Jump to content
Dogomania

foxi

Members
  • Posts

    469
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by foxi

  1. [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img85.imageshack.us/img85/5901/s5001386am0.jpg[/IMG][/URL] i wtedy zaczyna się szaleństwo [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img520.imageshack.us/img520/2561/s5001389ux1.jpg[/IMG][/URL] [url=http://g.imageshack.us/g.php?h=520&i=s5001389ux1.jpg][IMG] i nando jest raz na górze [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img520.imageshack.us/img520/6350/s5001384fg7.jpg[/IMG][/URL] [url=http://g.imageshack.us/g.php?h=520&i=s5001384fg7.jpg][IMG raz na dole
  2. nando jest wypuszczany do ogrodu do ariska [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img263.imageshack.us/img263/3012/s5001367xp3.jpg[/IMG][/URL] z którym spędza czas do momentu aż my wrócimy z pracy
  3. dziś pokaże wam mniej więcej jak wygląda przeciętny dzień nanda rano około 7.oo przeciąga się , podchodzi się do łóźka i subtelnym pojękiwaniem daje do zrozumienia że przyjemniaczek już nie śpi-zdjeć z tego momentu nie mama z przyczyn prozaicznych-o tej nieludzkiej porze jestem po prostu nieprzytomna-:cool1:
  4. foxi

    Metamorfozy

    taaaaak baaaaaardzo groźny pies:cool3:
  5. prawdziwy agent z niego, cudownie się wtapia w otoczenie
  6. foxi

    Metamorfozy

    przedstawiam wam nando- schroniskowego szekspirka z sochaczewskiego azorka- psiak trafił do schronu z wrośniętą obrożą ,psiak bardzo cierpiał i potrzebował natychmiastowej opieki i pomocy gdyż w schroniskowych warunkach rana nie miała szans się zagojić , wypatrzyłam bidaka na dogomanii i wiedziałam że musi być mój-i tak nando trafił do nas 21 sierpnia i po półtoramiesięcznej kuracji jego szyja jest już w pełni zagojona, a on sam jak widać na zdjeciach nie jest już tym samym cierpiącym psem [IMG]http://img162.imageshack.us/img162/9718/p1011620yb9.jpg[/IMG] [IMG]http://img519.imageshack.us/img519/3005/p1011625si7.jpg[/IMG] [IMG]http://img519.imageshack.us/img519/5936/p1011618bu2.jpg[/IMG][IMG]http://img169.imageshack.us/img169/2185/p1011c998zk8.jpg[/IMG] [IMG]http://img167.imageshack.us/img167/2832/p1011c999uh9.jpg[/IMG] [url]http://img211.imageshack.us/img211/1508/p1012140ml1.jpg[/url] tak było kiedyś a dziś [url]http://img411.imageshack.us/img411/2875/s5000697lz9.jpg[/url] [url]http://images23.fotosik.pl/87/5e2c737439d1a49c.jpg[/url] [url]http://images25.fotosik.pl/87/61c37f6ac8819bcf.jpg[/url]
  7. tak wiem ...jedyny dom jaki miał to ten w schronisku i trudno nazwać go domem...zwłaszcza że wiemy jak wygąda rzeczywistość kaliskiego schroniska-nie udzielałam się na wątku zbytnio bo u nas o ile transport jest to za to cierpimy nototrycznie na brak czasu, jeszcze mojego tz na dojazd do łodzi moze by mi sie udało namówić ale on teraz ma urwanie głowy (jakies szkolenia )ja po 12 h w pracy.....
  8. nie łam się reno, dajesz z siebie wszystko a że czasem nie wychodzi- świat jest wredny i tyle:angryy:, raz pod wozem ,raz pod wozem
  9. czekamy na piękne fotki oli nowych państwa z księżniczką indis w roli głównej :cool3: tak się cieszę ze łąciata ma nowy domek:multi:
  10. to cudownie :multi:, wreszcie jakieś wieści o sunii, a już zaczynałam się niepokoić tą ciszą..... i myślę że nie tylko ja widząc po komentarzach-można odetchnąć uffff uffff
  11. no to się wam trafił pies wyczynowiec:diabloti: ale za to jaki piękny, bardzo się cieszę że znalazł wreszcie swoich ludzi i to tak wielu:cool3: ja zaryzykowałabym kuchnię, kanapa w starciu z psiakiem mogłaby by nie przeżyć, zostawicie mu jakieś zabawki, ścierki które moze sobie poszarpać ,jakieś kości , można też kupić u weta DAP -pomaga w takich sytuacjach jak stres, nowe miejsce zamieszkania itd-wystarczy obficie spryskać jego legowisko i psiak powinien sie uspokoić, gdyż bedzie czuć zapach suczki karmiącej małe-psa to odstresowuje i czuje się bezpieczny jak przy cycu matki, warto spróbować, koszt około 40 PLN
  12. [quote name='asiamm']a w schronisku pewnie nadal by się paprało super że do Was trafił![/quote] wszystko dzięki Tobie- gdybys nie wystawiła go na dogo nie zakochałabym się w nim diablico:evil_lol:
  13. [quote name='ziuta-23'][B]A jak z tasiemcem o Nanda??[/B] [B]Czy już wyleczony??[/B] [B]Co wet mówił o tym tasiemcu.....pytam bo boje się, że więcej psiaków w schronie może mieć.[/B] [/quote] wet powiedział że jest już zdrów, ja w kupce nic nie znalazłam-tasiemca odkryłam dzieki mojej dociekliwości-bo weterynarz gdy po raz pierwszy byliśmy z nandem stwierdził że pies robali nie ma więc nie trzeba go odrobaczać-ale rana bardzo wolno się goiła, sierść była byle jaka a on był taki chudzielok, że zaczełam bawić się w grzebanie w jego qpce i dojrzałam małe robalątka takie różowate i nie długie około 1,5 cm i okazało się że ,żeby zniknął problem wystarczy standardowe odrobaczenie, wet powiedział , że takie odrobaczaenie jest konieczne jeśli się zauważy u psa jakąś większą kolonię pchieł, nando rzeczywiście jak do nas przyszedł nie miał pchieł-ale może wcześnirej nie był odtruwany że tak powiem i to jest jakaś pozostałość po poprzednich troskliwych włąścicielach-chociaż z drugiej strony trudno jest w takich skupiskach jak schroniska wyeliminować pasożyty
  14. nando już 4 dzień biega bez bandaża-w sumie rana goiła się przez półtora miesiąca-teraz jeszcze smarujemy mu maścia paskudny zrost po bliźnie i pewnie jeszcze długo trzeba się bedzie jego szyjką opiekować ale najgorsze już za nami
  15. juz mieliśy kiedyś psiaka który musiał walczyć o jedzenie nim do nas trafił, nigdy nie jadł z michy do końca-zawsze część pokarmu wynosił i zakopywał, potem pilnował tych miejsc i warczał bardzo groźnie zarówno na nas jak i na współtowarzysza z którym dzielił budę, dłuuuuuugo odzwyczajał się od tych nawykóww, ale w końcu zrozumiał , że micha jest zawsze pełna i nie trzeba zapasów robić, zajeło mu to pól roku, nando zachowuje się troszkę inaczej-oprócz tego że przepędza ariska od michy to jeszcze podkrada nam nasze jedzenie-wspina się po blatach kuchennych i zwędza wszystko co pachnie jak jedzenie, ostatnio podkradł mi pierogi ruskie zasmażane z cebulką i jak widać było po jego radosnej minie-spokojnie mógłby przejść na mączne produkty hehehe
  16. ryczeć można , ale tylko ze szczęścia, kolejna psina uratowana :loveu:
  17. [quote name='Bonsai']W Kaliszu polecam szkolenie mr.fox - tylko pozytywne metody szkolenia.[/quote] tak byłam nawet na stronie tego pana, tyle tylko ,że on szkoli psy typowo pod katem pies-przyjaciel rodziny, wątpię czy byłby w stanie rozwiąć nasz jakiś problem, jak już musiałby przyjechać do nas-obejrzeć jak psy się zachowują i w jakich sytuacjach występują spięcia-a z tego co można było wyczytać z jego strony takowych usług nie świadczy,poza tym szkolenie ogólne dla nanda pod kątem przyjaciela domu nie jest konieczne-psiak bardzo pieknie zachowuje się na spacerach- nie ciągnie na smyczy, reaguje na podstawowe komendy, ma problemy z koncentracją na spacerkach to fakt, ale ostatnio poczyniliśmy małe kroczki do przodu-zaczyna reagować na komende do mnie, i kiedy jestem pewna że nie ma żadnego zagrożenia jest spuszczany ze smyczy zeby mógł swobodnie pobiegać- a nie tylko z 10 metrowym ogranicznikiem, nie wykazuje agresjii do innych zwierząt, bardzo ładnie wysyła znaki cs-owe i bawi się z nowo poznanymi psiakami, nie reaguje zaczepnie ani na rowerzystów, ani na samochody, jeśli już zdarza mu się zaczepiać ludzi to tylko w celu zabawowym, także na razie nie widze sensu prowadzic go na takie szkolenia, gdyby były bardziej indywidualne i pod konkretnym kątem to a i owszem ale w obecnej sytuacji nie widzę po prostu sensu- i nie zrozumcie mnie źle nie widzę nic złego w prowadzeniu piesa na szkolenia i uczestniczeniu z nim w tego typu akcjach- ale ja wole mieć może trochę mniej ułożonego psa, ale za to wypracowywuję z nandem swój własny jezyk, własne gesty na które reagujemy oboje i chyba własnie o to chodzi- zresztą skoro ja jestem postrzelona to nie moge mieć super karnego psa, prawda?
  18. chłopaki się trochę uspokoiły, nie wiem co na to z grubsza wpłyneło, czy to ,że wiecej spędzaja ze sobą czasu, czy może to że nando otrzymał wreszcie swoją budę, nie chce w niej spac na zewnątrz, ale lubi w niej przesiadywać i trzaskac arisa po pysku w zabawie,nadal jest nerwowo przy jedzeniu, nando ma pk prostu wilczy apetyt i zachowuje się jakby rok nie jadł więc nie toleruje ariska przy misce, ale i tak postęp jest ogromny :P
  19. też mi się tak wydaje - ze specjalista dużo mógłby tu zmienić, ale na terenie kalisza znaleźć takiego znawcę psich dusz będzie ciężko, ale może mi się uda kogoś takiego wytropić , póki co uspokaja mnie fakt że, psiaki nie żrą się do krwi, nie ma az takiego konfliktu, po prostu nando ustawia arisa i musztruje go na swoją modłę,
  20. wczoraj byliśmy na wizycie kontrolnej- nanduś za bardzo za naszym wetem nie przepada, ale jak trzeba to trzeba hehe-rana mu się zwęża piorunem rzekłabym- zostały mu tylko na lewym boczku trzy cm, więc jeszcze tydzień z bandażem łazić będzie, jeszcze tylko zrosty ma w niektórych miejscach za grube, ale to podono normalne-i w ciągu kolejnego miesiaca powinny sie ładnie wygładzić, oprócz tego nasz grubasek utrzymuje stałą wagę 22 kilo( i są to najkochańsze 22 kilo jakie wydziałam do tej pory)
  21. mieliśmy w domu już dwa zazdrosniki, które się ciężko ścierały-ale zauważyliśmy że jeśli je delikatnie mówiąć olewamy i nie zwracamy uwagi na nich to się nawet kochają hehehe-ale w tym przypadku jest całkiem inaczej, kiedy nas w domu nie ma a nando jest sam z arisem dochodzi do spięć, nando ma rozszarpaną bandamę zabezpieczającą opatrunek a aris siedzi potulnie w budzie i nie przychodzi do nas bo nando mu nie pozwala!
  22. ciężko będzie ich zaprzyjaźnić-w ogóle dla mnie jako ludzia to jego zachowanie jest troszkę dziwne-bo do każdego psa do jakiego podchodzi wykazuje same oznaki sympatii, nawet jeśli pies pokazuje -mu uważaj ostrożnie mogę capnąć-to nando przymila się i pięknie bawi-obce psosko może do nas swobodnie podejść i pomiziać się i wtedy nando jest bardzo spokojny wręcz go to cieszy-ale jak tylko widzi arisa w pobliżu krew się w nim burzy-po prostu on wie że aris jest naszym psem, był tu wcześniej a on chce mieć nas na wyłączność i już!
  23. a propo rany -to juz jest ranka zaledwie- ma długość 5 cm i jest szeroka na 1 cm, więc w porównaniu z tym co było to prawdziwy sukces
  24. nasz pupil ostatnio stał się bardzo agresywny w stosunku do arisa, przegania go, rzuca sie na niego z paszczą , próbuje przeganiać od michy, aris nie może zbliżać się do jego rzeczy-bo zaraz nastepuje atak rozwścieczonego nandusia, nie możemy ariska pogłaskać w jego obecności, ostatnio nando dorobil się pięknej blizny na przedzie pyszczka- nic dziwnego aris miał już dość dyskryminacji...pochapały się jak nie bylo nas w domu i teraz podjeliśmy wszelkie środki ostrożnosci, psiaki są rozdzielone, jadają odzielnie i ku mojemu rozżaleniu naszemu zadziorowi w ogole to nie przeszkadza-najwyrażniej ma ochotę być jedynym psem w rodzinie...... paskud jeden- teraz jest jeszcze traktowany ulgowo ze wzgledu na swoja ranę, która się pięknie goi i nie chcemy ryzykować póki co pogorszenia w leczeniu
×
×
  • Create New...