Jump to content
Dogomania

foxi

Members
  • Posts

    469
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by foxi

  1. poza tym wreszcie udało nam się rozwiązać problem wiecznie głodnego psa, po prostu micha stoi cały czas pełna i brak drugiego konkurenta wpłyneły kojąco na naszego żarłoka, aczkolwiek czasami mam problem na spacerku np.lubi polować na małych chłopców którzy pożywiają się zapiekankami, jak widzi takiego niższego człowieka z jedzonkiem zagradza mu drogę i próbuje odebrać:diabloti:tfastfooda:eviltong:
  2. i w ogóle musze rzec że prawdziwy zuch nam się trafił, nie broi gdy nas nie ma , nie skrobie w drzwi, nie płacze za nami, (wypytałam juz sąsiadów czy psisko nie wyje całymi dniami czyli tak od 8 do 17, większość się zdziwiła że mamy psa, znaczy sie jest cicho:p) gdy juz wrócimy z pracy staramy się mu wynagrodzić tą rozłąkę: dużo wychodzimy na spacerki, a taki porządny maraton robię mu co dwa ,trzy dni aż z łap leci
  3. u nando w życiu znów małe zamieszanie, po dłuższym pobycie nanda w domu moich rodzicow okazało sie że ani piechu ani my nie możemy tam mieszkać z przyczyn typu : wszędzie daleko, i nam nie po drodze, po za tym u siebie najlepiej, robi się co chce i nie pyta sie o zdanie nikogo, poza tym nando miał zostać mieszczuchem a tu psiak na zewnatrz zaczął po mału rządzić się swoimi prawami, demolował ogród i coraz bardziej terroryzował arisa ,tak więc zapadla decyzja o powrocie na stare śmieci do miasta, trochę się baliśmy jak nando to zniesie, nowe miejsce, zostawanie samemu w domu po 9 godzin , ograniczona ilość ruchu , brak towarzysza do gnębienia.....ale okazało sie że nando bardzo szybko przystosowuje się do nowych sytacji i miejsc, chwilami mam wrażenie ze to kameleon w skórze psa
  4. luka ja bym postawiła sprawę jasno albo pies wędruje do pani i pani zaczyna z nią pracować, albo trzeba szukać nowego domu i nie przerzucać psinke z miejsca na miejsce , bo tak sie żyć nie da, ani dla ciebie , ani dla psa to nie jest dobre rozwiązanie:shake:
  5. widać pannica ma charakterek i starannie dobiera sobie towarzystwo:razz:
  6. rozumiem cię, nagonki rzeczywiście sa "niezdrowe" ,ale każdy z nas ma prawo do dyskusji i wyrazanie swoich opinii,to ze monika będzie obrywac to oczywisyty fakt, osobiście uważam ze nalezało jej się, na szczęscie ma dziewczyna na tyle odwagi cywilnej ze przyznala sie do bledu, widać ze ja to gryzie, moze decyzja o adopcji psa padła w złym życiowym momencie dla moniki i jej rodziny i kiedyś gdy będzie przygotowana na różne życiowe sytuacje uratuje jakieś bezdomne , porzucone zwierze dajac mu dom, wierzę ze tak będzie , ale póki co małe kuksańce słowne w tym przypadku są naturalną rzeczą by dały do myslenia, by takich sytuacji było mniej, by ktoś kto adoptuje psa miał na tyle wyobrazni że ten fakt zmienia całe jego życie i życie psa
  7. zaba 14-dziwi mnie twoja pobłażliwość monika i shilla- mam nadzieję ze to doswiadczene rzeczywiscie czegoś cie nauczyło, wpłata na konto jak najbardziej wskazana
  8. moze nie byli dla siebie stworzeni? a poważnie to całe szczeście ze pani była na tyle odpowiedzialna ze przyprowadziła mała damę do ciebie, co do brojenia to mając taka wesoła kompanię z którą majka zostaje podczas nieobecności domowników o wiele mniej teskni , ma na pewno mase kreatywnych zajęć i nie w głowie jej psoty,cóz trzymamy kciukasy za nowy domek
  9. no prosze takie slodkie malenstwo a tak rozrabia, kto by pomyslał:evil_lol:?
  10. a ja jestem innego zdania, jeżeli adoptuje sie psa zwłaszcza psa po przejściach nalezy wykazać się odpowiednią dojrzałością, całkiem możliwe że monika chciała dobrze ale w sytuacji gdy jej życie się zmienilo postanowila nie zastaniając się dłużej pozbyć się problemu, jeśli chciała wyjechać do angli powinna zapewnić shili nowy dom, znaleźć nowe państwo dla suńki a nie wyjechać bez troski o dalsze losy psinki a później gdy sprawa zakończyła się szczęśliwie okazywać skruchę, monika w przypadku swoich dzieci zapewne nie postąpiła by podobnie, na pewno zapewnilaby im właściwą opiekę pod kochająym okiem rodziny, a z shilą postapiła inaczej bo przecież to tylko pies i dlatego ma prawo oburzać takie zachowanie, mnie oburza , wręcz brak mi słów:angryy:
  11. rzeczywiście pięknie się szczerzy i niech tak juz będzie cały czas:cool3:
  12. co do długoucha to w tym przypadku na jakiekolwiek porozumienie nie ma szans-zaliczyli pierwsze spotkanie - i o ile nando był zachwycony nowym towarzyszem to ciapek tego zachwytu nie podzielała- a było to tak, najpierw wąchali się delikatnie przez kraty terrarium ciaposława, wiec wyjełam ciapka z kalki i deikatnie podsunełam nando pod nocha żeby mogł obejrzeć kumpla w pełnej okazałości, nando niuchnął dwa razy nosem polizał ze trzy a potem głowa ciapka znikła w jego paszczy a ja poczułam przyspieszone bicie serducha mego króla...... na szcęście wszystko isę dobrze skończyło , nando wypluł ciaposława, potem próbował okazywać wzgledem niego skruchę ale królik zakopał sie w sianku i prychał zdenerwowany
  13. dawno tu nie zaglądałam aż wstyd:oops:, ale postaram sie to szybko nadrobić- nando zadomowił się już na dobre, korzysta ze swojej budy, ale ostatnio mam wrażenie, ze czasem śpi razem z arisem-nie jest to jednak udowodnione naukowo- nie moge go oduczyć kopania dołów, pod tym względem jest typowym łajdakiem:razz:- tzn nowa dziura powstaje, gdy nas nie ma w domu-a ze pracować trzeba więc dziur przybywa-nie zlości mnie to za bardzo bo bardzo dobrze wiem w jakim celu owe dziurzyska powstają-po prostu psiaki wykopywujA sobie rózne korzonki z ziemi i się nimi bawią- są skazane na takie prymitywne zabawki bo gdy raczyliśmy ich typowymi piszczałkami nando zachowywał się jak typowy stażnik i od razu rzucał się arisowi do gardziołka, musieliśmy więc wyeliminować zarzewie walk, poza tym chlopaki się pieknie dogadują, tylko arisa czasem mi żal bo zdominowany został okrutnie-np:gdy załączamy alarm który wydaje wysokie tony na które psiaki bardzo żywo reagują ris zawsze do tej rozszczekiwał się niesamowicie- nando załapał ze jest to zachowanie nie pożądane i teraz kiedy alarm się załącza nando dosłownie zakuzuje arisowi poszczekiwać-potrafi osiągnać to podgryzaniem i swoją bojową postawą, wciąż niebezbiecznie jest podczas jedzenia-aris pochłania swoją porcję w extremalnie szybkim tempie z ogonem wtulonym w swój brzuszek tak się biedny leka, i nie pomaga tutaj nawet fakt, że na czas posiłku psy są odgradzane od siebie, tak samo na wspólnych spacerkach -nando niby sie pilnuje arisa i biega za nim krok w krok ale jak tylko aris za daleko jego zdaniem odbiegnie od nas od razu jest poskramiany wychowawczym kłapnięciem zębisk -fakt że krew się nie leje ale chwilami naprawde zal patrzec na seniora,że taki młokos nim pomiata
  14. widząc cierpienie brajla kolejny raz uświadamiam sobie że rasa ludzka przez jakąś niewyobrazalną pomyłkę jest rasą nadrzedną w naszym świecie:angryy: Pani Edyto moc błogosławieństw za Pani wyjątkowe serce pełne miłości....
  15. słodkie kochane biedactwo, ale teraz już będzie tylko lepiej:cool3:
  16. odwiedziny wskazane -ale dopiero jak luna zakocha sie w swojej nowej pani najwcześniej po 2-3 miesiacach- tak myśle, a co do domku może to i lepiej że lunka będzie miała pańcie na wyłączność? pewnie jest z niej monogamistka i :razz: tyle
  17. ech te mamy-ewusku duża kobietka z ciebie masz już własne życie własną rodzine, to ty uratowałaś psiaka, związałaś się z nim więc twardo postaw na swoim -jeśli mama nie jest zdecydowana a wy macie ku temu warunki żeby dać ringo kochający ciepły dom to bierz go stamtąd i już, powiem ci tylko w zaufaniu że z mojej mamy szantazystka jest pierwszej wody i chodziaż nie wiem jakby mi marudzila to wie że ze mnie jest kawał cholery i nie ma ze mną szans :evil_lol: , trzeba czasem przejść na złą stronę mocy-ty też możesz:cool3:
  18. moniu współczuję ci , jeśli dojdzie do waszego rozstania -nie będzie ci łatwo-więc może warto spróbować jeszcze raz? niedawno adoptowaliśmy psiaka(nando) w domu był już jeden pies 5 letni aris ,ich początki nie były najlepsze, były o siebie bardzo zazdrosne, dochodziło do ostrych "zabaw" z powarkiwaniem, i myśleliśmy że juz się nie zaakceptują,nando jako pies po przejściach - w trakcie leczenia rany po wrośniętej metalowej obroży domagał się stale naszej uwagi - po prostu musiał byc numerem jeden, nie dopuszczał arisa do nas rzucał się na niego agresywnie, i owszem kiedy my byliśmy w pobliżu i unikaliśmy arisa wszystko było w porządku, ale wystarczyło tylko zostawić ich na chwilę a już ze sobą walczyli-zazdrośc wzmaga jeszcze fakt ze nowoprzybyły mieszka razem z nami w domu, aris natomiast mieszka na zewnątrz, kiedy wychodzimy do pracy nando jest wypuszczany na zewnatrz, na szczęście nasz ogród jest podzielony więc każdy z pupili miał swoją część ogrodu i to rozdzielenie zaczeło zdawać egzamin-psy były w sumie rozdzielone przez około 1,5 miesiąca-spiotykałay się bardzo rzadko tylko podczas posiłków które spożywały pod naszym czujnym okiem, nando w tym czasie uświadomił sobie ze jest w hierarchii wyżej bo ma wstep do domu i śpi razem z państwem, zdążył się przyzwyczaić do obecności kolegi zza płotu, a także uświadomil sobie że to faktycznie jest jego dom i że już zawsze z nami będzie i ze nikt mu nie zagraża , postanowiliśmy że skoro rana nando sie zrosła można zaryzykować pozostawienie ich razem-i okazało się że razem potrafią się bardzo pięknie bawići razem broić , nadal trzeba uważać podczas ich wspólnych posiłków by nando sie nie rzucił na kolegę, ale postępy sa ogromne -możliwe że dla rudej przebywanie z drugim psem podczas waszej nieobecności jest ogromnym stresem i próbuje go rozładować tak jak potrafi ,na pewno widzi w nim konkurenta i może chce wywalczyć sobie lepszą pozycję, w końcu on był tu wcześniej od niej więc trzeba kolego wygryźć gdy nikt nie patrzy:cool1: może warto więc jeśli macie takie warunki rozdzielić psiaki a po tym jak luna sie w pełni zaklimatyzuje, poczuje że nie jest zagrożona połączyć je z powrotem.....
  19. a potem wieczorne mizianko przed spankiem [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img151.imageshack.us/img151/3596/s5001227sl4.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img85.imageshack.us/img85/7876/s5001231yz5.jpg[/IMG][/URL]
  20. a potem znów zabawa [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img85.imageshack.us/img85/8265/s5001218ln2.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img85.imageshack.us/img85/8770/s5001420lc8.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img151.imageshack.us/img151/666/s5001404ma1.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img524.imageshack.us/img524/1059/s5001401fg8.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://g.imageshack.us/g.php?h=524&i=s5001401fg8.jpg][IMG]http://img524.imageshack.us/img524/1059/s5001401fg8.e9cacdc320.jpg[/IMG][/URL]
  21. wieczorem wracamy my a nando pędzi prost5o do swej michy [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img151.imageshack.us/img151/7636/s5001265pg2.jpg[/IMG][/URL] nando -najlepszy przyjaciel .....lodówki:razz: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img237.imageshack.us/img237/9310/s5001263gk1.jpg[/IMG][/URL]
  22. oprócz tego psiaki ostro stróżują [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img85.imageshack.us/img85/3640/s5001362mv2.jpg[/IMG][/URL] i lenią się w krótkich chwilach spokoju [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img85.imageshack.us/img85/2975/s5001380el9.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img151.imageshack.us/img151/165/s5001368xv0.jpg[/IMG][/URL]
  23. bo z ariska też jest niezły rozrabiaka URL=http://imageshack.us][IMG]http://img151.imageshack.us/img151/8178/s5001374os6.jpg[/IMG][/url]
  24. aż nando ze zmęczenia szuka wytchnienia w swojej budzie [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img166.imageshack.us/img166/2227/s5001364qm0.jpg[/IMG][/URL] do momentu kiedy aris nie zacznie go zaczepiać [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img151.imageshack.us/img151/1189/s5001366eh0.jpg[/IMG][/URL]
  25. raz na górze [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img85.imageshack.us/img85/8541/s5001395yk9.jpg[/IMG][/URL] raz na dole [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img85.imageshack.us/img85/2258/s5001393si6.jpg[/IMG][/URL]
×
×
  • Create New...