanny nikt nie znosil! Ja dopiero co psa z Pl adoptowalam i czekam wlasnie do czerwca, zeby moc po niego pojechac! Tak, ze jestem na biezaco (cark papierowy odstawialam na przelomie listopada i grudnia). Bo nie chcialabys, zeby Cie na granicy cofneli ;) A takie ploty o znoszeniu kwarantanny, to sie pojawiaja odkad pamietam ;) Co do huszczaka demolk, to ja powiem tak...nikogo nie oceniajac...jak mojej Frytki (a to tylko spanielek) na 3h dziennie na spacer nie wezme, to mi po sufitach lata i lapmy zrzuca :eviltong: Tak, ze ciesz sie dziewczyno,ze Twoja sucz mimo, ze tak niewybiegana, jest spokojna w domu...jak ktos z nia siedzi! ;) Jesli nie masz czasu z nia wychodzic na dlugo i do tego nie chcesz jej spuszczac ze smyczy, to jest kilka rozwiazan. Po pierwsze linka treningowa (min 10m) - pies moze sobie nieco polatac, a Ty masz manualna kontrole. Poza tym mozesz jej kupic plecak,zeby nieco zwiekszyc intensywnosc spaceru. Bo to i dla niej nie tylko wysilek fizyczny bedzie, ale i praca, wyzwanie, stymulacja... Jeszcze lepszym rozwiazaniem (idealnym dla jej rasy) bylby taki wozeczek na kolkach - niech sobie ciagnie! Ty tylko regulujesz obciazenie i przy okazji uczysz psa masy nowych komend. A jak ma zly dzien i nie bardzo jest w nastroju do sluchania Ciebie, to nie dawaj zrec przed spacerem, kup pozadny kawal polskiej krakowskiej i do roboty! ;) Brunio jak do nas trafil, to na wlasne imie nie reagowal, a teraz jest przy nodze czesto szybciej niz moj maly rudzielec - moc kielbaski z dzika :cool3: No i naprawde, najbardziej dostepne - rower, roslki, deska...cokolwiek lubisz. I bynajmniej nie musisz zawsze sama dylac - a niech Cie i ciagnie. I nie ma opcji, ze tego nie lubi - ona ma to we krwi! Tylko po prostu teraz jest zmulona... Ubezpieczenie...mam w Argosie. Platinium czy jakos tak - juz nawet nie pamietam. Place 20mies i mam pokrycie u weta od 60£ i wlasciwie na wszystko... Ale jeszcze nie mialam okazji sprawdzic ich wiarygodnosci... I tfu tfu dobrze!!! ;)
×
×
  • Create New...