-
Posts
469 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by foxi
-
Konkurs na najbardziej ,,oryginalne" imię dla pesa:)
foxi replied to e.m.i.l.@'s topic in Wszystko o psach
a moja psinka wabi sie nando-aż wstyd się przyznać ale pomysł na to imię wzieło się z brazylijskiej telenoveli-jeden z głównych bohaterów miał wdzięczne imie fernando-a jego pieszczotliwe zdrobnienie to właśnie nando -
nando to taki drobnej budowy niby onek-taki sarenkowaty wilczek
-
mój psiak wabi się nando- ale gdy broi mówię do niego mendek,czasem gdy się z nim przekamarzam wyzywam mu od wypłoszy hehehe
-
to ja też kilka słów o sobie skrobne, na dogomanii jestem od niedawna(2 miesiące)ale podglądam was już od dawna, miłość do wszystkiego co żywe a nie jest człowiekiem była we mnie już od grzdyla i tak już zostało ,dlatego tu się znalazłam, obecnie na stanie oprócz tz(też jest z niego niezłe zwierzę) posiadam:kjujika ciaposława i nando którego możecie oglądac w tej galerii [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=74569oprócz[/url] tej uroczej dwójki gościnnie będą występować jeszcze inne zwierzaki -aris -stróż domu i kuba -chorowitek z padaczka, pozdrawiam i zapraszam na wątekp.s. duże buziaki dla wszystkich wolontariuszy-bez was one nie mają przyszłości, dziękuję za to z dajecie im siebie i lepsze jutro
-
nanduś był rzeczywiście bardzo grzeczny na spacerze, niestety chłopak jeszcze długo nie zazna wolności, bo na spacerkach nie dokońca zauważa swoich państwa, potrafi wrednie olać ich obecność -w końcu tyle jest zapachów dookoła- a jak się nando zawęszy to staje się gluchy taka mała przypadłość :P ale myśle że nie narzeka tak bardzo -ma 10 metrową smycz z którą niebezpiecznie przedzierać się przez haszczory , ale dajemy radę heheco do pieguska-to piękny pies z ogromnym temperamentem i niespożyta energią i w przeciwieństwie do nanda nie da się go zmęczyć, pieg jest także indywidualistą -lubi chadzać własnymi ścieżkami i wtedy potrafi zapomnieć się całkowicie, zapanować nad tym żywiołowym psem nie sposób hehehe
-
nanduś był rzeczywiście bardzo grzeczny na spacerze, niestety chłopak jeszcze długo nie zazna wolności, bo na spacerkach nie dokońca zauważa swoich państwa, potrafi wrednie olać ich obecność -w końcu tyle jest zapachów dookoła- a jak się nando zawęszy to staje się gluchy taka mała przypadłość :P ale myśle że nie narzeka tak bardzo -ma 10 metrową smycz z którą niebezpiecznie przedzierać się przez haszczory , ale dajemy radę heheco do pieguska-to piękny pies z ogromnym temperamentem i niespożyta energią i w przeciwieństwie do nanda nie da się go zmęczyć, pieg jest także indywidualistą -lubi chadzać własnymi ścieżkami i wtedy potrafi zapomnieć się całkowicie, zapanować nad tym żywiołowym psem nie sposób hehehe
-
czasami sama go nie poznaję, wiadomo przytyło mu się, sierść dostał bujną zwłaszcza na karczychu i na kicie, ale oprócz tego jest jeszcze coś takiego w tym jego pycholu.....ale sama nie wiem co,mój ojciec np mówi na niego cwaniak-i to bardzo oddaje charakter nanda-jest pewny siebie, prawie niczego się nie boi, wie co zrobić zeby zwrócić na siebie uwagę, a czasem staje się niewidoczny gdy chce mieć chwilkę prywatności,
-
i jeszcze jedno zdjątko[URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img227.imageshack.us/img227/8890/s5001043ke0.jpg[/IMG][/URL]"on może i jest na kolanach, ale ja wiem że i tak jestem tu najważniejszy hehehe"
-
Ponadzmysłowe postrzeganie u psów - czyli historie o duchach...
foxi replied to Behemot's topic in Wszystko o psach
cuuuuuuudowny mrożący krew w żyłach wątek :posobiście bardzo często mam wrażenie że nie jestem sama w pokoju, ale żadne z moich zwierzaków nie potwierdziło jeszcze moich przypuszczeń , natomiast jest coś co sprawia że wierzę w zjawiska nadprzyrodzone, moja psia wielka miłość już od przeszło 5 lat jest za tm....ale wiem że czuwa nade mną-zawsze kiedy ma się cos zdarzyć ,coś tragicznego w skutkach np.wypadek smachodowy, ciężka choroba,śmierć kogoś bliskiego, mój pies śni mi się i w zależności od tego w jaki sposów widzę go w tytm śnie już wiem że w przeciągu krótkiego czasu dowiem się że stanie się coś strasznego mnie albo bliskim mi osobom -
wreszcie "coś pozytywnego", cierpliwości pięknoto domek już tużtuż........
-
na koniec zdjęcia całej trójcy świętej, trudno jest złapać wszystkich chłopaków razem hehehehe[URL=http://imageshack.us][IMG]http://img507.imageshack.us/img507/8422/s5000953mu0.jpg[/IMG][/URL][URL=http://imageshack.us][IMG]http://img231.imageshack.us/img231/7127/s5000954it9.jpg[/IMG][/URL]
-
[URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img210.imageshack.us/img210/9885/s5000942dx5.jpg[/IMG][/URL][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img454.imageshack.us/img454/2185/s5000950rd4.jpg[/IMG][/URL]
-
[URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img231.imageshack.us/img231/9272/s5000938ss8.jpg[/IMG][/URL][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img231.imageshack.us/img231/958/s5000933ig7.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img231.imageshack.us/img231/4315/s5000935jp3.jpg[/IMG][/URL]
-
a to kolejny psiak ze zwierzyńca kubuś(ukochany syneczek rodziców)[URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img507.imageshack.us/img507/2954/s5000945ol9.jpg[/IMG][/URL] i pierwsze spotkanie z nandem[URL=http://imageshack.us][IMG]http://img440.imageshack.us/img440/9738/s5000946mt6.jpg[/IMG][/URL]
-
a tu nando usypiający na siedząco ze zmęczenia,hehehehe[URL=http://imageshack.us][IMG]http://img72.imageshack.us/img72/2316/s5001031dh0.jpg[/IMG][/URL]
-
i jeszce trochę pieszczot po zabawie[URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img461.imageshack.us/img461/554/s5000958ug9.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img72.imageshack.us/img72/6466/s5000957ts3.jpg[/IMG][/URL]
-
kilka nowych fotek z wyprawy na działkę, [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img256.imageshack.us/img256/6519/s5000985xe4.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img231.imageshack.us/img231/6808/s5000998jc6.jpg[/IMG][/URL][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img461.imageshack.us/img461/1857/s5000993bc0.jpg[/IMG][/URL]
-
cóż ten brzydki proceder przyjął się od naszych zachodnich sąsiadów, pierwszy raz spotakałm się z tym dawnoo temy gdy miąłm 13 latek i pojechałam do ojca do wiednia, ogromnie zdziwiłam się że wchodząc do jednego ze sklepów zoologicznych w supermarkecie można wybrać sobie szczeniaczka , każda rasa miała swój oddzielny kojec, psiaki jeszce nie miały najgorzej, ale na kociaki patrzec nie mogłam było ich kilka upchanych w klatce od królika....masakra.... więcej nie chciałam chodzić do takich sklepówz tego co wiem u nas w mieście żaden sprzedawca nie wpadl na taki pomysł i bardzo dobrze
-
a nic, nando bardzo go polubił, cały czas hasał za nim i próbował lizać mu jajka, których nasz kastrat nie posiada hehehehe, a kuba gdy sie zmeczył pieszczotami chapał go za pysiol-i wtedy ku mojemu zdziwieniu nando mu odpuszczał, hmmm z arisem nando ma wypracowany całkiem inny układ- dręczy go zabawą aż aris do budy nie ucieknie a potem czai sie na niego i tylko czeka kiedy znów bedzie mógł mu pokazać kto tu rządzi
-
rana z prawej strony zabliźniła się juz prawie cała , a zdrugiej strony wyraźnie się zmniejsza, nawet nie wiecie jak się cieszę , a nado chyba rozumie , że te wszystkie zabiegi sa dla jego dobra, podczas zmiany opatrunku jest bardzo grzeczniutki, merda sobie ogonkiem, i nie trzeba go już prawie wcale unieruchamiać, stoi spokojnie jak baranek
-
w sobote nanduś zaliczył polowanie na grzybiarzy w powidzkich lasach, bardzo pięknie wystawial nam cudze koszyki, poza tym maluch cierpi jeszcze na chorobe lokomocyjną choć uwielbia jeździć autkiem, i już wiemy że na dłuższe trasy biedak musi jechać na czczo,
-
trochę obawialismy się o yorka, bo nando dość żywiołowo okazuje swoją radość i chęć zabawy "boksując" czy to człowieka, czy to zwierza, na szczeście nasz podopieczny wykazał się delikatnością o którą nigdy bym go nie podejrzewała, koło środy będą nowe zdjątka nanda i kuby
-
nando miał bardzo intensywny wekend, w piatek skoro świt odwiedzili nas rodzice, w związku z tym, że nie bardzo toleruje obcych ludzi w jego domku, tuż przed przybyciem gości został wyprowadzony na spacerek, potem przywitał się z rodziną , na dzień dobry obłaskawiono go szynką- wbrew moim stanowczym sprzeciwom-i jak można było przewidzieć pani poszła w nodstawke, a nowi przybysze stali się dla niego atrakcją dnia
-
ciapek póki co nie wie jeszcze o istnieniu nanda, staramy sie mu oszczędzić stresu,nie chciał się zaprzyjaźnić z yorkiem rodziców kubusiem, który jest niewiele większy od naszego króla, a co dopiero z takim zadziorą jak nasz łapserdak hehehehe